Proza » Inne » Bestia
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

 

Każdy topił się w gównie, ale nikt w nim jeszcze nie utonął. W trybie incognito, na rozładowanej baterii, po ośmiogodzinnej zmianie. W ostatni ruch wprawiam ciało opancerzone warstwą potu, żeby szczęśliwie złapać autobus miejski na kwadrat. Najlepiej po przekątnej.

 

Siedemnasta.

 

Szoruję zwłoki, zataczając fragmentaryczne kółka porowatą częścią gąbki. Nasączam ją połową butelki płynu do kąpieli. Cząsteczki fetoru bestii odbijają się rykoszetem od wszystkich rzęsek skatowanych nozdrzy. Ich celem jest zajęcie mózgu. Każdy centymetr zwłok spryskuję decylitrem dezodorantu. Ale wlokąc się do bujanego fotela nie bije ze mnie zapach, a ciągnie zgniła czeluść nieprzerąbanych sęków. Narodziły się w drewnianym krzyżu, który po raz pierwszy ufundował na komunię. Bestia poczęstował mnie w mordę dziewiczym chlaśnięciem. Bo rzygami zalałem obrus. Tak naprawdę, zobaczyłem jak wytarł mięsistego gila o galaretowatej strukturze w wewnętrzną część białej koszuli. Był delikatnie zeschnięty z wierzchu. Dlatego zdołał go zahaczyć przerośniętym pazurem. Nigdy nie obcinał szponów. Tylko od czasu do czasu, na warsztacie, przeleciał je obcęgami. Gongapod okiem wytłumaczył gościom obżarstwem, jakobym wpierdalał na potęgę i się przy tym zaczerwienił. Później policzył kasę. Jak to robił, to z nerwów ściągnął całego szluga naraz. Tę akcję mam na kasecie, ale wideo wolę odpalać w głowie. Często zagryzał wąsa. Łapał go dolną wargą i puszczał. Potem odstrzeliwał jak końcówka wędki nagiętej do granic możliwości. Ścieżkę do ścięcia chaszczy pod nosem wyznacza mi pianka do golenia. Układa się w poziomą linię litery „T”. Czytałem, że nawet w sosnowej skrzynce mógłbym mieć pod nosem, zupełnie jak bestia, ten pierdolony żywopłot. Odpycham się, ale asekuruje mnie bujany fotel i potem próbuję spieprzyć od podręcznego słowniczka ortograficznego, lecz nie wystarczy go zwyczajnie odłożyć, bo nie istnieje, a kartki zapodziały się między zwojami mózgu, półkę niżej od smrodu, z którym tworzą zależności – szukałem ich, kiedy „kształt” napisałem przez er zet. Skurwiel nie powiedział, że to wyjątek, tylko rozkazał czytać głośno, od pierwszej do ostatniej kartki.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Krzysztof Konrad · dnia 18.08.2017 23:18 · Czytań: 248 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 9
Komentarze
al-szamanka dnia 19.08.2017 00:19 Ocena: Świetne!
Nie rozumiem, dlaczego wy, faceci, ciągle o tych szpilkach, jakby to było nie wiadomo co.
To jedno.
Natomiast jeśli chodzi o drugie, to zapytam: o czym piszesz?
Po wstępie i sześciu zdaniach siedemnastej wydawało mi się, że wiem. A potem to już tylko spadałam w coraz ciemniejsze kolory.
I nie przydała mi się moja wyobraźnia, ani w miarę logiczne myślenie.
Już myślałam, że może osiemnasta da jakiegoś cynka, ale niestety, czerwony dywan rzucił mnie w jeszcze większe niewiadome, a szpilki skutecznie mu w tym pomogły.
Jeśli zależy Ci na spokoju ducha czytelniczki, daj ściągę.

Pozdrawiam :)

PS.Czy bestia to choroba?
Krzysztof Konrad dnia 19.08.2017 09:54
Przepraszam z całego serca, Szamanko. Ta druga połowa to okropny babol. Poprawiłem tekst podmianka i zapomniałem usunąć ten fragment. W ogóle nie miało go być. Już go nie ma.
al-szamanka dnia 19.08.2017 10:30 Ocena: Świetne!
No dobra, ale powiedz mi o czym piszesz od siódmego zdania siedemnastej... bo nie zaznam spokoju. Co prawda świta mi, ale nie jestem pewna.
Krzysztof Konrad dnia 19.08.2017 10:50
To opowieść o moim wujaszku. Hmm, to chyba zły tekst, skoro muszę go tłumaczyć.
Maru dnia 19.08.2017 14:37
A ja zrozumiałem bez najmniejszego problemu. Najwyraźniej trzeba mieć różne złe rzeczy w głowie, żeby przyswajać takie teksty. ;)
al-szamanka dnia 19.08.2017 15:29 Ocena: Świetne!
No to teraz wiem, gdzie stoję.
Brałam pod uwagę jakiegoś psychopatę, albo ojca. Jedno nie wyklucza drugiego.
A sam tekst, czy jest zły?
Nie :)
Doskonale opisałeś bestię, prawdziwie po bestialsku, chyba "gorzej" już nie można.
Cytat:
Czę­sto za­gry­zał wąsa. Łapał go dolną wargą i pusz­czał. Potem od­strze­li­wał jak koń­ców­ka wędki na­gię­tej do gra­nic moż­li­wo­ści.

Ha, widzę to! Mogło być zabawne dla kogoś z boku, dla Twojego bohatera na pewno powodem do odruchu wymiotnego.
No i teraz mogę Ci wystawić ocenę, do tej pory powstrzymywały mnie przed tym szpilki ;)

Pozdrawiam :)
Krzysztof Konrad dnia 19.08.2017 15:50
Szpilki byłby alternatywnym projektem. Mam tendencje do kombinowania z tekstem. Dodawania i odejmowania. Przez przypadek wrzuciłem pierwotną wersję tekstu i stad te nieszczęsne szpilki.
Jaga dnia 09.10.2017 22:38
Przemiły typ :| Aż się spinają mięśnie, a oko zaczyna niedostrzegalne przez innych drgania. Teraz poradziłabym sobie z nim bez problemu, lecz będąc dzieckiem, umarłabym ze strachu. Twoja miniatura wyzwala we mnie wspólczucie dla bohatera, niesmak w stosunku do opisanego zwyrodnialca. Dobra robota. Strach, że to mogło się wydarzyć naprawdę.
Pozdrawam ciepło,
Jaga
Krzysztof Konrad dnia 21.10.2017 16:51
Dzięki, Jago. To się wydarzyło naprawdę. Uwierz mi, że nie poradziłabyś sobie nawet teraz. Facet jest wielki, silny i nie akceptuje żadnych argumentów. To on jest argumentem i sędzią. Może niszczyć kiedy chce, a od innych oczekuje posłuszeństwa. Jest tak okropny, że nie stanęłabyś przed nim w sądzie. Nie odważyłabyś się. Brutal, tyran, człowiek, którego psychika oddziałuje na innych. Zaraża swoim humorem. Kiedy wchodzi do pomieszczenia zły, inni też muszą być przytłoczeni i zdołowani. Prawdziwa bestia.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
skroplami
23/11/2017 00:31
Nie widzę nic złego, niestety ;(. Styl dopasowany bardzo… »
Nalka31
23/11/2017 00:29
Dodatku miło, że zajrzałeś i spodobała się moja piosenka.… »
stawitzky
23/11/2017 00:05
W końcu dotarłem. No, rozczuliłeś mnie. Nie wiem czy to… »
Miladora
22/11/2017 23:44
Pasja i klimat - dobre połączenie, Hope. :) Mimo że… »
stawitzky
22/11/2017 23:41
Co ja czytam? Co autor miał na myśli? »
Miladora
22/11/2017 23:23
Nie ma mowy - muszą się jeszcze trochę pochichrać! :) »
maak
22/11/2017 23:02
Hej. Może otroczki się troszke pochichrajom... a może nie :) »
Zola111
22/11/2017 22:57
Piknie, Maaku, piknie! Nada się na wirtajki, że hej! »
maak
22/11/2017 22:53
Dziękuję w imieniu chłopaczków :) »
Miladora
22/11/2017 22:45
Tekst po korekcie. Rekomenduję do wirtajek. :) Trudno nie… »
hopeless
22/11/2017 22:31
Miladora - Poprawiłem, ale zdecydowanie łatwiej poprawić… »
Lilah
22/11/2017 22:19
Dziękuję, Milu. Miło mi, pociengiel. W imieniu… »
Lilah
22/11/2017 22:15
Bardzo dziękuję, kamyczku. :) Cieszy Twoja opinia,… »
introwerka
22/11/2017 21:38
Apisie, masz rację, zabrakło mi tu dookreślenia. -… »
Zola111
22/11/2017 21:24
Abisiu, poprawiaj, "nie denerwuj mnie, i już".… »
ShoutBox
  • Miladora
  • 23/11/2017 02:22
  • Do łóżeczka? Razem?! Mrówka z buldogiem?! :))))
  • Miladora
  • 23/11/2017 02:20
  • A nie oblezą mnie mrówki? :)
  • JOLA S.
  • 23/11/2017 02:14
  • Milu, może tak pójdziemy do łóżeczka, popatrz na zegar:)
  • Silvus
  • 22/11/2017 22:27
  • "Baby, be a giant / Let the world be small". Robbie Williams dobrze mówi.
  • Niczyja
  • 22/11/2017 21:45
  • Każdemu czasem zdarza się ten pierwszy raz;) Czytałam i polecam zatem:)
  • mike17
  • 22/11/2017 21:20
  • Kto by pomyślał, że napiszę kiedyś bajkę. A więc zapraszam Was do czytania, komentowania i wyrażania swoich opinii : [link] Przyczłapek czeka :)
  • Alen Dagam
  • 22/11/2017 21:15
  • 21 utworów jest już w kategorii Wirtajki.pl! Wyrażajcie Wasze opinie - i zapytajcie własne lub znajome dzieci, co o nich sądzą! Wybieramy wspólnie najlepsze!
  • maak
  • 22/11/2017 20:44
  • Zapisałem jako txt i wkleiłem do edytora PP. Wygląda OK :)
  • maak
  • 22/11/2017 20:31
  • Opiera się skubany i generuje krzaczki. Może to przez to, że plik został zapisany jako docx.
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:faulcon4098
Wspierają nas