Marilyn moment - wiktoria
Poezja » Wiersze » Marilyn moment
A A A

 

 

pod wpływem nieznanych impulsów zmienia mi się twarz
ta którą noszę na co dzień odpoczywa od roli
jednak wydaje mi się że nadal wyglądam tak samo
namalowana na płótnie teatralnego życia
 
gdzie jestem w tym wszystkim
wśród sukienek i szpilek
czasem nie mam co na siebie włożyć
więc niechcący wychodzę bez ubrania w przeświadczeniu
że jedwabna leży na mnie jak ulał
 
wszyscy podziwiają
jednak chłód przeszywa nieświadome ciało
 
nagość zdarza się przecież we śnie
a ja żyję w dniu
z którego nie potrafię się przebudzić
 


 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wiktoria · dnia 21.08.2017 08:04 · Czytań: 139 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 12
Komentarze
Silvus dnia 21.08.2017 10:56
Jeden z niewielu Twoich, które w miarę rozumiem.
wiktoria dnia 21.08.2017 10:59
W takim razie to sukces Michałku, dla Ciebie i dla mnie :)

Poczytaj może mój niedawny "Wiersz o tym, co się często chowa". Ten na pewno zrozumiesz całkowicie :)

Pozdrawiam :)
Milena1 dnia 21.08.2017 11:25
Wiersz mi się podoba
Cytat:
na­ma­lo­wa­na na płót­nie te­atral­ne­go życia

Tu bym zostawiła tylko " namalowana na płótnie"
Cytat:
nie mam co na sie­bie wło­żyć

przypomina mi od razu z piosenkę - może przydałoby się zaznaczenie, że to cytat?
Oczywiście to tylko moje lużne uwagi i mój odbiór :)
Nie wiem czemu tekst skojarzył mi się również z piosenką Czesława
https://www.youtube.com/watch?v=NBhxGmeOpr4
Pozdr :)
Brudnopis dnia 21.08.2017 12:07
Melancholijny, jest w tym tęsknota za czymś.
wiktoria dnia 21.08.2017 12:18
Mileno, cieszę się, że wiersz Ci się podoba.

Słowo "teatralny" jest tu dość istotne, więc raczej nie będę mogła go usunąć.

Milena1 napisała:
Cytat:
nie mam co na sie­bie wło­żyć

przypomina mi od razu z piosenkę - może przydałoby się zaznaczenie, że to cytat?


Myślę, że nie ma potrzeby podkreślania, że to cytat, bo to tylko luźne skojarzenie z piosenką.

Natomiast piosenka Czesława w pewnym sensie oddaje treść wiersza, choć nie całkiem o tym w nim mowa.

Dziękuję Ci bardzo za komentarz i pozdrawiam :)

Brudnopisie, a za czym wg Ciebie ta tęsknota?
Florian Konrad dnia 21.08.2017 12:19
Paradoksalnie wiersz może być też o panu Warnerze, nawet sukienki by się zgadzały, bo kiedyś pan Manson paradował w takowym ubiorze. W jakimś klipie.
Brudnopis dnia 21.08.2017 12:28
wiktoria napisała:
Brudnopisie, a za czym wg Ciebie ta tęsknota?


Taki mam odbiór, nic więcej nad treścią nie rozmyślam. Ilu czytających tyle serc i umysłów. :)
wiktoria dnia 21.08.2017 12:45
Brudnopis napisał:
Ilu czytających tyle serc i umysłów. :)


Dokładnie Brudnopisie :)

To również odnosi się do Twojego komentarza Florianie.

Dziękuję bardzo za poczytanie i komentarze.

Pozdrawiam :)
introwerka dnia 21.08.2017 18:26 Ocena: Świetne!
Cytat:
nagość zdarza się przecież we śnie
a ja żyję w dniu
z którego nie potrafię się przebudzić


Marilyn zakleszczona w pętli czasu? Mocne i gorzkie zobrazowanie przekleństwa „wiecznej sławy”, jak i słodyczy i jednowymiarowości jej ekranowego emploi. Ciekawy wiersz; btw., temat ten podjęła w cyklu „filiżanki” także Ewa Sonnenberg:

„(...) przypominam sobie
tę straszną plotkę o marilyn biedactwo nie umiało sobie poradzić a może
zrobiła to z rozpaczy o ile pamiętam warhol zupełnie zniekształcił jej
buzię coś dodał coś zabrał zrobił z niej martwą kukłę z sitodruku na
oczach tego by nikt nie przeżył”

(„filiżanka nr 3 (chińska porcelana)” )


„(...) marilyn jest podobna do mnie a płeć?
dzwoniły filiżanki płeć? co to takiego?”

(„filiżanka nr 4” )


„(...) nic nie
ma znaczenia ani posrebrzane jaja warhola ani zamordowane półdupki
marilyn (...)”

(„filiżanka nr 5” )


U Ciebie bardziej „wczuwająco” niż analitycznie kulturowo, co mi się również podoba :)

Pozdrawiam serdecznie :)


PS. Jedynie poprawiłabym „Marylin” na „Marilyn”, bo nie chodzi chyba o miejscowość w wielkopolskim ;)
wiktoria dnia 21.08.2017 22:17
Cytat:
PS. Jedynie poprawiłabym „Marylin” na „Marilyn”, bo nie chodzi chyba o miejscowość w wielkopolskim ;)


Introwerko, oczywiście, że nie :) No walnęłam byka jak nic. Wstyd. A dla pewności sprawdzałam jak pisze się jej imię. Chyba okulary mam już za słabe.

Odnośnie wiersza, to miło mi bardzo, że przytoczyłaś te fragmenty, jednak Marilyn jest tu tylko tłem do interpretacji wiersza czy jedną z warstw interpretacji.

Kluczowy jest tytuł. Usłyszałam to wyrażenie mimochodem na ulicy przechodząc obok eleganckiej pani, której wiatr podwiał sukienkę i powiedziała do pana, który z nią był, że miała Marilyn moment.
Jednak inspiracją wcale nie była Marilyn, tylko zupełnie inna sytuacja i osoba, a że tytuły zawsze piszę na końcu, to wyrażenie bardzo dobrze wpasowało się w treść.

Może to naświetli wiersz z innej strony.

Dziękuję Ci bardzo za komentarz.

Pozdrawiam serdecznie:)
introwerka dnia 22.08.2017 00:23 Ocena: Świetne!
wiktoria napisała:
No walnęłam byka jak nic.

Nie przejmuj się, ja się też długo nie mogłam nauczyć, pomogło mi dopiero skojarzenie, że Marilyn to jakby odwrotność Maryli z „Ani z Zielonego Wzgórza” ;)

Co do interpretacji - przeczytałam wiersz jako hipotetyczne przeżycia Marilyn, zawiadywane wrażliwością Twoją-Autorki, teraz spojrzałam na tekst z innej perspektywy i powiem Ci, że trafia do mnie jeszcze mocniej - coś w rodzaju przejmującej psychoanalizy bohaterki z MM w tle. A pointa, jak już wspomniałam, jest jej niezwykle mocnym, gorzkim i esencjonalnym podsumowaniem.

Pozdrawiam dobronocnie :)
wiktoria dnia 22.08.2017 00:39
Cieszę się bardzo Introwerko. MM jest tylko tłem, a diabeł tkwi w podwiewanej sukience, która odsłania to, czego pokazywać nie chcemy.

Jeszcze raz dziękuję i miło mi, że wiersz zrobił na Tobie pozytywne wrażenie. :)
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Miladora
20/09/2017 12:58
Jak zwykle pomysłowo, Carve. :) Z małymi sugestiami:… »
Miladora
20/09/2017 12:34
Tjereszkowa napisała tak w znaczeniu przedłużenia czasu… »
Miladora
20/09/2017 12:28
Mnie też się podoba. :) Ale zgodnie z obietnicą przelecę… »
introwerka
20/09/2017 12:24
Zolu, dziękuję pięknie za czytanie, dobre słowo dla wiersza… »
Jacek Londyn
20/09/2017 12:19
Za głupi jestem na poezję. Sięgam to znaczeń głęboko,... i… »
Miladora
20/09/2017 11:58
Do moich gawronów akurat pasuje, Milenko. :) A mam ich… »
Miladora
20/09/2017 11:40
Na początek klasyczna wersyfikacja wiersza, gdyby ktoś miał… »
wiktoria
20/09/2017 11:27
Widzę, że nastrój jesienny trwa. Tym razem w innej formie,… »
Jacek Londyn
20/09/2017 11:17
Gdzie lekarza nie uświadczy, człowiek zdrów jest jak się… »
wiktoria
20/09/2017 11:08
Introwerko, przerósł mnie ten wiersz. Ale piszę komentarz,… »
Jacek Londyn
20/09/2017 11:05
Rozumiem Autora i jego obawy. Każdy kiedyś zaczyna, a potem… »
wiktoria
20/09/2017 10:58
Bardzo ładny wiersz Hopeless. Trochę jak dla mnie za dużo… »
wiktoria
20/09/2017 10:49
Domofonie, ten wiersz brzmi jak proza. Poezję znalazłam… »
maak
20/09/2017 10:48
Dziękuję bardzo za odwiedziny i ocenę tekstu. Bardzo… »
Tjereszkowa
20/09/2017 10:26
Początkowo nie podobała mi się wersyfikacja - bo nie lubię… »
ShoutBox
  • Jaga
  • 20/09/2017 11:49
  • Jeśli ktoś jest zainteresowany proponuję przenieść rozmowę na forum
  • Jaga
  • 20/09/2017 11:25
  • A może stworzyć rubrykę, gdzie każdy użytkownik raz w miesiącu może wrzucić anonimowo swój tekst. Inni komentują do woli. Po np. miesiącu autor się ujawnia i odpowiada na komentarze. Co Wy na to??
  • Tjereszkowa
  • 20/09/2017 08:42
  • Gramofonie, zgadywania autorów tekstów nie da się uniknąć. Ale nawet jeśli ma się podejrzenie, inaczej się podchodzi do tekstu anonimowego (mówię z doświadczenia - anonimowa publikacja to nie novum).
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:19
  • chyba ze skasowac opcje podgladu innych tekstow danego anonima...
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:16
  • tylko wtedy trzeba byłoby usunąć dotychczasowe publikacje i ich ponownie nie zamieszczac bo po tym łatwo rozpoznac kto jest kto ;]
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:11
  • też mi się podoba opcja z anonimowością, ale nie wiem czy ktoś decyzyjny czyta teraz shoutboxa wiec napiszmy petycje?
  • Tjereszkowa
  • 20/09/2017 00:23
  • Są też ludzie, którzy pamiętają portal sprzed "ostatnich" zmian i za cholerę nie mogą ich oswoić,choć co jakiś czas próbują ;). A anonimowa publikacja to najdoskonalszy sposób na prezentowanie tekstów
  • Silvus
  • 19/09/2017 23:16
  • Mike, masz rację, dla jednym nowe, dla innych stare. Ja bym optował za zmianami, ale wyobrażam sobie, że są ludzie, którzy nie chcą żadnych zmian. Nie obrzydzałbym im publikowania.
Ostatnio widziani
Gości online:30
Najnowszy:Baquetes8
Wspierają nas