Przy piwie w 1939. Na jesieni jakoś - chawendyk
Proza » Inne » Przy piwie w 1939. Na jesieni jakoś
A A A
Od autora: jest to bardziej tekst do opowiadania z odpowiednim akcentem i mową ciała

Tiaaaa.

Było to chiba koło dwudzistego pirszego roka.

Taak. Pamiętam jak dziś.

Tfu. Job tfaju mać. Nadali ich psia krewi całe mrowie bolszewii.

Jedziem my między olszynami, patrzym, a tam bolszewiki na nas suną. Całe mrowi.

Ciągneli jakieś jałoszki, no ze dwora pewnie podebrali.

No dziadostwo jedne.

To co my robim? Psia ich mać.

Dawaj najprzód w ataki.

Pognał ja swoju klaczku aż jej jęzor bokiem wylezł i opuszam ja swoju lancu i dawajjj swoim kijaszkiem pierszego z brzega spuścił ja z konia.

I tak się to dziadostwo zaklinowało na nim że musiał ja to wyrzucić w szmaty i puścić bo by mnie wygieło, posadziło z tego siodła prosto w pastwisko.

Takk.

No i jak ja posadził tego pierwszego to dawaj dalej w te pędy na nich.

I miał ja małzera, taki rewolwier, tylko że z długom lufom i dawaj ja na nich z tym moim kulomiotem.

Pach i leży, pach i leży.

No i dalej ja tak. I pach, i pach, i pach.

Celował ja i siekał ich jak te szynki. A wyginali się jak kiełbasa w stodole na weselu u Mańki.

I strzelał tak ja aż mi naboji sie nie pokończyli.

Pierwszo myślał ja że coś się ścieło pod zamkiem ale jak ja zobaczył że to naboji brakło to dawaj ja rzucił tego rewolwera, a miał ja go na rzemieniu takim na ćwierć kciuka to go ja rzucił po prostu z ręki

Nooo i co ja zrobił..???

Aaaa?

A ja w te pędy za szablu.

Taaaa

I dawaj ja ciąć !

Od lewa do prawa, pierez łeb na szyje i karki.

Spuścił ja ich kilka w diabłu, a padali jak te robaki na trawie.

Tak było !

Cioł ja ich bez litości aż sam nie dostał przez łeb i aż mnie pomdliło troszki.

Job ich mać.

Taaa.

Tak było...

 

No Panie do domu pora.

I nam, bo jutro w pole.

No i wam w drogę póki noc bo w dzień coś lata wszędzi.

Lata, fruwa i węszy.

Jak za frontu u Nimca Panie.

Ale to już inna historia.

Weźcie tej co ja przyniósł słoniny. Tam leży. W gazecie ja zawinął. Bedzie co jutro wam zjeść.

 

- Dobrej nocy !

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
chawendyk · dnia 16.08.2017 12:09 · Czytań: 199 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 6
Komentarze
Lady Winter dnia 16.08.2017 19:05 Ocena: Bardzo dobre
Zabrzmiało jak gawęda przy ognisku partyzantów, hej! :)
chawendyk dnia 16.08.2017 19:09
;) :););):)a kto wie co to "jałoszka" ?:)
Lady Winter dnia 16.08.2017 21:04 Ocena: Bardzo dobre
Jałoszka mnie się nie kojarzy z niczym innym, jak z dziewiczą jałówką :)
chawendyk dnia 16.08.2017 21:12
Hehehe :) zapomniane słowo. A bardzo ładne:)...acha. Tak lubię kawę;)
JaDziekuje dnia 19.08.2017 11:30
no właśnie taka pogawędka, jak pomyślałem po przeczytaniu o Twoim pomyśle "jest to bardziej tekst do opowiadania z odpowiednim akcentem i mową ciała" to mógł by być całkiem dobry pomysł..
chawendyk dnia 20.08.2017 16:33
Te opowiadanie, to po prostu spisana moja własna "improwizacja" taki mój wój własny "stend- up" - "one man show"
Zdarza mi się w chwili słabości ;)
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Miladora
20/09/2017 12:58
Jak zwykle pomysłowo, Carve. :) Z małymi sugestiami:… »
Miladora
20/09/2017 12:34
Tjereszkowa napisała tak w znaczeniu przedłużenia czasu… »
Miladora
20/09/2017 12:28
Mnie też się podoba. :) Ale zgodnie z obietnicą przelecę… »
introwerka
20/09/2017 12:24
Zolu, dziękuję pięknie za czytanie, dobre słowo dla wiersza… »
Jacek Londyn
20/09/2017 12:19
Za głupi jestem na poezję. Sięgam to znaczeń głęboko,... i… »
Miladora
20/09/2017 11:58
Do moich gawronów akurat pasuje, Milenko. :) A mam ich… »
Miladora
20/09/2017 11:40
Na początek klasyczna wersyfikacja wiersza, gdyby ktoś miał… »
wiktoria
20/09/2017 11:27
Widzę, że nastrój jesienny trwa. Tym razem w innej formie,… »
Jacek Londyn
20/09/2017 11:17
Gdzie lekarza nie uświadczy, człowiek zdrów jest jak się… »
wiktoria
20/09/2017 11:08
Introwerko, przerósł mnie ten wiersz. Ale piszę komentarz,… »
Jacek Londyn
20/09/2017 11:05
Rozumiem Autora i jego obawy. Każdy kiedyś zaczyna, a potem… »
wiktoria
20/09/2017 10:58
Bardzo ładny wiersz Hopeless. Trochę jak dla mnie za dużo… »
wiktoria
20/09/2017 10:49
Domofonie, ten wiersz brzmi jak proza. Poezję znalazłam… »
maak
20/09/2017 10:48
Dziękuję bardzo za odwiedziny i ocenę tekstu. Bardzo… »
Tjereszkowa
20/09/2017 10:26
Początkowo nie podobała mi się wersyfikacja - bo nie lubię… »
ShoutBox
  • Jaga
  • 20/09/2017 11:49
  • Jeśli ktoś jest zainteresowany proponuję przenieść rozmowę na forum
  • Jaga
  • 20/09/2017 11:25
  • A może stworzyć rubrykę, gdzie każdy użytkownik raz w miesiącu może wrzucić anonimowo swój tekst. Inni komentują do woli. Po np. miesiącu autor się ujawnia i odpowiada na komentarze. Co Wy na to??
  • Tjereszkowa
  • 20/09/2017 08:42
  • Gramofonie, zgadywania autorów tekstów nie da się uniknąć. Ale nawet jeśli ma się podejrzenie, inaczej się podchodzi do tekstu anonimowego (mówię z doświadczenia - anonimowa publikacja to nie novum).
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:19
  • chyba ze skasowac opcje podgladu innych tekstow danego anonima...
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:16
  • tylko wtedy trzeba byłoby usunąć dotychczasowe publikacje i ich ponownie nie zamieszczac bo po tym łatwo rozpoznac kto jest kto ;]
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:11
  • też mi się podoba opcja z anonimowością, ale nie wiem czy ktoś decyzyjny czyta teraz shoutboxa wiec napiszmy petycje?
  • Tjereszkowa
  • 20/09/2017 00:23
  • Są też ludzie, którzy pamiętają portal sprzed "ostatnich" zmian i za cholerę nie mogą ich oswoić,choć co jakiś czas próbują ;). A anonimowa publikacja to najdoskonalszy sposób na prezentowanie tekstów
  • Silvus
  • 19/09/2017 23:16
  • Mike, masz rację, dla jednym nowe, dla innych stare. Ja bym optował za zmianami, ale wyobrażam sobie, że są ludzie, którzy nie chcą żadnych zmian. Nie obrzydzałbym im publikowania.
Ostatnio widziani
Gości online:46
Najnowszy:Dummy353440
Wspierają nas