Rebelia - dodatek111
A A A

Jechali w milczeniu. Konie z opuszczonymi głowami szły wolno, sprawiając wrażenie znużonych. Nie wiadomo tylko czym bardziej, długą droga, czy monotonnym krajobrazem. Płaską jak stół równinę pokrywała soczyście zielona trawa. Jedynym urozmaiceniem były połacie żółtych kwiatów, przyciągających chmary owadów. Poranne słońce, które mieli teraz z tyłu, rozścielało się równo na szmaragdowym kobiercu.
- Igen - zwrócił się do swego towarzysza wyższy jeździec.
- Tak panie - odpowiedział dziewczęcy głos.
- Nic, po prostu męczy mnie ta cisza.
- Jeśli życzysz sobie bym rozmawiała z tobą, bądź coś opowiedziała zrobię to z przyjemnością.
Igen miała najwyżej dwadzieścia lat, ciemne oczy o przenikliwym spojrzeniu i długie rozpuszczone włosy opadające na jasną tunikę, na którą założyła błyszczący srebrny napierśnik. Reszta zbroi, miecz i tarcza były przytroczone do siodła.
- Zrobisz wszystko co ci każę? - zapytał mężczyzna z usmiechem.
- Moim zadaniem jest bronić bezpieczeństwa królestwa - odpowiedziała, jakby recytując wyuczoną formułkę.
Znów jechali w milczeniu, wtapiając się w jednostajny krajobraz.
- Jak jest w zakonie? - znów odezwał się mężczyzna.
- Na początku bardzo ciężko, ćwiczenia, medytacja, próby. Właściwie bez przerwy. Dla pięcioletniej dziewczynki to ponad siły. Wiele nie wytrzymuje. Potem, po pierwszym etapie szkolenia i egzaminach jest już łatwiej. - zamilkła, jakby poruszona własnymi słowami.
- Oddałabyś za mnie życie? - znów się odezwał.
- Tak królu - powiedziała, jakby nie było nic bardziej oczywistego.
- Czy to prawda, że przyzwyczajają was do tortur? - zapytał.
- W wieku trzynastu lat przechodzimy próbę, jest powtarzana tak długo, aż nauczymy się nie okazywać słabości - odpowiedziała, unosząc tunikę, aby odsłonić lewą nogę pokrytą głębokimi bliznami - to od ognia - dodała.
Mężczyzna wyraźnie poruszony milczał.
- Panie, z prawej strony zbliżają się jeźdźcy - powiedziała wpatrzona w horyzont.
- Nic nie widzę - odparł
- Za chwilę będą widoczni - rozejrzała się szukając wokół innych potencjalnych zagrożeń.
Obserwowali równinę.
- To nasz oddział - powiedziała, gdy na horyzoncie pojawił się szary, ledwie widoczny punkt.
Grupa około czterdziestu jeźdźców w pełnym rynsztunku zbliżała się do nich w szybkim tempie. Gdy dojechali, wstrzymali niemal w miejscu konie i zeskoczyli z nich, od razu upadając na kolana.
Król pokazał ręką by powstali, jednak oni nadal klęczeli z pochylonymi głowami.
Igen wyjęła wolno miecz z pochwy przy siodle. Ostrze błysnęło w słońcu.
- Huseges wstań - zwróciła się do dowódcy.
Rycerz natychmiast poderwał się i stanął wyprostowany podając jej zapieczętowane pismo. Spiesznie zerwała pieczęć. Czytała nie okazując emocji. Zsiadła z konia z obnażonym mieczem.
- Ustaw ludzi w szeregu - rzuciła dowódcy.
Następnie podeszła do króla, który ze zdziwieniem patrzył na nią.
- Panie, twój kuzyn Roszs stanął na czele rebelii i każe mi cię zabić - powiedziała spokojnym głosem, podając mu pismo.
Król patrzył na nią, wciąż mając zdziwienie na twarzy.
- Nie uczynię tego - dodała
W tym momencie dowódca oddziału sięgnął po miecz, lecz nie zdążył go wyjąć, gdyż miecz Igen przebił mu gardło, rzucony z niesamowitą energią. Zrobiła to, mimo iż stała do niego tyłem. Dopiero teraz odwróciła się i nie patrząc na konającego Husegesa, zwróciła się do żołnierzy.
- Jeśli ktoś jeszcze jest wierny Roszsowi, niech wystąpi, będzie miał lekką śmierć - mówiąc to wsiadła na konia.
- Jedźcie za nami - powiedziała do żołnierzy.
Ruszyła. Król dołączył do niej. Jechali przez chwilę w milczeniu.
- Dlaczego to zrobiłaś - zapytał po chwili król.
- Moim zadaniem jest bronić królestwa - odpowiedziała natychmiast.
Znów milczeli.
- Jesteś moim synem - dodała.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
dodatek111 · dnia 21.01.2018 16:57 · Czytań: 314 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 7
Komentarze
Darcon dnia 21.01.2018 19:35
Uf, masa drobnych błędów, Dodatku. Jest to jakiś pomysł, dosyć sensownie rozpisany, ale kolejny utwór z takim błędami poleci na dolną półkę. Tekst jest krótki, więc mogę przebrnąć przez całość, może przyda się to jeszcze komuś, oprócz Ciebie.
Cytat:
Je­cha­li w mil­cze­niu. Konie z opusz­czo­ny­mi gło­wa­mi szły wolno, spra­wia­jąc wra­że­nie znu­żo­nych. Nie wia­do­mo tylko czym bar­dziej, długą droga, czy mo­no­ton­nym kra­jo­bra­zem. Pła­ską jak stół rów­ni­nę po­kry­wa­ła so­czy­ście zie­lo­na trawa. Je­dy­nym uroz­ma­ice­niem były po­ła­cie żół­tych kwia­tów, przy­cią­ga­ją­ce chma­ry owa­dów. Po­ran­ne słoń­ce, które mieli teraz z tyłu, roz­ście­la­ło się równo na szma­rag­do­wym ko­bier­cu.

Czy spuszczone łby (nie głowy!), mają jakieś znaczenie? Konie, które potrafią ocenić monotonność lub nie krajobrazu? Czy słońce z tyłu miało jakieś znaczenie? Czy to wypełniacz bez większego sensu i powodu?
Cytat:
- Igen - zwró­cił się do swego to­wa­rzy­sza wyż­szy jeź­dziec.
- Tak(,) panie - od­po­wie­dział dziew­czę­cy głos.
- Nic, po pro­stu męczy mnie ta cisza.
- Jeśli ży­czysz sobie bym roz­ma­wia­ła z tobą, bądź coś opo­wie­dzia­ła(,) zro­bię to z przy­jem­no­ścią.

"Swej towarzyski", przecież to kobieta, nie mężczyzna. "Tak, panie.", kłaniają się wołacze. Warto poczytać poradnik interpunkcji. Czasowniki także rozdzielamy przecinkami.
Cytat:
- Moim za­da­niem jest bro­nić bez­pie­czeń­stwa kró­le­stwa - od­po­wie­dzia­ła, jakby re­cy­tu­jąc wy­uczo­ną for­muł­kę.

Unikaj "jakby, gdyby" i tak dalej. Narrator powinien być wszechwiedzący.
Cytat:
- Na po­cząt­ku było bar­dzo cięż­ko, ćwi­cze­nia, me­dy­ta­cja, próby. Wła­ści­wie bez prze­rwy. Dla pię­cio­let­niej dziew­czyn­ki to ponad siły. Wiele osób lub inny podmiot, zgubiony tutaj nie wy­trzy­mu­je. Potem, po pierw­szym eta­pie szko­le­nia i eg­za­mi­nach jest już ła­twiej(. bez tej kropki) - za­mil­kła, jakby po­ru­szo­na wła­sny­mi sło­wa­mi.

Znowu zbędne "jakby".
Cytat:
- Od­da­ła­byś za mnie życie? - znów się ode­zwał.
- Tak królu - po­wie­dzia­ła, jakby nie było nic bar­dziej oczy­wi­ste­go.
- Czy to praw­da, że przy­zwy­cza­ja­ją was do tor­tur? - za­py­tał.

"Odezwał, powiedziała, zapytał", już to kilka razy wyjaśniałem, sprawdź jeden z moich poprzednich komentarzy.
A nie jesteśmy nawet w połowie, jeszcze wrócę.
dodatek111 dnia 22.01.2018 09:15
Dziękuję Darcon, To bardzo cenne uwagi, które wykorzystam, aby poprawić ten tekst, oraz w przyszłości. Dużo podstawowych, szkolnych błędów, czasem niechlujstwo. Zastanawiam się nad jednym zwrotem
Cytat:
- Igen - zwró­cił się do swego to­wa­rzy­sza wyż­szy jeź­dziec.- Tak panie - od­po­wie­dział dziew­czę­cy głos.

Świadomie użyłem rodzaju męskiego, aby zaskoczyć czytelnika, ale sądząc po twojej reakcji, zabieg się nie udał:)
Czekam na kolejne uwagi. Zważywszy na mój brak doświadczenia, wręcz surowość, twoja ocena jest dla mnie komplementem:) Mobilizuje, by, wykorzystując Twoje uwagi, znów coś napisać:) Pozdrawiam.
Skuul dnia 22.01.2018 11:45
Być może w większym opowiadaniu ten zabieg by działał, ale tutaj sam nie wiem, byłem tak pół na pół, ale to twoja praca więc czemu nie, nie spróbujesz to się nie dowiesz ;)

Cytat:
- Zro­bisz wszyst­ko co ci każę? - za­py­tał męż­czy­zna z usmie­chem.


mężczyzna można wykreślić jak już wiemy, że był tylko on i ona, a dalej jest

Cytat:
Znów je­cha­li w mil­cze­niu, wta­pia­jąc się w jed­no­staj­ny kra­jo­braz.
- Jak jest w za­ko­nie? - znów ode­zwał się męż­czy­zna.

sporo powtórzeń, i dalej
Cytat:
- Od­da­ła­byś za mnie życie? - znów się ode­zwał.


w pewnym momencie można zrezygnować w dialogu z podpowiedzi typu, zapytał, powiedział, itd., to męczy czytelnika i blokuje swobodną rozmowę.

Cytat:
- Jeśli ktoś jesz­cze jest wier­ny Rosz­so­wi, niech wy­stą­pi, bę­dzie miał lekką śmierć - mó­wiąc to wsia­dła na konia.
- Jedź­cie za nami - po­wie­dzia­ła do żoł­nie­rzy.

Nie dała im szansy na odpowiedź, żadną, nawet niewerbalną.

i na koniec raz:
Cytat:
- Moim za­da­niem jest bro­nić kró­le­stwa - od­po­wie­dzia­ła na­tych­miast.

jak królestwa to nie króla, królestwo to coś więcej niż król według mnie, więc gdyby królestwo było zagrożone i trzeba by poświęcić króla to by go ścięła raz dwa,
i dwa:
Cytat:
- Je­steś moim synem - do­da­ła.

Serio B) a może to taka przenośnia a nie dosłownie?
bo mężczyzna to mi się kojarzy z kimś co najmniej w jej wieku, a tu nawet nie wiem czy można mówić o młodzieńcu, ile on ma lat? osiem maksymalnie?
Cytat:
Igen miała naj­wy­żej dwa­dzie­ścia lat


Jeśli to ma być wstęp do czegoś większego, to jest nad czym popracować, bo niestety nie powala. Lubię klimaty miecza i jakby jeszcze była magia to lubię bardziej, więc powodzenia w dalszej pracy i dzięki za podzielenie się o/
dodatek111 dnia 22.01.2018 13:07
Dzięki Skuul, dialog można poprowadzić dużo zgrabniej stosując się do Twoich uwag. Pozostałe uwagi też trafne i cenne. Jeśli chodzi o relacje matka - syn. Popełniłem błąd pisząc
Cytat:
Igen miała naj­wy­żej dwa­dzie­ścia lat

Powinienem napisać wyglądała najwyżej na dwadzieścia lat, dodając jeszcze trudno było określić jej wiek. Była kapłanką, istotą o nadludzkiej mocy.
Będę pamiętał o Twoich uwagach pisząc następny tekst. Pozdrawiam.
Skuul dnia 22.01.2018 18:25
A już myślałem, że będzie jakiś element magiczny, że on jest starszy od niej. Czasami rozpędzam się nie przemyśle wszystkiego do końca, a już komentuje, a w sumie autor może wymyślić co mu się podoba. :)
Darcon dnia 22.01.2018 19:57
Cytat:
- W wieku trzy­na­stu lat prze­cho­dzi­my próbę, jest po­wta­rza­na tak długo, aż na­uczy­my się nie oka­zy­wać sła­bo­ści - od­po­wie­dzia­ła, uno­sząc tu­ni­kę, aby od­sło­nić lewą nogę po­kry­tą głę­bo­ki­mi bli­zna­mi - to od ognia - do­da­ła.
Męż­czy­zna wy­raź­nie po­ru­szo­ny mil­czał.

Nie wiedział powyższego będąc synem? Prawdopodobne, ale nie uzasadniłeś tego.

Cytat:
- Panie, twój kuzyn Roszs sta­nął na czele re­be­lii i każe mi cię zabić - po­wie­dzia­ła spo­koj­nym gło­sem, po­da­jąc mu pismo.
Król pa­trzył na nią, wciąż mając zdzi­wie­nie na twa­rzy.
- Nie uczy­nię tego - do­da­ła

Uf, straszny patos, Dodatku. Prawie jak w amerykańskich filmach z superbohaterami. Gdyby zamiast odpowiedzi stanęła osłaniając króla, lub od razu rzuciła im wyzwanie. Wiesz, bez tych patetycznych słownych deklaracji, w myśl powiedzenia "liczą się czyny, a nie słowa".

Cytat:
Zro­bi­ła to, mimo iż stała do niego tyłem. Do­pie­ro teraz od­wró­ci­ła się i nie pa­trząc na ko­na­ją­ce­go Hu­se­ge­sa, zwró­ci­ła się do żoł­nie­rzy.
Wiem, że chciałeś zaprezentować jej umiejętności ale wyszło jakby zadzierała nosa i niepotrzebnie popisywała się brutalnością.

Jeśli chodzi o królestwo i dwudziestoletnią matkę, zgadzam się ze Skuulem.

Oprócz zwykłych drobiazgów i niezręczności pokutują też błędy przyczynowo- skutkowe. A błędna logika razi bardziej, niż literówki. Pracuj bardziej nad publikowanymi tekstami. Jedno czytanie nie wystarczy, potrzeba kilka. To moja rada.
Pozdrawiam.
dodatek111 dnia 23.01.2018 09:55
Skuul uświadomiłeś mi, że zbyt mało swobody daję wyobraźni, trzymam się schematów. :) Dziękuję za pomoc.

Darcon, napracowałeś się przy moim tekście, więc postaram się, żeby Twoja praca nie poszła na marne i żebyś poczuł satysfakcję gdy będziesz czytał następny. Trudno będzie wyleczyć mnie z patosu, ale będę pamiętał by trzymać go na wodzy.:) Co do ostatniej uwagi, to przyznaję, że pisałem bez planu. Taka improwizacja. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wodniczka
23/08/2019 22:26
Pierwsza część podoba się najbardziej. Ogólnie ciekawa… »
Marek Adam Grabowski
23/08/2019 19:16
Masz dobry warsztat pisarski; czyta się ciebie bardzo… »
wodniczka
23/08/2019 18:40
Pięknie. Szczególnie w połowie zatrzymał mnie na dłużej.… »
PrzemeK155J
23/08/2019 17:59
Historia jest naprawdę ciekawa. Jedna z najciekawszych, jaką… »
wodniczka
23/08/2019 16:26
Al-szamanko Tak. Masz rację. Trochę tam się nawarstwiło.… »
RafalSulikovski
23/08/2019 14:09
:-) :) :) »
RafalSulikovski
23/08/2019 14:08
:-) dziękuję Karen. Widzę, że mam jeszcze dla kogo pisać... »
Karen Lety
23/08/2019 14:04
Wiersze są trochę jak piosenki, każdy znajduje w nich coś… »
Karen Lety
23/08/2019 13:58
Świetny wiersz. Napisany przy użyciu takich słów i w taki… »
JOLA S.
23/08/2019 13:57
Dobrze się zaczyna :) Nikt, dotąd, nie skomentował tekstu.… »
Karen Lety
23/08/2019 13:52
Zgadzam się z Darcon, że drugi psychiatra mógłby zagościć na… »
RafalSulikovski
23/08/2019 11:34
:-) Dzięki! Ja dopiero jestem stale "zapowiadającym… »
MP642
23/08/2019 11:22
Jeżeli by rok '68 rozumieć wąsko, to faktycznie za… »
JOLA S.
23/08/2019 10:21
Darconie, mów dalej, proszę :) Czytanie książek to… »
Darcon
23/08/2019 07:14
Cóż, bardzo mi się podobało. Piszę cóż, gdyż po dłuższej… »
ShoutBox
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 16:36
  • Święte słowa!
  • JOLA S.
  • 23/08/2019 12:22
  • Powodem waśni był smok. Na początku nikt z jadących portalem nie wierzył. „Bo mało to bajek po świecie pędzi” Poczytajcie, Panowie, naszego Skuula i basta, bo życie ucieka na bzdurkach.:)
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 07:11
  • Coś cię najwyraźniej uwiera, geniuszu, łaszący się do portalowym władz. Tak trudno ci zakończyć insektowo robaczaną połajankę?
  • Decand
  • 22/08/2019 23:25
  • "Ponoć" słowem klucz. Wszyscy czekamy więc i Ty bądź grzeczym i zaczekaj. Świat naprawdę poczeka na Twoje arcydzieła chrabąszczyku
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 21:08
  • Ponoć czas oczekiwania to tydzień, kolego robaku. Czekam już dwa.
  • Decand
  • 22/08/2019 20:41
  • Niektórym robaczkom widać spieszy się za bardzo. A chyba powinno spieszyć się powoli, chyba tak to szło. Na pewno wszyscy wytrzymamy jeszcze na tekst jakiegokolwiek żuczka, ba!, nawet i misia
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 18:51
  • Oj, chyba urocza red. Vanilivi z przepracowania - wszak jako jedyna jest przytłoczona nawałą prozy - przeoczyła mnie, skromnego żuczka. Ale przepraszam, może namolnie ponaglam? Pozdrawiam...
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:5taylore8323rb2
Wspierają nas