Dziennik schizofreniczki- Gabinet Luster - Koala
Proza » Obyczajowe » Dziennik schizofreniczki- Gabinet Luster
A A A

Zawsze uwielbiałam wpatrywać się w siebie. Nawet jeśli wyglądałam tak, że żaden nastolatek nie zawiesił by na mnie oka. Być może dlatego nie lubię teraz, gdy to oko jest na mnie zawieszane.

Obecnie wyglądam całkiem nieźle. W porównaniu do ówczesnych dziewięćdziesięciu kilo żywej wagi, wyglądam jak Afrodyta.

Jednak czym to wyglądanie jest?- pytam przeglądając się w lustrze. Dlaczego mam wyglądać dobrze tylko po to by się podobać?

To nie takie proste. Bynajmniej nie w moim przypadku. Zawsze gustowałam w męskiej modzie. Zawsze podobały mi się męskie ubrania. I to nie dlatego, że byłam lesbą albo biseksualistką. Po prostu wolałam "chłopskie" rzeczy. Były luźne, Nie opinały mnie.

Dlatego chyba nigdy nie przestanę ich nosić.

Wpatruję się w swoje oczy. Są brązowe. Nieziemsko brązowe. Znam to spojrzenie. To spojrzenie mówi mi "Idź stąd. Zrób coś ze sobą. Wyglądasz strasznie". Krytyka matką sukcesu. Zawsze wychodziłam z takiego założenia.

Jednak odbicie bywało samobójcze. Narcyzm nas przesycał. Mnie przesycał. Moje odbicie prawie mnie zabiło.

- Witaj skarbie jestem Leyna...

Gdy tylko to słyszałam, wiedziałam, że nadchodzą kłopoty. Nie wiem kim on był i czego ode mnie chciał. Mógł być prawdziwy bądź mógł być wytworem mojego umysłu. Moje omamy zawsze traktowałam z dystansem. Być może dzięki temu nie zwariowałam.

Heh.

Do czasu.

Kazał mi robić dziwne rzeczy. Nawet nie mam ochoty o tym wspominać.

Potem przyporządkowałam go całemu ogółowi, czyli de facto "Marianowi". Gdy zaczęłam być na to wściekła. Gdy zaczęłam od tego uciekać.

Czuliście się kiedyś zamknięci w pokoju pełnym luster? Każde lustro daje inne odbicie. W pewnym momencie zaczynasz się gubić. Gabinet luster zaczyna pochłaniać twoją osobowość. Żyjesz w tak wieloraki sposób, iż nie sposób tego zrozumieć. Nie sposób pojąć. Nie masz pojęcia co ci się dzieje. Nie widzisz dla siebie ratunku.

Albo inaczej: nie wierzysz w ratunek.

Dużo czytałam. O wszystkim. O chorobie, o duchach, o opętaniu. Nic się nie zgadzało. Bynajmniej nie do końca.

Próbujesz wydostać się z gabinetu. Nie ma wyjścia. Nie widzisz wyjścia. Więc upadasz. Poddajesz się. Ale za każdym razem musisz powstać.

Bo wiesz, że masz tylko jedno życie. Życie, które nie ważne jak chore by było jest twoim życiem. A życie trzeba szanować. Inaczej życie nie poszanuję ciebie.

Pewnego razu pomyślałam, że może uda mi się rozbić lustra. Raz na zawsze. Tak, by moja rozczłonkowana postać wróciła na swoje miejsce.

Było coraz gorzej. Nie potrafiłam skupić się na rozmowie. Uciekałam od ludzi. Większość czasu milczałam. Po prostu nie miałam pojęcia o czym mogłabym rozmawiać. Wszystko co wiedziałam i przeżyłam stało się dla mnie tajemnicą.

Jednak ludzie do mnie mówili. Pomimo tego, iż milczałam.

Chciałam z nimi porozmawiać. Nieraz się udawało. Jednak nieraz brakowało mi najprostszych słów.

Nie dawałam niczego po sobie poznać. Nauczyłam się kamuflować chorobę. Tak jak zakleja się ranę plastrem.

Ale co wtedy gdy zabraknie plastrów?

Gabinet luster raz jest większy raz jest mniejszy. To zależy chyba od mojego stanu ducha. Na szczęście teraz mam jeden. Jednak wcześniej... Od euforię po depresję, od manii do fobii. Cały czas coś było nie tak.

Znacie taki tekst? Na pewno znacie.

Komora maszyny losującej jest pusta. Następuje zwolnienie blokady. Rozpoczynamy losowanie sześciu liczb.

I tak co dnia. Nie miałam pojęcia od czego zależały moje stany. Winę zrzucałam na pogodę.

Ale to nie była wina pogody.

W tym wszystkim najśmieszniejsze jest to, że z pozoru jestem zwyczajną dziewczyną.

Ale to tylko pozory. Nikt nie wie co nam siedzi po kopułą.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Koala · dnia 09.12.2017 09:22 · Czytań: 260 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 4
Komentarze
22227 dnia 12.12.2017 18:37
Mam mieszane uczucia, na początku jest ok. Opisujesz swoje przemyślenia, potem zaczyna się jakieś błądzenie: "To spojrzenie mówi mi idź stąd" od tego momentu zaczyna się chaos. Pokój pełen luster jest niezłym pomysłem, tylko trzeba to trochę innym językiem opisać "Inaczej życie nie poszanuje ciebie" na pewno nie w ten sposób. To jest tylko jeden z przykładów. Musisz popracować nad formą, piszesz zbyt prostym i często niepoprawnym językiem, ale opowiadanie mnie zainteresowało, jest w nim ciekawy pomysł opisania szaleństwa.
Koala dnia 15.12.2017 17:41
;) Popracuję na pewno, dzięki za uwagi ;)
czarnanna dnia 26.12.2017 15:36
To, co sprowadziło mnie do Ciebie to z pewnością sam tytuł opowiadania Uwielbiam takie klimaty. Psychologiczne dywagacje są niesamowicie wciągające. Także jeżeli chodzi o sam pomysł, jestem jak najbardziej na ''tak''.

Gdy chodzi zaś o samą formę opowiadania, to w pewnych momentach czytało się je dość trudno. Tam, gdzie brak owej lekkości zaczynałam gubić wątek, a to raczej niedobrze.

Sama popełniam oczywiście błędy, jednak cieszę się, gdy jakaś dobra dusza podzieli się ze mną swoimi refleksjami na temat moich tekstów. Widzę w Tobie potencjał i przede wszystkim ciekawą osobowość. Szkoda, by to zgasło przez nie do końca poprawny język etc.

Jeśli mogłabym przytoczyć kilka wątpliwych stwierdzeń, to chciałabym to uczynić:

- ''ówczesnych dziewięćdziesięciu kilo żywej wagi'' zastąpiłabym ''...stu kilo...'' - znacznie łatwiej by się to czytało

- ''Od euforię po depresję, od manii do fobii.'' może lepiej ''od euforii po depresję, z manii w fobię''?

- ''Mógł być prawdziwy bądź mógł być wytworem mojego umysłu'' tutaj raczej niepotrzebne powtórzenie

- ''Nieraz się udawało. Jednak nieraz brakowało mi najprostszych słów.'' - podobnie tutaj j.w.

- ''Zawsze gustowałam w męskiej modzie. Zawsze podobały mi się męskie ubrania. I to nie dlatego, że byłam lesbą albo biseksualistką. Po prostu wolałam "chłopskie" rzeczy.'' - to ogólniej jakoś bym przeformatowała, tak by uniknąć powtórzeń i potocznej mowy

- w kilku miejscach brak przecinków, ale nie martw się, z tym również mam kłopot :)

- rozpoczynanie każdego zdania od akapitu jest moim zdaniem niezbyt dobre; może warto byłoby skleić pewne fragmenty w kilka akapitów?

- plusem są z pewnością w większości krótkie zdania, ciekawe wtrącenia chociażby te dotyczące maszyny losującej oraz sam pomysł, o czym pisałam już na początku

Ogólnie na pewno jeszcze do Ciebie zajrzę. I ja również zapraszam w me skromne jeszcze progi.

Pozdrawiam,

Czarna
Koala dnia 01.01.2018 11:37
Na pewno zajrzę ;)
Dzięki za pomoc
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
al-szamanka
22/08/2019 22:45
Tu nieco za bardzo nachodzi, Wodniczko. A poza tym… »
wodniczka
22/08/2019 17:54
Kamyczku Jaki piękny komentarz. Odczytał zaczytałam się.… »
wodniczka
22/08/2019 17:47
Kushi Piękny komentarz napisałaś. Piękniejszy od tej mojej… »
wodniczka
22/08/2019 17:41
Kushi Zawsze bardzo miło Cię gościć. Cała przyjemność jest… »
Kazjuno
22/08/2019 15:24
RafaleSulikovski SF nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale… »
JOLA S.
22/08/2019 14:35
Ładne, prawdziwe. Istnieją słowa, które żyją podwójnym… »
Kushi
22/08/2019 13:48
Ach moja ukochana Poetko... czasem wydaje mi się, że czytasz… »
JOLA S.
22/08/2019 10:39
Rafale, znowu stoję z nożyczkami i nie wiem, od czego by… »
kamyczek
22/08/2019 09:38
Dla mnie, optymistki, szklanka jest zawsze do połowy pełna.… »
kamyczek
22/08/2019 09:34
Bardzo ładny wiersz,, Wodniczko, podoba mi się. I… »
Zdzislaw
22/08/2019 09:21
Przyjemnie, że się spodobał i wywołał uśmiech. Również… »
Madawydar
22/08/2019 07:43
Witaj Decand Dzięki za komentarz. Pozdrawiam. »
ponadchodnikami
22/08/2019 02:23
"myślę więc (że) jestem" jest bardzo poruszające. »
Kushi
21/08/2019 23:44
Czasem w nas samych tak bywa, że nie doceniamy tego co mamy… »
wiosna
21/08/2019 23:41
Kazjuno, Carvedilol dziękuję i właśnie tak jest. W głowie… »
ShoutBox
  • Decand
  • 22/08/2019 23:25
  • "Ponoć" słowem klucz. Wszyscy czekamy więc i Ty bądź grzeczym i zaczekaj. Świat naprawdę poczeka na Twoje arcydzieła chrabąszczyku
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 21:08
  • Ponoć czas oczekiwania to tydzień, kolego robaku. Czekam już dwa.
  • Decand
  • 22/08/2019 20:41
  • Niektórym robaczkom widać spieszy się za bardzo. A chyba powinno spieszyć się powoli, chyba tak to szło. Na pewno wszyscy wytrzymamy jeszcze na tekst jakiegokolwiek żuczka, ba!, nawet i misia
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 18:51
  • Oj, chyba urocza red. Vanilivi z przepracowania - wszak jako jedyna jest przytłoczona nawałą prozy - przeoczyła mnie, skromnego żuczka. Ale przepraszam, może namolnie ponaglam? Pozdrawiam...
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
  • Decand
  • 13/08/2019 19:20
  • Niektórzy wierzą też, że maksymalny czas tekstu w poczekalni wynosi pięć dni. Trzeba powoli, małymi kroczkami, jak nauka o nieistniejącym Mikołaju
  • Dobra Cobra
  • 13/08/2019 15:03
  • Niektórzy znow wierzą, że jak zostawisz 40 komentarzy różnym osobom to te 40 osób wróci do ciebie i da tobie takze 40 komentów
  • Dobra Cobra
  • 12/08/2019 18:38
  • Najprostsza rzecz to załatwić sobie klakierów ;)
Ostatnio widziani
Gości online:22
Najnowszy:ihilujuf
Wspierają nas