Smoczyca - GoldKate
A A A

Była jak tęcza – kolorowa. Do tego puchata, mała, wełniana, a teraz i dziurawa. Porzucona na parapecie gdzieś w kącie pokoju, ze smutną minką obserwowała jak 8-letni Tomuś idzie do szkoły. To jej przyjaciel. Kiedyś była dla niego najważniejsza, najukochańsza, najcieplejsza. Teraz wszystko się zmieniło – Tomuś rósł, jego duży palec u nogi również. Skarpetka była dumna, że ma właściciela, który szybko i zdrowo rośnie. Tylko… ta dziura! To przez nią Tomuś  odrzucił swoją Skarpetkę - przyjaciółkę. Uroniła łezkę. Tęskniła za przyjemnymi wspomnieniami, kiedy to grali w piłkę na boisku, kiedy otulała jego stopy do snu, kiedy była wyprana i wypłukana i tak ładnie pachniała.

Nagle do pokoju weszła mama Tomka. Odsłoniła zasłony, poprawiła firanki i dojrzała Skarpetkę, która obawiając się najgorszego, skuliła się ze strachu. Poczuła jak mama bierze ją w ręce i niesie…

„Oby nie do kosza! Tylko nie do kosza! Ja nie chcę, proszę!” – błagała w myślach Skarpetka. Mama Tomka jednak nie miała złych zamiarów. Wpadła na fantastyczny pomysł. Postanowiła zrobić synkowi niespodziankę. Uśmiechnęła się do siebie i szybko wzięła do roboty.

Parę godzin później

- Mamo, wróciłem! – krzyknął z kuchni Tomuś, po drodze chwytając jabłko – Mamo! Gdzie jesteś?

- Jak było w szkole synku? – zapytała mama wyłaniając się z pokoju na piętrze.

- Dobrze – wymamrotał między jednym a drugim kęsem – dostałem piątkę

- Pięknie! – wykrzyknęła.

- Ale z minusem. Nie napisałem odpowiedzi do zadania z matematyki, ale wynik  miałem dobry.

- I tak pięknie. Synku, jestem z Ciebie dumna! – mama uśmiechnęła się w odpowiedzi, głaszcząc go po głowie – A wiesz, mam dla Ciebie niespodziankę. Leży u Ciebie w pokoju na poduszce. Idź i zobacz.

Tomkowi dwa razy nie trzeba było powtarzać. Wystrzelił jak z procy i popędził prosto do swojego małego pokoiku.

- Wow!

Chwila, podczas której badał nowe znalezisko trwała krótko, ale pełna była ochów i achów.

- Suuuper! Mamo, mamo dziękuje! – Tomuś chwycił niespodziankę w ręce i wrócił do mamy żeby ją uściskać – Przecież to moja stara skarpetka! Jaki ładny z niej smok! Taki kolorowy! A te oczka, ten język, te uszka… Po prostu wow! No i dziury nie ma! – Tomuś włożył rękę w skarpetkę i wtedy się zaczęło. Wybiegł na podwórko i z szaleńczą radością machał skarpetką - smoczycą do swojego kolegi sąsiada.

- Kotku, a obiad? – mama Tomka zdążyła tylko tyle krzyknąć, bo synek już zniknął za drzwiami.

- Co za urwis – rzekła z wyrozumiałym uśmiechem i wróciła do gotowania zupy.

I tak oto stara, wydawać by się mogło, że zapomniana skarpetka, została uratowana. Przemieniła się z niechcianej, dziurawej szmatki we wspaniałego kolorowego smoka, takiego, który ma język i ząbki i uszka… i nie ma dziury!

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
GoldKate · dnia 24.10.2017 12:30 · Czytań: 827 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 10
Komentarze
Jacek Londyn dnia 24.10.2017 17:03
Dzieci pewno będą zadowolone. :)
Ja na wszelki wypadek przejrzałem wszystkie moje skarpetki. Nie chciałbym wpaść w czarną dziurę, czyli w objęcia smoczycy. Z dotychczasowymi nie miałem dobrych doświadczeń. :)

pzdr
JL
purpur dnia 25.10.2017 12:30
No miłe...

Miło dziecięce.

Ciężko coś więcej powiedzieć, bo polukrowany jestem cały!

Fakt, to wydawało mi się zbędne, nie cierpię jak się tłumaczy, samego siebie, jak koniu na...
Cytat:

I tak oto stara, wydawać by się mogło, że zapomniana skarpetka, została uratowana. Przemieniła się z niechcianej, dziurawej szmatki we wspaniałego kolorowego smoka, takiego, który ma język i ząbki i uszka… i nie ma dziury!


ale... to przecież bajeczka...

No pasuje! JAk wszystko zreszą.

Pozdrawiam,
Pur
GoldKate dnia 27.10.2017 18:38
Witaj JL :) Fajnie, że "Smoczyca" zadziałała tak mobilizująco (ja zrobiłam przegląd przed przed przedwczoraj;))
Purpur - Zabieg, o którym wspomniałeś, zastosowałam celowo. Mam wrażenie, że dzieci lubią jak się im coś powtarza, np tą samą bajeczkę albo jak się okrąża z nimi po raz setny ten sam stół w dużym pokoju....uff! A słodyczy nigdy zbyt wiele. Z poważaniem- Łasuch GoldKate
Dziękuję za komentarze.
Alen Dagam dnia 27.10.2017 18:57
Witaj, Kate!

Na początku chcę uprzedzić, że bardzo mi sie podobała opowiastka. W ogóle lubię Twoje "kawałeczki". Ale coś mnie tutaj zastanowiło.

Jak się domyślam, kierujesz tekst do dzieci w wieku bohatera? No i własnie tutaj mam mały problem. Ośmioletni chłopcy, którzy chodzą już do szkoły i zdobywają oceny, nie przejmują się chyba tak bardzo losem swoich skarpetek. Bardziej interesują ich telefony i inne techniczne gadżety... Nie posiadam dzieci własnych, za to czteroletniego siostrzeńca i przypuszczam, że ta historyjka bardzo by sie właśnie jemu podobała - chociaż dla niego pewnie byłaby napisana jeszcze zbyt skomplikowanym językiem. (Na przykład: jestem pewna, że nie zrozumiałby slowa "wyrozumiały".)

Nie wiem... może historia przemówiłaby prędzej do dziewczynek w tym wieku?

Jak wspomniano, nie znam się za bardzo na tym, co się dzieciom podoba. Przypuszczam tylko ciutkę... i oczywiście istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że moje zastrzeżenie jest nietrafione - ale na wszelki wypadek zwracam na to Twoją uwagę.

Pozdrawiam Cię serdecznie!
Carvedilol dnia 04.11.2017 12:02
Ładna bajka dla maluchów
Zgadzam się z Alen ze raczej dla przedszkolaków
To powtarzanie pewnych rzeczy dzieci lubią ale dotyczy to tych 4-5 latków. Sama bajka na dobranoc jak znalazł lub jak znajdzie się dziurę w skarpetce.Ogolnie na plus.
Pozdrawiam
Carvedilol
Melock dnia 05.11.2017 00:10 Ocena: Bardzo dobre
Bardzo mi się podobało. Pierwszy akapit - widać, że była wena, tekst aż płynie. Zrobiłbym tylko drobną korektę w dwóch, trzech miejscach w dialogach. Na przykład:

Cytat:
- Pięknie! – wykrzyknęła zadowolona.


Wystarczyłoby "wykrzyknęła", to że zadowolona wynika z kontekstu.

Cytat:
- Jak było w szkole synku? – zapytała mama wyłaniając się z dużego pokoju na piętrze.


Jako czytelnik, który nie znał zamierzeń autorki widzę to tak "Mama była w pokoju na piętrze, którego dzieciak nie widział, a skoro tak to nie widziałby że się wychyliła". Niepotrzebna jest również informacja, że był to duży pokój. To krótka forma opowiadania, lepiej skrócić zachowując dynamikę. Na przykład:

- Jak było w szkole synku? - zawołała mam z piętra / pokoju na piętrze.

Coś takiego, i już.
I jeszcze jedna uwaga:

Cytat:
Chwi­la ciszy, pod­czas któ­rej badał nowe zna­le­zi­sko trwa­ła krót­ko, ale pełna była ochów i achów.


Albo cisza, albo ochy i achy. Podekscytowane dziecko raczej ciche nie jest.
Bardzo fajny tekst.
------------------------

Cytat:
Ośmioletni chłopcy, którzy chodzą już do szkoły i zdobywają oceny, nie przejmują się chyba tak bardzo losem swoich skarpetek. Bardziej interesują ich telefony i inne techniczne gadżety...


To temat na dłuższą dyskusję. Sam się często zastanawiam nad poziomem
intelektualnym naszej nieszczęsnej młodzieży i dzieci. To po części zależy od
charakteru, ale głównie od wychowania. Znam wiele przykładów dookoła, kiedy
małemu dziecku kupuje się tablet i telefon komórkowy, to się odmóżdża. Takie opowiadanie nie tylko go nie zainteresuje, ale nie będzie potrafił go zrozumieć.
Dosłownie dwa dni temu odwiedził mnie mój czternastoletni chrześniak. Powiedział, że przeczytał tylko jedną książkę w życiu, "Dzieci z Bullerbyn". Ręce mi opadły.
Jak dzieciak ma pusto w głowie to i tak po żadną książkę nie sięgnie, więc nie ma co się przejmować.
GoldKate dnia 07.11.2017 08:34
Alen Dagam, Carvedilol,Melock, dziękuję za wszystkie uwagi. Doszlifowałam tekst:)
Co do grupy wiekowej, sama biłam się z myslami, czy 8 lat to nie za wysoki poziom dla bajeczki, więc możecie mieć racje...
Cóż, ciagle mam nadzieję, że wśród dzieci i młodzieży znajdą się takie, które będą wyjątkiem od większości (nieczytających, przy komputerowych grach siedzących).
Miłego!
Abigail dnia 07.11.2017 22:22
Dobry tekst. Czyta się lekko i z zaciekawieniem. Przyjemny w odbiorze. Nie wiem dlaczego na tej półce. Dla mnie powinien być wyżej.
Zastanawiałam się tylko nad tym, czy chłopiec w tym wieku będzie bawił się taką skarpetką.
Pozdrawiam
Usunięty dnia 09.11.2017 11:52
Urocza bajucha dla dzieciorów :p Pozdrawiam
GoldKate dnia 01.12.2017 11:44
Abigail - bardzo dziękuję za miłe słowa. Jeszcze dużo pracy przede mną, ale uwielbiam się wspinac, więc kto wie, może nadejdzie taki dzień, że skotkamy się na wyższej półce :D
SanaiStark - dziękuję! Dziecko w dziecioruchach trzeba pielęgnować :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marek Adam Grabowski
16/07/2019 19:25
Tematyka nie dla mnie, ale doceniam wysoki poziom twojego… »
Miladora
16/07/2019 18:21
Umknął mi Twój wiersz, a nie powinien, więc dobrze, że Alos… »
SzalonaJulka
16/07/2019 12:52
alos, dziękuję. Celnie rozszyfrowane. Tak, chyba o to mi… »
Hubert Z
16/07/2019 08:14
Cieszę mnie, że się podoba. »
Hubert Z
16/07/2019 08:13
Dzięki wiosno. Pozdrowionka »
Dobra Cobra
15/07/2019 23:12
Madawydar, Jak celnie się domyslasz to tylko opowiesc.… »
Marek Adam Grabowski
15/07/2019 22:25
Chodziło mi o to, czemu zabił i co łączyło go z tą… »
PrzemeK155J
15/07/2019 20:39
Pod koniec chciałem nieco wspomnieć o naszym trybie życia,… »
StalowyKruk
15/07/2019 18:04
Dziękuję. Pracuję nad rozdziałem drugim, ale jak zwykle… »
22227
15/07/2019 17:57
Ciekawy tekst, tylko z tym mózgiem to o wiele bardziej… »
DanielKurowski1
15/07/2019 16:11
Komentarz dopiero po miesiącu, ale sesja nie wybacza.… »
czarnanna
15/07/2019 15:36
Bardzo dziękuję za odkurzenie mojego tekstu, Antoni :) Od… »
czarnanna
15/07/2019 15:31
Cieszę się, że rymowanka wpadła Ci w oko/ucho :D Lubię… »
wiosna
15/07/2019 15:14
I jeszcze rymy wewnętrzne:) Lubię czasem się tak pobawić,… »
wiosna
15/07/2019 15:02
Ładnie o wiośnie:) »
ShoutBox
  • czarnanna
  • 16/07/2019 23:44
  • Hej Michale przelatujący stolicę :D wakacyjne pozdrowienia!
  • mike17
  • 15/07/2019 15:55
  • Przelotem w stolicy, na dobre wrócę pod koniec sierpnia. Pozdrawiam Was i życzę dobrych, udanych tekstów, no i wakacji rzecz jasna :)
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:53
  • Miłej niedzieli! Leniwej lub aktywnej (co kto woli) :D
  • czarnanna
  • 14/07/2019 14:46
  • Naturalnie, Antoni!
  • AntoniGrycuk
  • 12/07/2019 23:28
  • I mam nadzieję, że pochwalisz się efektami?
  • AntoniGrycuk
  • 12/07/2019 23:03
  • No, tego jeszcze nie grali :) Super mi miło! Tylko uważaj, bo sporo w tej mojej muzyce jest niepokoju, czy wręcz krzyku, jak w niektórych. Choć uważam, że tylko kilka jest naprawdę dobrych.
  • czarnanna
  • 12/07/2019 22:59
  • Super!!! Bardzo mi się podobają serio, chyba będę do nich malować :D
  • AntoniGrycuk
  • 12/07/2019 22:56
  • Albo zupełnie moje, albo te z opisem Projekt to z zespołem sprzed lat.
  • czarnanna
  • 12/07/2019 22:50
  • Ale to te wszystkie utwory są Twoje?!
  • czarnanna
  • 12/07/2019 22:41
  • Antoni, bardzo intrygująca ta Twoja kompozycja. Gratuluję :)
Ostatnio widziani
Gości online:18
Najnowszy:lioioi
Wspierają nas