I słońce zasnęło* - Lady Winter
Poezja » Wiersze » I słońce zasnęło*
A A A
Od autora: *https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Boronaliego
na krawędzi światła
wśród bezdennych otchłani
ech pojedynczych zachwytów
zatrzymań oddechu
zachłyśnięć
miłość upomniała się o codzienność
wyblakły tęczowe łuny 
osioł ogonem machnął arcydzieło
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Lady Winter · dnia 07.09.2017 07:02 · Czytań: 154 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 14
Komentarze
Gaston Bachelard dnia 07.09.2017 14:11
Poczytałem. Oui oui.

Właśnie usiłuję sobie wytłumaczyć dlaczego ten tekst tak bardzo przypadł mi do gustu.
A że przypadł to fakt.
Bardzo bardzo. Fajowskość!
Rzekłem.
Lilah dnia 09.09.2017 11:12
Ładnie nawiązałaś do historii powstania tego obrazu. Podoba mi się. :)
Silvus dnia 09.09.2017 11:27
Cytat:
mi­łość

Jaka miłość?

Być może dlatego, że sprawa tego obrazu nie interesuje mnie w większym stopniu (przeczytałem o niej co nieco), to wiersz jest dla mnie enigmatyczny i nieokreślony. To może być zaletą, ale tutaj nie jest.

Ale przypomina mi niektóre wiersze dość sławnych osób, które też wydawały mi się, gdy je czytałem, że takie mają cechy. I co, przekreślę coś, co inni uznali? Nie. Widać ten nurt mnie nie porywa.

Może jest to dla mnie zbyt górnolotne? Może nie wiążę "bezdennych otchłani" z płótnem, z dziełem malarskim - jako, zresztą, że sztuka, szczególnie obrazy surrealistyczne, impresjonistyczne i tym podobne, same w sobie stanowią dla mnie zagadkę; co w nich mogłoby być pociągającego?

Jeszcze jak piszesz o "zatrzymaniach oddechu" i zachłyśnięciach, to widzę w tym potencjał. I ta miłość nawet byłaby dobrze pasowała jako, hm, bohater może liryczny. Gdyby nie kontekst sprawy. A może to kwestia, że nie znam się na malarstwie, a historię samą w sobie ciężko trawię? Tak, gdybym się znał, pewnie byłoby inne spojrzenie. :)

Pozdrawiam!
JOLA S. dnia 09.09.2017 11:46 Ocena: Świetne!
Chcę się podzielić moimi refleksjami po przeczytaniu tekstu. O warsztacie czyli o stronie technicznej nie będę się wypowiadać z oczywistych powodów.

Cytat:
Wy­bla­kły tę­czo­we łuny
osioł ogo­nem mach­nął ar­cy­dzie­ło


Niby od niechcenia, ale ile w tym treści. Kilka właściwych słów i jest ...
Nawet słońce zasnęło pokonane.

Pozdrawiam cieplutko :)

JOLA S.
Lady Winter dnia 11.09.2017 13:36
Serdecznie dziękuję za wszystkie miłe komentarze.

Gaston Bachelard, mam wrażenie że skądś się znamy... Mam nadzieję, że to miła znajomość :)

Lilah, dziękuję... Niedawno dowiedziałam się o tej historii i pomyślałam sobie: usiądę i napiszę o tym wiersz, a co! :)

Silvus, uwielbiam Twoje komentarze. Są bardzo dociekliwe i szczere. Nie obawiasz się stawiać pytań, wchodzisz w dialog z utworem.
Mój wiersz jest jak zwykle enigmatyczny, a właściwie pretenduje, by takim być :) A przecież to prosta historia... Kluczem jest tutaj mistyfikacja. Miłość - tęczowa łuna - okazuje się blagą, podobnie jak ośle arcydzieło...
A te wszystkie "bezdenne otchłanie", "zatrzymania oddechu" i "zachłyśnięcia" to przecież przerysowania. Jestem tu ironiczna jak zawsze :)

JOLA S. , rozpieszczasz mnie... A mnie to się podoba :) Pozdrawiam ciepło!
Silvus dnia 11.09.2017 17:10
Lady Winter napisała:
Miłość - tęczowa łuna - okazuje się blagą, podobnie jak ośle arcydzieło...

Właśnie z miłością mam problem. Co ona tutaj robi?
Lady Winter dnia 11.09.2017 23:23
Silvus, to takie nawiązanie: "dzieło" artystyczne vs. "idealne uczucie". Oba piękne, oba okazują się mistyfikacją.
Silvus dnia 12.09.2017 00:58
Lady Winter napisała:
Silvus, to takie nawiązanie: "dzieło" artystyczne vs. "idealne uczucie". Oba piękne, oba okazują się mistyfikacją.

A... Dziękuję. :)
Gramofon dnia 13.09.2017 18:03
Dzięki, że mogłem nabyć więdzę odnośnie osła artysty, po przeczytaniu o tym nastawiałem się na coś zaskakuącego, ostrego i walące w łeb aż miło...niestety nic tu takiego nie znalazłem. Taki o rysunek namalowany ogonkiem ;]
Lady Winter dnia 13.09.2017 18:12
Ze mnie taka połetka jak z oślego ogona pędzel, to czegoś się spodziewał? :D
Gramofon dnia 13.09.2017 18:19
Nie wiem, nie znam Pani. Z resztą gdyby to napisał sam Gałczyński, to napisałbym to samo, oceniam to co przeczytałem, a nie tego co to napisał :)
Lady Winter dnia 13.09.2017 18:23
Heh :) Ależ nie denerwuj się, młodzieńcze :D Najwyżej cenię szczere opinie.
Gramofon dnia 13.09.2017 18:40
Jestem spokojny jak osioł machający ogonem.

trochę poprzestawiałem i aż wyszło mi zupełnie coś innego :)

na krawędzi ogona
wśród pojedyńczych oddechów
miłość zachłysnęła się codziennością

echo wyblakłych arcydzieł
upomniało się o zachwyt światła

osioł machnął tęczowe łuny
Lady Winter dnia 13.09.2017 19:03
Ładne. Sens teraz zupełnie inny, ale też życiowo :)
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Miladora
20/09/2017 12:58
Jak zwykle pomysłowo, Carve. :) Z małymi sugestiami:… »
Miladora
20/09/2017 12:34
Tjereszkowa napisała tak w znaczeniu przedłużenia czasu… »
Miladora
20/09/2017 12:28
Mnie też się podoba. :) Ale zgodnie z obietnicą przelecę… »
introwerka
20/09/2017 12:24
Zolu, dziękuję pięknie za czytanie, dobre słowo dla wiersza… »
Jacek Londyn
20/09/2017 12:19
Za głupi jestem na poezję. Sięgam to znaczeń głęboko,... i… »
Miladora
20/09/2017 11:58
Do moich gawronów akurat pasuje, Milenko. :) A mam ich… »
Miladora
20/09/2017 11:40
Na początek klasyczna wersyfikacja wiersza, gdyby ktoś miał… »
wiktoria
20/09/2017 11:27
Widzę, że nastrój jesienny trwa. Tym razem w innej formie,… »
Jacek Londyn
20/09/2017 11:17
Gdzie lekarza nie uświadczy, człowiek zdrów jest jak się… »
wiktoria
20/09/2017 11:08
Introwerko, przerósł mnie ten wiersz. Ale piszę komentarz,… »
Jacek Londyn
20/09/2017 11:05
Rozumiem Autora i jego obawy. Każdy kiedyś zaczyna, a potem… »
wiktoria
20/09/2017 10:58
Bardzo ładny wiersz Hopeless. Trochę jak dla mnie za dużo… »
wiktoria
20/09/2017 10:49
Domofonie, ten wiersz brzmi jak proza. Poezję znalazłam… »
maak
20/09/2017 10:48
Dziękuję bardzo za odwiedziny i ocenę tekstu. Bardzo… »
Tjereszkowa
20/09/2017 10:26
Początkowo nie podobała mi się wersyfikacja - bo nie lubię… »
ShoutBox
  • Jaga
  • 20/09/2017 11:49
  • Jeśli ktoś jest zainteresowany proponuję przenieść rozmowę na forum
  • Jaga
  • 20/09/2017 11:25
  • A może stworzyć rubrykę, gdzie każdy użytkownik raz w miesiącu może wrzucić anonimowo swój tekst. Inni komentują do woli. Po np. miesiącu autor się ujawnia i odpowiada na komentarze. Co Wy na to??
  • Tjereszkowa
  • 20/09/2017 08:42
  • Gramofonie, zgadywania autorów tekstów nie da się uniknąć. Ale nawet jeśli ma się podejrzenie, inaczej się podchodzi do tekstu anonimowego (mówię z doświadczenia - anonimowa publikacja to nie novum).
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:19
  • chyba ze skasowac opcje podgladu innych tekstow danego anonima...
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:16
  • tylko wtedy trzeba byłoby usunąć dotychczasowe publikacje i ich ponownie nie zamieszczac bo po tym łatwo rozpoznac kto jest kto ;]
  • Gramofon
  • 20/09/2017 06:11
  • też mi się podoba opcja z anonimowością, ale nie wiem czy ktoś decyzyjny czyta teraz shoutboxa wiec napiszmy petycje?
  • Tjereszkowa
  • 20/09/2017 00:23
  • Są też ludzie, którzy pamiętają portal sprzed "ostatnich" zmian i za cholerę nie mogą ich oswoić,choć co jakiś czas próbują ;). A anonimowa publikacja to najdoskonalszy sposób na prezentowanie tekstów
  • Silvus
  • 19/09/2017 23:16
  • Mike, masz rację, dla jednym nowe, dla innych stare. Ja bym optował za zmianami, ale wyobrażam sobie, że są ludzie, którzy nie chcą żadnych zmian. Nie obrzydzałbym im publikowania.
Ostatnio widziani
Gości online:41
Najnowszy:Dummy353440
Wspierają nas