Grzech - wioskowy52
Proza » Humoreska » Grzech
A A A

Rodzice postanowili wysłać mnie do Pierwszej Komunii.

Wiadomo, garniturek i takie tam duperele. Jednak wcześniej trzeba się wyspowiadać. Z grzechów.

– Tylko jakie ja mam grzechy? – myślałem.

Siedzieliśmy z kolegami na podwórku i zastanawialiśmy się nad tym. Raptem przypomniała mi się najgorsza moja przewina.

Było to parę dni po tym, jak skończyłem sześć lat.

Poszedłem z ojcem do fryzjera. Mistrz na takich klientów miał wypróbowaną metodę. Na fotelu stawiał niewielki stołeczek, na nim sadzał delikwenta, dzięki czemu pole strzyżenia trafiało na odpowiednią wysokość.

To było dobre, ale nie dla świeżo upieczonego sześciolatka. Przecież właśnie stałem się dorosły!

Stanowczo odmówiłem. Teraz już będę siadał bezpośrednio na fotelu.

Fryzjer, niepomny moich protestów, złapał mnie pod pachy i siłą posadził na stołeczku. Tego było dla mnie za wiele. Opowiedziałem temu panu wszystkie, znane mi z podwórka, wyrazy. Te "na ka" i "na cha" należały do łagodniejszych. Do strzyżenia nie doszło. Tak jak maestro posadził mnie na stołeczku, tak ojciec, ujmując mnie pod pachy, ze stołeczka pośpiesznie zdjął. W domu było bicie tyłka grubym wojskowym pasem.

Pozostałe konsekwencje tego zdarzenia u fryzjera były dwie. Ów golibroda, jeszcze w dwadzieścia lat później, jeśli tylko pojawiłem się w zakładzie, mówił: `Kolega ostrzyże`. Drugim, znacznie bardziej pożytecznym następstwem, był fakt posiadania przeze mnie grzechu! Nie szkodzi, że starawy. Był ciężki i przecież niewyspowiadany. Pół podwórka mi zazdrościło, a ja chodziłem dumny jak paw.

Wszystko było dobrze, aż do dnia spowiedzi.

Z dumą wyznałem swój grzech, na co usłyszałem od księdza:

– Czy to ładnie tak kłamać?

– Przecież mówię prawdę – odparłem.

– Wstydziłbyś się chłopcze – powiedział ksiądz. – Przed chwilą był tu twój kolega i wyspowiadał mi się z tego grzechu.

I wtedy dotarła do mnie straszliwa prawda: jakiś drań z podwórka ukradł mi grzech!

Z trudem przypominałem sobie różne drobne wykroczenia. Odburknięcie sąsiadce, czy ociąganie się z pójściem spać. Wybrnąłem z opresji.

Spowiednik zaopatrzył mnie obficie w pokutę. Za sam fakt rzekomego okłamania księdza dostałem chyba z dziesięć zdrowasiek i ojczenaszków "górką".

Wymodliłem co trzeba, Komunia się odbyła.

Refleksja przyszła dopiero po latach. Ta nasza religia jest chyba jedną z nielicznych, których wyznawcy modlą się za karę.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wioskowy52 · dnia 07.10.2017 09:54 · Czytań: 129 · Średnia ocena: 4,33 · Komentarzy: 8
Komentarze
Zola111 dnia 07.10.2017 16:59 Ocena: Świetne!
Ocho cho! Tak. bardzo mi przypadł do gustu ten tekst. I oczywiście przypomniało mi sie "wymyślanie" grzechów na potrzeby pierwszej spowiedzi. I nie znalazłam usterek w zapisie, więc mogę zaświetnić bez zmrużenia oka. Pozdrawiam,

z.
allaska dnia 07.10.2017 18:55
Interesująco jest, ale niestety mylą ci się czasy i niezgrabnie to wszyło. Na przykład:"tylko jakie ja mam grzechy? "Potem już piszesz w narracji z czasem przeszłym,:"siedzieliśmy z kolegami i zastanawialiśmy się...", bo chyba tekst traktuje o czasie przeszłym, tak zrozumiałam, że to wspominki z czasów pierwszej komunii :)

Cytat:
Ta nasza re­li­gia jest chyba jedną z nie­licz­nych, któ­rych wy­znaw­cy modlą się za karę.
- bez sensu według mnie. czy modlitwa przebłagalna jest zła? kara Boża jest już zawarta w samym grzechu jak mawia stare przysłowie, a więc modlitwa za grzechy, na przebłaganie za grzechy nasze nie jest zła. Nie rozumiem dlaczego nie ma sensu modlitwa za coś złego, coś co można poprawić.
wioskowy52 dnia 07.10.2017 19:02
Pokuta, to forma kary. Nakaz modlenia się jako kara?
A przecież podobno modlitwa to rozmowa z Bogiem...
Nie będę rozwijał tego tematu.

W sprawie czasów dokonałem drobnej poprawki.
allaska dnia 07.10.2017 19:41
a czy nie uważasz, że za złe uczynki winna być kara? :) jeśli dziecko coś przeskrobie to pogłaszczesz je po główce, dasz cukierka, czy wymierzysz karę, na przykład tydzień bez komputera i netu :) temat rzeka.
retro dnia 09.10.2017 08:21 Ocena: Bardzo dobre
Ciekawie poprowadzony tekst z puentą.

I przypomniałam sobie swoje pierwsze spotkanie z konfesjonałem; wyszukiwanie grzechów, i rozważanie (czasami wielogodzinne) co zasługuje na to, aby nim się stać. A, że dzieciątkiem niepokornym byłam, więc grzechów nałapać tak jakoś zawsze łatwo umiałam, zwłaszcza w relacjach z dorosłymi, odpowiadając np. na ich pytania: „nie wiem, ja się plotkami nie zajmuję”. Oni się zajmowali, więc do mojej mamy szybciutko docierały moje przewinienia.

Opowiastka pozwalająca na refleksyjny uśmiech, ale z domieszką goryczy.

Pozdrowienia poniedziałkowe,
Retro
wioskowy52 dnia 09.10.2017 08:28
Dziękuję wszystkim za komentarze.
Retro, ja również pozdrawiam Cię poniedziałkowo. :)
Milena1 dnia 09.10.2017 08:47 Ocena: Bardzo dobre
Fajny tekst, pokazujący irracjonalizm całej sytuacji z punktu widzenia małego dziecka.
Hmm, ciekawa puenta z modlitwą za karę :)
Ale coś w tym jest
Pozdr
yontek dnia 10.10.2017 22:07
O podkradaniu grzechów jeszcze nie słyszałam:D
Niezły tekst, dobrze się czyta.
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Miladora
23/10/2017 15:06
Widzę, że wprowadziłaś zmiany, Tjere. :) Podoba mi się. »
hopeless
23/10/2017 14:23
Miladora - Jeszcze raz dzięki. Jednak namalowałem autorski… »
Miladora
23/10/2017 13:56
Że będzie dobra książka? :) Uwierz, bo przeczytałam ich już… »
Miladora
23/10/2017 13:53
Wiersz czyta się jak po maśle, avatar w porządku, mogę… »
JOLA S.
23/10/2017 13:52
Milu, niestety nie mogę w to uwierzyć z oczywistych powodów… »
hopeless
23/10/2017 13:40
Miladora Poprawiłem, dzięki:) Avatar też już jest. Miło mi,… »
Miladora
23/10/2017 13:33
Chyba wystarczy powiedzieć, że nie rozczarowałaś mnie. :)»
dziewczynka bez imienia
23/10/2017 12:39
Być może był to pospiech, a być może, jako osoba mało… »
braparb
23/10/2017 12:33
Piękny. Prostota i lekkość. Gratuluję. »
pociengiel
23/10/2017 11:38
Chłostany, w pocie czoła swoją stawę będziesz zdobywał Tak… »
Miladora
23/10/2017 11:32
Masz dobrą rękę do tytułów, panie F. :) Ale przyjrzyj się… »
Miladora
23/10/2017 11:13
To nie jest kwestia tego, że podoba mi się bardziej, bo… »
Miladora
23/10/2017 11:01
Tak - braparb dobrze poradził. :) Teraz tytuł zachęca, a… »
dziewczynka bez imienia
23/10/2017 10:55
Miladora, dziękuję za Twój komentarz. Znowu odrobiłaś za… »
Jaga
23/10/2017 10:52
Carvedilol, bardzo dziękuję za komentarz :) Poprawki… »
ShoutBox
  • Miladora
  • 23/10/2017 15:07
  • To taki system, Tjere - ale już się dopisałam do wiersza. :)
  • Tjereszkowa
  • 23/10/2017 14:29
  • Przegapiłam jakąś możliwość, czy to luka w systemie?
  • Tjereszkowa
  • 23/10/2017 14:28
  • Cholerka, chciałam napisać pod swoim wierszem, że wprowadziłam zmiany, ale nie mogę dodać nowego komentarza, bo mój był ostatni, nie mogę też edytować, bo upłynął czas na wprowadzenie zmian...
  • Miladora
  • 23/10/2017 14:14
  • tak - wiem - doszedł. :)
  • Miladora
  • 23/10/2017 13:50
  • Odpisałam, Agnesko! :)
  • JOLA S.
  • 23/10/2017 00:10
  • Droga Milu, skończyłam, tuż po północy. Cóż za, piękny widok.:)
  • Miladora
  • 22/10/2017 22:00
  • AGNESKO! Zbawienie przyszło! :)
  • Miladora
  • 22/10/2017 21:43
  • Agnesko - masz odpowiedź. :)
Ostatnio widziani
Gości online:50
Najnowszy:rybopujhana015
Wspierają nas