Żaba i lekarze - Carvedilol
Poezja » Wiersze » Żaba i lekarze
A A A
Od autora: Rymowanka dal dzieci
Z cyklu "Częstochowskie wierszyki poniżej krytyki"

 

Żaba i lekarze
 
 Do szpitala zawitała
 żaba, która krostę miała.
 Już dopadli ją lekarze:
 Zróbmy coś z tym chorym płazem!
 
 Chirurg na to: Wycinamy!
 Diabetolog: Cukier znamy?
 Dermatolog: Obserwujmy.
 Hematolog: Szpik nakłujmy.
 
 Internista nie ma zdania:
 Tu potrzebne są badania.
 Krew, mocz, ślina, wymaz z ucha,
 rentgen czaszki, skopia brzucha…
 Jakie są czerwone krwinki?
 Czy to żabia postać świnki?
 Jakie tętno i ciśnienie?
 Dajcie chociaż prześwietlenie!
 
 Pulmonolog żabę chwali:
 W płucach czysto, bo nie pali.
 Wirusolog: Zbyt zielona,
 więc żółtaczka wykluczona.
 
 Ortopeda i gastrolog,
 okulista i kardiolog
 też nad żabą debatują,
 na swój sposób diagnozując.
 
 Już na stół ją położyli,
 już kroplówkę podłączyli,
 już narkozę prawie dali…
 - Czyście wszyscy zwariowali?!
 Prędzej tu wyzionę ducha,
 nim mnie w końcu ktoś wysłucha!
 
 Sprawa jest banalnie prosta,
 to jest tylko zwykła krosta.
 A ja przyszłam w odwiedziny,
 bo tu leży ktoś z rodziny.
 
Zapamiętaj, przyjacielu,
doświadczonej żaby słowa:
Gdzie lekarzy jest zbyt wielu,
trzeba zdrowia, by chorować!

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Carvedilol · dnia 20.09.2017 07:49 · Czytań: 220 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 14
Komentarze
Jacek Londyn dnia 20.09.2017 11:17
Gdzie lekarza nie uświadczy,
człowiek zdrów jest jak się patrzy. :)

Trochę jednak zbyt częstochowsko, można by coś tu, i tam... pozdrawiam

JL
Miladora dnia 20.09.2017 12:58
Jak zwykle pomysłowo, Carve. :)

Z małymi sugestiami:
Cytat:
Już do­pa­dli ją le­ka­rze:

- wnet dopadli ją lekarze -

Cytat:
Chi­rurg na to: „Wy­ci­na­my!”
Dia­be­to­log: „Cu­kier znamy?”
Der­ma­to­log: „Ob­ser­wuj­my."
He­ma­to­log: „Szpik na­kłuj­my."

Usuń wszystkie cudzysłowy w wierszu - nie są potrzebne. Nie mówiąc o tym, że raz je stawiasz tak, a raz siak.

Cytat:
sko­pia brzu­cha…

Kolonoskopia? Wymyśl coś innego. Może - testy brzucha?

Cytat:
Or­to­pe­da, neu­ro­log,

- ortopeda i neurolog - to nie jest ne-u-rolog.

Cytat:
też nad żabą de­ba­tu­ją,
na swój spo­sób dia­gno­zu­ją(c).


Cytat:
nim ktoś w końcu, mnie wy­słu­cha!

Bez przecinka.

Cytat:
do­świad­czo­nej żaby słowa:

Nic w wierszu nie wskazuje na doświadczenie żaby. Ani na to, że tak powiedziała.
Może - zapamiętaj, przyjacielu, te powszechnie znane słowa?

Cytat:
trze­ba zdro­wia(,) by cho­ro­wać!”


No to do miłego. :)
Carvedilol dnia 20.09.2017 16:51
Jacku Londynie, Miladoro - dzięki za odwiedziny i komentarze

Miladoro - przeredagowałem nieco, pozbywając się cudzysłowów, neurologa zmieniłem, rytmikę zachowując. Co do skopii - nie musi to być kolonoskopia, jest to ogólne pojęcie dotyczące badania przewodu pokarmowego. A żaba przez całą rymowankę doświadczała, jak to jest wpaść w szpony lekarzy, stąd na koniec przytaczam jej słowa, coś w stylu "gdzie kucharek sześć".
Mam nadzieję, że po poprawkach lepiej.

Pozdrawiam
Carvedilol
Miladora dnia 20.09.2017 18:31
W porządku, Carve. :)

Tak pomyślałam jeszcze tylko, czy nie byłoby dobrze włączyć żaby w wypowiadaną przez nią kwestię.
W ten sposób:
Cytat:
Już na stół ją po­ło­ży­li,
już kro­plów­kę pod­łą­czy­li,
już nar­ko­zę pra­wie dali…
– Czy­ście wszy­scy zwa­rio­wa­li?! –
rzekła żaba. – Oddam ducha,
nim mnie w końcu ktoś wy­słu­cha!


Miłego. :)
Carvedilol dnia 20.09.2017 18:39
Miladoro - wcześniej właśnie po to był cudzysłów, żeby zaznaczyć, że to kwestia żaby
ale dziękuję za zainteresowanie i pomoc, przestawię szyk w ostatnim cytowanym wersie, bo lepiej brzmi tak jak u Ciebie
Pozdrawiam
Carvedilol
Miladora dnia 20.09.2017 18:43
Carvedilol napisał:
wcześniej właśnie po to był cudzysłów

Wiem - ale było ich tyle, że wiersz wyglądał jak jeżozwierz. :)
zhaoxiong dnia 20.09.2017 22:24
Świetne. Chociaż żal, że nie pali.
I ktoś to powinien wydać w książeczce z ilustracjami żaby o skórze bajkowo zielonej. I rozciągniętej brzuchem do góry z rozciągniętymi odnóżami. Leżącej na stole operacyjnym z pochylającymi się nad nią lekarzami.
JOLA S. dnia 21.09.2017 10:25
Carve,

ponownie na jednym wdechu połknąłem Twój uroczy wierszyk.
Czytanie było miłym akcentem dobrze rozpoczynającego się dnia.

Pozdrawiam :)

JOLA S.
Carvedilol dnia 21.09.2017 21:34
zhaoxiong Jolu dziękuję za komentarze miło gościć
Pozdrawiam
Carvedilol
Nalka31 dnia 22.09.2017 10:13
Ha, ha, ha. Po prostu komedia Carve, a rano jak najbardziej wskazany uśmiech, gdy za oknem ponuro. Niestety, aby się leczy trzeba być zdrowym, a wtedy chorobę zawsze znajdą. :D

Pozdrawiam. :)
Ustiusza dnia 22.09.2017 18:57
Puenta z klasą! :D Wiersz bardzo przystępny, przydałaby się jakaś ilustracja owej żaby :)
Carvedilol dnia 22.09.2017 23:16
Nalko, Ustiuszo - dziękuję za odwiedziny i ciepłe komentarze

Pozdrawiam
Carvedilol
tetu dnia 23.09.2017 16:54
Niezwykle trafny morał :) Przeczytałam z przyjemnością i uśmiechem, pozdrawiam
Carvedilol dnia 26.09.2017 09:25
tetu - dziękuję za odwiedziny i wpis
Pozdrawiam
Carvedilol
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Zola111
24/01/2018 01:00
Tekst w konsultacji z Autorką. z. »
Zola111
24/01/2018 00:58
Tekst w konsultacji z Autorką. z. »
Zola111
24/01/2018 00:55
Mam wrażenie, że Autor nie poszybował. Oj, wiem, że to… »
Miladora
24/01/2018 00:45
Dziękuję ślicznie, Dziewczyny. :) Każda forma może posłużyć… »
Zola111
24/01/2018 00:43
Zgadzam się z opinią Miladory. Mam jednak obiekcje wobec:… »
Zola111
24/01/2018 00:36
Piękna, wzruszająca historia, Alen. Tu bym coś… »
SzymQ
24/01/2018 00:19
Cholernik, odważył się! Chętnie się dowiem co u niego, gdyby… »
Miladora
23/01/2018 23:55
Zastanawiałam się, jak wyglądałby wierszyk, gdyby dodać do… »
kamyczek
23/01/2018 23:35
Uśmiechnęłaś mnie, Milu, żartobliwą treścią, wzbudziłaś… »
kamyczek
23/01/2018 23:25
Są wiersze, obok których nie można przejść obojętnie, ten… »
kamyczek
23/01/2018 23:02
Bardzo mi się podoba - jest klimatycznie, z refleksją. »
Darcon
23/01/2018 23:00
Co za bloki tekstu... Powiem szczerze, że elektrownia w… »
JOLA S.
23/01/2018 22:26
Leno, mam chwilkę czasu. Cieszę, się, że coś zostało w… »
Pmm
23/01/2018 22:15
Jacek Londyn Tak nudy na pudy i złoto też na pudy już nie… »
mike17
23/01/2018 22:00
Elu, podoba mi się nurzanie w oparach absurdu. Twój humor… »
ShoutBox
  • SanaiStark
  • 23/01/2018 12:57
  • Silv, ale ja nie wiem, jakie rzeczy uważasz za przyjemne :)
  • mike17
  • 23/01/2018 12:55
  • A więc czekam z niecierpliwością na solidną porcję dziania się :)
  • Silvus
  • 23/01/2018 12:51
  • @Sa, gdybyś tylko pisała o rzeczach dla mnie przyjemnych, to Twój zapał chyba wystarczyłby, bym stał się Twoim fanem. :) A na zaliczenia tak, uważaj.
  • SanaiStark
  • 23/01/2018 12:50
  • Bo i dawno nie pisałam xD Ale teraz muszę się zająć zaległymi pracami zaliczeniowymi do szkoły. Weterynaria to nie przelewki.
  • mike17
  • 23/01/2018 12:48
  • Cześć, Sanai :) Czyli będzie się działo. Z przyjemnością zajrzę - dawno Cię nie czytałem.
  • SanaiStark
  • 23/01/2018 12:45
  • Tajest. Są trupy, jest nekrofilia, szalony czarownik-zbok jeżdżący na na wpół martwym jednorożcu, demony i Książę z Bajki (ale nie do końca taki jak w Shreku ;]). Full wypas.
  • Silvus
  • 23/01/2018 12:25
  • Mroczna baśń. Rozumiem. :)
  • SanaiStark
  • 23/01/2018 12:24
  • Mroczna baśń pisana tradycyjnie do muzy mojego ukochanego Carach Angren ;> Osiem dni do koncertu, łiiii
  • Silvus
  • 23/01/2018 12:16
  • PS. @Sa, fantastyczne?
  • Silvus
  • 23/01/2018 12:14
  • O, @Sa.
Ostatnio widziani
Gości online:18
Najnowszy:Bonaviaes9e
Wspierają nas