Światło w ciemności - prolog [poprawione] - DanielKurowski1
Proza » Fantastyka / Science Fiction » Światło w ciemności - prolog [poprawione]
A A A
Od autora: Opis:
Londyn, rok 1863. Świat od setek lat walczy z plagą wampirów. Kiedy ludzkość myślała, że wampiry wymierają, stolicę Wielkiej Brytanii zalewa fala makabrycznych ataków. Zamknięty w sobie, młody Łowca Wampirów Oliver Bright przyjmuje zlecenie odkrycia przyczyny wzmożonej aktywności wampirów. Pomaga mu przy tym siostra Mary. Podczas śledztwa skupia na sobie uwagę Viktora - tajemniczego wampira, który ma wobec chłopaka własne plany...
Klasyfikacja wiekowa: +18

Watykan, rok 1860

Biskup Giorgio Scozzari miłował bliźnich, a zwłaszcza młode i piękne kobiety. Był stałym bywalcem rzymskich burdeli, co było powszechną opinią, lecz mało kto się tym przejmował. W tym mieście nikt nie był bez grzechu, nawet sam papież.

Dziś biskup wybierał się do Domu Rozkoszy Amandy Rose, który był kawałek drogi od Bazyliki Świętego Piotra. Giorgio Scozzari miał na sobie pełny stój biskupi, gdyż wyruszył zaraz po mszy, którą odprawiał kilka chwil temu. Zdążył zabrać jedynie płaszcz i kapelusz.

Miał się spotkać z Kamilą, która przybyła niedawno do Rzymu. Polecił mu ją nowy duchowny z Anglii. Straszy dziwak. Biskup Scozzari był zalewie dwa razy w Londynie - za każdym razem odwiedził tam Dom Uciech - i uznał, że Anglicy to dziwny naród.

Niemniej jednak Kamila była francuską, co sprawiało, że biskup jeszcze bardziej nie mógł doczekać się spotkania z kobietą. Z opowieści duchownego, była ona młodą i zgrabną rudowłosą pięknością, która potrafiła zaczarować każdego mężczyznę, a jej zmysłowe usta potrafiły zdziałać większe cuda, niż wszyscy watykańscy księża razem wzięci. Oczywiście za dodatkową opłatą, ale biskupa to nie przerażało, gdyż zawsze miał pod ręką odpowiednią sumę pieniędzy, którą czasem zabrał z tacy kościelnej, kiedy nikt nie wiedział. Nie licząc Pana Boga oczywiście.

Gdy biskup znalazł się pod drzwiami burdelu, z ciemnego nieba zaczął padać deszcz. W ostatniej chwili uniknął przemoczenia i wszedł do środka. Czerwonoczarny wystrój lokalu emanował bogactwem i przepychem, a pięknie zdobione drewniane meble dodawały szyku i elegancji. Wszytko to były oczywiście pozory, gdyż właścicielki nie było stać na prawdziwe meble, więc sprowadziła podróbki.

Biskup przywitał się z Amandą Rose - właścicielką burdelu. Amanda była brzydką kobietą o obwisłych piersiach i przerażającym pieprzyku nad ustami, który odstraszał młodzików, którzy za pewną sumę pieniędzy chcieli sprawdzić co oferuje Dom Rozkoszy Amandy Rose, a oferował wiele.

Kobiety pracujące w tym burdelu stawały się elitą wśród rzymskich prostytutek. Każda z nich miała do zaoferowania coś szczególnego. Można było napotkać tajemniczą gejszę prosto z Japonii, albo czarnoskórą piękność z Etiopii, lecz biskupa interesowała dziś tylko Kamila.

Stara burdelmama spojrzała na biskupa i uśmiechnęła się rubasznie.

- Ojciec to już kolejny raz nas odwiedza - powiedziała kobieta. - Co tym razem sobie życzymy?

- Czy Kamila jest dziś wolna? Bardzo się śpieszyłem i nie chciałbym wyjść niezadowolony.

- Ależ oczywiście, że jest - rzekła uśmiechnięta kobieta poprawiając swoje piersi. - Czeka w swoim pokoju na piętrze. Potrzeba czegoś jeszcze?

Biskup skupił wzrok na piersiach kobieta i zastanowił się chwilę. Ostatnimi czasy biskup poszerzył swoje fantazje erotyczne. Mianowicie chodziło o wiązanie. Biskup lubił wiązać kobiety, ale ostatnio sam to polubił. Oderwał wzrok o piersi kobiety, które choć obwisłe, na swój sposób podniecały mężczyznę. Spojrzał jej o oczy i rzekł:

-Czy macie sprzęt do wiązania? Oczywiście za dodatkową opłatą.

Amanda Rose spojrzała na swoją podwładną i skinieniem głowy nakazała jej zanieść liny i paski do pokoju Kamili. Uśmiechnęła się do biskupa i powiedziała, że Kamila jest już gotowa. Wzięła biskupa pod rękę i zaprowadziła go pod jej pokój. Biskup otworzył drzwi i wszedł do środka.

Ściany i dywany w pokoju miały kolor ciemnej krwi, która zdawała się spływać po pokoju. Nawet pościel była czerwona, nie licząc czarnych elementów.

Biskup spojrzał na łoże i zobaczył, że kobieta jest naga i patrzy na niego. Skupił wzrok na jej bladych i jędrnych piersiach, które wyglądały jak dwa małe wzniesienia.Zaczął się rozbierać i spojrzał na lustro, które było tuż za nim.

Giorgio Scozzari miał już ponad sześćdziesiąt lat i był bardzo otyły, a jego łysa głowa świeciła niczym gazowe latarnie, które papież niedawno kazał zamontować w Rzymie. Spojrzał na swoją bliznę, na prawym kolanie, którą miał od urodzenia. Kobieta również na nią patrzyła lekko się przy tym uśmiechając.

Był już całkiem nagi i wślizgnął się do łoża kobiety. Była bardzo blada i zimna, ale nie przeszkadzało to biskupowi. Spoglądał na nią i dotykał jej ciało. Traktował ją jak dzieło sztuki, jak rzeźbię jakiegoś greckiego mistrza. Gdy tak na tym rozmyślał, przypomniał sobie, że starożytni grecy wierzyli, iż rudzi ludzie w następnym życiu będą wampirami. Bardzo podniecała go ta myśl. W swoim życiu wiele słyszał o wampirach, lecz sam żadnego nie widział, co było oczywiście zasługa Nocnej Inkwizycji, która prężnie działa w całej Europie, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii.

Biskup spojrzał na liny, które leżały obok nich i rozkazał Kamili, by ta go związała. Kobieta wstała i ukazała całą swoją figurę i piękno jakie posiadała. Mężczyzna nigdy nie widział tak pięknej kobiety.

Kamila posłusznie związała biskupa do pryczy jej łoża, przykuwając jego ręce i nogi. Zmierzwiła swoje rude loki i podeszła do szafy, z której wyjęła długi czarny przedmiot. Był to nóż rzeźnicki.

Z początku biskup myślał, że to element ich zabawy, jednak strasznie się mylił. Kobieta włożyła mu starą szmatę w usta i uderzyła go płaską dłonią w twarz. Biskup nie spodziewał się, że Kamila ma w sobie aż tyle siły. Na jej dłoni znalazł się ślad krwi, który zlizała.

Następnie kobieta usiadła na nim i spojrzała my głęboko w jego małe świńskie oczka. Brzydził ją, lecz jednocześnie podniecał ją fakt, że mężczyzna jest jednym z Tych, których szukają. Cieszył ją fakt, zabłyśnie w oczach swego króla. Być może dostanie jakiś majątek i nie będzie musiała już pracować w Domu Rozkoszy Amandy Rose.

Wzięła do ręki nóż i jednym prostym cięciem poderżnęła biskupowi gardło. Mężczyzna zaczął drgać i próbował się wyrywać, lecz był zbyt mocno przywiązany. Cięcie nie było głębokie, lecz tak precyzyjne, że na pewno wkrótce się wykrwawi, bardzo przy tym cierpiąc.

Do pokoju Kamili weszła Amanda, która trzymała w obu rękach dwa duże wiadra. Kamila przystawiła jedno do gardła biskupa, a drugie do jego prawej ręki, gdzie tym samym nożem rozcięła żyły mężczyzny. Materiał w ustach mężczyzny utrudniał mu krzyk, przez do wydawał z siebie kwik, przypominający ryk zabijanej świni, choć sytuacja i wygląd biskupa były niemal identyczne.

Po kilku chwilach biskup zmarł, a wiadra były niemal pełne. Amanda zniosła wiadra na dół, a Kamila zamknęła drzwi do swojego pokoju. Położyła się obok zwłok biskupa i patrzyła na jego niekształtne ciało.

- Nawet nie wiesz jak bardzo nam pomogłeś - powiedziała Kamila. - Twoja krew przyczyni się do upadku rasy ludzi i to my będziemy na szczycie łańcucha pokarmowego.

Kobieta leżała obok zwłok Biskupa Watykanu i głośno się śmiała. Zza okna dochodził dźwięk dudnienia deszczu i głośny grzmot pioruna. 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
DanielKurowski1 · dnia 12.11.2017 11:09 · Czytań: 145 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Gatsby
24/02/2018 17:53
Poruszona przykra tematyka homoseksualnego światka... No… »
Black Mirror
24/02/2018 17:50
Na szczęście świat jest różny, ale co innego prawda… »
Zola111
24/02/2018 17:27
Liathio, piękny, wzruszający wiersz. Chciałabym wskazać… »
Wiolin
24/02/2018 16:53
Witaj Liathio. "Czuć jej z ust ojcem,… »
Lilah
24/02/2018 16:34
Rytm zaburzony. Popatrz uważnie: Stoi bocian na kamieniu,… »
Wiolin
24/02/2018 16:26
Witaj Black. Tak się złożyło temu światu że jest i czarny… »
JOLA S.
24/02/2018 16:07
Witaj zulu, dobrze, swobodnie napisany tekst. Tylko jak… »
Jesienny syn
24/02/2018 15:39
Ograniczę się do literówek i interpunkcji, bo treść nawet… »
Jesienny syn
24/02/2018 15:30
Fajny tekst, ciekawy, nawet mimo braku metafor. Jednak… »
Jesienny syn
24/02/2018 15:15
Tekst z lekka przegadany. Przecież wiadomo, że… »
Jesienny syn
24/02/2018 15:12
UUU, strasznie pociachany ten tekst. Po pierwsze, trzeba… »
Jesienny syn
24/02/2018 14:55
Mam parę uwag do tego wierszyka. Dlaczego praktycznie ciągle… »
Jesienny syn
24/02/2018 14:40
Szczerze mówiąc dobry średniak, niestety trochę zbyt… »
Jesienny syn
24/02/2018 14:26
Naprawdę jestem pod wrażeniem. W moim subiektywnym odczuciu… »
Jesienny syn
24/02/2018 14:13
Zaraz, ten On to jest Jezus czy szatan? Bo w końcu to szatan… »
ShoutBox
  • mike17
  • 24/02/2018 15:28
  • Ten kawałek chodzi za mną od wielu lat : [link]
  • Maly
  • 23/02/2018 12:39
  • Już działa :)
  • Silvus
  • 23/02/2018 12:35
  • Mi działa.
  • Maly
  • 23/02/2018 12:30
  • Alen Dagam, link nie działa
  • Alen Dagam
  • 23/02/2018 02:16
  • Czytajcie i komentujcie wirtajki, kochani! Mamy sporo debiutów :) Pokażcie, że to nasz wspólny projekt, napiszcie choć parę słow! [link]
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:46
  • Dzięki Silvus, czekam cierpliwie aż wróci:)
  • Silvus
  • 22/02/2018 12:12
  • Z tego, co ja wiem, @Dod, to zdjęcia dodaje Wiktor, a widać, go nie ma.
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:04
  • Co się dzieje ze zdjęciami? Dodałem ponad tydzień temu, jako ilustracje do wierszy. Wiersze się zestarzały, a zdjęć nie ma:)
Ostatnio widziani
Gości online:18
Najnowszy:lodstvewp67
Wspierają nas