Stwardnienie niechciane - wiktoria
Poezja » Wiersze » Stwardnienie niechciane
A A A

 

I
wszystko żyje. wszystko umiera.
ja nie. tylko czas zabijany pędem
nieproduktywnych oczekiwań. znika z wyobrażeń.
poczucia, że istnieje i biegnie
ubłagane życie, bez wszystkich bez.
bez miary, bez ograniczeń, bez utraty. tchu
trzeba, by trwać. wciąż. jestem,
rozmyślnym ideałem, który odstręcza,
od prozy nieżycia.


II
zapalam się w bezkresie. w nieskończoność,
wchodząc w te same miejsca i daty.
odżywam, samoodradzającym się mechanizmem.
mobilne perpetuum, w granicznych tik tokach. myśli,
słowa, kroki. jednokierunkowo, niknę
w istnieniu bez, sensu. zrozumienie łączy
w potrzebie przetrwania, siebie samej.
nigdy nieodnalezionej. do końca,
byle tylko, jak i po co. to wszystko.

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wiktoria · dnia 16.08.2017 08:53 · Czytań: 230 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 15
Komentarze
Silvus dnia 16.08.2017 10:16
Najpierw tytuł: nie lubię chorób. I co ma stwardnienie do reszty?

Cytat:
tylko czas za­bi­ja­ny pędem
nie­pro­duk­tyw­nych ocze­ki­wań. znika z wy­obra­żeń.
po­czu­cia, że ist­nie­je i bie­gnie
ubła­ga­ne życie, bez wszyst­kich bez.

Czy słowo "poczucia" jest w liczbie mnogiej, czy też oznaczają te stwierdzenia, że czas "znika z poczucia"?

Cytat:
je­stem,
roz­myśl­nym ide­ałem, który od­strę­cza,
od prozy nie­ży­cia.

Możesz być rozmyślna, możesz być ideałem, możesz odstręczać, ale dlaczego od prozy nieżycia?

Cytat:
mo­bli­ne per­pe­tum

Czy ma być perpetum przez jedno "u"? W mobilnym literówka.

Cytat:
tik to­kach

No, a to fajne.

Jest jakiś pęd, to wiem. Sens trudno mi złapać. Bardzo dobrze wypada w tym pędzie treści (statyczności formy?) podział na dwie strofy.

Wyjaśnij mi troszkę...

Pozdrawiam Cię, Justynko.
wiktoria dnia 16.08.2017 10:43
Michałku, musiałabym napisać interpretację całego wiersza, żeby Ci wyjaśnić. Statyczność, którą napisałeś, to dobry trop. A stwardnienie dotyczy emocji. Tyle powiem.

"poczucie" dotyczy odczuwania
"proza nieżycia" jest odwrotnością prozy życia

Literówkę poprawię, a czy powinno być dwa u to powiem szczerze, że nie wiem, bo z podwójnym u to nie jest polska nazwa, a ja to wyrażenie spolszczyłam. Pomyślę o tym.

Widzę, że natchnęło Cie na komentowanie. Miło mi, że do mnie również zajrzałeś.

Też Cię pozdrawiam serdecznie :)
Silvus dnia 16.08.2017 10:46
Dziękuję, Justynko. Ja wiem, postaram się do domyślności. Widzę, że tę prozę mogłem sam zrozumieć (jaki ja...).
introwerka dnia 16.08.2017 13:11
Niesamowicie podobają mi się użyte przez Ciebie neologizmy bądź kontaminacje: stwardnienie niechciane, mobilne perpetum, tik tok. Są jak bakalie dodające smaku ciastu, albo jak perły nawlekane na zgrzebną, ciągnącą się nić naszego życia - którego smak nawet przestaliśmy czuć. W ogóle odnoszę wrażenie, jakby wiersz był napisany metodą nizania kolejnych paciorków, kolejnych łez, które zgodnie z tytułem twardnieją w perły. Frapujący naszyjnik.

Pozdrawiam serdecznie :)
Brudnopis dnia 16.08.2017 14:46
Tytuł najbardziej do mnie przemawia i bardzo dobry. Skojarzenia z chorobą nie dostrzegam.

Wewnętrzna walka z wielkim znakiem zapytania, bo wszystko żyje i umiera, a ja nie. Nie zazdroszczę takiego zawieszenia.

który odstręcza od prozy nieżycia
Tu chyba jest apogeum rozchwiania, sprzeczności, braku akceptacji. Może odwagi nazwania rzeczy po imieniu. Gdyby który odstręcza aż do nieżycia, to była by zgodność myśli, przekazu. Jakaś iskierka, że dostrzegam. A tak, jakbym nie chciał dostrzec, bronił się. Na wszelki wypadek dopiszę, nie komentuj. To twój wewnętrzny świat, a czytelnikowi o pomyłkę nietrudno.

Pisanie tak osobistych rzeczy, które kierują wzrok innych wyłącznie na wnętrze piszącego, wymaga odwagi. Co dobrego jeszcze, to przedmówcy uwypuklili. :)
wiktoria dnia 16.08.2017 15:27
No kto by pomyślał, że ten wiersz będzie miał tak pozytywny odbiór. Napisałam go dość dawno i nie czułam potrzeby podzielenia się z nim, bo nieszczególnie do mnie przemawiał. Widać niekiedy autor sam musi dojrzeć do swoich wierszy.

Introwerko, pięknie go opisałaś. Dokładnie tak można go widzieć, jak paciorki czy twardniejące po kolei łzy.

Dziękuję Ci za tę słodycz dla mojej duszy. :)

Brudnopisie, nie pomyliłeś się co do interpretacji. Bardzo dobrze wejrzałeś w wewnętrzny świat podmiotu wiersza. Sama chyba nie umiałabym go tak nazwać.

Tobie również dziękuję.

Pozdrawiam :)
Miladora dnia 16.08.2017 19:03
wiktoria napisała:
a czy powinno być dwa u to powiem szczerze, że nie wiem,

- perpetuum -
https://sjp.pwn.pl/sjp/perpetuum-mobile;2499393.html

Cytat:
nigdy nie od­na­le­zio­nej.

- nieodnalezionej -
https://sjp.pl/nieodnaleziony

A poza tym dobry wiersz, Wiki.
Ta szarpana forma to jak szarpanie się z życiem, podczas którego - chcąc nie chcąc - obrastamy w pewne skorupy.

Miłego :)
Silvus dnia 16.08.2017 19:18
Miladora napisała:
szarpanie się z życiem

Coś w tym jest. To brzmi sensownie.
wiktoria dnia 16.08.2017 22:45
Milu, dziękuję za fachowe informacje. Sprawdzałam pisowonię perpetuum wcześniej, ale miałam wątpliwości ze względów, o których napisałam poprzednio. Poprawki oczywiście naniosę.

Trafne porównanie szarpanej formy z szarpaniem się z życiem.

Dziękuję za komentarz i dobre słowo o wierszu.

Pozdrawiam :)

Michałku, ja nie wiem czy szarpanie się z życiem jest sensowne. Popatrz na wiersz jak przez to czuje się peelka.

Ale wiem, chodziło Ci o coś innego.
al-szamanka dnia 17.08.2017 19:03 Ocena: Świetne!
Pomimo że nie przepadam za tego typu wierszami, to jednak dałam się wciągnąć jak zahipnotyzowana.
Bo takiego ładunku, nieuporządkowanych, wymykających się emocji często się nie spotyka.
Uważam, że doskonale oddałaś chaotyczny, rozgorączkowany i rwący się rytm prozy nieżycia .
A tytuł pasuje mi do tekstu idealnie. Powiedziałabym, że zawiera w sobie porządną dozę gorzkiego humoru, jak doprawiony piołunem.
Cytat:
czas za­bi­ja­ny pędem
nie­pro­duk­tyw­nych ocze­ki­wań

Hm, zdarza się, nawet tym bez stwardnienia niechcianego.

Pozdrawiam :)
wiktoria dnia 17.08.2017 22:44
Al-szamanko, miło mi, że wiersz Cię zainteresował. Taki ładunek różnych emocji pewnie czasem zdarza się każdemu.

Cieszy mnie Twój pozytywny odbiór.

Dziękuję Ci za komentarz i pozdrawiam :)
Usunięty dnia 19.08.2017 11:42
Zwykle nie komentuję wierszy z górnej półki. Nie znam się na poezji, mam przyziemną duszę prozaika.
Ale te dwie miniatury są bardzo bliskie mojemu postrzeganiu świata. Oryginalna metaforyka, bardzo emocjonalna.
Wersyfikacja trochę na wyrost, imo. Bardziej to proza poetycka niż liryka.
wiktoria dnia 19.08.2017 12:08
Bo wiersz mówi o prozie życia, nie o liryce. ;)

Miło mi, że do mnie zajrzałaś Lady i wiersz przypadł Ci do gustu. Półka nie ma wielkiego znaczenia. Ja przeskakuję z jednej na drugą i na każdej znajduję coś ciekawego dla siebie. Tu jest po prostu forma nieco ambitniejsza i wcale nie trzeba się bardzo znać, żeby wiersz trafił do czytelnika.

Dziękuję bardzo za komentarz.

Pozdrawiam :)
Krzysztof Konrad dnia 23.08.2017 21:51 Ocena: Bardzo dobre
Tytuł mnie tu przyciągnął jak lep, bo Lubie choroby, jakby to nie brzmiało. Ten wiersz jest ciężki, sporo nad nim myślałem i skumalem. Niektórzy sądzą, że to źle dla twórczości literackiej, ale poezja powinna zmuszać do wglebienia się w nią całą duszą i nie powinna być prosta. Wtedy byłaby prozą. Jeśli chodzi o rymy, to nie jestem fanem takiej abstrakcji z nimi, bo ni to jakiś szyk, ni to rytmiczne, ale też jakoś super nie przeszkadza. Mimo przekazu, na pierwszy rzut oka, na tle somatycznym, ja odbieram go jako pewien manifest w odniesieniu do marnotrawstwa we wszelakiej formie.
wiktoria dnia 23.08.2017 22:08
Krzysztofie, tutaj raczej nie ma rymów. Chyba miałeś na myśli wersyfikację. która rzeczywiście jest nietypowa, ale najbardziej trafnie oddaje stan emocjonalny peela.

Krzysztof Konrad napisał:
Mimo przekazu, na pierwszy rzut oka, na tle somatycznym, ja odbieram go jako pewien manifest w odniesieniu do marnotrawstwa we wszelakiej formie.


Ciekawa interpretacja. W sumie tak też może być. Niespełnienie niesie za sobą marnotrawienie. A jeśli chodzi o odniesienie somatyczne, to jest tak, że każdy negatywny stan emocjonalny zawsze odbija się na ciele w postaci pewnych dolegliwości, więc tło somatyczne jak najbardziej słuszne.

Dziękuję Ci bardzo za komentarz. Miło mi, że do mnie zjarzałeś.

Pozdrawiam :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
MasterYoda
17/11/2017 22:18
Jako że również wychowywałem się w bloku i całe życie w nim… »
MarcinD
17/11/2017 22:15
Cóż, można mieć gorszy moment ;-). Zabrakło dodatku… »
MasterYoda
17/11/2017 22:10
I co że tekst stary haha. Czyta się przyjemnie, szybko i… »
Alen Dagam
17/11/2017 21:57
Kochana szamanka. Dziękuję. Czytałam tekst przed… »
Alen Dagam
17/11/2017 21:51
Dziękuję ślicznie, panowie. Przemyślę sobie wszystko,… »
JOLA S.
17/11/2017 21:43
Michale, dzięki. :) Bardzo gęsty, wzruszający tekst,… »
al-szamanka
17/11/2017 21:43
Tadeuszu, teraz sam możesz podarować Isi stokrotki. »
Niczyja
17/11/2017 21:25
Mi też się podobało. Coś jeszcze potrafię czuć. »
Melock
17/11/2017 21:25
Jeśli to byłby index, czy coś na wzór spisu treści to… »
Lilah
17/11/2017 21:23
Pięknie napisane, delikatnie, wzruszająco. Dzięki, Michale,… »
Melock
17/11/2017 21:17
Hahahaha, znakomite, masz człowieku dystans do siebie. Na… »
Gaston Bachelard
17/11/2017 21:15
Nie wiem o co próbujesz mnie zapytać, Szanowny Panie… »
hopeless
17/11/2017 21:02
Gaston Bachelard tak naprawdę każde pokolenie ma swoją… »
Jacek Londyn
17/11/2017 20:54
"I co ja teraz mam zrobić?" Myślę, że jeszcze… »
Gaston Bachelard
17/11/2017 20:45
Moje Pokolenie pojechało by po takiej bandzie. A może nawet… »
ShoutBox
  • mike17
  • 17/11/2017 21:43
  • Z Tadeuszem byliśmy bardzo blisko, i teraz, kiedy Go zabrakło, coś w duszy płacze. Wracam do Jego wierszy, do Jego spuścizny. I uśmiecham się, że dane mi było mieć takiego Przyjaciela.
  • Alen Dagam
  • 17/11/2017 21:23
  • Oj, przysnęło mnie się. Dzień dobry wieczór ponownie. Przemycam raz jeszcze naszą forumową burzę mózgów - raj dla giętkich języków. Zapraszamy do pomocy! [link]
  • al-szamanka
  • 17/11/2017 21:18
  • Michale, dziękuję, że przypomniałeś tę miniaturę - popłakałam się. Isia na pewno dostała stokrotki... na pewno!
  • mike17
  • 17/11/2017 20:03
  • Chciałbym polecić piękną i wzruszającą miniaturę Tadeusza : [link]
  • mike17
  • 17/11/2017 18:43
  • Ostatnie dni GŁOSOWANIA zapraszają i wzywają do obywatelskiego obowiązku - głosujcie, a poznamy zwycięzcę : [link]
  • SanaiStark
  • 17/11/2017 18:15
  • A na wieczór podsyłam taki oto śliczny utworek: [link]
  • BeNeK
  • 17/11/2017 17:48
  • A ja w taki już zimny wieczór zapraszam na grzańca :D i honorowa kolejka dla @Alen ;)
  • Alen Dagam
  • 17/11/2017 17:04
  • Dobry wieczór, ludziki, w piąteczek. Zapraszamy do dyskusji o nowej stronie, jej nazwie i nowych kategoriach na PP! Zaintrygowani? [link]
  • Silvus
  • 17/11/2017 16:46
  • A sam sok?
  • SanaiStark
  • 17/11/2017 16:35
  • Pozdrawiam gorącą herbatą z sokiem z czarnej porzeczki ^^
Ostatnio widziani
Gości online:42
Najnowszy:zggxwssmv35
Wspierają nas