Kamikaze - emila9871
Proza » Miniatura » Kamikaze
A A A

Otwieram oczy. Razi. Głowa boli mnie tak, że chcę umrzeć. Coś oddycha obok mnie, zdecydowanie za głośno, chociaż prawdopodobnie ledwo wydaje z siebie dźwięk. Ale i tak za głośno. Burza czarnych loków na poduszce podpowiada co mogło się dziać wczorajszej nocy. Mam jakieś przebłyski w głowie – głośna muzyka, dużo ludzi, jeszcze więcej szotów. I majtki z jakimś napisem.

Chyba się obudził. Nie śpię już od prawie godziny, ale udaję, że jest inaczej. Zawsze tak robię w domach obcych facetów. Czułabym się niezręcznie robiąc kawę albo myjąc się, kiedy on jeszcze śpi. W końcu nie jestem u siebie. I jeszcze bym go obudziła, a wiadomo jak na to reagują mężczyźni. Zwłaszcza na kacu, a podejrzewam, że taki właśnie przypadek leży obok mnie.

Głupio mi, bo jestem jak typowy facet z anegdot – jak ona się nazywała? Jakie to ma znaczenie, myślę. Chyba kobiety już straciły wiarę, że seks po imprezie będzie znaczył cokolwiek. Jesteśmy z pokolenia, które chce szybkiej przyjemności i żadnych zobowiązań – bez względu na płeć.

Obracam się i udaję, że dopiero się obudziłam. Cała ta szopka z mruganiem oczami i zalotnym uśmiechem. Nigdy się nie dowiem czemu to robię. Ale nie dowiem się też wielu innych rzeczy – na przykład, dlaczego co piątek ubieram szpilki, maluję usta i idę do łóżka z kimś, komu staje już tylko na mój widok.

Woda, potrzebuje wody. I kawy. Rzucam kilka słów do dziewczyny, żeby nie uznała mnie za gbura, a ona udaje, że tego nie robi. Idziemy do kuchni. Robię kawę i jajecznicę. Rozmawiamy. Nie, nie jest z Warszawy. Wie, że nie pamiętam jej imienia. Ona mojego też nie. Ale było miło. Z tego, co pamięta. Spokojnie, nie ma nikogo.

Ta sama rozmowa co tydzień. Mam już przygotowane pytania, odpowiedzi i błyskotliwe riposty. Moja twarz jest opuchnięta od alkoholu, ale on jest na takim kacu, że mu wszystko jedno. Zresztą mi teraz też wszystko jedno. Chcę wyjść i pójść do domu, ale coś nigdy nie pozwala mi tego zrobić. Zawsze odwalam tą szopkę, chociaż wiem, że to niepotrzebne. Dużo się uśmiecham, chociaż wcale nie mam ochoty i śmieję się z żartów, które w ogóle mnie nie bawią. W łazience robię staranny makijaż i specjalnie zakładam jego koszulę. O dziwo, nigdy nie protestują, chociaż wiedzą, że jej nie odzyskają.

Marzę tylko o tym, żeby już poszła i żebym mógł znowu wrócić do łóżka. Ale czekam grzecznie aż się umyje, kiedy zmywam i udaję, że czytam gazetę. Wychodzi idealnie umalowana. W mojej koszuli. Nie wiem o co chodzi dziewczynom z męskimi koszulami. Ale niech sobie weźmie. Jest mi wszystko jedno, mam kaca stulecia. W końcu żegnamy się. Nikt nie udaje, nie wymieniamy się numerami, nie obiecujemy znaleźć na Facebooku. Szybki buziak w policzek. Kiedy zamykam drzwi przypomina mi się nieszczęsny napis na jej majtkach. Dwa słowa. „Love me”.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
emila9871 · dnia 07.11.2017 10:11 · Czytań: 103 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 7
Komentarze
Dobra Cobra dnia 07.11.2017 12:10
Straszną beznadzieją wieje, qrde.

emilia9871,

Ale dobrze oddajesz współczesną rzeczywistość. Forma też piękna. Więc gratulacje.


Pozdrawiam,

DoCo
Jaga dnia 07.11.2017 12:22
Podpisuję się pod komentarzem DoCo. Smutny, realistyczny tekst. Bardzo dobry zabieg z przeplataną narracją.
Pozdrawiam ciepło,
Jaga
Jacek Londyn dnia 07.11.2017 16:38
Real, tak jest dzisiaj. Dobra konstrukcja tekstu, spojrzenie z obu stron jest dobrym pomysłem.
Przeszkadza mi tylko "ubieranie" szpilek i tytuł. Kamikaze kojarzy się z jednorazowym "wyczynem", tu jest powtórka z rozrywki. :) I trochę interpunkcji do poprawy/uzupełnienia.

pzdr
JL
Darcon dnia 08.11.2017 10:04
Ciekawy tekst. Nie wiem, czy smutny, widzę tu bardziej rutynę i rozgoryczenie. Dobry zabieg z przeplataną narracją, chociaż u dziewczyny nie pasują mi dwie rzeczy:
Cytat:
kto po­wi­nien mi, co naj­wy­żej czy­ścić buty

To jednorazowi partnerzy, jednak starają się zachować kulturalnie względem siebie, z szacunkiem. Tu, u dziewczyny, wychodzi duże wyrachowanie, spory egocentryzm, przecież w ogóle go nie zna, a już ocenia. To możliwe oczywiście, ale nie wiem, czy rzeczywiście chciałaś pokazać ją w bardziej niekorzystnym świetle.
Cytat:
czemu moja matka udaje, że z ojcem śpią w jed­nej sy­pial­ni, kiedy ich od­wie­dzam, ile lat tak na­praw­dę ma moja sze­fo­wa i dla­cze­go lu­dzie nadal uży­wa­ją pla­sti­ko­wych sia­tek w su­per­mar­ke­tach.

Tutaj zaś odbiegasz (w pewnym sensie) od przyjętej konwencji. Przez cały tekst oboje skupiają się na sobie i partnerze. I to jest fajne, taki dwuosobowy mały światek na chwilę, choć obcych sobie osób. Te trochę górnolotne wtrącenie o życiu, rodzinie i świecie nie bardzo mi pasuje.
Podsumowując, utwór charakterystyczny, dobrze odzwierciedlający sposób na życie niektórych singli.
emila9871 dnia 08.11.2017 13:46
@Darcon, egocentryzm był zamierzony, ale przyznam, że trochę niezręcznie to wyszło, ale póki co zostawiam.
Natomiast zgadzam się, że ten fragment niekoniecznie pasuje do całości, być może go usunę albo skrócę, bo odbieganie tak radykalnie od sytuacji przedstawionej wpływa na niekorzyść tekstu.
Darcon dnia 08.11.2017 16:00
Też tak uważam. Możesz zamienić na jakąś krytyczną uwagę (dziewczyny) względem siebie, żeby przełamać pytania bez odpowiedzi.
Milena1 dnia 08.11.2017 17:12 Ocena: Bardzo dobre
Podoba mi się tekst. Fajna narracja, dobrze to przedstawiłaś - tę grę z obu stron. Jednocześnie jest jakaś pewność, że nikt tu więcej niczego nie oczekiwał, każdy dostał to co chciał i ok.
Oczywiście ich myśli krążą, przewija się w nich wiele wątków, właściwie to mi też się podoba.
Pozwala na pewną charakterystykę postaci.

Pozdr.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
JOLA S.
18/11/2017 22:59
Brawo! Wielkie Dzięki. :) :) :) :) :) »
Jacek Londyn
18/11/2017 22:57
Myślę, że abstrakcji tu nie uświadczy. Przyznaję się co… »
Pulsar
18/11/2017 22:48
Nie mam żadnego wpływu na którą półkę mnie położą. »
hopeless
18/11/2017 22:29
Miladora - - dzięki:) »
hopeless
18/11/2017 22:25
Miladora - i tak zrobię:) »
Miladora
18/11/2017 22:14
Niewiele. ;) Za to wiersz jest całkiem, całkiem. :)»
ajw
18/11/2017 22:08
Dziękuję, Mileno :) »
ajw
18/11/2017 22:08
Bardzo lubię Twoją narrację, która jest zawsze jakimś… »
Dobra Cobra
18/11/2017 22:06
Alesz jak najbardziej rozumiem taki stan w pisarnictwie!… »
Milena1
18/11/2017 22:04
Jest klimat, obrazowanie. Pozdr :) »
Miladora
18/11/2017 22:03
I daj Ci, Boże, zdrowie. :) Dorzuć do kompletu. »
Dobra Cobra
18/11/2017 22:02
Jeśli będą następne - to piękna sprawa! DoCo »
Miladora
18/11/2017 22:00
Ja już w to uwierzyłam. ;) Może tak? Lubię rozbijać… »
Lilah
18/11/2017 21:57
Dzięki, ajw. Altanka jest super. Miło Cię gościć. :) »
hopeless
18/11/2017 21:55
Miladora - myślę, że w tym tempie zapełnię koszyczek dużo… »
ShoutBox
  • Alen Dagam
  • 19/11/2017 00:18
  • Ankiety zakończone! Wyniki na forum. Dziękujemy!
  • Esy Floresy
  • 18/11/2017 23:01
  • Kto żyw nie próżnuje, łapie ankietę i głosuje. :)
  • Alen Dagam
  • 18/11/2017 22:17
  • @mike17 - jutro już będziemy ciszej w SB, sorki za wcinanie się ciągle :/
  • Alen Dagam
  • 18/11/2017 22:15
  • Jeszcze niecałe 2 godziny do zamknięcia ankiety. 1. Nazwa: [link] 2. Kategorie: [link] . Głosujcie!
  • Alen Dagam
  • 18/11/2017 22:06
  • [link] Heh, ucięło cyferki w linku. Ten jest właściwy.
  • Jaga
  • 18/11/2017 21:59
  • Otwiera mi się "Mark Twain, czyli magiczny czar Tomka Sawyera :)"
  • Jaga
  • 18/11/2017 21:57
  • Alen, na pewno chodziło Ci o ten link?http://www.portal-pisarski.pl/forum/temat/342
  • mike17
  • 18/11/2017 21:56
  • GŁOSOWANIE w MUZO WENACH 5 wciąż trwa, zapraszam : A tu konkursowe info : [link]
  • mike17
  • 18/11/2017 21:54
  • No i pozostało nam już tylko 4 dni do zakończenia GŁOSOWANIA. MUZO WENY 5 potrzebują nowych głosów, nowej krwi, więc już dziś nie wahaj się, zagłosuj i wyraź swoją opinię o utworach.
Ostatnio widziani
Gości online:21
Najnowszy:rkpru1282
Wspierają nas