U ważność - wiktoria
Poezja » Wiersze » U ważność
A A A

 

stworzyłem cię z roztęsknionych myśli
by dostać to czego nie mam
nie widzę nie dotykam
 
dzięki temu istnieję bardziej
bardziej niż możesz sobie wyobrazić wiem
że jestem z tobą we wszystkim
choć tylko przyglądam się
z odległej perspektywy bez zasięgu
 
gdybym cię unicestwił
przestał widzieć dotykać i mieć
stałabyś się naprawdę
by zapobiec utracie życia
mówiąc jestem tu zobacz dotknij i miej
już nie na myśli
 
ale nie potrafię pozbyć się wyobrażenia
pozwolić zgasnąć choć na moment
z obawy że gdy znikniesz
sam przestanę istnieć

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wiktoria · dnia 05.08.2017 08:56 · Czytań: 152 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 11
Komentarze
Usunięty dnia 05.08.2017 10:18
Małe dzieci lubią się uczyć, ludzie w starszym wieku zaczynają coraz bardziej bać się nauki, bo ucząc się stajemy się w pewnym sensie kimś innym. Używając języka informatyki, przeprogramowujemy się i wprawdzie dysk i zapisane w pamięci dane są te same, ale inne programy już je przetwarzają . Takoż głoszą przynajmniej podręczniki do psychologi uczenia się. Dlatego też w tak konserwatywnym kraju jak nasz tak bardzo ceniona jest tradycja. A dobrze wychować dziecko, znaczy wychować go na swoje podobieństwo. Zawsze mnie to denerwowało.

Tak sobie piszę na pozór w oderwaniu od Twojego tekstu, ale nie do końca. Podmiot liryczny stworzył sobie bowiem pewien wewnętrzny twór uczuciowo-myślowym, do którego przywiązał się tak bardzo, że boi się, że gdyby go porzucił, przestałby być sobą. O tym, co to za twór - czy np. wyobrażenie to jakiejś osobie (fałszywe czy prawdziwe) - nie chce mi się specjalnie rozmyślać, bo specjalnie nie interesuje mnie ten aspekt wiersza. Można wprawdzie domniemywać, że to osoba realnie istniejąca i gdyby podmiot liryczny nawiązał z nią rzeczywiste relacje, jej obraz (pozostający obecnie w sferze idealizacji) mógłby prysnąć - nie wytrzymując konfrontacji z rzeczywistością.

Zgrabnie to napisane, chociaż mnie nie porywa.

Najlepszego!
mr.odysseus dnia 05.08.2017 10:44 Ocena: Świetne!
Z jednej strony piękny romansik acz niespełniony, z drugiej opis strachu umysłu przed unicestwieniem w medytacyjnym rozpuszczeniu. Tak czy siak, super :)
wiktoria dnia 05.08.2017 11:18
Projekt MaddAddam, może gdybyś dotarł do sedna wiersza to by Cię porwało.

Nie mniej jednak interpretacja trafna, choć początek komentarza niewiele ma z wierszem wspólnego.

Projekt MaddAddam napisał:
Podmiot liryczny stworzył sobie bowiem pewien wewnętrzny twór uczuciowo-myślowym, do którego przywiązał się tak bardzo, że boi się, że gdyby go porzucił, przestałby być sobą.

A może dopiero zacząłby być sobą? Kto wie.

Podoba mi się końcowa refleksja Twoim komentarzu. Rzeczywiście, może tak być, że trzymamy marzenia w umyśle z obawy przed rozczarowaniem.

Dziękuję za komentarz i również najlepszego.

Panie Odyseuszu, strach jest tu trafnym słowem, tylko czego peel tak naprawdę się boi? Projekt MaddAddam podał całkiem trafne odpowiedzi. Kto wie, może są jeszcze inne. Romansik, jak to nazwałeś to tylko symbol, można tu sobie wstawić, co komu odpowiada.

Cieszę się, że wg Ciebie super.

Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)
Usunięty dnia 05.08.2017 11:32
Sobą jest się zawsze - tzn. zawsze żyje się w jakiejś iluzji na temat własnej osoby, można tylko te iluzje zmieniać na inne. Dlatego nie interesuje mnie kim zacząłby być, ani kim jest - interesuje mnie tylko to, że boi się zmiany.

Początek mojego komentarza ma wiele wspólnego z wierszem, bo mówi o mechanizmach rządzących psychiką. Ten wiersz chcesz tego czy nie może być szeroko interpretowany w tej właśnie warstwie. Zaś samą zawartością psychiki podmiotu lirycznego nie jestem specjalnie zainteresowany i może dlatego właśnie umyka mi sedno. Zresztą mało tu wskazówek, żeby to sprecyzować. Może gdyby tytuł był ludzki, a tu Autorka poszła drogą rebusów. Nie chce mi się specjalnie gimnastykować umysłu nad takimi zagadkami. Nie mam zresztą czasu, a gdybym miał, wolałbym pograć w szachy ze sztuczną inteligencją na jednym z wyższych poziomów trudności.
wiktoria dnia 05.08.2017 12:16
Projekt MaddAddam, skoro Ci się nie chce, to dlaczego poświęcasz swój czas na pisanie komentarzy o tym, że Ci się nie chce? Chyba jednak masz czas, skoro piszesz obszerne komentarze, bardziej dotyczące Ciebie samego, niż wiersza.

Dla mnie jako autora niewiele to wnosi. Sednem wiersza nie jest psychika podmiotu lirycznego i wcale nie oczekuję dogłębnej interpretacji. Przyjmuję Twój komentarz dotyczący tekstu i Twoje spostrzeżenia są dla mnie bardzo ciekawe i trafne. Jednak nonszalancja jaką tu prezentujesz jest niepotrzebna, bo nie ma związku z tekstem.
Usunięty dnia 05.08.2017 12:27
Piszę o tych aspektach wiersza, które mnie interesują.

Zaś moja nonszalancja jest odpowiedzią na nonszalancję autorów (gdzieś o tym już pisałem), którzy sądzą, że wiersze mają być rebusami i im trudniej je rozszyfrować, tym znaczy się wiersz jest lepszy, autor inteligentniejszy itd. Może dlatego właśnie nie ma przyszłości dla poezji, bo autorzy są tak zadufani w sobie, że sądzą, że ktoś całkiem obcy będzie prowadził skomplikowane studia nad ich wewnętrznymi (jakże istotnymi dla losów świata) rozterkami.

Nie wiem - czytam Herberta, Różewicza, Szymborską i bez żadnego trudu wszystko rozumiem, czytam Świetlickiego i też wszystko jasne, czytam nawet takiego Tkaczyszyna-Dyckiego i też się orientuję o co chodzi. A tu portal w końcu dla amatorów i nie mogę zrozumieć połowy wierszy - oczywiście nie dlatego, że słabe one i zagmatwane, tylko autorzy tacy genialni, że przeciętny śmiertelnik ich nie zrozumie.

A komentarze piszę rozległe bo projekt MaddAddam jest przedsięwzięciem rozległym i zakrojonym na szeroką miarę.
mr.odysseus dnia 05.08.2017 12:52 Ocena: Świetne!
wiktoria napisała:
Panie Odyseuszu, strach jest tu trafnym słowem, tylko czego peel tak naprawdę się boi? Projekt MaddAddam podał całkiem trafne odpowiedzi. Kto wie, może są jeszcze inne. Romansik, jak to nazwałeś to tylko symbol, można tu sobie wstawić, co komu odpowiada.


To trochę jak poezja trubadurów czy Pieśń nad Pieśniami, gdzie romans i miłość służy do wyrażania rzeczy donioślejszych egzystencjalnie.

Czego się peel boi?
Tego co wszyscy, jak mniemam. Często nasze wyobrażenia i obrazy na temat osób i rzeczy są tak silnie sprzężone z poczuciem siebie, że kiedy rzeczywistość zaczyna się przez nie przebijać i przekonywać nas o odstawieniu tychże, na rzecz nagiego "tego, co jest" wpadamy w panikę bo zagrożone bezpośrednio zaczyna być "ja".
I to tym jest, moim zdaniem ten utwór.

Tytuł to oczywiście słowo klucz, dlatego się nie dziwię, że dla kogoś kto nie ma doświadczenia w uważności i obserwowaniu powstawania i ginięcia myśli, wiersz może być trudny.

Z innej strony, przypomina mi to trochę konfrontację osoby wierzącej z powolnym rozpadem nagromadzonych przez całe życie obrazów i sądów na temat Boga, z którymi trzeba się rozstać by oczyszczać swój duchowy wzrok i coraz jaśniej spoglądać mu w twarz.
A to też bywa bolesne z ww. powodu.
Usunięty dnia 05.08.2017 13:06
Jeśli powyższa interpretacja jest trafna, a wygląda całkiem logicznie, czyli chodzi tu o jakieś buddyjskie bzdury, oświecenie i duchowość, nie rozumiem, dlaczego Autorka mówi, że sednem utworu nie jest psychika podmiotu lirycznego. No chyba, że mówimy innymi językami - i co dla jest psychiką, dla Autorki jest duchem, bardo czy czym tam wreszcie.
wiktoria dnia 05.08.2017 13:52
Ależ nam się tu piękna dyskusja wytworzyła. Nie przypuszczałam, że spędzę na tym prawie całe przedpołudnie. Ale miło i w zasadzie zgadzam się z tym, co tu napisaliście Panowie.

Ale do rzeczy. Project MaddAddam, wolałabym pisać Adamie, bo wygodniej, jednak sobie nie życzyłeś pewnego razu, więc piszę pełny nick. Słusznie, że piszesz o aspektach wiersza, które Cię interesują, bo masz do tego prawo. Masz prawo rozważać go pod kątem tego, co Ciebie interesuje. Ja niczego nie neguję, a wręcz Twoje spostrzeżenia uważam, za właściwie.

Natomiast nie uważam za właściwe określanie mojego sposobu pisania za nonszalancję skierowaną przeciwko czytelnikowi, żeby go upokorzyć tym, że ma trudności z całkowitym zrozumieniem wiersza. Zapewniam Cię, że tak nie jest. Każdy autor pisze tak jak czuje i lubi wyrażając w ten sposób samego siebie. Nie do każdego trafia dany rodzaj poezji, bo nie wszyscy jesteśmy tacy sami i nie mamy tej samej wrażliwości czy upodobań. Wyobraź sobie jakby to były, gdyby wszyscy poeci pisali tak samo? Byłoby nudno. A całe piękno poezji polega na różnorodności formy, jak i interpretacji.
Nie wydaje mi się, żeby tu ktokolwiek uważał siebie za geniusza, tylko dlatego, że jego styl pisania jest bardziej nowatorski, inny czy nie całkiem przystępny dla każdego.
Gdyby w innej artystycznej dziedzinie, na przykład muzyce, mieć takie samo podejście, jak mi zarzuciłeś, to muzyka musiałaby być jednolita, bo inaczej oskarżyłoby się artystę, że się pyszni, bo komponuje muzykę, której dany odbiorca nie lubi czy nie czuje.
Nie o to chodzi, myślę, że to jest tylko i wyłącznie Twoje osobiste postrzeganie, niekoniecznie zgodne z tym, co jest.
Psychika podmiotu lirycznego, a oświecenie czy inne, jak to napisałeś bzdury buddyjskie, to dwie różne rzeczy moim zdaniem.

I tu odniosę się do komentarza Pana Odyseusza, który z pewnego punktu widzenia, jest jak najbardziej trafny. Można sobie rozważać tu psychikę peela, jak również jego duchowe aspekty. Myślę, że cokolwiek ktoś wyczyta, będzie to miało swój sens i nie wydaje mi się, że jedna interpretacja jest lepsza od drugiej, bo w pewnym sensie każda jest właściwa. Ważne, żeby czytelnik czuł utwór, znalazł w nim coś dla siebie, wyciągnął refleksje, bo raczej nie ma jednej uniwersalnej interpretacji wiersza i moim zdaniem nawet nie powinno być. Bo wówczas nie byłoby żadnej, nikt nie jest w stanie trafić dokładnie w sedno tego co autor miał na myśli, bo nie jest nim. No chyba, że to jakaś bratnia czy bliźniacza dusza. Wszystko rozpatrujemy ze swojego indywidualnego punktu widzenia, a że każdy z nas jest inny, to co innego wyczytuje.
Każdy z nas ma swoja prawdę i cieszę się, że zechcieliście ją tu przedstawić. Bo właśnie swoją prawdę pisze się w komentarzach, a nie autora, tak naprawdę. Ona częściowo się pokrywa, ale do końca nią nie jest. I nic w tym złego.

Pisząc ten wiersz, miałam na myśli tak naprawdę kwantową teorię tworzenia rzeczywistości, o tym, że obiekt podąża za uwagą i jako rekwizytu użyłam marzenia, z którego peel, boi się zrezygnować, bo ma wrażenie, że to marzenie utrzymuje go przy życiu, jak również z obawy przed rozczarowaniem, co bardzo pokrywa się z Waszymi interpretacjami, które rozszerzają mój przekaz.

I tym sposobem myślę, że doszliśmy do złotego środka, choć tego nie planowałam. Jak również nie spodziewałam się, aż takiego odzewu.

Za co dziękuję i miłego dnia życzę. :)

Projekt MaddAddam napisał:
A komentarze piszę rozległe bo projekt MaddAddam jest przedsięwzięciem rozległym i zakrojonym na szeroką miarę.


Abstrahując od tematu, czego ten projekt dotyczy jeśli można wiedzieć?
Usunięty dnia 05.08.2017 14:04
Żeby zgłębić tajniki Projektu MaddAddam musisz najpierw przeczytać trylogię Margaret Atwood "MaddAddam" w następującej kolejności "Oryks i Derkacz", "Rok Potopu", "MaddAddam". Następnie złożyć śluby posłuszeństwa i milczenia, a być może zostaniesz przyjętą w skład tej podziemnej organizacji, która prowadzi różnego rodzaju ściśle tajne misje na całym świecie, jedną na tym Portalu.

Ale się rozgadaliśmy. Zlecenie nie napisane, pokój nie posprzątany, trawnik nie wykoszony. Ten Portal jest normalnie czasożerny i uzależniający.
wiktoria dnia 05.08.2017 16:57
Jestem typem niezależnego indywidualisty, więc raczej nie skorzystam, ale dziękuję za przybliżenie. :)
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
hopeless
23/10/2017 13:40
Miladora Poprawiłem, dzięki:) Avatar też już jest. Miło mi,… »
Miladora
23/10/2017 13:33
Chyba wystarczy powiedzieć, że nie rozczarowałaś mnie. :)»
dziewczynka bez imienia
23/10/2017 12:39
Być może był to pospiech, a być może, jako osoba mało… »
braparb
23/10/2017 12:33
Piękny. Prostota i lekkość. Gratuluję. »
pociengiel
23/10/2017 11:38
Chłostany, w pocie czoła swoją stawę będziesz zdobywał Tak… »
Miladora
23/10/2017 11:32
Masz dobrą rękę do tytułów, panie F. :) Ale przyjrzyj się… »
Miladora
23/10/2017 11:13
To nie jest kwestia tego, że podoba mi się bardziej, bo… »
Miladora
23/10/2017 11:01
Tak - braparb dobrze poradził. :) Teraz tytuł zachęca, a… »
dziewczynka bez imienia
23/10/2017 10:55
Miladora, dziękuję za Twój komentarz. Znowu odrobiłaś za… »
Jaga
23/10/2017 10:52
Carvedilol, bardzo dziękuję za komentarz :) Poprawki… »
Miladora
23/10/2017 10:47
Na dołek dobra jest praca. Dobre słowo od czytelników… »
introwerka
23/10/2017 10:35
Zolu, dziękuję pięknie za ciepły odbiór wierszydła :)»
pociengiel
23/10/2017 10:19
Taż piszę o tym przez co jednak przeszedłem. Arrivederci… »
Krzysztof Konrad
23/10/2017 10:15
Co Ty pieprzysz, człowieku. Nie czytasz, nie komentuj i tyle… »
pociengiel
23/10/2017 10:10
Szłusznie piccola e fragile. Na przyszłość lepiej machnąć… »
ShoutBox
  • JOLA S.
  • 23/10/2017 00:10
  • Droga Milu, skończyłam, tuż po północy. Cóż za, piękny widok.:)
  • Miladora
  • 22/10/2017 22:00
  • AGNESKO! Zbawienie przyszło! :)
  • Miladora
  • 22/10/2017 21:43
  • Agnesko - masz odpowiedź. :)
  • Infernus
  • 22/10/2017 20:30
  • Pisanie komentarzy na tel jest nader męczące :)
  • allaska
  • 22/10/2017 19:53
  • Silvus, dzięki :) sprobuje
  • Silvus
  • 22/10/2017 19:44
  • @Allasko, wiadomość wyślij do kogoś z redakcji.
  • akacjowa agnes
  • 22/10/2017 19:16
  • Oki, czekam na Ciebie, jak na zbawienie ;)
  • Miladora
  • 22/10/2017 18:50
  • Agnesko - niedługo wrócę. :)
  • Miladora
  • 22/10/2017 18:40
  • Już odbieram, Agnesko. :)
Ostatnio widziani
Gości online:59
Najnowszy:Provencio12
Wspierają nas