Po zerwaniu - Starlet
Proza » Obyczajowe » Po zerwaniu
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

 

                                      

' Proszę Cię nie zachowuj się jak dziewczyna. Wytłumaczyłem Ci już wszystko jakiś czas temu. Nie ma zaufania, nie ma przyszłości'- napisał Eryk.

 

 - Nie poniżaj się już, jakby chciał z Tobą być, zrobił by wszystko żeby z Toba zostać. Jak sama powiedziałaś jest tym typem człowieka, który, żeby udowodnić coś innym jest w stanie mega się nagiąć, i postawić na swoim. Pamiętasz jak mówiłaś, że miał potworny ból zęba i wypchał sobie dziurę po plombie goździkami, żeby zobaczyć swojego kumpla, który powiedział mu, że nie jest w stanie wyjść z łóżka? A Eryk, nie tyle, że przyszedł do niego, walnął go w twarz za pierdolenie głupot to jeszcze z nimi imprezował.

- Tak pamiętam. Było to bardzo nieodpowiedzialne z jego strony, ale to prawda, jak chce to może, i chybą to się tyczy wszystkich ludzi- odpowiedziałam.

- To może przestaniesz już się tak nad nim rozwodzić. Skoro chcesz do niego wrócić już ponad sześć miesięcy, a byłaś z nim pięć. Przecież jak byliście razem wcale nie było tak idealnie. Ciągle się kłóciliście, często źle Cię traktował, czasami było świetnie, dobra. Ale chyba tylko w łóżku. To Ci tak napierdoliło w głowie. Seks! Było Ci z nim tak dobrze w łóżku, że teraz ciężko Ci jest się pogodzić z utratą- powiedział na zakończenie swojego wywodu Lukas.

- No więc co zazwyczaj robią ludzie, po nieudanym związku, żeby zapomnieć?

- Praca i seks z kimś innym, najlepiej dużo seksu z kimś innym- powiedział

- Zgadzam sie, żeby pracować, żeby się rozwijać, uczyć. Natomiast chciałam poradzić sobie z cała sytuacją bez konieczności uprawiania seksu z kimś innym. Przynajmniej tak od razu. Zawsze tak robiłam, z ramion jednego mężczyzny uciekałam w ramiona kolejnego. I metoda była na tyle skuteczna, że w momencie kiedy znalazłam się z innym facetem, o tamtym zapominałam bardzo szybko. Tylko niekoniecznie chyba trafiałam na facetów, z którymi byłam tak naprawdę szczęśliwa. Zawsze było interesująco przez jakiś czas, ale szybko się kończyło, a póżniej to samo uczucie jak zawsze towarzyszyło mi. Tak jakby coś się tliło pod moimi stopami, czułam swędzenie, niepokój i muszę wykonać ruch. I takie uczucie obezwładniało mnie całą, i już nie mogłam spokojnie usiedzieć przy Eryku czy przy poprzednim, musiałam iść do przodu- mówiłam.

- Chwila, to skoro miałaś takie uczucie, to dlaczego teraz chcesz do niego wracać? Przecież coś Cię skierowało do tego, żeby od  niego odeść.

- Tak, tylko, że teraz jak go przy mnie nie ma, to czuję tak jakby był, ale go nie ma- usiłowałam tłumaczyć, chociaż sama do konca nie wiedziałam co chce powiedzieć.

- Dobra Wera, przestań już pierdzielić. Nie ma go i tyle. Nie chce z Tobą być, olej to. W życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Widocznie to nie ten jedyny. Tylu jest facetów dookoła, którzy byliby wniebowzięci, żeby gdzieś z Tobą wyjść. Już wykorzystałaś praktycznie wszystkie możliwe opcje w kompromitacji. Olej to. Pomyśl, że jest tak toksyczny jak papieros, którego jak wypalisz to na pewno umrzesz. A jak Ty do niego zadzwonisz to tak jakbyś utraciła siebie bezpowrotnie.

- Masz rację. Muszę się szanować.  To co dzisiaj robimy? Masz jakieś plany na wieczór?- zapytała Wera

- Widzę się z Patrykiem. Idziemy do Genji na sushi. 

- Spko, ja chyba coś poczytam.

- Kobieto, co Ty nie masz zadnych znajomych, wyjdź z domu! Zwariujesz od tego siedzienia. Znalazlaś już pracę, świetnie. Teraz musisz znaleźć jakieś hobby, wiem, że masz ich masę. ale znajdź jakieś zainteresowanie, które Cię zintegruje z innymi ludźmi- mówi Lukas

- Co ja bym bez Ciebie zrobiła. Dzięki za radę, skorzystam, ale nie dzisiaj. Trochę się słabo czuję. Dzisiaj to może pójdę do kina.

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Starlet · dnia 10.02.2018 02:11 · Czytań: 134 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 3
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
karp dnia 10.02.2018 04:32
Pasuje mi taka surowa analiza psychologii związków. Może jakaś próba zrozumienia siebie i leczenia. Wydaje się szczera i to jest dobre.
Z formą gorzej. Interpunkcja się sypie, niektóre zdania przydałoby się jeszcze podzielić i często brakuje ogonków. To ostanie akurat powinno być łatwe do poprawienia. Nie widzę podstaw, by sądzić, że to taka stylizacja.
purpur dnia 13.02.2018 15:42
No i?

Wiesz, nie będąc kobietą i tak zastanawiać się dobre trzydzieści sekund napisałbym coś takiego.

A gdzie tu jest coś dla mnie, może nie musi być bóg-wie-jak zaskakujące, ale może chociaż intrygujące. Może chociaż trochę?

Wybacz, ale ja tu ani początku, ani końca nie wiedzę, a środek w treści rozczarowuje...

Kurcze, no nie cierpię pisać takich komentarzy - szybko do pisania i dopisać mi to wszystko czego tutaj zabrakło :p

No i męczył mnie...

Widzę, że to Twój pierwszy tekst tutaj. A ja prawdopodobnie oczekiwałem zbyt wiele. Pozwól więc, że odrobinę podpowiem, bo faktycznie, krzyczeć to można, ale nie za wiele wynosi się po takim krzykaczu...

To czego mi zabrakło to czegoś interesującego. Rozmowa zaczęła się w jakimś wyrwanym fragmencie - ok, tak może być, ale nie doprowadziła do niczego. Ot można by to zamknąć w dwóch zdaniach - zostawił, a ty tęsknisz - więc przestań.

Pytanie, czy jest to wystarczające dla czytelnika. Postaraj się pokierować treścią w ten sposób, żeby zainteresować czytelnika, dać mu coś na co będzie czekał. Jeśli ma to być miniaturka, to zaskocz go na końcu, ale nie rozmydlaj tak treści.

Do tego nie do końca czuję, że rozmawiają dwie koleżanki - trochę jakieś to sztywne - jedna drugiej tłumaczy, jak ksiądz na kazaniu. Przeczytaj je sobie na głos - czy tak byś rozmawiała ze znajomą?

Dobra, dość marudzenia!
Ty pędź do pisania i dopisz to wszystko, czego tutaj zabrakło, daj życie, a nie papier!

No!

Piszesz?

no ja myślę :p

Hej,
Pur
Starlet dnia 22.02.2018 20:16
Dziękuje za poświęcony czas w wystawieniu konstruktywnej oceny. Dało mi to do myślenia.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Blanche
24/01/2019 08:30
Dziękuję :D »
Blanche
24/01/2019 08:29
:) »
Kobra
24/01/2019 08:23
Śpij, Śpij. Poczekam. :) »
hultaj
24/01/2019 08:16
Chodziło mi o to Blanche, że mój komentarz ma charakter… »
Kobra
24/01/2019 08:04
Polemizowałabym. To, że nie śmierć fizyczna od prawego… »
Kobra
24/01/2019 07:55
Tak, to prawda co wyżej w komentarzu. Fajnie się je czyta,… »
Blanche
24/01/2019 07:34
Jeśli mam być szczery - technicznie do kitu, ale treść… »
Blanche
24/01/2019 07:30
Zostawiam swoje piętno - uśmiałem się :) »
Blanche
24/01/2019 07:29
Postanowiłem przeczytać twoje dzieła wstecz... dla treści… »
Blanche
24/01/2019 07:27
Powiem tak (oczywiście bez obrazy, bardzo obiektywnie).… »
Blanche
24/01/2019 07:20
Jestem również pod wrażeniem. Technicznie - drobne… »
Blanche
24/01/2019 07:17
... »
Blanche
24/01/2019 07:14
Oj, mnie by ani mała, ani duża ani nawet czarna sake nie… »
Zola111
24/01/2019 02:44
A widzisz, jaka jestem świnia! Po tylu latach pojawiam się… »
SzalonaJulka
24/01/2019 01:14
Dziękuję, dziwne zaglądać pod tekst po tylu latach... Ja… »
ShoutBox
  • Kobra
  • 24/01/2019 08:09
  • Wow, jakie ciekawe linki tutaj. :-) Miłego czwartku!
  • AntoniGrycuk
  • 23/01/2019 23:15
  • To słyszałem, bo słowo "znam" to za dużo powiedziane. Dawno tego nie słyszałem, z 15 lat będzie. Dzięki.
  • mike17
  • 23/01/2019 15:45
  • Nigdy nie jest tak dobrze, jak za pierwszym razem : [link]
  • mike17
  • 22/01/2019 20:39
  • Bo są miejsca, które się ceni :)
  • Hubert Z
  • 22/01/2019 20:32
  • I wzajemnie Kushi.
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:ivetteq2094
Wspierają nas