Notatki znad morza - S.Szeliga
Publicystyka » Reportaże » Notatki znad morza
A A A
Od autora: Opowiadanie jako krótki reportaż

3 października, Sycylia, Włochy 
Antoni był w świetnej kondycji, znacznie podekscytowany i radosny, a szyderczy wigor zaczerpnięty z życia w mieście, dodał mu pełnej wiary w siebie. 
Wyprawa na Południe, na spotkanie z miejscowymi rybakami, wypatrującymi deszczu z okiennic i, jakby tego było mało, dziewczyną, którą znał z obrazka- wydała mu się fascynująca i romantyczna. Zatem nie miał wyrzutów sumienia, posyłając wszystkim wiadomość, żeby na niego nie czekali. 
W samolocie rozmyślał o sobie przez ponad dwie godziny. 

4 października, miejsce bez zmian 
Wybiła godzina trzynasta, a Antoni spoglądał na spalony słońcem bruk sponad pustego kieliszka i jak się okazało kilka chwil później, wcale nie poprzestał popijać. 
Nalano mu kolejny, a on dryfował swobodnie myślą o wydarzeniach wcześniejszych, które pozostawiły na nim szczególny, intymny ślad gdzieś między jedną stroną głowy a drugą. 
Sprostał własnym wymaganiom i w przeddzień dzisiejszych spojrzeń zjawił się w miejscu, w którym samotni kawalerowie dobijali się do miłej dziewczyny w radosnym uniesieniu, a na wpół puste butelki alkoholu wypadały im niegrzecznie z kieszeni. Było to mało warte. W barze pozostały im jedynie własne, upite ciała, podczas gdy Antoni w upadającym słońcu wraz z Miłą Dziewczyną przechadzał się wzdłuż kamienistego wybrzeża, usilnie licząc fale, co doprowadzało go do słusznych tez, że statystyka ma sens wyłącznie w przypadku uzyskania z tego wspaniałych korzyści. 
Właśnie dlatego Miłej Dziewczynie to się podobało. 

4, 5 października 2016 
Kolejny dzień omdlał samowolnie od upału, a Antoni zdał sobie sprawę, jak bardzo na wpół zapamiętane sny nie dają mu spokoju. 
Zasnął więc bezwładnie, licząc na w pełni uwiecznioną siłę przeżyć tej nocy, a świetlisty, przytłaczający księżyc wlewał się do jego pokoju. 

5 października 2016 
Stał na plaży i obserwował jak, podmuch lekkiego, ciepłego wiatru pieczętował opalenizny leżących na usypanej przez dary morza plaży. Fale przystosowując się do aury, przybrały kształt niewielkiego garba, przez które tłum ochoczo unosił się wraz z nimi i błyszczał od słonecznych kropel na ciałach. Wodę i piwo pochłaniali na przemian, co raz przygryzając melonem. 
Inni ludzie przychodzili, rozglądając się jakby za potomkiem i mimo niepowodzenia, zostawali. 
Ktoś rzucił się w morskie fale i odpłynął chyba na drugi, lepszy ląd. I nikt nie wiedział czy wrócił, bo wszyscy na plaży udali się na zasłużoną sjestę. 



Za sprawą słońca i smrodu, Antoni doznał niemiłych aspektów życia na południu. 
Nieustanna defilada panów z papierosem udających się 'tuż za róg', przykra obawa, że skuterzysta na ciebie wjedzie, bo oto jego upaprane wilgocią dłonie na rączce hamulca i jego gorąca głowa. 
Mężczyźni ustępujący miejsca kobietom, a one nie wiedzące dlaczego i blask światła nad nimi tworzący błysk przedłużonego dnia i nieprzespanej nocy anemicznie odbijający się od przezroczystych kieliszków i ciężkich, stalowych sztućców. Wentylatory uwalniające tłuszcz z otwartych kuchni, tania perfumeria oddechów i przysmażonych ryb. Natrętne opowieści nudziarzy i bezlitosna, przytłaczająca sjesta. A po niej rozwieszane, przemoknięte pranie tuż nad głowami i te krople... Krople opadające brudną plamą na chodnik. Zapach lepkich, ciasnych ścian o przepalonym kolorze, a między nimi rozkładające się przez dziesiątki lat śmieci pilnowane przez bezpańskiego psa i przyjezdni napawający się wspaniałą, południową Italią.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
S.Szeliga · dnia 16.01.2018 08:46 · Czytań: 97 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 1
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
Felicjanna dnia 16.01.2018 20:36
Pierwsze wrażenie takie, że jesteś obcokrajowcem i tekst tłumaczył Ci wujek Google.
Wybacz sarkazm, ale niektóre zdania są bez sensu, a cały tekst o niczym.
Chaos z próbami prozy poetyckiej, gdzie jeden akapit można uznać za czytelny.
Cytat:
Stał na plaży i ob­ser­wo­wał jak, po­dmuch lek­kie­go, cie­płe­go wia­tru pie­czę­to­wał opa­le­ni­zny le­żą­cych na usy­pa­nej przez dary morza plaży. Fale przy­sto­so­wu­jąc się do aury, przy­bra­ły kształt nie­wiel­kie­go garba, przez które tłum ocho­czo uno­sił się wraz z nimi i błysz­czał od sło­necz­nych kro­pel na cia­łach. Wodę i piwo po­chła­nia­li na prze­mian, co raz przy­gry­za­jąc me­lo­nem.

.
Jedyny wycinek z sensem, a poza tym migawki z podróży naćpanego albo pijanego gościa, który zapomniał przeczytać tekstu przed wrzuceniem.
Wredne ze mnie babsko, wiem, ale... doprawdy?
Cytat:
An­to­ni był w świet­nej kon­dy­cji, znacz­nie pod­eks­cy­to­wa­ny i ra­do­sny, a szy­der­czy wigor za­czerp­nię­ty z życia w mie­ście, dodał mu peł­nej wiary w sie­bie.
Wy­pra­wa na Po­łu­dnie, na spo­tka­nie z miej­sco­wy­mi ry­ba­ka­mi, wy­pa­tru­ją­cy­mi desz­czu z okien­nic i, jakby tego było mało, dziew­czy­ną, którą znał z ob­raz­ka- wy­da­ła mu się fa­scy­nu­ją­ca i ro­man­tycz­na. Zatem nie miał wy­rzu­tów su­mie­nia, po­sy­ła­jąc wszyst­kim wia­do­mość, żeby na niego nie cze­ka­li.
W sa­mo­lo­cie roz­my­ślał o sobie przez ponad dwie go­dzi­ny.

Znacznie podekscytowany?
Szyderczy wigor?
Wypatrującymi deszczu z okiennic?
Większość reportażu[?] tak niestety wygląda.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Silvus
23/02/2018 23:18
Dziękuję Ci za wyjaśnienia. W mojej opinii poprawny odbiór… »
Zola111
23/02/2018 22:51
Lilu, tu jest podwójna spacja: - zobacz. z. »
Lilah
23/02/2018 22:34
Bardzo się cieszę, Alicjo. Jeśli wena dopisze, może… »
Darcon
23/02/2018 22:22
Ech, Szysza, moralizatorskie to jest, aż momentami średnio… »
Darcon
23/02/2018 22:14
Szlachcicu Dragonie, tak naprawdę zgodnie z regulaminem… »
Zola111
23/02/2018 21:55
A możesz, Lilu. Tylko pamiętaj: ten długaśny, czyli myślnik.… »
purpur
23/02/2018 20:02
Dzięki staram się jak mogę :) »
asertywny69
23/02/2018 19:46
Bardzo dużo piszesz. Niektóre fragmenty bardzo ładnie… »
Marian
23/02/2018 19:41
Dziękuję Maly za przeczytanie mojego tekstu i komentarz.… »
Jonasz
23/02/2018 19:05
Fajna ta zagadka :) przeczytałam córeczce - zgadła i chciała… »
Lilah
23/02/2018 19:00
Dziękuję, Zolu. Zastanawiam się, czy tam, gdzie kropki nie… »
Zola111
23/02/2018 18:53
Ale fajny pomysł na cykl, Lilu! Bardzo mi się! :) z. »
Maly
23/02/2018 18:33
Dzięki purpur, aż mnie żołądek rozbolał ze stresu (a może to… »
purpur
23/02/2018 17:23
No muszę przyznać, że jestem pełen obaw. Nie, nie chodzi mi… »
mdabrows
23/02/2018 16:24
Ten wiersz jest chyba o życiu. Twoja diagnoza jest jak sądzę… »
ShoutBox
  • Maly
  • 23/02/2018 12:39
  • Już działa :)
  • Silvus
  • 23/02/2018 12:35
  • Mi działa.
  • Maly
  • 23/02/2018 12:30
  • Alen Dagam, link nie działa
  • Alen Dagam
  • 23/02/2018 02:16
  • Czytajcie i komentujcie wirtajki, kochani! Mamy sporo debiutów :) Pokażcie, że to nasz wspólny projekt, napiszcie choć parę słow! [link]
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:46
  • Dzięki Silvus, czekam cierpliwie aż wróci:)
  • Silvus
  • 22/02/2018 12:12
  • Z tego, co ja wiem, @Dod, to zdjęcia dodaje Wiktor, a widać, go nie ma.
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:04
  • Co się dzieje ze zdjęciami? Dodałem ponad tydzień temu, jako ilustracje do wierszy. Wiersze się zestarzały, a zdjęć nie ma:)
  • kamyczek
  • 21/02/2018 16:20
  • Panel użytkownika - utwór, który chcesz przenieść klikasz edytuj. Edycja artykułu, kategoria np. masz kategoria: wiersze - zmieniasz na kategorię Wirtajki.pl. Na koniec klikasz na pasek: Zapisz zmiany
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:kertydowera4
Wspierają nas