Dobra śmierć - Carvedilol
Proza » Miniatura » Dobra śmierć
A A A

 

                                                                 Dobra śmierć.
 
– No to mi się zeszło – pomyślał Aleksy.
  Siedział w poczekalni w oczekiwaniu na rozprawę. Jak długo? Czas nie miał tutaj żadnego znaczenia. W końcu ktoś po niego przybył. Został poprowadzony długim, jasno oświetlonym korytarzem, z rzędami drzwi. Gdy się zatrzymali przed jednymi z nich, zerknął na tablicę nad wejściem. Zabójstwa – odczytał.
 Za drzwiami kolejny bliźniaczy korytarz z setkami drzwi. W końcu dobrnęli do celu. Anioł wskazał  ręką  i Aleksy wszedł do środka.
 Po obu stronach ujrzał szpaler cherubinów, a na katedrze dwa większe anioły z sześcioma skrzydłami i jednego między nimi, dzierżącego miecz. Serubini i  archanioł – domyślił się.
– Jestem Uriel – odezwał się ten z mieczem. – Zapraszam cię bliżej.
Aleksy podszedł, rozglądając się dookoła.
– Zapewne zastanawiasz się gdzie Najwyższy. Będzie na głównym sądzie. To na razie tylko faza wstępna, złożenie zeznania. A zatem, czy przyznajesz się do zabójstwa?
– Tak, ale zrobiłem to...
– Proszę o krótkie i zwięzłe odpowiedzi.
– Tak, przyznaję się.
– Motyw?
– Miłość – szepnął.
– Głośniej, proszę – głębokim, beznamiętnym głosem rzekł Uriel.
– Zabójstwo z miłości.
– A cóż to za oksymoron?! Czyż nie odebrałeś życia własnej matce?
– Tak, ja tylko wstrzyknąłem potas…
– Sposób nie ma znaczenia – przerwał stanowczo Uriel. – Liczy się czyn. A ten ma tylko jedno imię. Czyż zwierzę, które nazwałeś koniem, nie występuje na ziemi jako czarne, białe, brązowe i innej jeszcze maści? Jednakże zawsze nazwiesz je koniem, prawda?
– Tak, to prawda – zwiesił głowę.
– Nazywajmy więc sprawy po imieniu. Czy zatem nienawidziłeś swojej matki, że popełniłeś tak okrutny postępek?
– Kochałem ją. Była najbliższą memu sercu – odpowiedział gwałtownie, niesiony emocjami.
– A jednak zabiłeś ją, człowieku.
– Chciałem dla niej dobrej śmierci(*).
– Ech, to wasze ludzkie wypaczanie pojęć. Nie ma człowieka, który by miał moc nad wiatrem i mógł go zatrzymać(**). A Ty postanowiłeś to uczynić. Co masz na swoją obronę?
– Moja matka cierpiała niesłychanie. Lekarze aplikowali jej olbrzymie dawki coraz to mocniejszych leków, ale to było za mało. Ciągle jęczała, wiła się i krzyczała; w chwilach gdy medykamenty nie przyćmiewały umysłu, skarżyła się na ból nie do wytrzymania…
– Czy prosiła cię o zadanie jej śmierci?
– Czy prosiła?... – zastanowił się Aleksy. – Raz, gdy otworzyła oczy i przytomnym wzrokiem spojrzała na mnie, to było w środku dnia, sobota, pamiętam dokładnie, wtedy powiedziała: „Synku, syneczku, ja tak cierpię, gdybyś mi mógł dać taki zastrzyk, żeby mnie nie bolało, żebym ja się już nie obudziła, synku, syneczku…” – oczy mężczyzny zalśniły łzami.
– I dlatego ją zabiłeś?
– Kochałem ją i nie mogłem patrzeć jak cierpi. Czyż nie usypia się zwierząt, aby skrócić ich mąk? A ludziom się tego odmawia?
– Nie bluźnij. Nie porównujesz chyba istot niższych do stworzenia, któremu Najwyższy dał duszę?
– Ale...
– I czy ktoś kiedyś pytał takiego zwierzęcia – kontynuował archanioł – czy chce, aby skrócić jego żywot­, czy otrzymał potwierdzenie? To człowiek o tym decyduje.
– A co zatem z wolną wolą? Czy kiedy dusza jest już tylko cienką nitką związana z ciałem, czyż nie decyzją wolnej woli człowieka jest możliwość przecięcia tej więzi, aby zakończyć katusze?
– Otrzymaliście ten dar, ale już Adam i Ewa nie potrafili udźwignąć odpowiedzialności, która się z nim wiąże. Mieć możliwość, to nie znaczy, że dobrze jest ją wykorzystać, człowieku. Poza tym, zadecydowałeś o życiu innej osoby, a to nosi miano zabójstwa.
– W takim razie, jeżeli tak się stało, czyż nie wypełniłem w ten sposób dzieła Najwyższego? Czyż nie byłem Jego ręką, która kończy ziemski byt mojej matki?
– Zły to tok myślenia. Uzurpujesz sobie przymioty boskie, a to nigdy nie prowadzi do dobrego.
– Jeśli odbieracie mi prawo do zabójstwa z miłości, przyznajcie przynajmniej, że zrobiłem to z litości!
– Aleksy, usłyszeliśmy już wszystko. Zostaniesz teraz odprowadzony przed Oblicze Najwyższego.
  Aleksy zamierzał jeszcze coś powiedzieć, krzyknąć, ale głos uwiązł mu w gardle.
Ten sam cherubin odprowadził go za drzwi. – Proszę, oto twoja wejściówka – podał mu niebieską karteczkę.
 Mężczyzna zerknął i zdumiał się.
– Ale?… – urwał. Na kartce widniał napis: Zabójstwo z miłości.
– Miłosierdzie Boże nie takie oksymorony potrafi naprostować. Nie wolno jednak próbować Go zastępować, z premedytacją licząc na przebaczenie.
– Ale archanioł Uriel miał taką minę…
– My anioły tylko wypełniamy wolę Najwyższego, obce nam są ludzkie odruchy. Na jednej szali położyłeś miłość do matki, na drugiej przewinę piątego przykazania. Zaiste, za chwilę okaże się, jak wielką miłość ze sobą przyniosłeś. A teraz zamknij na chwilę oczy.
  Aleksy posłusznie wykonał polecenie. Czekał chwilę, ale nic się nie działo.
  Otworzył oczy. Było sobotnie popołudnie, leżał na łóżku ze strzykawką pełną stężonego potasu w ręce. Przed nim, pojękując, z wyraźnym grymasem bólu na twarzy, spoczywała ukochana matka.
 
 
 
 
 
* – dobra śmierć, po grecku Eutanazja
** – Księga Koheleta 8.8
 

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Carvedilol · dnia 11.02.2018 11:10 · Czytań: 131 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 6
Komentarze
Darcon dnia 11.02.2018 21:58
Cóż, nie jest to zbyt oryginalny pomysł, dodatkowo dialog nie brzmi najlepiej. Dosyć naiwne i patetyczne są te wymiany zdań bohatera z Urielem.
Cytat:
– Jeśli od­bie­ra­cie mi prawo do za­bój­stwa z mi­ło­ści, przy­znaj­cie prz­yn­ajmniej, że zro­bi­łem to z li­to­ści!

Balansujesz na krawędzi patosu. Końcówka co prawda brzmi trochę lepiej, ale nie broni tekstu, jako całości.
Pozdrawiam.
Carvedilol dnia 13.02.2018 12:17
Darcon - dzięki za komentarz. Wiem, że na ten temat przez wieki napisano już wiele i to zaledwie okruch w temacie, ale chciałem spróbować ten okruch dodać. Temat wazki i trudny, nie miałem zamiaru dodawać patosu, ale cóż... Jak widać miniatury nie dla mnie.
Dobrze, że zostawiłeś swoją opinię, dzięki temu mam sens wrzucanie na portal tekstów.

Pozdrawiam
Carvedilol
Darcon dnia 13.02.2018 12:33
Moim zdaniem miniaturą rządzą inne prawa, niż powieścią czy nawet opowiadaniem. To jak zwiastun filmu w kinie czy teledysk w muzyce. Musi chwytać, inaczej czytelnik tylko wzruszy ramionami.
Carvedilol napisał:
na ten temat przez wieki napisano już wiele

Nie wiem, czy jest temat, na który nic nie napisano. :) Dlatego sztuka pisania nie jest wcale prosta.
Carvedilol dnia 13.02.2018 12:54
Jak widać nie opanowałem sztuki miniatury, zatem następnym razem coś dłuższego albo znowu jakaś bajka.
Ciekawe czy napisano bajkę o dziecku, które chce zostać politykiem, wtedy będę pierwszy, ale bajka będzie nudna, heh.

Dzięki Darcon.
Carvedilol
purpur dnia 13.02.2018 14:47
Wiesz Carvedilol lubię Ciebie odwiedzać, bo masz takie-jakieś inne spojrzenie na "coś". Tym czymś są tematy które wybierasz...

Zawsze w dość subtelny, a może łagodny sposób je opisujesz. Mozna by powiedzieć "bajkowy", ale to nie zawsze są przecież bajki. Tym niemniej, jakoś zawsze mi się Ciebie dobrze czyta i nie chodzi mi tutaj o perfekcję techniczną ( troszkę mnie tutaj te dialogi ubodły )

Cytat:
Czy zatem nienawidziłeś swojej matki, że popełniłeś tak okrutny postępek?
- przecież to wie, po co pyta? Przec chwilą wyjaśniał...

I były może troszkę sztuczne, fakt, mówi Anioł, a mi daleko do ich oceny, ale... zresztą chyba sam wiesz :)

Czyta mi się dobrze, bo zawsze, chociaż w minimalnym stopniu potrafisz "oczarować", zaskoczyć, no jest zawsze coś w nich interesującego. No ja tak lubię :)

Tutaj też, pomijajać, moim zdaniem, troszkę przyciężkawą rozmowę z Panami A., czuło się to inność. A już końcówka mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła i mi akurat, takie zaskoczenie na końcu miniatury odpowiada. No może nie do końca, bo chciałbym wiedzieć, co zrobi teraz, a nie dumać samemu :) No ale to już moje lenistwo mówi.

Generalnie, jakbyś troszkę dopieścił środeczek, to ja kupuję!

Takie tam - możę ci się przyda:

Cytat:
Siedział w poczekalni w oczekiwaniu na rozprawę. Jak długo? Czas nie miał tutaj żadnego znaczenia. W końcu ktoś po niego przybył.
- Wydaje się kompletnie zbędne. Cały ten blok w stylu - Lubisz niebieskie kwiatki - Nie - Aha! :)

Cytat:
Nie ma człowieka, który by miał moc nad wiatrem i mógł go zatrzymać
- bardzo fajne zdanie!

Chyba tyle i tak już się nagadałem :D

Pozdrawiam,
Pur
Carvedilol dnia 13.02.2018 22:13
Dzięki purpur

To fajne zdanie to cytat z Biblii, ale za komentarz dzięki. , ale już widzę, że te najkrótsze formy nie dla mnie. Miło, że zajrzałeś i oceniłeś.

Pozdrawiam
Carvedilol
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Silvus
23/02/2018 23:18
Dziękuję Ci za wyjaśnienia. W mojej opinii poprawny odbiór… »
Zola111
23/02/2018 22:51
Lilu, tu jest podwójna spacja: - zobacz. z. »
Lilah
23/02/2018 22:34
Bardzo się cieszę, Alicjo. Jeśli wena dopisze, może… »
Darcon
23/02/2018 22:22
Ech, Szysza, moralizatorskie to jest, aż momentami średnio… »
Darcon
23/02/2018 22:14
Szlachcicu Dragonie, tak naprawdę zgodnie z regulaminem… »
Zola111
23/02/2018 21:55
A możesz, Lilu. Tylko pamiętaj: ten długaśny, czyli myślnik.… »
purpur
23/02/2018 20:02
Dzięki staram się jak mogę :) »
asertywny69
23/02/2018 19:46
Bardzo dużo piszesz. Niektóre fragmenty bardzo ładnie… »
Marian
23/02/2018 19:41
Dziękuję Maly za przeczytanie mojego tekstu i komentarz.… »
Jonasz
23/02/2018 19:05
Fajna ta zagadka :) przeczytałam córeczce - zgadła i chciała… »
Lilah
23/02/2018 19:00
Dziękuję, Zolu. Zastanawiam się, czy tam, gdzie kropki nie… »
Zola111
23/02/2018 18:53
Ale fajny pomysł na cykl, Lilu! Bardzo mi się! :) z. »
Maly
23/02/2018 18:33
Dzięki purpur, aż mnie żołądek rozbolał ze stresu (a może to… »
purpur
23/02/2018 17:23
No muszę przyznać, że jestem pełen obaw. Nie, nie chodzi mi… »
mdabrows
23/02/2018 16:24
Ten wiersz jest chyba o życiu. Twoja diagnoza jest jak sądzę… »
ShoutBox
  • Maly
  • 23/02/2018 12:39
  • Już działa :)
  • Silvus
  • 23/02/2018 12:35
  • Mi działa.
  • Maly
  • 23/02/2018 12:30
  • Alen Dagam, link nie działa
  • Alen Dagam
  • 23/02/2018 02:16
  • Czytajcie i komentujcie wirtajki, kochani! Mamy sporo debiutów :) Pokażcie, że to nasz wspólny projekt, napiszcie choć parę słow! [link]
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:46
  • Dzięki Silvus, czekam cierpliwie aż wróci:)
  • Silvus
  • 22/02/2018 12:12
  • Z tego, co ja wiem, @Dod, to zdjęcia dodaje Wiktor, a widać, go nie ma.
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:04
  • Co się dzieje ze zdjęciami? Dodałem ponad tydzień temu, jako ilustracje do wierszy. Wiersze się zestarzały, a zdjęć nie ma:)
  • kamyczek
  • 21/02/2018 16:20
  • Panel użytkownika - utwór, który chcesz przenieść klikasz edytuj. Edycja artykułu, kategoria np. masz kategoria: wiersze - zmieniasz na kategorię Wirtajki.pl. Na koniec klikasz na pasek: Zapisz zmiany
Ostatnio widziani
Gości online:6
Najnowszy:kertydowera4
Wspierają nas