Hodowla - Carlos
Proza » Miniatura » Hodowla
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

Hodowla

 

Stało się. Myślę, że wszystko zmierzało w tym kierunku od samego początku. Ta hodowla jest nielegalna i nie powinno jej nigdy być. Bardzo długo ją ukrywałem pośród wszystkich innych podobnych aczkolwiek całkowicie regularnych plantacji, które były pod moją opieką. Ta jest w pewnym sensie wyjątkowa. Pojawiła się z dnia na dzień. Pamiętam ten dzień, gdy pierwszy raz odwiedziłaś moją część ogrodu. Początkowo rachityczna ledwie potrafiąca zwalczyć siłę grawitacji przygniatającą jej delikatne pędy do ziemi. Ale jednak pomimo braku nawadniania, nawożenia, oraz jakiejkolwiek pielęgnacji przemogła tę pierwszą niepewną fazę wzrostu i uzbrojona w szczątkowe listki poczęła piąć się ku słońcu. Owoc nieuwagi i roztargnienia, bo przecież zgodnie ze wszystkim regułami tego ogrodu kwalifikowała się do nieużytecznych bylin i chwastów a więc powinna zostać usunięta zanim dała pierwsze nasiona. Ty nie zwróciłaś na nią uwagi a ja, ja przyznaję szczerze, że gdy ujrzałem pierwsze pędy wiedziony ciekawością postanowiłem czekać na rozwój wypadków. Myślę, że przetrwanie zawdzięcza temu, że upodobniła się do innych roślin. Dawała plony podobne do tych, które były legalne, ale jej owoce, które czasem spożywaliśmy były inne. Owoce sprawiły, że ja uwierzyłem, że trzeba dać jej szansę na rozkwit. Ty czasem kosztując sałatki, w których były przestałaś kompletnie odróżniać je od całego bogactwa pozostałych plonów. Smakowała pozornie jak zwykła sałata, ogórek, marchewka, ale miała ten drobny pierwiastek, który począł wszystko odmieniać. To prawda, ja głównie byłem beneficjentem rozkosznego smaku, który zawierał niestety często dużą dawkę goryczki. Ty smakując sporadycznie pewnie się zastanawiałaś jak to jest, że zwykła rzodkiew smakuje trochę inaczej, trochę ciekawiej. To sprawiło, że zacząłem eksperymentować. Kombinując z twoimi recepturami i odżywkami pobudzałem jej rozwój i coraz bujniejszy wzrost. Wiem, powinienem był zapytać czy wolno. Możesz mieć pretensję o to czy zachowałem się etycznie. Jednak nieświadoma wszystkiego podsuwałaś mi coraz to kolejne pomysły jak sprawić, aby jeszcze bujniejsze dawała plony. Myślę, że czasem musiało cię zastanawiać jak to się dzieję, że moja hodowla nabrała takiego rozpędu. Plantacja zaś zaczęła wypierać inne rośliny i stała się dominująca. Owoce stawały się coraz pełniejsze, smaczniejsze, nabierały nowych nietuzinkowych barw. Sama niejednokrotnie dawałaś temu wyraz uznając, że wreszcie coś się dzieje w mojej części ogrodu. Zmiana była coraz bardziej widoczna, ale niezwykła zdolność do wtopienia się w tło sprawiała, że nadal nie zwracała uwagi postronnego obserwatora.

Nastąpił moment, w którym nie musiałem już jej nawozić i podlewać. Hodowla sama poczęła dbać o swoje potrzeby. Myślę, że gdyby nie była tak zachłanna nadal rosła by sobie w regularnych grządkach udając pomidory ogórki i rzodkiewkę. Ale nie, ona zapragnęła poznać to, co zakazane. 

No, więc przejdźmy do konkretów.

Wiesz, nie mamy wyjścia. Musimy to unicestwić. Twoja część ogrodu jest poważnie zagrożona. Moja hodowla staje się coraz bardziej zaborcza i chce się rozpanoszyć w każdej części całego kompleksu.

Dopiero teraz to zauważyłaś?

Widzę, że stosujesz różne środki, ale wierz mi one nic nie dadzą. Ten intruz, bo wreszcie przejrzałaś jest niesamowicie odporny. Potrafi trwać w uśpieniu tygodniami i gdy wydaje się, że został zwalczony odrasta ze zdwojoną siłą. Normalne środki nic tu nie dadzą. Ale chyba znam sposób jak się z tym uporać. Muszę prosić cię o pomoc, sam nie dam rady.

Pytasz o przyczynę?

Otóż ja tę hodowlę bardzo lubię, mało powiedziane ja ją uwielbiam. Tkwimy w symbiozie. Nie wyobrażam już sobie mojego ogrodu bez niej. Każde spojrzenia na nią zasila mnie potężną dawką entuzjazmu i witalności. Jej obecność jest mi niezbędnie potrzebna do życia.

Wszystko przygotowałem i opisałem , przeczytaj, zastosuj, reszta stanie się sama. Potem zapomnij i staraj się unikać mojej części ogrodu.

Niebawem znów zacznę hodować normalne marchewki, sałatę i rzodkiew.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Carlos · dnia 12.11.2017 11:09 · Czytań: 168 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 5
Komentarze
Jacek Londyn dnia 12.11.2017 15:58
Przeczytałem tekst w poszukiwaniu zwierzęcości, ale nie znalazłem. :) Trzeba będzie chyba dokonać poprawek - zwierzaki się hoduje, rośliny uprawia.

pzdr
JL
Carlos dnia 12.11.2017 19:24
Hodowla – zespół zabiegów i procesów w wytwarzanych sztucznie optymalnych warunkach dla rozwoju hodowanego zwierzęcia bądź rośliny, mający na celu otrzymanie w warunkach stworzonych przez człowieka organizmów żywych
ale dziękuję za przeczytanie oraz za uwagi :)
Jacek Londyn dnia 12.11.2017 20:28
Tak to wejść na hodowlane poletko, nie mając specjalistycznej wiedzy. Pierwszy krok i mina. Nauczka - trzeba pozostać przy starych przyzwyczajeniach i uprawiać. Seks. :)
Carlos dnia 12.11.2017 21:04
:)
Kazimierz Siluch dnia 14.11.2017 09:19
Ten portal to też takie poletko doświadczalne. Niestety życie to nie bajka.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Wiktor Mazurkiewicz
20/07/2018 09:37
Ten wers - wg mnie - odstaje od ciekawej metaforyki tego… »
BlueRiver
20/07/2018 08:07
Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa. :) Cieszę się, że wiersz… »
Bajlandia
20/07/2018 07:51
Dziękuję :) »
kamyczek
20/07/2018 07:38
Miałam podobne odczucia przy lekturze jak moi przedmówcy… »
kamyczek
20/07/2018 07:28
Muszę przyznać, że miałam zagwozdkę z treścią,. Była dla… »
kamyczek
20/07/2018 07:10
Mi też się podoba, bo to bardzo fajny wiersz,, napisany z… »
waldek
20/07/2018 04:41
@Lilah Na wstępie dziękuję za pierwszy komentarz. A teraz… »
Zola111
20/07/2018 01:21
Dziękuję, Skroplami. Wdzięcznie się kłaniam, pozdrawiam,… »
Zola111
20/07/2018 01:15
Gago, no i dobrze, że wykroiłaś z tych lodowych deserów… »
skroplami
20/07/2018 01:13
Młoda dorosłość w pełni :). Witaj gagulinko ;). Czy to… »
Zola111
20/07/2018 01:08
Muszę powtórzyć opinię Wiolina. Dodam jeszcze znaczenie… »
skroplami
20/07/2018 01:05
To jest piękne, proste, dobitne :). I poezją o poezji… »
alos
20/07/2018 00:59
Dzięki allasko. Pozdrowienia :) »
Zola111
20/07/2018 00:54
Intro, kiedy przeczytałam: - pomyślałam: Genialne!… »
Zola111
20/07/2018 00:44
Ale piękne to: i całość taka w moim guście. No bo… »
ShoutBox
  • Fuksiarz
  • 19/07/2018 07:45
  • Hejka, jak widzicie mój nowy wiersz? Wprowadziłem poprawki, raczej wiedzę, którą nabyłem dzięki podzieleniu się komentatora przy wcześniejszym moim wierszu w komentarzu, dziękuję : )
  • mariaczekanska
  • 18/07/2018 23:26
  • Silvus - dokładnie tak, że przydatne dla czytelnika :)
  • allaska
  • 18/07/2018 22:01
  • dziś poczytałam o niepełnosprawnym dziecku pewnej znanej poetki. straszne myślę sobie... a poetka wysyła mi zdjęcie chorego synka i z uśmiechem pisze: zobacz jaki słodziak, no wzruszające kurka wodna
  • allaska
  • 18/07/2018 21:59
  • pada. i pada. dziś zabawa- dziecka stopa nadepnęła na kretowisko, z kolejnego kretowiska wytrysnęła woda. wzlatywały jeden za drugim w górę wodne wulkany. płonę. dzięki dziecku dotarłam do jądra :)
  • Silvus
  • 18/07/2018 21:53
  • Content-marketingowe? W sensie, przydatne? Będę pisać, jeśli coś mi przyjdzie do głowy. Dziękuję. :) :)
  • mariaczekanska
  • 18/07/2018 20:57
  • Ale fajnie, poradnikowe. Mocno content marketingowe Silvus. Good job. Pisz dalej.
  • Silvus
  • 18/07/2018 19:15
  • Mario, dziękuję. :) Nie nazywałbym tego blogiem, ot, luźne przemyślenia.
  • Silvus
  • 18/07/2018 16:54
  • Chciałbym pochwalić się, że wreszcie udało mi się stworzyć coś jak blog (całość po angielsku): [link] :) Tematyka: głównie programowanie. Zresztą nie wiem, czy jeszcze coś napiszę.
  • Silvus
  • 18/07/2018 02:48
  • @all, no mnie smaku narobiłaś, aczkolwiek nie lubię chyba cukinii, zresztą nie wiem. Co do oszukania, to trudno mi powiedzieć.
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:anielagosw
Wspierają nas