Patologia 5 - Dk721
Proza » Inne » Patologia 5
A A A
Od autora: Dzień dobry, mam na imię Damian oraz od jakiegoś czasu próbuję swoich sił w dziedzinie pisania. Będę bardzo wdzięczny jeśli po przeczytaniu mojego tekstu skomentują go Państwo. Jeśli zauważą Państwo jakiekolwiek błędy, bardzo proszę o tym napisać, ponieważ jest to dla mnie ważne.

P.S. Ten tekst jest kontynuacją poprzednich. "Patologię" proszę czytać w kolejności liczbowej.

Serdecznie dziękuję, pozdrawiam oraz życzę miłego czytania,
Damian Kalaga

   Policja oraz pracownicy ośrodka pomocy społecznej bardzo często odwiedzali nas w domu: a to ktoś zgłosił z piętra wyżej, że w naszym domu jest bardzo duży hałas, libacje alkoholowe czy też pobicie. Ojciec z matką często organizował w naszym domu libacje alkoholowe, na które zapraszali swoich "znajomych" i bawili się do białego rana. My jako dzieci, które musiały na następny dzień wcześnie wstać i iść do szkoły – mieliśmy bardzo duże utrudnienie, ale chodziliśmy.

 

Sąsiedzi mieszkający blisko nas doskonale znali naszą sytuację rodzinną, więc jeśli działo się coś poważniejszego, to od razu dzwonili na policję lub starali się nam w jakichś sposób pomóc.

   Pewnego wieczoru ojciec bardzo się upił i był bardzo agresywny w stosunku do nas. Wielokrotnie krzyczał wtedy na matkę, a nawet kilka razy podniósł na nią rekę. Matka bardzo miała wtedy posiniaczoną twarz i ciało. Ojciec po kłótni z matką kazał nam się wszystkim wynieść, po czym powiedział, że to nie jest nasz dom, tylko jego i on ma prawo robić z nim, co tylko zechce. Matka w obronie nas wszystkich kłóciła się z nim, a później zaczęła go uspokajać, przepraszać, a nawet klękać na kolana. Ojciec był wtedy nie do ubłagania – wyprowadził, wręcz wyrzucił nas wszystkich z domu, po czym zamknął drzwi wejściowe do domu na klucz. Innego wejścia niestety nie było. Każdy z nas był wtedy bardzo zrozpaczony – nie mieliśmy się gdzie podziać, była już noc, a w dodatku bardzo chłodna. Autobusy o tej godzinie już nie jeździły, nikt z nas nie miał telefonu komórkowego, a matka nie chciała, żebyśmy poszli do kogoś poprosić o pomoc, ponieważ wiedziała, że na pewno wtedy ktoś zadzwoni na policję, a w takim przypadku możliwe, że by nas straciła. Po chwili, gdy już wszyscy trochę ochłonęli matka powiedziała nam, że nas kocha, że będzie walczyła o nasze szczęście, że skończy z ojcem i że zamieszkamy naszą czwórką daleko od tego całego bałaganu, za który nas bardzo przeprasza. Obietnica matki choć nie wydawała się na pierwszy rzut oka zbyt realna – dawała jakąś małą iskierkę nadzieji. Po jakimś czasie chodzenia wokół, czekania pod drzwiami, matka przypomniała sobie, że na naszym placu znajduje się komórka, w której kiedyś składowaliśmy drewno oraz uświadomiła, że możemy przetrwać w niej tą jedną noc. W komórce tej było bardzo mało miejsca, ale na nasze szczęście znajdowała się w niej dość duża ilość styropianu oraz kartonów, które posłużyły nam do przygotowania prowizorycznego legowiska do spania. Temperatura na dworze była bardzo niska, a mi osobiście wydawało się, że na zewnątrz jest cieplej niż w środku, w komórce składowej. Noc, którą tam wspólnie jakimś cudem przeżyliśmy, była zdecydowanie jedną z najgorszych w moim życiu.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Dk721 · dnia 30.11.2017 10:30 · Czytań: 217 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 4
Komentarze
Silvus dnia 03.12.2017 13:21
Teraz pomyślałem, że literówki i błędy interpunkcyjne sobie daruję, bo chyba masz już dość, jak o nich piszę, a sprawdzę inne. :)

Cytat:
a to ktoś zgło­sił z pię­tra wyżej, że w na­szym domu jest bar­dzo duży hałas, li­ba­cje al­ko­ho­lo­we czy też po­bi­cie.

Piszesz "a to" tylko raz, a ja bym widział ten zwrot przynajmniej dwa razy napisany: "a to... a to...". Bo tak to brzmi, hm, no jakoś inaczej.

Cytat:
Matka bar­dzo miała wtedy po­si­nia­czo­ną twarz i ciało.

Niepotrzebne "wtedy".

Cytat:
Oj­ciec po kłót­ni z matką

Lepiej "po kłótni z nią".

Cytat:
a nawet klę­kać na ko­la­na.

Klęka się tylko na kolana, więc usuń "na kolana".

Cytat:
drzwi wej­ścio­we do domu

Niepotrzebne "do domu" (wiadomo, że chodzi o te drzwi wejściowe).

Cytat:
bar­dzo zroz­pa­czo­ny

Lepiej po prostu "zrozpaczony" - to słowo już zawiera w sobie element "bardzo".

Cytat:
Po ja­kimś cza­sie cho­dze­nia wokół,

Brakuje informacji, wokół czego.

Cytat:
oraz uświa­do­mi­ła, że

"Uświadomiła sobie" (albo "nam", ale tu pasuje tylko "sobie" ).

Cytat:
a mi oso­bi­ście wy­da­wa­ło się

Lepiej bez "osobiście".


Pozdrawiam.
Dk721 dnia 06.12.2017 23:13
Dziękuję za komentarz Silvusie :)
Protimus dnia 13.12.2017 22:44
Ogólnie bardzo dużo powtórzeń. Nie musisz cały czas nazywać podmiotów, np. gdy piszesz o Matce w kilku zdaniach z rzędu lepiej użyć zamiast samego słowa"matka" słów typu: ona, jej itp. Można też użyć synonimów, zdrobnień. Mam pomysł - zaznacz sobie w edytorze tekstu słowa Ojciec i Matka, każde różnymi kolorami. Zobaczysz wtedy jak gęsto są ułożone i łatwiej będzie Ci nad tym zapanować.
Powodzenia!
Dk721 dnia 15.12.2017 18:50
@Protimus serdecznie dziękuję za komentarz. Piszę tyle powtórzeń niektórych słów, ponieważ tak po prostu chcę i mi na tym zależy. Wiem, może się to wydawać dziwne, że najpierw proszę o poprawy, a później piszę coś takiego, ale cóż. Widzę niektóre błędy, czasem chcę żeby były, a czasem chcę się dowiedzieć co zrobić, aby tekst był lepszy (przynajmniej pod względem korekty). Pozdrawiam serdecznie
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Vanillivi
24/02/2018 22:41
Dostrzegam w tym pewien zaczątek refleksji, interesującej… »
ClakierCat
24/02/2018 21:54
... śliczny wiersz, w nawiązaniu do "Wróbelka".… »
Ekszyn Dupacycki
24/02/2018 21:17
No, ale zapętlenie, ponakładanie na siebie obrazów i… »
Zola111
24/02/2018 19:54
No i już wiemy, że to część długiej powieści. Jestem pod… »
Canulas
24/02/2018 19:43
Racja, że wycinek. Eksperyment w sumie. Chcę zobaczyć, jak… »
Carvedilol
24/02/2018 19:28
Ten Smiertelny Dzięki za komentarz i przeczytanie uważnie… »
hultaj
24/02/2018 19:26
Bardzo fajny wiersz... Zdecydowanie zasługuje na górna… »
Jacek Londyn
24/02/2018 19:05
Bocian może źle skończyć, bo kumak górski to taki koń… »
Darcon
24/02/2018 18:59
Trochę trwało, zanim wczułem się w klimat. Wrzucasz… »
Gatsby
24/02/2018 17:53
Poruszona przykra tematyka homoseksualnego światka... No… »
Black Mirror
24/02/2018 17:50
Na szczęście świat jest różny, ale co innego prawda… »
Zola111
24/02/2018 17:27
Liathio, piękny, wzruszający wiersz. Chciałabym wskazać… »
Wiolin
24/02/2018 16:53
Witaj Liathio. "Czuć jej z ust ojcem,… »
Lilah
24/02/2018 16:34
Rytm zaburzony. Popatrz uważnie: Stoi bocian na kamieniu,… »
Wiolin
24/02/2018 16:26
Witaj Black. Tak się złożyło temu światu że jest i czarny… »
ShoutBox
  • mike17
  • 24/02/2018 15:28
  • Ten kawałek chodzi za mną od wielu lat : [link]
  • Maly
  • 23/02/2018 12:39
  • Już działa :)
  • Silvus
  • 23/02/2018 12:35
  • Mi działa.
  • Maly
  • 23/02/2018 12:30
  • Alen Dagam, link nie działa
  • Alen Dagam
  • 23/02/2018 02:16
  • Czytajcie i komentujcie wirtajki, kochani! Mamy sporo debiutów :) Pokażcie, że to nasz wspólny projekt, napiszcie choć parę słow! [link]
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:46
  • Dzięki Silvus, czekam cierpliwie aż wróci:)
  • Silvus
  • 22/02/2018 12:12
  • Z tego, co ja wiem, @Dod, to zdjęcia dodaje Wiktor, a widać, go nie ma.
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:04
  • Co się dzieje ze zdjęciami? Dodałem ponad tydzień temu, jako ilustracje do wierszy. Wiersze się zestarzały, a zdjęć nie ma:)
Ostatnio widziani
Gości online:5
Najnowszy:dunia9c
Wspierają nas