fermata - Miladora
Poezja » Wiersze » fermata
A A A
Od autora: mała zabawa formą, a dla tych, którzy mieliby problem z wyczuciem rytmu, zamieszczam pod spodem klasyczną wersyfikację. :)


fermata


tak
dobrze byłoby w zegar
wpisać krajobraz
i drzewa
na których przysiada chmara
gawronów
wróbli i kawek
bez przerwy i wszystkie
naraz
a nawet chmury rozpięte
jak mlecznobiały 
latawiec
 

nic
nie zatrzyma wskazówek
październik wezwie
szarugę
i jakby było za mało
żałoby
po babim lecie
odejdzie z liśćmi
splatając
gałęzie pustych ogrodów 
w zimową brunatną
strzechę 


*
 

tak dobrze byłoby w zegar
wpisać krajobraz i drzewa
na których przysiada chmara
gawronów wróbli i kawek
bez przerwy i wszystkie naraz
a nawet chmury rozpięte
jak mlecznobiały 
latawiec
 
nic nie zatrzyma wskazówek
październik wezwie szarugę
i jakby było za mało
żałoby po babim lecie
odejdzie z liśćmi splatając
gałęzie pustych ogrodów 
w zimową brunatną
strzechę 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Miladora · dnia 20.09.2017 07:50 · Czytań: 262 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 25
Komentarze
allaska dnia 20.09.2017 08:32
Strzecha jest brunatna zimą? :) jakoś ciężko to widzę. Bo widzę białą pod puchem białym strzechę. W sumie taki sobie wierszyk, nic nowego, ani świeżego, ale trudno pisać o jesieni, skoro już tylu tyle napisało :)
Jacek Londyn dnia 20.09.2017 08:44
Mnie, jako muzyka, najbardziej intryguje tytuł i jego związek z tekstem.

Pozdrawiam
JL
pociengiel dnia 20.09.2017 09:30
Ostatnie wersy mają swoją wymowę.
Niepokojące jest ta barwa.

A prawdziwa strzecha, niekonoiecznie kilkuletnia robi się ciemna od opadów, slońca, wiatru.

Śnieg to tylko narzuta i już nie takich zim, że na długo. Zresztą taka pierzynka ogaca w mroźne dni.
Tjereszkowa dnia 20.09.2017 10:26
Początkowo nie podobała mi się wersyfikacja - bo nie lubię rwania i pulsacyjnych wersów. Ale szybko zmieniłam zdanie - taki układ sprawia, że namacalnie czuje się upływający czas, przesuwające wskazówki. W ten sposób nawet forma mówi - "nie zatrzymasz chwili".
A szkoda - przydałaby się fermata...
wiktoria dnia 20.09.2017 11:27
Widzę, że nastrój jesienny trwa. Tym razem w innej formie, nieco mi bliższej i też ładnej.

Czemu zimowa strzecha jest brunatna, a nie biała czy mroźna, na przykład?

Pozdrawiam :)
Miladora dnia 20.09.2017 11:40
Tym razem zacznę odpowiadać od końca. :)

Tjereszkowa napisał/a:
taki układ sprawia, że namacalnie czuje się upływający czas, przesuwające wskazówki. W ten sposób nawet forma mówi - "nie zatrzymasz chwili".
A szkoda - przydałaby się fermata...

Bezbłędnie, Tjere. :)
Bo właśnie o to chodziło w tym małym eksperymencie.
Dodatkowo, z czystej przekory, przedłużyłam także utwór o jeden i to nierymujący się z niczym wers.

wiktoria napisała:
Czemu zimowa strzecha jest brunatna

Bo tworzą ją bezlistne brunatne gałęzie, Wiki. :)

pociengiel napisała:
Niepokojące jest ta barwa.

Słusznie, Pociengiel - ma niepokoić. :)

Jacek Londyn napisał:
jako muzyka, najbardziej intryguje tytuł i jego związek z tekstem.

Przełóż fermatę na czas, Jacku, sięgając głębiej do znaczeń. :)
Sporo moich wierszy ma muzyczne terminy w tytułach. Dlaczego? Bo są krótkie i wiele mówiące.

allaska napisała:
Strzecha jest brunatna zimą?

Nie czytasz dokładnie, Allasko. :)
Październik (zmieniłam wrzesień) odejdzie z liśćmi, splatając w strzechę puste brunatne gałęzie.

Dziękuję serdecznie wszystkim komentującym. :)
Oby zima nie przyszła za szybko.

Miłego dnia bez deszczu. :)
Jacek Londyn dnia 20.09.2017 12:19
Za głupi jestem na poezję. Sięgam to znaczeń głęboko,... i nic.

"A szkoda - przydałaby się fermata..." - pisze któryś z komentujących. Ja też jej nie widzę.

Mogłaby być nią jesień, rozumiana jako spowolnienie czasu, ale przecież:
"nic
nie zatrzyma wskazówek", wskazujesz.

Trudna ta jesień do zrozumienia.:) Ale trzeba z nią jakoś dalej żyć.

Pozdrawiam
JL
Miladora dnia 20.09.2017 12:34
Jacek Londyn napisał:
"A szkoda - przydałaby się fermata..." - pisze któryś z komentujących. Ja też jej nie widzę.

Tjereszkowa napisała tak w znaczeniu przedłużenia czasu trwania, a nie dlatego, że jej nie widziała w wierszu. ;)
Wiersze to często impresje, Jacku, i gra na wyobraźni. Pozwól sobie czasami coś odczuć, a nie zdefiniować. :)

Miłego jesiennego. :)
Tjereszkowa dnia 20.09.2017 13:17
Miałam na myśli dokładnie to, co napisała Miladora. Dla mnie cały wiersz nawiązuje do fermaty - a raczej jej braku (tudzież potrzeby) w mijających chwilach. To tak jakby utwór o głodnym, poszukującym jedzenia wilku nazwać "mięso" :D. Poezja nie musi i wręcz nie powinna być dosłowna. A jeśli nawet wydaje się być dosłowna, to przeważnie jest w niej ukryte drugie (albo i piąte) dno.
Miladora dnia 20.09.2017 13:55
Dziękuję pięknie, Tjere, za rozwinięcie wypowiedzi. :)
Nic bardziej nie cieszy niż rozumienie zamysłu.

Tjereszkowa napisał/a:
Poezja nie musi i wręcz nie powinna być dosłowna.

Właśnie. :)

Serdeczności z ukłonem. :)
Zola111 dnia 20.09.2017 15:19 Ocena: Świetne!
Mnie, jako psychoterapeutę intrygują takie słowa:

Cytat:
paź­dzier­nik we­zwie sza­ru­gę



jak może miesiąc, który nie ma buzi, wziąć cokolwiek wezwać? Hę? A, sorry, bez buzi może wezwać, może zatupać albo zaklaskać, albo... ale jak tu wezwać szarugę? Przecież ona nie jest zapakowana w żadne pudełko, ani w jakąś walizkę! Ani nie jest to auto, które przyjedzie niczym wezwana karetka pogotowia! O matko! Co ta poetka pisze! Nic nie rozumiem! Nie znam się na poezji, po co ja tu w ogóle wchodzę i czytam wiersze, których po prostu nie rozumiem! Nie dorastam do nich! Nie umiem czytać metafory! A... już wiem. Jestem po prostu w odwecie za Twój komentarz? Co?

Buziaki, Miladoro.

z.
Miladora dnia 20.09.2017 15:38
Hahahaha... no pięknie, Zoleńko. :)
A może by Ci pasowało - ściągnie szarugę? Hmm... tylko mały problem, bo jak i za co ściągnąć szarugę. Za rękaw, połę kapoty, sprutą nitkę, za tyłek...?
Chyba czas, żebym przestała pisać wiersze albo przerzuciła się na częstochowę. :|
Jak to dobrze, że sprowadziłaś mnie na ziemię.
Nie wątpię, że potomni będą Ci wdzięczni równie gorąco jak ja. :)

A teraz lecę napisać następnego gniota.

Ścielę się do stóp z serdecznościami (tylko nie przyczepiaj się do słowa ścielę, że ja to nie pościel czy łóżko). :)

Buziaki. :)
gabi dnia 20.09.2017 18:14 Ocena: Świetne!
wstrzymaj słoneczną nutkę radosny Apollinie /
wskazówka stanie wtedy dęba na przekór zimie :)
Nie lubię jesieni (przypomina o przemijaniu). Wrześniowe, barwne liście niezmiennie usychają, by w końcu zniknąć w brei. Twoje wersy wpisują się w mój dzisiejszy nastrój. Ciekawa forma - kompatybilna z tytułem. Zadowolona z lektury – pozdrawiam z szelestem :)
Miladora dnia 20.09.2017 18:47
gabi napisał/a:
Zadowolona z lektury

Bardzo mnie to cieszy, Gabi. :)

Serdecznie dziękuję za przyjście i miłego niedeszczowego wieczoru. :)
retro dnia 20.09.2017 21:15 Ocena: Świetne!
Bliżej mi do prozy, ale… pokuszę się o kilka słów.

Identyczne słowa obu, a zupełnie odmienne brzmienia powodują inny odbiór. Lubię przystanąć, popodziwiać (pejzaż odchodzącej jesieni... dlaczego tak mało szkarłatu i złota?) i dał mi to wiersz pierwszy (lepszy wg mnie); zaś, jeśli idzie o nieskazitelną płynność - zapewnił jego odpowiednik w wersyfikacji klasycznej.

Mają odmienny rytm, inną dynamikę, co z kolei zapewnia różną optykę... a słowa identyczne.

Rewelacyjna sprawa. Tylko (nie wiem dlaczego) ale chmara i chmury kolidują ze sobą, być może poprzez podobną wymowę obu słówek?

Z pozdrowieniami,
R.:)
Miladora dnia 20.09.2017 23:36
retro napisała:
Identyczne słowa obu, a zupełnie odmienne brzmienia powodują inny odbiór.

Bardzo słuszna uwaga, Retro. :)
I jestem nią mile zaskoczona. Nie ulega wątpliwości, że dużo zależy od formy. Może wydobywać i podkreślać znaczenia albo spychać je na margines.
Cieszę się, że uważasz, iż to był dobry wybór.

retro napisała:
Tylko (nie wiem dlaczego) ale chmara i chmury kolidują

A może nie kolidują ze sobą? :)
Pomyśl, że chmara ptaków może przypominać chmurę, a chmura stado ptaków.

Dziękuję miłą wizytę i serdeczności. :)
tetu dnia 23.09.2017 17:40
Dużo już zostało powiedziane, więc ja króciutko.
Obrazowo tutaj, aczkolwiek druga strofa nieco przytłaczająca. Zastanawiam się nad tytułem i wydaje mi się że autorka miała na myśli rozciągnięcie w czasie tej rozpłakanej, żałobnej jesieni i nie chodzi tu tylko o widoki za oknem, ale o to co wewnątrz człowieka. Taka osobista interpretacja jesieni jako schyłku życia. Pustka i pauza. Mnie przekonałaś, pozdrawiam.
Miladora dnia 23.09.2017 22:02
tetu napisała:
Mnie przekonałaś,

Dziękuję, Tetu - miło Cię zobaczyć ponownie pod wierszem. :)
I masz rację - tu wszystko się dzieje na dwóch płaszczyznach.

Miłego sobotniego. :)
Nalka31 dnia 24.09.2017 15:56
Chociaż nie miałam problemu z czytaniem w tej "eksperymentalnej" wersji, to jednak ta bardziej klasyczna bardziej zagadała. Co nie znaczy, że mniej się podobała. Przekaz jest jasny. Z jednej strony przemijanie, a z drugiej chęć zatrzymania na dłużej. Ot taki wieczny ludzki dylemat.


Serdecznie przy niedzieli. :)
al-szamanka dnia 24.09.2017 17:32 Ocena: Świetne!
A ja biorę jak jest... i widzę! :)
W obrazowaniu i rytmie jesteś niedościgniona, Miladoro.
Obie wersje bardzo, bardzo.

Pozdrawiam:)
Miladora dnia 24.09.2017 19:43
Nalka31 napisała:
bardziej klasyczna bardziej zagadała

Zatem dobrze, Nalcia, że dałam dwie wersje, bo można wybrać. :)

al-szamanka napisał/a:
A ja biorę jak jest... i widzę!

I też dobrze, Al. :)

Kochane dziewczyny - dziękuję pięknie za zatrzymanie się przy wierszu.
Serdeczności. :)
dodatek111 dnia 07.11.2017 13:06
i ja tu byłem... dobrze jest poczytać Cię, szukać i nie znaleźć żadnych wad :)
Miladora dnia 07.11.2017 14:06
dodatek111 napisał:
dobrze jest poczytać Cię

Bardzo dziękuję, Dod. :)

Dobrze jest mieć takiego wiernego czytelnika. ;)

Serdeczności. :)
braparb dnia 07.11.2017 15:50
Pasjami podróżuję do Włoch. Ostatnio byłem wiosną w Rzymie. Wciąż mam pod powiekami widok Janikulum i bajkowe Quartiere Coppede. I tyle innych pięknych, bezcennych wspomnień! Skąd to skojarzenie? Ano metro przed każdą stacją mówiło do mnie prossima fermata. W każdym innym języku byłoby to tylko komunikat techniczny, ale we Włoskim to czysta poezja i brzmi jak ostrzeżenie przed nieubłaganymi konsekwencjami upływu czasu (w wolnym tłumaczeniu - wszystko przemija).
W przyszłym tygodniu sprawdzę co mówi niedawno otwarte metro w Neapolu. Jeśli prossima fermata to słysząc to pomyślę o Tobie Mil.
Piękny wiersz, wspaniale że go napisałaś.
Miladora dnia 07.11.2017 16:41
Świetna opowieść, Brap. :)
Dziękuję - od teraz fermata mnie się również będzie kojarzyła - z Tobą.

Serdeczności. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Protimus
13/12/2017 02:00
Naprawdę nie ma żadnych błędów językowych, merytorycznych… »
Skuul
13/12/2017 00:45
Wciągające, czyta się super. Czekam na kolejną część ;) »
Zola111
13/12/2017 00:24
Jacku, 1. Wstaw "zajawkę". Dalej: -… »
Leszek Sobeczko
12/12/2017 23:54
no nie! to ja Cię wyciągam z ... a ty brniesz w grafo; no… »
Miladora
12/12/2017 23:03
Tekst po korekcie. Rekomenduję do wirtajek. :) »
JOLA S.
12/12/2017 22:51
Maczku, bardzo, bardzo dziękuję. Mam podobne… »
Silvus
12/12/2017 22:46
:) PS. Zmieniłaś tytuł i chyba więcej rozumiem (tzn.… »
ma_rychna
12/12/2017 22:30
@Silvus dziękuję za podpowiedź, Wróciłam do motyli. Może… »
maak
12/12/2017 22:13
Sny niezwykłe, zapamiętane, są fantastyczne. Z nich można… »
Silvus
12/12/2017 22:04
A to o to chodzi! No widzisz, ja jestem niedomyślny jak… »
Nalka31
12/12/2017 21:50
Gago, bardzo mi miło. :) Dziękuję za bytność i… »
Pmm
12/12/2017 20:34
Leszek Sobeczko Co ma piernik do wiatraka? Trudno… »
Protimus
12/12/2017 19:51
Nie pisałem, że miał ze sobą tarczę (mogę się mylić, jestem… »
Leszek Sobeczko
12/12/2017 18:38
Tak ma_rychno, z tym tylko, że tymi marzeniami zrobiłaś… »
22227
12/12/2017 18:37
Mam mieszane uczucia, na początku jest ok. Opisujesz swoje… »
ShoutBox
  • JOLA S.
  • 12/12/2017 21:26
  • Grzeczna i cierpliwa.CMOK.:)
  • Esy Floresy
  • 12/12/2017 21:20
  • Grzeczna - to pojęcie względne ;)
  • JOLA S.
  • 12/12/2017 15:56
  • Już jestem grzeczna.CMOK:)
  • Miladora
  • 12/12/2017 15:17
  • Dziewczyny - nie rozdwoję się, wszystko po kolei. :)
  • Silvus
  • 12/12/2017 12:23
  • @Carve, zobacz kategorię bezpośrednio w "Bibliotece" -> [link]
  • Carvedilol
  • 12/12/2017 12:17
  • Jak teraz można podglądnąć teksty dodane do wirtajek a jeszcze nie zaklepane - bo teraz automatycznie na stronę wirtajki przerzuca
  • JOLA S.
  • 12/12/2017 11:56
  • "Księga Wspomnień Myszy" czeka na korektę. :)
  • kamyczek
  • 12/12/2017 11:44
  • Miłego dnia wszystkim.
  • Miladora
  • 12/12/2017 11:05
  • napisz bajkę dla dzieci i wróć :) Wirtajki czekają na autorów
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:Mariond34fj
Wspierają nas