Miasteczko C - rozdz 8 - Powrót matki - Gatsby
Proza » Obyczajowe » Miasteczko C - rozdz 8 - Powrót matki
A A A
Od autora: Co Sądzicie o wulgaryzmach w opowiadaniach?

Mogą być czy lepiej ich nie używać?
Klasyfikacja wiekowa: +18

8

 

   Starej w barze nie było. Nad ranem, pierwszym pekaesem, pojechała się modlić do kaplicy świętego Wendelina, o łaskę u Boskich osób prosić i przy okazji zapas wody święconej uzupełnić tak, by zawsze w pogotowiu była. Nie żeby Nowakówna przesądna i w diabły czy wampiry wierzyła, ale… strzeżonego Pan Bóg strzeże. W młodości świętości ją nie interesowały, lecz teraz jak najbardziej. Co prawda, dalej do kościoła nie chodzi, bo jak twierdzi klecha jej grzeszków znać nie musi, bo podobnie jak lekarz, jest w komitywie ze Zwichrowaną. Ksiądz we wsi i ten w mieście, oby dwaj tajemnicy spowiedzi zachować nie potrafią. Za tak ciężki grzech za niedługo ekskomuniki się winni spodziewać, bo pismo odpowiednie do Polaka papieża Nowakówna wystosowała. Nikt by się o tym nie dowiedział, lecz ta, uznając, że ręcznie napisane się nie godzi do tak świętej znakomitości wysyłać, do burmistrza Drozdka poleciała i na maszynie pisać poleciła. Ten napisał, ale Drozdek, jak Drozdek kolejny babski filozof i plotkarz nieobadany, jak się nie trudno domyśleć, wnet z odpowiednią informacją do plotkary regionalnej się udał. A potem legendy po wsi krążą, że Nowakówna po lesie ze starym Korzeniem chodziła, że za młodu z mafią kaliską robiła interesy, albo, że w święty dzień Bożego Ciała, w dobie Stanu Wojennego, na znak sprzeciwu wobec ruchów wolnościowych, gdy wszyscy na procesji byli, zrobiła kupę centralnie na mur kościelny, że elewacji ładne kilka tygodni domyć się nie dało (i że niby kościelny Flinta farbą zamalować musiał). Wszystko kłamstwo! Bezczelnie sprofanowane przez tą cipę Zwichrowaną, a teraz jeszcze ten donos na księży wypłynął do opinii publicznej i różnorako przez mieszkańców jest interpretowany. Ona wie jak człowieka pogrążyć i w kompleksy wprowadzić. Tylko najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że ludzie jej wierzą i powtarzają jak głupie papugi [...].

 

   Matka stanęła w wejściu jak wryta. Włosy dęba stanęły, zdawało się też, że gały z oczodołów wylecą i poturlają się po podłodze, ale nie. Reakcja nieco łagodniejsza. Być może dlatego, że z pielgrzymki wróciła. Wniebowzięta, rozanielona, natchniona Boską obecnością i kazaniem które to klecha (normalny, nie tak jak ten we wsi i w mieście) wygłosił. 

   Weszła do domu, tam pusto. Drzwi wejściowe otwarte, w mieszkaniu bałagan jakby huragan Grzegorz niespodziewanie do niego zawitał i poprzewracał wszystko, co przewrócić się dało. Ni żywego ducha.

  – Agnieszka, Monika, Ola gdzie jesteście? – zawołała – No kurwa mać. Miałam nie przeklinać, lecz Panienka na pewno z Jezusiczkiem przebaczą. Zaraz się wody święconej napiję i na pewno grzechy anulowane zostaną, ale gdzie są moje córeczki? Żeby co złego się nie stało – zeszła do baru, bo w garażu, pod domem się znajdował. Tam krzyki niemiłosierne i smród obrzydliwy – Na rany Jezusa! Co tutaj się stało? Czy one doszczętnie ocipiały? – szkło rozbite, stoliki i krzesła poprzewracane, wszystko zarzygane i jakby szczynami śmierdziało. – Do licha co to jest? – Wyksztusiła.

Nie miała z czego nawet drinka na uspokojenie sporządzić. Jedynie buteleczka wody święconej w torebce ciążyła, więc też sięgnęła po nią i pociągnęła kilka porządnych haustów. Siostrzyczki na zapleczu się darły jakby je ze skóry obdzierano. Jedna na drugą, druga na pierwszą i lamenty, wrzaski w niebogłosy.

   - Co za idiotka!

   - Co matka powie? Musimy posprzątać…

   - A ona zamiast tutaj to z nim uciekła!

   Matka wkroczyła na zaplecze, rzuciła torebkę w kąt i podparła się po bokach. Córki zauważywszy stojącą w drzwiach matkę, wnet się uspokoiły i spojrzały na nią, uciekając wzrokiem przed jej spojrzeniem.  

   – Monika, Aleksandra! Czyście ogłupiały? Gdzie Aga?

   – Nie ma! Z gachem właśnie wyszła. Dosłownie przed chwilą. Rozjebała wszystko co się dało. Przepiła, przewaliła i żenić się chce!

   – Że co? – matce włosy dęba stanęły – Ona? Nareszcie! A z kim?

  – Matka, nie zgadniesz! Aż wstyd to imię wymawiać….

   – Z kim, do kurwy?

   – Z Leszkiem!

   – Którym? Od starej Danuty synkiem?

   – Tak, tym spod lasu, z tym jąkałą.

   – Moja córka z Danuty synem? To nie normalne i nie rozsądne… - powiedziała przejęta, po chwili ciszej dodając – co z tego będzie?

   – Raczej co wyjdzie...

   - Na pewno nic ładnego.

   – Panie, ja w twoim sanktuarium wczoraj byłam a ty mnie takimi nowościami raczysz? Modliłam się za szczęście tych panien, ale żeby tak dobitnie je spełniać? Przecież jeszcze nie czas na to…. Ja nie Leszka a Staśka na myśli miałam, czyżbym wspomnieć zapomniała? A może wspomniałam i tak na umyślnie sprawy obrót przybrały? – Nowakówna połączywszy wczorajszą pielgrzymkę z zaistniałą sytuacją postanowiła nie przekreślać od razu wybranka – Wiecie co córuchny? On robotny i młodszy od Staśka, gospodary nie ma, więc Agniecha się nie narobi, a u Staśka to świnie, krowy, barany i wszędzie srające gęsi, ona taka czysta i skromna, moja krew i chluba.

   – Czysta?

   - Chluba?

   – A nie?

   – Widać było przed chwilą, jak ją budziłyśmy, bo na ladzie, na barze z Lesiczkiem spała najebana. Według mnie przygotować się trzeba, mamusiu.

   – Monia na co?

   – Na małe Lesie i Agnieszki, bo nie możliwym by było, żeby dzisiejsza noc nie przyniosła ze sobą żadnej niespodzianki. Zbyt ostro się tutaj zabawiano a skutki dopiero poznamy…

   – Nie pierdolcie więcej! Absolutnie, zabraniam. Gdzie oni?

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Gatsby · dnia 06.02.2018 21:10 · Czytań: 84 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Maly
19/02/2018 02:27
do podwórza czy na podwórze? To zdanie do… »
Zola111
19/02/2018 00:54
Hej, poproszę o przecinek w zajawce: Jest to baśń o… »
Zola111
19/02/2018 00:49
Jeszcze poproszę o poprawki w zajawce, w polu Od autora:… »
Zola111
19/02/2018 00:41
Tekst po 1. korekcie. Dziękuję za cierpliwość i charakter,… »
Zola111
19/02/2018 00:39
Tekst w korekcie, choć w zasadzie nie widać usterek :)»
pociengiel
19/02/2018 00:14
Chyba mi się przeczytał ten komentarz okołokomentarzowy.… »
kamyczek
18/02/2018 23:38
Treść trafia głęboko do serca, odczuwalna, aż do bólu.… »
zula
18/02/2018 23:35
Witaj Mike Miło gościć i miło czytać takie komentarze.… »
zula
18/02/2018 23:19
Witaj mike17 Smutna historia. Chłopiec nie może pogodzić… »
Opheliac
18/02/2018 22:54
Trzy ostatnie wersy zabieram szczególnie! Niezwykle… »
skroplami
18/02/2018 22:48
Poezja sprzeczności, ona śniegiem twarz a chłopiec patykiem… »
skroplami
18/02/2018 22:27
Te rozważania, oczywiście, też codzienność :). Opowiadanie… »
kamyczek
18/02/2018 22:12
Uwagi - podobnie jak Lilah: zagląda z lustra - wygląda z… »
Jesienny syn
18/02/2018 22:02
Nie widzę w tym tekście źadnych specjalnych wartości… »
Jonasz
18/02/2018 21:48
piszę przez cały czas, ciągle szukam drogi; masz dobrą… »
ShoutBox
  • mike17
  • 17/02/2018 19:07
  • Jeden z najbardziej kultowych duetów wszech czasów. Pamiętam go z wczesnego dzieciństwa, to dopiero był hicior : [link] Oni do dziś go wykonują, co jest zacne :)
  • Darcon
  • 17/02/2018 13:04
  • Zgodnie z regulaminem, nie może poczekać. Każdy użytkownik patrzy ze swojego punktu widzenia. A gdyby każdy z użytkowników wrzucał teksty tak, jak chciał, to co byśmy mieli w poczekalni, Dodatku?
  • dodatek111
  • 16/02/2018 22:09
  • Dlaczego drugi tekst, dodany w tym samym dniu, nie może czekać w poczekalni, tylko zostaje odrzucony. Salon odrzuconych.
  • Silvus
  • 16/02/2018 15:28
  • @Ni, dziękuję za piosenkę. @jskslg, miłego dnia Tobie.
  • jskslg
  • 16/02/2018 12:09
  • ja się uważam za pedała poezji , ale również życzę miłego dnia
  • Ania_Basnik
  • 16/02/2018 09:05
  • Zapraszam wszystkich poetów do wzięcia udziału w Konkursie "Mój list do świata". Ogłoszenie na stronie głównej PP
  • Niczyja
  • 15/02/2018 21:28
  • Bardzo ładne, Michale. Ja również, mam na myśli Islandię.
  • mike17
  • 15/02/2018 21:20
  • Ach, jak ja lubię miłosną muzę, a przy okazji także islandzką : [link]
  • Niczyja
  • 15/02/2018 20:57
  • Silvus, wczoraj nie miałam nic w zanadrzu, dziś mam. Proszę:) [link]
Ostatnio widziani
Gości online:14
Najnowszy:Tiggesaq3o
Wspierają nas