uroboros - Miladora
Poezja » Wiersze » uroboros
A A A
Od autora: z cyklu Altanka. Zainspirowany wierszem Nalki. :)

 

uroboros
 

jazgot budzika pośpiech by wstać
i znów w kieracie rozpocząć dzień
rzuconym z pasją psia jego mać
kiedy się wali i treść i sens

a wrzesień złoci liście na drzewach
wzbija gołębie w szafiry nieba


w biegu wciąż w biegu drzwi klamka klucz
schody ulice potem przez plac
znowu sprzed nosa odjechał bus
z rzuconym za nim psia jego mać

a wrzesień chodzi cicho po parkach
i babie lato snuje w przędzarkach


za oknem tylko mury i dach
blednący z wolna słoneczny krąg
jak tu nie rzucić psia jego mać
kiedy pod tyłkiem żarzy się lont   

a wrzesień… wrzesień… pal diabli wrzesień
i stado kawek które wciąż drze się
 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Miladora · dnia 21.09.2017 07:37 · Czytań: 345 · Średnia ocena: 4,86 · Komentarzy: 24
Komentarze
Zola111 dnia 21.09.2017 13:13 Ocena: Świetne!
Jako technik materiałów "piro", czyli pirotechnik, zwracam poetce uwagę, że lont pod solidnym tyłkiem nie będzie się palić. No, chyba że peel ma taki chudziutki tyłeczek, i jakimś cudem, może w rowku... troszkę. Jednak jakoś nie widzę tej sytuacji. Radzę przemyśleć, obywatelko poetko. No. Buziaki, Miladoro. Zakochana w twoich wierszach na zabój,

z.
Pola Kaj dnia 21.09.2017 13:40 Ocena: Świetne!
Pięknie się czytało. Melodyjne bardzo. I ta "psia jego mać" dodaje charakterku ;)
Malował mi się przed oczami obraz, bieg dnia.

Pozdrawiam!
Nalka31 dnia 21.09.2017 13:45
Bardzo mnie uśmiechnął ten wiersz już w Altance. Miło, że moje wierszowanie stało się inspiracją do kolejnego uroczego i dowcipnego wiersza. No bo jak się nie uśmiechnąć do niego przy takiej smętnej pogodzie za oknem.

Serdeczności. :D
Miladora dnia 21.09.2017 13:53
Zola111 napisała:
Jako technik materiałów "piro",

Jako specjalistka z zakresu logiki pirotechniczno-użytkowej, zwracam uwagę obywatelce komentatorce, że lont to zazwyczaj dość długi sznurek, po którym, iskrząc, lezie sobie płomyczek, by w momencie dojścia do tyłka spowodować donośny wrzask (zazwyczaj z przekleństwem) i nagły skok adresata z krzesła pod sufit, co pozwala lontowi na spokojne dokończenie zadania, jakim jest wybuch.

Zakochana w Twoich komentarzach na zabój
M

Pola Kaj napisała:
Malował mi się przed oczami obraz, bieg dnia.

Tak właśnie, Polu. :)

Nalka31 napisała:
Bardzo mnie uśmiechnął ten wiersz już w Altance.

Tylko w altance nie widać uśmiechu, a tu tak. :)

Dziękuję pięknie - Zoleńko, Polu i Nalko - za pobyt pod wierszem i miłe słowa.
Serdeczności. :)
starysta dnia 21.09.2017 16:55 Ocena: Bardzo dobre
...psia jego mać, cholera, dobre. No cóż Miladoro, wszyscy tak ganiamy z lontem w ..... Ty jednak zauważyłaś co innego, a mianowicie, że ten lont już się pali.
Dziękuję i pozdrawiam.
Miladora dnia 21.09.2017 20:57
starysta napisał/a:
że ten lont już się pali.

No bo się pali. :)))

Bardzo mi miło, że wpadłeś, Starysto, mimo niebezpieczeństwa eksplozji. ;)

Serdeczne dzięki i miłego. :)
Wiktor Orzel dnia 21.09.2017 21:09
Ładny obraz tutaj namalowałaś, Miladoro. Idealnie pasuje do aktualnej pogody i jesiennych nastrojów. Jedyna rzecz, która mi tutaj średnio pasuje to końcówka, nie przepadam za rymami i wielokropkami. ;)
W.
Miladora dnia 21.09.2017 21:29
Nie do wiary - Ojciec Dyrektor w moich skromnych progach?! ;)))
Ścielę się do stóp.

Wiktor Orzel napisał:
nie przepadam za rymami i wielokropkami. ;)

Tu nie są wybrykiem, lecz potrzebnym środkiem poetyckim, bo, zauważ - trzeci refren przełamuje konwencję poprzednich lirycznych obrazów. Zaczyna się podobnie jak poprzednie kursywą, i nagle jakby bohater wiersza zirytował się na umykający mu liryzm jesieni i machnął na niego ręką.
- a wrzesień... wrzesień... (wielokropki, czyli duma sobie, co wymyślić), a potem: co mi tam - machnięcie ręki. :)

Dziękuję, miło, że wpadłeś... a jak tam z moim awansem? :)))

Serdeczności. :)
JOLA S. dnia 21.09.2017 21:49 Ocena: Świetne!
Milu,
moi przedmówcy powiedzieli o wierszu wszystko. Cóż szara, niepiśmienna mysz jeszcze może rzec?

I to bardzo lubię w Twoich wierszach.


Serdeczności

JOLA S.
Miladora dnia 21.09.2017 21:56
Bardzo dziękuję, Joleńko - cieszy mnie Twoje przyjście. :)
Miłe słowa również.

Serdeczności. :)
Dysfunkcja dnia 21.09.2017 23:30
Jaki wspaniały zabieg! Połączenie jesiennej liryczności z szarą rzeczywistością, która mozolnie, z upływem lat zabija nasze świeże spojrzenie na nieświeże zjawiska i miejsca.
Cudowności.
Miladora dnia 21.09.2017 23:57
Dziękuję serdecznie, Dysfunkcjo, za tak miły odbiór wiersza. :)
To cieszy.

Spokojnego wieczoru. :)
kamyczek dnia 23.09.2017 16:51 Ocena: Świetne!
Piękny tytuł nawiązujący do ciągłej destrukcji i odradzania.
Treścią zachwyciłam się już w Altance, teraz mogę ten zachwyt wyrazić publicznie, z czego bardzo się cieszę - świetny wiersz, Milu, naprawdę świetny i forma i treść.

Zastanawia mnie tylko, dlaczego w końcówce wiersza zamieniłaś altankowe stado kawek
a wrzesień… wrzesień… pal diabli wrzesień
i stado kawek które wciąż drze się

na gawrona?
Cytat:
a wrze­sień… wrze­sień… co mi tam wrze­sień
to tylko gaw­ron który wciąż drze się


Serdeczności.
Miladora dnia 23.09.2017 22:09
kamyczek napisała:
zamieniłaś altankowe stado kawek

Bo lepiej brzmiałoby - stado kawek, które wciąż drą się, niż stado, które drze się. :)
No i wsadziłam gawrona, żeby się darł - to coś jak czarny kot przebiegający drogę.

Dziękuję ślicznie, Kamysiu, że o mnie pamiętasz. :)

Buziaki-serdeczniaki. :)
kamyczek dnia 23.09.2017 23:04 Ocena: Świetne!
Miladora napisała:
Bo lepiej brzmiałoby - stado kawek, które wciąż drą się, niż stado, które drze się. No i wsadziłam gawrona, żeby się darł
- ok, Ty tu rządzisz.
Miladora napisała:
Dziękuję ślicznie, Kamysiu, że o mnie pamiętasz.
- jesteś moim niedoścignionym wzorem, Miladoro, i inspiratorką - to ja dziękuję, że przychodzisz pod moje wiersze z konstruktywnymi komentarzami i pomagasz szlifować warsztat. Doceniam to.

Buziaczek-serdeczniaczek.
Miladora dnia 23.09.2017 23:51
Cała przyjemność po mojej stronie, Kamysiu. :)

Uściski. :)
al-szamanka dnia 25.09.2017 10:20 Ocena: Świetne!
Jak dzisiaj pamiętam mój jesienny wiersz, który pomagałaś mi poprawiać, Miladoro :)
Ciągle jestem z tego powodu dumna, bo jak wiesz, poezja to tylko takie moje małe wyskoki.

Jak zwykle pełna podziwu dla Twojego talentu.
A bez psia jego mać, po prostu sobie tego wiersza nie wyobrażam.

Dobrego dnia, Poetko :)
Miladora dnia 25.09.2017 13:35
al-szamanka napisał/a:
Jak dzisiaj pamiętam mój jesienny wiersz

Ja też pamiętam - flet z liścia zagra nam sonatę. :)
I gra - jak każdej jesieni.

Dziękuję pięknie za zjawienie się pod wierszem i akceptację dla psia jego mać. :)

Serdeczności, Al. :)
Zbigniew Szczypek dnia 22.10.2017 01:08
Ja także zajrzałem Milu, po długiej przerwie, zachęcony tytułem, jakże pasującym do obecnej pory roku, pogody i września. Zataczamy koło, początek jest końcem, koniec początkiem, wąż zjada swój ogon i tak ciągle w kieracie. Umyka nam piękno kolorów w parku, zimowej sanny, kwitnących krokusów i złotych łanów zboża. Biegniemy, myśląc, że mamy czas. A mądry czas, kracze swoje "memento", w nadziei na opamiętanie.
Co do lontu, no cóż - są różne, np. w igielitowej osnowie, wodoodporny, impregnowany proch bardzo trudno przygnieść, pali się zawsze - jestem także pirotechnikiem.
Pozdrawiam Cię Milu cieplutko, po wizycie w "Królestwie Olch".
Zbyś
Miladora dnia 22.10.2017 02:43
Zbigniew Szczypek napisał:
Co do lontu, no cóż - są różne, np. w igielitowej osnowie, wodoodporny, impregnowany proch bardzo trudno przygnieść, pali się zawsze - jestem także pirotechnikiem.

No nie - musiałam się roześmiać. :)))

Zbigniew Szczypek napisał:
Biegniemy, myśląc, że mamy czas.

To prawda.

Dziękuję pięknie za pamięć, Zbyszku - i trafiający do serca komentarz.
Serdeczności. :)
Zbigniew Szczypek dnia 22.10.2017 03:07
Ależ to prawda. Mam wiedzę z wielu dziedzin, także tej. Nawet byłem w sekcji analizy zagrożeń. Byłbym strasznym terrorystą lub partyzantem. Na szczęście jestem spokojnym wariatem, już bez laboratorium ;)
Miladora dnia 22.10.2017 10:57
Zbigniew Szczypek napisał:
Ależ to prawda

Nie kwestionuję tego. Śmiałam się, bo zabrzmiało to bardzo humorystycznie w kontekście komentarza Zoli i mojej odpowiedzi. :)

Serdeczności, spokojny wariacie. :)
dodatek111 dnia 06.11.2017 15:22 Ocena: Świetne!
Muzyki nawet nie trzeba pisać, ana tu jest. Tylko śpiewać. Jeżeli jeszcze tego nie robisz, to odkładaj osobno te piosenkowe teksty. Będzie kapitalny śpiewnik.
Miladora dnia 06.11.2017 15:29
O, dzięki, Dod. :)
Niektóre teksty śpiewa nasz portalowy Wiolin. Powinnam sama zrobić do nich muzykę, ale lepiej mi wychodzi ta bez słów, do której wprawdzie mogłabym napisać jakieś teksty, ale ciągle odsuwam to na przyszłość, w rezultacie czego mam wiersze bez muzyki i muzykę bez wierszy. :)

Serdeczności z podziękowaniem za następną wizytę. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Silvus
23/02/2018 23:18
Dziękuję Ci za wyjaśnienia. W mojej opinii poprawny odbiór… »
Zola111
23/02/2018 22:51
Lilu, tu jest podwójna spacja: - zobacz. z. »
Lilah
23/02/2018 22:34
Bardzo się cieszę, Alicjo. Jeśli wena dopisze, może… »
Darcon
23/02/2018 22:22
Ech, Szysza, moralizatorskie to jest, aż momentami średnio… »
Darcon
23/02/2018 22:14
Szlachcicu Dragonie, tak naprawdę zgodnie z regulaminem… »
Zola111
23/02/2018 21:55
A możesz, Lilu. Tylko pamiętaj: ten długaśny, czyli myślnik.… »
purpur
23/02/2018 20:02
Dzięki staram się jak mogę :) »
asertywny69
23/02/2018 19:46
Bardzo dużo piszesz. Niektóre fragmenty bardzo ładnie… »
Marian
23/02/2018 19:41
Dziękuję Maly za przeczytanie mojego tekstu i komentarz.… »
Jonasz
23/02/2018 19:05
Fajna ta zagadka :) przeczytałam córeczce - zgadła i chciała… »
Lilah
23/02/2018 19:00
Dziękuję, Zolu. Zastanawiam się, czy tam, gdzie kropki nie… »
Zola111
23/02/2018 18:53
Ale fajny pomysł na cykl, Lilu! Bardzo mi się! :) z. »
Maly
23/02/2018 18:33
Dzięki purpur, aż mnie żołądek rozbolał ze stresu (a może to… »
purpur
23/02/2018 17:23
No muszę przyznać, że jestem pełen obaw. Nie, nie chodzi mi… »
mdabrows
23/02/2018 16:24
Ten wiersz jest chyba o życiu. Twoja diagnoza jest jak sądzę… »
ShoutBox
  • Maly
  • 23/02/2018 12:39
  • Już działa :)
  • Silvus
  • 23/02/2018 12:35
  • Mi działa.
  • Maly
  • 23/02/2018 12:30
  • Alen Dagam, link nie działa
  • Alen Dagam
  • 23/02/2018 02:16
  • Czytajcie i komentujcie wirtajki, kochani! Mamy sporo debiutów :) Pokażcie, że to nasz wspólny projekt, napiszcie choć parę słow! [link]
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:46
  • Dzięki Silvus, czekam cierpliwie aż wróci:)
  • Silvus
  • 22/02/2018 12:12
  • Z tego, co ja wiem, @Dod, to zdjęcia dodaje Wiktor, a widać, go nie ma.
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:04
  • Co się dzieje ze zdjęciami? Dodałem ponad tydzień temu, jako ilustracje do wierszy. Wiersze się zestarzały, a zdjęć nie ma:)
  • kamyczek
  • 21/02/2018 16:20
  • Panel użytkownika - utwór, który chcesz przenieść klikasz edytuj. Edycja artykułu, kategoria np. masz kategoria: wiersze - zmieniasz na kategorię Wirtajki.pl. Na koniec klikasz na pasek: Zapisz zmiany
Ostatnio widziani
Gości online:22
Najnowszy:bart19962
Wspierają nas