Odwiedziny w szpitalu - wioskowy52
Proza » Humoreska » Odwiedziny w szpitalu
A A A

Cześć Mietek! Nareszcie cię znalazłem. Łażę po tym szpitalu, a tu wszystkie łóżka takie same.

 Ale ci tych rurek i kabli poprzyczepiali! Zupełnie jak kiedyś Władkowi. Byłem tu u niego, to widziałem. Pamiętasz Władka, nie? Ta jego żona, to był kawał dobrej zdziry. On tu leżał w szpitalu, a ona też leżała, tyle że co dzień z kim innym. Nawet temu staremu dziadowi z parteru nie przepuściła. Strasznie mu cuchnęło z gęby, a jej to w ogóle nie przeszkadzało. Pewnie się nie całowali. Ta Marysia spod siódemki, to się wcale nie całowała. Nie na tym jej zależało. Jej staremu pewnie też. On jest monterem w tej firmie nad rzeką. Nie wiadomo czemu go tam jeszcze trzymają. Straszny z niego pijak. No, ale jak dyrektor jest pijak, to co się dziwić, że im taki monter nie przeszkadza.

 Żona tego dyrektora, to jest gruba i brzydka, a i tak ciągle na Kretę jeździ na wywczasy. Zupełnie jak ta Kwiatkowska z banku. Też jeździ. Ciekawe, skąd ona bierze pieniądze? A jakie kiecki sobie kupuje! Brzydkie, ale za to drogie.

 Ta Zośka, co pracuje u rzeźnika, też tak się ubiera. Bez gustu, ale drogo. Zośka, to ma się dla kogo ubierać. Taki facecik do niej przyłazi. Chudy jak szczapa, a ciągle siedzi u rzeźnika. Taki jeden chudy, to kiedyś na Stalowej mieszkał. Łaził tak wszędzie, łaził, aż umarł. A żarł za pięciu. Kiedyś nawet leżał tu w szpitalu. Chyba tam pod ścianą. Żona, to mu dwa razy dziennie wałówkę przynosiła, a on tylko żarł i żarł. Nawet jak go do rentgena wieźli to zajadał po drodze kawał kiełbasy. A tę dziewuchę u rentgena, to zawsze za coś musiał złapać. Niby, że się przytrzymuje, żeby nie upaść.

 Jak on się cholernik nazywał? Witecki, Witkowski? Zresztą nieważne. Jego wujek miał na bazarze budę z warzywami. Towar przywiędły, ceny powywalane, a kolejka cały dzień stała. Dzięki temu, że klientkom wciąż kadził. `Jak szanowna klientka dzisiaj pięknie wygląda` i takie tam.

 Do tej budy przychodziła taka kulawa kobitka po rzodkiewki. Pracowała w kiosku. Kupowała parę pęczków rzodkiewek i później cały dzień to gryzła. Ten jej kiosk był przy pętli tramwajowej. Często tam do niej przychodzili motorniczowie. Rety, jak ona ich nie cierpiała! Podobno nawet, jak nikt nie widział, to prezerwatywy nakłuwała szpilką. A jak tramwajarz przychodził po gumkę, to tylko się uśmiechała. `Może rzodkieweczkę?` Wreszcie ją za to sprawiedliwość spotkała. Tak ludzie mówili. Jak wracała któregoś dnia do domu, to ją tramwaj przejechał. A jaka to sprawiedliwość? Przecież ona dawała życie.

 O rety! Ale późno się zrobiło. Będę już leciał. Jednak to miło odwiedzić kolegę w szpitalu. Trochę żeśmy sobie pogawędzili. Może za parę dni wpadnę, to znowu pogadamy.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wioskowy52 · dnia 12.10.2017 09:44 · Czytań: 61 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Miladora
23/10/2017 15:06
Widzę, że wprowadziłaś zmiany, Tjere. :) Podoba mi się. »
hopeless
23/10/2017 14:23
Miladora - Jeszcze raz dzięki. Jednak namalowałem autorski… »
Miladora
23/10/2017 13:56
Że będzie dobra książka? :) Uwierz, bo przeczytałam ich już… »
Miladora
23/10/2017 13:53
Wiersz czyta się jak po maśle, avatar w porządku, mogę… »
JOLA S.
23/10/2017 13:52
Milu, niestety nie mogę w to uwierzyć z oczywistych powodów… »
hopeless
23/10/2017 13:40
Miladora Poprawiłem, dzięki:) Avatar też już jest. Miło mi,… »
Miladora
23/10/2017 13:33
Chyba wystarczy powiedzieć, że nie rozczarowałaś mnie. :)»
dziewczynka bez imienia
23/10/2017 12:39
Być może był to pospiech, a być może, jako osoba mało… »
braparb
23/10/2017 12:33
Piękny. Prostota i lekkość. Gratuluję. »
pociengiel
23/10/2017 11:38
Chłostany, w pocie czoła swoją stawę będziesz zdobywał Tak… »
Miladora
23/10/2017 11:32
Masz dobrą rękę do tytułów, panie F. :) Ale przyjrzyj się… »
Miladora
23/10/2017 11:13
To nie jest kwestia tego, że podoba mi się bardziej, bo… »
Miladora
23/10/2017 11:01
Tak - braparb dobrze poradził. :) Teraz tytuł zachęca, a… »
dziewczynka bez imienia
23/10/2017 10:55
Miladora, dziękuję za Twój komentarz. Znowu odrobiłaś za… »
Jaga
23/10/2017 10:52
Carvedilol, bardzo dziękuję za komentarz :) Poprawki… »
ShoutBox
  • Miladora
  • 23/10/2017 15:07
  • To taki system, Tjere - ale już się dopisałam do wiersza. :)
  • Tjereszkowa
  • 23/10/2017 14:29
  • Przegapiłam jakąś możliwość, czy to luka w systemie?
  • Tjereszkowa
  • 23/10/2017 14:28
  • Cholerka, chciałam napisać pod swoim wierszem, że wprowadziłam zmiany, ale nie mogę dodać nowego komentarza, bo mój był ostatni, nie mogę też edytować, bo upłynął czas na wprowadzenie zmian...
  • Miladora
  • 23/10/2017 14:14
  • tak - wiem - doszedł. :)
  • Miladora
  • 23/10/2017 13:50
  • Odpisałam, Agnesko! :)
  • JOLA S.
  • 23/10/2017 00:10
  • Droga Milu, skończyłam, tuż po północy. Cóż za, piękny widok.:)
  • Miladora
  • 22/10/2017 22:00
  • AGNESKO! Zbawienie przyszło! :)
  • Miladora
  • 22/10/2017 21:43
  • Agnesko - masz odpowiedź. :)
Ostatnio widziani
Gości online:53
Najnowszy:rybopujhana015
Wspierają nas