Na kolcach jeża – cały świat Jana Stanisława Kiczora - Zola111
Publicystyka » Recenzje » Na kolcach jeża – cały świat Jana Stanisława Kiczora
A A A
  • Autor książki: Jan Stanisław Kiczor
  • Gatunek książki: Tradycyjna
  • Tytuł: Literatura piękna
  • Kategoria: Liryka
  • Forma książki: Fundacja Duży Format

    Jeśli jeszcze trwasz w przekonaniu, że jeże zbierają na kolce rumiane jabłuszka i dorodne borowiki, bo lubią się nimi pożywić, jesteś w błędzie. Ten obraz zdarza się w ilustracjach bajek dla dzieci, a trzeba wiedzieć, że jeże lubią mięsko. I tu jest mięsko. W tomie Jana Stanisława Kiczora, wydanym przez Fundację Duży Format pod redakcją Rafała T. Czachorowskiego w 2017  wyczytuję sobie sporo treści. A ileż tu znajomych! Wirtualnych, poznanych w sieci, czytanych i wcześniej recenzowanych.

    To już ósmy tom wierszy Kiczora. Poprzedni, zatytułowany Sześć historii lirycznych wyszedł także w Fundacji Duży Format. Poeta debiutował wierszami tygodnia w 2011 r. w e-tygodniku literacko-artystycznym Pisarze.pl., z którym nadal współpracuje. Jego wiersze ukazały się w takich tytułach, jak: POEZJA dzisiaj, Liry Dram, Tygiel, Nowa Gazeta Literacka, Krytyka Literacka, Gazeta Kulturalna, Poezja ART. , w prasie lokalnej oraz rozlicznych Antologiach. Jest współwłaścicielem forum literackiego Ogród Ciszy, na którym także publikuje. Od 2013 roku jest członkiem Związku Literatów Polskich.

    Tom Na kolcach jeża czyta się jednym tchem, co potwierdza radośnie skonstatowaną przeze mnie prawdę, że klasyczna poezja ma się nieźle, choć ciągle, biedna, ma pod górkę w konkurowaniu z wolną liryką białych wierszy. Jakby świat literatury ciągle nie umiał się pogodzić z prawdą, że poezja jest dobra lub zła. Przetrwa dobra, bez względu, czy klasyczna, czy biała, współcześnie wolna od zasad wiersza tradycyjnie związanego z meliką.

    W setce wierszy Kiczora, jakie mieści zbiór Na kolcach jeża odnajduję 100/100 tekstów z otwartym na świat uniwersum rozległej przestrzeni. Najbardziej intymnych wyznań, od uogólnień, stanowiących w poincie filozoficzne refleksje ulubionego przez wszystkich Epikura, przez niepotrzebnie znielubianego Nietzschego, który głosił wszak moc ludzkiego intelektu, przez intuicjonizm Bergsona, świecki nurt egzystencjalizmu za Sartrem. Odnajduję też refleksje na temat, nurtujący wielu poetów: Niewystarczalność słowa. Współczesna poezja z naszymi problemami: Jak ogarnąć świat, patrzeć na rzeczywistość bez zadęcia i patosu? Mówić, że ego to nie wszystko, że prócz indywidualnego ja jest jeszcze my, rejestruje różnorodność , bo tacy jesteśmy w sposobie postrzegania i ujmowania świata. Postmodernistyczne: Wszystko już było  nie musi przekreślać okrzepłych form i tematów! Może wskrzeszać postawę, odziedziczoną po Iwaszkiewiczu, Tuwimie i całej plejadzie dwudziestolecia, jak nazwał skamandrytów Miłosz, a także jak Różewicza i spadkobierców wolnego białego wiersza, który się przydawał, gdy trzeba było świadczyć. Czy mówić o codzienności z frazą melodii, rymem i rytmem, pozornie uwolnionego od społecznej konsystencji  dnia, czy inaczej.

 

Ars poetica zbioru odczytuję w wierszu List do Krystyny,
 
 
Zważ, moja droga, na ten fakt, że się „zmieniła” nam poezja.
Wypadła jakby z pięknych ram i pod stołami szuka przesłań,
Gdzie wśród odpadków leży wers, myśli banalnej i niechlujnej,
Gdzie koprolalia tworzą wdzięk na miarę czasów – tak to ujmę.
 
A ty byś chciała abym znów, wspominał senność  nocnej ciszy,
Wodził w marzenia, których nikt nie ma ochoty dziś usłyszeć,
Rozbudzał piękno słów i barw, skryte w wielkości ludzkich mitów
I w symbolice dawnej tkwił, dla dreszczy twoich i zachwytu.
 
A tutaj przecież trzeba rwać słowa, jak kępy zwiędłej trawy,
Do bólu szczypać ludzką jaźń, szyderstwo jakieś pozostawić.
(…)
                                                                                               (s.10).
                                                                                            
    Listów lirycznych jest więcej w zbiorze, ich adresatkami są znane
w środowisku twórczym poetki, ale zwłaszcza ten wyraża wcześniej poruszony temat. Zawsze z nich wychyla się przekora, lekka ironia i radość istnienia.
 
    Poeta nie unika trudnych zagadnień, nie uchyla się od odpowiedzi na trudne pytania, jak w wierszach Co się zaczęło, skończyć musi, czy w Po herbacie, Zmęczeniu oraz kilku innych.  Pojawia się w nich refleksja o przemijaniu ideałów, wartości materialnych, więzi i nadziei. Wiersz pt. Bezwzględność porusza kwestię obywatelskiej odpowiedzialności za bierność, milczenie w ważnych dla społeczeństwa sprawach. W Zapatrzeniu w widnokres poeta, zwracając się do ty lirycznego, właściwie rozmawia ze sobą o Bogu, który, tu poddany antropomorfizacji, czeka na zmęczonego poetę, i, jak człowiek, … Czasem zdrzemnąć się lubi i w ciszy posiedzieć. (s. 69).
 
Na przestrzeni kilku stron tomu (51 – 56) utworzył się rozdział z fraszkami Kiczora. Spośród nich wybrałam Przeszacowanie:
 
Niejeden dumnie myśli, że go Pegaz niesie,
A tu szkapa się z wolna wyłania zza wzniesień.
                                                                                                (s. 55).
 
 
Zbiór jest przebogaty i różnorodny. Bardzo piękne wiersze świąteczne z rodzinną atmosferą: Cieszmy się, Wigilijnie, Wigilijne zamyślenie, List wigilijny do ukochanej, Zamiast kolędy - zapraszają czytelnika do prywatnej przestrzeni poety z rodzinną atmo - sferą, niepozbawioną szerszego spojrzenia i uogólnień na temat dobra, miłości i pamięci.
    Wiersze Kiczora w … kolcach są równe stylistycznie: To żywy, jędrny styl, miejscami z frazeologią i kolokwializmami, potoczyzmami, językiem współczesnej polszczyzny. Podmiot liryczny mówi barwną leksyką, z delikatną metaforą, starannie dopieszcza frazy, bardzo konsekwentnie trzyma średniówkę, zdania są pełne, frazy obfitują w opisy. Czasami regularny wiersz stroficzny zmienia kurs i  przechodzi w wiersz stychiczny, poszarpane wówczas wersy jednak trzymają rytm i rym. Wybrać z tej przebogatej wypowiedzi jeden wiersz, dodać do ulubionych, jak to lubię robić? Nie sposób. Może ten:
 
W ciemnościach
 
Oplatają mnie sprawy niedopowiedziane,
Nieudane rozkosze, łuk sczerniałej tęczy,
Sny ciągnące się w przepaść (zwłaszcza te nad ranem)
I ból tak oswojony, że przestał już dręczyć.
 
Myślę, nie ma już bólu, a on wciąż tkwi we mnie
jak ślady po ukłuciach, jak ropień podskórny
i znajduje wciąż nowe szramy własnych pęknięć;
a niebem suną cienie zjaw ponurych, chmurnych.
 
Otacza mnie bezbarwność zmęczonej nadziei
Że może coś się zdarzyć, a nie wiem dlaczego,
I nic się tak naprawdę do końca nie zmieni,
Tylko zjawy po śladach podążają, śledzą.
 
Lecz słyszę także głosy: - człowieku, ty żyjesz!
I ślady są nie twoje i buty niczyje.
                                                                                           (s.102).
   
    Książkę opatrzył wstępem Jarosław Jabrzemski a grafikę zafundowała mu Daria K. Kompf, projektantka okładek Dużego Formatu. Czarno-ruda przyciąga wzrok i kusi. Skutecznie i słusznie.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Zola111 · dnia 12.10.2017 11:17 · Czytań: 1211 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 16
Komentarze
Lilah dnia 12.10.2017 19:25
Zolu,
znam twórczość Jana i bardzo Go cenię. Zaczynałam na forum "Ogród ciszy" (i jestem tam do tej pory), którego administratorem jest Jan Stanisław. Wiele Mu zawdzięczam. To On udzielał mi rad, m. in. przy moich pierwszych, niezdarnych próbach przekładów.
Jestem dumna, że mnie poświęcił jeden ze swoich wierszy i pozwalam sobie tutaj go wstawić (a co tam, pochwalę się).
Wiersz ten pięknie przetłumaczył na język rosyjski Lew Władimirowicz Bondariewskij.

Jan Stanisław Kiczor

Tłumacząc Jesienina

Lilianie

A widzisz, ile można znaleźć nowych znaczeń
W miękko-dźwięcznej przestrzeni rzuconego słowa,
Które grając tak samo, zawsze brzmi inaczej,
Lub w pięciolinii sensów chce się podle schować.

Czasem wers niepokorny nie chce takiej pieśni,
Biegnącej w szelest mowy i zmienność akcentów,
Jakby bez przekonania, że można dopieścić
I odziać w temperament – bez temperamentu .

Bawisz głosem bezdźwięcznym rozbrykane strofy,
Wiodąc na wierzch starannie ukryte podteksty,
Znalezionych obrazów oglądasz mikrofilm,
Z którego się wyłania moc różnych perspektyw.

A gdy kształt myśl właściwą znajdzie i ubierze;
Wiersz popłynie gawędą, lub zabrzmi pacierzem.



Przekład na język rosyjski - Lew Bondariewskij

Перевод Льва Бондаревского
Ян Станислав Кичор

Переводя Есенина

Лилиане

И видишь, насколько неоднозначно
В певучем пространстве звучащее слово,
И сказано то же, а слышно иначе,
За нотами смыслов укрыться готово.

И стих непокорный не хочет напева,
Сходящего в шелест молвы своевластной,
Как будто не знает, что можно умело
бесстрастность одеть в одеяния страсти.

Твердишь про себя непослушные строфы,
Старательно скрытые видя подтексты,
Картину из найденных образов строишь,
Где разным возможностям сыщется место.

И когда мысль отыщет свой образ заветный;
Стих польётся молитвою или беседой.


Z przyjemnością przeczytałam Twoją (profesjonalną jak zwykle) recenzję, Zolu.

Serdeczności, Lila
Zola111 dnia 12.10.2017 19:59
Lilu,
nie masz pojęcia, jak mi miło! Serdecznie gratuluję wiersza od Kiczora. Jest piękny. Widzisz, tłumaczko! Doczekałaś się tłumaczenie wiersza o sobie! Wielkie brawo! Dziękuję za tak miły, pełen emocji komentarz. Serdeczności i uściski,

z.
JOLA S. dnia 12.10.2017 20:51 Ocena: Świetne!
Droga Lilu,

po co ta skromność. To powód dumy i wyraz uznania, w pełni zasłużony.

Jesteś w- i- e - l -k - a pamiętaj.

I ktoś ważny to zauważył, wypnij pierś. Brawo! Dobrze,że podzieliłaś się swoim szczęściem. A co ?

Wielkie gratulacje i dalszych sukcesów ,nie tylko na tej niwie. :) :)

Pozdrawiam

JOLA S.
Zola111 dnia 12.10.2017 21:22
Jolu, trochę mi głupio odpowiadać na komentarz, który właściwie nie odnosi się do recenzji :D Ale dziękuję, pozdrawiam,

z.
allaska dnia 12.10.2017 21:46
Piękne wiersze Kiczora :) piękny dla Lili, brawo!
JOLA S. dnia 12.10.2017 22:07 Ocena: Świetne!
Zolu, Lilu , kochane dziewczyny, obie jesteście niesamowite.
O recenzjach Twoich Zolu już dawno się wypowiedziałam, ale powtórzę, robisz to dobrze, bardzo dobrze, z poetyckim wdziękiem i każdorazowo ze znajomością przedmiotu.
Przyjęłaś określoną konwencję wypowiedzi, jesteś rozpoznawalna. To dobrze.
Mogę to ocenić, bo dawno temu...

Pozdrawiam gorąco i sorry za zamieszanie, tak jest, gdy kilka rzeczy robi się jednocześnie.
Dla obu wspaniałych po bukiecie i tak trzymajcie dalej. :) :)

Górą kobiecy chór :)

JOLA S.
Zola111 dnia 12.10.2017 22:18
Jolu S,

już pomyślałam, że się pomyliłaś i traktujesz to miejsce jak forum dyskusyjne :p Dziękuję, że tak nie jest. No teraz będę traktowała Twój komentarz jako ocenę recenzji. Dziękuję, pozdrawiam,

z.
Lilah dnia 12.10.2017 22:48
Zolu,
sorry, że zamiast komentarzy, dotyczących tylko Twojej recenzji, czytasz pochwały skierowane do mnie. Nie to było moim zamiarem. Podeszłam chyba zbyt emocjonalnie.

I Tobie, i dziewczętom (allasce i Joli) dziękuję bardzo za miłe słowa.
Pozdrawiam Was serdecznie, :) Lila
Zola111 dnia 12.10.2017 22:57
Lilu,

nic się nie stało. Biorę to na klatę :) Wszak w Twoim komentarzu pojawiło się zdanie na temat recenzji, więc i tak oceniam go jako rzeczowy. Serdeczności, buziaki,

z.
Lilah dnia 12.10.2017 23:08
Kamień z serca, dzięki. :)
Nalka31 dnia 20.10.2017 21:48
Zolu,

mając w domu otrzymany od Ciebie tomik wierszy Jana, będę miała okazję skonfrontować ten opis z rzeczywistością. Sama recenzja porusza wiele zagadnień, zatem nie mam innego wyjścia, jak przekonać się na ile mój odbiór będzie współbrzmiał z Twoim. Chociaż możliwe, że znajdę wśród tych wierszy coś zupełnie innego. :) Tak czy tak dziękuję za możliwość lektury. A oszczędna grafika pozwoli na delektowanie się treścią.

A co do samej recenzji, jest napisana rzeczowo, porusza kilka aspektów dotyczących samej twórczości w tomiku i zwraca uwagę na różnorodność wierszy. Jest w niej sporo własnej refleksji na temat poszczególnych utworów. I jak napisałam powyżej, będę miała okazję skonfrontować to osobiście lub poszukać nowego. :)

Serdeczności. :)
Zola111 dnia 21.10.2017 20:25
Nalko,

dziękuję, życząc miłej lektury. Bardzo się cieszę, jestem pewna, że poszukasz własnego odbioru i zbudujesz własną opinię. Pozdrawiam,

z.
Lilah dnia 19.02.2018 19:25
Wróciłam do Twojej recenzji, Zolu. Czytam ją sobie dzisiaj, kiedy nie ma już wśród nas Jana Stanisława (zmarł wczoraj). W recenzji przytoczyłaś tytuł jednego z Jego wierszy -
Cytat:
Co się za­czę­ło, skoń­czyć musi.
To prawda, ale czy musiało się skończyć już? Wielka strata, zwłaszcza dla tych, którzy Go znali.

Pozdrawiam Cię, Lila
Zola111 dnia 19.02.2018 20:26
Lilu,

o tym samym pomyślałam. W tym smutku po odejściu poety myślę sobie, jak nieważne są wobec śmierci nasze "wydumane", sztuczne problemy. Myślę sobie także, że to dobrze, że zdążyłam poznać wiersze Kiczora, i, być może, sprawić mu tą recenzją radość. [*]

z.
Marek Adam Grabowski dnia 29.08.2018 11:47
Już w podstawówce interesowało mnie czemu tak się przyjął w kulturze (właściwie w popkulturze) bzdurny wizerunek jeża z jabłkiem. Przecież jeże jedzą robaki. Książki nie kupię, gdyż nie interesuję się poezją. Recenzję jednak uważam za bardzo dobra, w zarówno w senie stylistycznym jak i w merytorycznym.
Zola111 dnia 29.08.2018 23:34
Marku Adamie Grabowski,

tytuł tego zbioru poezji Kiczora jest symboliczny. Autorowi już niestety wszystko jedno, jak zrozumiesz tę figurę stylistyczną, jednak ja się cieszę, że tu zajrzałeś. Myślę, że Kiczor byłby zadowolony z Twojej obserwacji: Przeciw stereotypom, wbrew utartym poglądom.

Dzięki, że wpadłeś.

A to dział, w którym oceniamy urodę recenzji...

Serdeczności,

z.
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Ania_Basnik
14/11/2018 15:18
Ananke dziękuję za uwagę odnośnie "zakamarków… »
Marek Adam Grabowski
14/11/2018 14:39
Nazwanie lat 60-tych zamierzchłymi, to genialny zabieg i… »
Leniwiec2
14/11/2018 13:49
Podczas konkursu, dałem dobrą ocenę ale nie najlepszą. Na… »
Kazjuno
14/11/2018 13:03
Bardzo fajny tekst. Napisany z polotem, bogatym językiem.… »
Kazjuno
14/11/2018 12:51
Dzięki Carveditol. Bardzo się cieszę, że podobała Ci się -… »
pociengiel
14/11/2018 12:18
Zagwozdki i atomizer - dałbym tytuł. W arbitrażu piłki… »
Carvedilol
14/11/2018 10:26
Kazjuno Dobrze się to czytało, choć to taka obyczajowa… »
Kazjuno
14/11/2018 09:31
Jolu S i Darconie. Bardzo, bardzo Wam dziękuję. A w ogóle,… »
Marek Adam Grabowski
14/11/2018 09:17
Dzięki Darcon! Za błąd przeprasza, zmienię go na mym blogu.… »
JOLA S.
14/11/2018 08:43
Kazjuno, przeczytałam z przyjemnością i pożytkiem. I… »
allaska
14/11/2018 07:59
Świetny:) i treść przemawia i forma, po prostu ciekawie… »
allaska
14/11/2018 07:58
Myślę, że porwałam się z motyką na słońce. O mistrzach żeby… »
aintone
14/11/2018 01:15
Zapraszam do komentowania ? co jest nie tak , co poprawic… »
Leniwiec2
14/11/2018 00:25
Dzięki Gramofon, jak to wysyłałem to wiedziałem, że jest źle… »
Artur Dubis
13/11/2018 21:23
No, taki jesienny :) Pozdrawiam również! »
ShoutBox
  • pociengiel
  • 14/11/2018 12:22
  • Za starą panną - znowu wiosna a w krok nic.
  • pociengiel
  • 14/11/2018 12:21
  • Smichy chichy co dzień chodzę ulicą pełną nizradykalizowanych /póki co/ morderców i gwałcicieli.
  • Vanillivi
  • 13/11/2018 06:04
  • w wypowiedziach rządzących (czerpmy z poezji, a nie traktujmy poezję instrumentalnie)
  • Vanillivi
  • 13/11/2018 06:02
  • I chociaż uważam, że Palikot nie do końca sprawdził się jako polityk, to właśnie to podkreślenie roli poezji i właśnie kultury z jego strony bardzo mi się podobało, tego brakuje
  • Vanillivi
  • 13/11/2018 05:58
  • Slavek - miło mnie zaskoczyło, że zna ją naprawdę nieźle, chociaż mówił raczej o autorach dwudziestolecia międzywojennego i lat. 90 niż współczesnych.
  • Slavek
  • 12/11/2018 19:33
  • Palikot i poezja...buuuha ha haha litości :)
  • Ananke
  • 11/11/2018 21:17
  • no i bravo one :)
  • Gramofon
  • 11/11/2018 21:03
  • Widziałem dziś na ulicach stolicy Arabki z przepaskami biało czerwonymi <3
  • Ananke
  • 11/11/2018 20:36
  • bez względu na kolor skóry, wiek, przekonania, religię itd. Byle zachowywał się godnie, z szacunkiem wobec innych ludzi, bez wykrzykiwania obelg, z poszanowaniem wszelkich norm
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:qsmer
Wspierają nas