Proza » Obyczajowe » Ryba
A A A
Od autora: Zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami.

TEN ŚMIERTELNY

Ryba

 

Młody mężczyzna razem z kobietą, zastanawiali się nad tym w jaki sposób zabić Syna. Sprawa była delikatna i nieprzyjemna.

 

To będzie oczywiście trochę kosztowało, lepiej jednak skorzystać z usług profesjonalisty, niż narażać się u osób niefachowych. Problem w tym, że wizyta wypadała w momencie, w którym on będzie akurat w pracy.

 

– Poradzisz sobie sama?

 

– Poradzę… – odpowiedziała niepewnie.

 

– Kocham cię – wyszeptał i pocałował ją, przyciągając do siebie. – Wiesz przecież jak bardzo cię kocham…

 

– Mamo!… Mamo!… – wbiegł nagle do salonu, pięcioletni chłopiec. – Spójrz, spójrz! Rybka się rozchorowała! – podał im kartkę.

 

– Nie martw się, będzie dobrze… – dopowiedziała. – Będzie dobrze.

 

***

 

Budynek był wyjątkowo czysty i nowoczesny, mimo to napełniał ją strachem. Przez cały czas przekonywała się o słuszności swojej decyzji. Żyjemy w końcu w dwudziestym pierwszym wieku, czas wreszcie pozbyć się przesądów i pozwolić kierować rozumowi. To czysta logika, uczucia nie mają tutaj nic do rzeczy.

 

Pojawił się. Wyglądał rzeczywiście profesjonalnie a jego postawa napełniała otuchą; zapewniał poczucie bezpieczeństwa. Tylko, co on o niej myśli? Głupie pytanie, przecież w ciągu swej pracy spotkał już tysiące takich jak ona…

 

– Dzień dobry – odrzekła na jego powitanie.

 

– Widzę, że jest pani zdenerwowana, tak jest ze wszystkimi… za pierwszym razem… Oglądała pani plansze?

 

Zdziwiła się – jakie znowu plansze? Nic jednak nie odpowiadając, wstała i pozwoliła mu się kierować.

 

– Proszę spojrzeć – wskazał na rysunki, którymi oklejona była ściana korytarza. – Najpewniej widziała je pani na lekcji biologii.

 

Plansze przedstawiały etapy rozwoju człowieka. Na jednej z nich zobrazowane było bruzdkowanie – to pamiętała dobrze ze szkoły.

 

– Widać tutaj – wskazał jedną z ilustracji – przebieg gastrulacji, która rozpoczyna się w drugim i trzecim tygodniu rozwoju zarodka. W jej wyniku powstają charakterystyczne grupy komórek embrionalnych, które później ulegają zanikowi, takie jak na przykład: struna grzbietowa, ogon, czy cewka nerwowa.

 

Spojrzała na te rysunki, które właściwie nic nie przedstawiały i zastanawiała się do czego zmierza.

 

– Widzi pani, początkowy rozwój wszystkich organizmów jest właściwie rzecz biorąc identyczny. Dopiero później ujawniają się cechy rodzajowe… Zapewne słyszała pani o tym, że naukowcy określający stopień pokrewieństwa ewolucyjnego danych gatunków, szczególnie przyglądają się rozwojowi płodu.

 

Proszę spojrzeć – wskazał kolejną ilustrację. – Widzi pani tutaj, w jaki sposób przebiega to u człowieka i innych zwierząt.

 

Zestawienie przedstawiało poszczególne fazy rozwoju prenatalnego człowieka, ryby, małpy i konia. Na planszy zaznaczono podobieństwa, lecz i bez tego widać było dokładnie, że wszystkie embriony w tej samej fazie, wyglądają właściwie rzecz biorąc identycznie…

 

– Wczesne podobieństwa między zarodkami, ułatwiają nam ustalenie pokrewieństwa między nimi i prześledzenie ich ewolucyjnego rozwoju. Najprościej będzie powiedzieć, że embrion przechodzi przez różne zwierzęce stadia, odpowiednie do jego ewolucyjnego zaawansowania.

 

Przechodzi zatem przez etap ryby, gdzie posiada „szczeliny skrzelowe”, tak jak ryba. Po nim następuje stadium ptaka, w którym zaopatrzony jest w błonę żółtkową. Później ma ogon jak małpa i tak dalej. W jakim jest pani miesiącu?

 

– W drugim.

 

– No, więc u pani jest jeszcze na etapie ryby.

 

Usłyszawszy to zaniemówiła. A więc to tak! Ryba, zwykła ryba! Jak głupie były te wątpliwości. Widać jest jeszcze niedojrzała i kulturowo zacofana; myślami tkwi wciąż w epoce ciemnoty. Tymczasem sprawa jest zaskakująco prosta, wystarczy zobaczyć naukowe dowody.

 

– Heh… – zaśmiała się w duchu. – Ryba, zwykła ryba.

 

***

 

– Jesteś już? – Zatrzymał się podczas zmiany spodni.  – Miałem właśnie, przebrać się i pędzić do ciebie… I jak? udało się?

 

Zamiast odpowiedzi rzuciła mu się na szyję i pocałowała.

 

– Widzisz, mówiłem ci: rachu ciachu i po strachu. – Uśmiechnął się. – Nie jesteś zmęczona?

 

– Tylko trochę… – puściła go i położyła się na łóżko.

 

– Odpocznij, odpocznij… W każdym razie już po wszystkim. Wiesz co? opowiem ci pewną ciekawostkę…

 

Rozmarzyła się. No tak, i ona ma mu coś do opowiedzenia. Ale się zdziwi, gdy powie mu o tym, że ich problem był tylko na etapie ryby. Pff! Cóż to jest, zabić rybę? Nonsens. Nonsensem były te wszystkie wątpliwości.

 

– Ha, ha, ha – śmiała się w myśli. Zaraz mu opisze to wszystko i on też będzie się śmiał razem z nią.

 

– Więc gdy wracałem w radiu leciała audycja… – zaczął. – Pamiętasz jak oglądaliśmy w telewizji taki program o początkach cywilizacji… W nim ludzie robili sobie na piasku znak ryby i przez to się spotykali. Nie mogliśmy tego zrozumieć, pamiętasz?

 

Zmarszczyła brwi. Pamiętała, ale zła była, że teraz z tym wyjeżdża.

 

– W każdym razie, według tej audycji, ryba była jednym z pierwszych znaków, jakimi posługiwali się chrześcijanie. Wszystko przez to, że w grece zapis „Jezus Chrystus” przypominał rybę. Rozumiesz? Jezus Chrystus to ryba!

 

– Ta… – przytaknęła; z jej twarzy znikł uśmiech.

 

„Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili.”*

Jezus Chrystus

 

[KONIEC]

 

 

 

*Cytat skrótowy. Patrz: Ewangelia Mateusza 25. 31-46.

 

Tak naprawdę człowiek nie przechodzi przez zwierzęce etapy.

 

Zainspirowane:

http://creationism.org.pl/artykuly/JDMorris11

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Ten_Smiertelny · dnia 26.02.2018 17:47 · Czytań: 131 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Komentarze
mozets dnia 26.02.2018 21:58
Nie grzeszą Ci, którzy nie zdają sobie sprawy ze swojego postępowania. To podsumowanie utworu. Mówi o braku dojrzałości - nie umysłowej ale emocjonalnej. Dlatego Chrystus powiedział na krzyżu - "Ojcze - nie poczytaj im tego za grzech - bo nie wiedzą co czynią". Natomiast nie ma takiej kary we wszechświecie dla istot , które z pełną świadomością czynią zło. Jedynym miłosierdziem dla takich ludzi jakie może im dać Pan - to zupełne usunięcie ich z pamięci wszechświata. Anihilacja duszy . By nie mogła odrodzić się już nigdy. To gorsze niż mityczne piekło. Które być może nie wygląda tak jak myślimy. Być może największym cierpieniem duszy jest gdy po śmierci widzimy zło jakie wyrządziliśmy , bo nie jesteśmy w stanie tego naprawić. Żal który rozrywa duszę z na strzępy jest większy od całego bólu fizycznego świata.
Ten_Smiertelny dnia 15.05.2018 11:23
Dziękuje Marku za komentarz i przeczytanie mojego skromnego dzieła.

Masz rację – bez poznania nie ma grzechu. Myślę jednak, że wszyscy w głębi serca wiemy, że zabijanie dzieci nie jest – łagodnie mówiąc – w porządku. Jak jednak nieuczciwy diler narkotyków, zawsze będzie je zachwalał, tak też i ci płatni mordercy, zawsze będą kłamać i oszukiwać, bo mają z tego po prostu źródło „zysku”.

Ewangelia św. Mateusza 25, 46. I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi do żywota wiecznego.

Pozdrawiam i życzę Bożego kierownictwa. Niechaj Bóg cię prowadzi i do swego Królestwa.
Ten Śmiertelny

Ewangelia św. Marka 9, 42. A jeśliby ręka twoja gorszyła cię, odetnij ją; lepiej ci jest wejść do życia ułomnym, niż mając obie ręce, iść do piekła w ogień nieugaszony, 43. gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.
44. I jeśli noga twoja gorszy cię, utnij ją; lepiej ci jest wejść chromym do życia wiecznego, niż mając obie nogi, być wrzuconym do piekła ognia nieugaszonego, 45. gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.
46. A jeśli oko twoje gorszy cię, wyłup je; lepiej ci jest wejść jednookim do królestwa Bożego, niż mając dwoje oczu, być wrzuconym do piekła ognistego, 47. gdzie robak ich nie umiera a ogień nie gaśnie.

Też kiedyś nie wierzyłem w dosłowne piekło…
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
MP642
10/12/2018 19:39
Jak to bez przesady, skoro cały "Uwięziony" jest… »
AntoniGrycuk
10/12/2018 19:29
Tak. Ta część brzmi jak początek książki. I teraz powinny… »
Darcon
10/12/2018 18:36
Witaj, Marcinie. Tak, dolna półka jest "moją… »
MarcinD
10/12/2018 18:34
Małe kawałki wynikają z tego, że dzięki takiej długości,… »
StalowyKruk
10/12/2018 16:06
Szybko. Niestety znów krótko i znów dolna półka. No cóż, ja… »
Darcon
10/12/2018 14:57
Bez przesady, aż tak strasznie nie było, MP642. ;) Tekst… »
czarnanna
10/12/2018 14:38
Silvus dzięki, przecinki to jak wiesz - moja zmora :) Dzięki… »
Silvus
10/12/2018 14:13
Brak przecinka przed "by". Zacząłbym z… »
Marek Adam Grabowski
10/12/2018 14:02
Nawet zabawne ;) . To gra sów o odkupieniu win-… »
Silvus
10/12/2018 14:01
Brak przecinka przed "czyli". Czy ja wiem, czy… »
Darcon
10/12/2018 13:23
Ależ metafor tu zmieściłeś, Florianie. :) Nie wiem, czy jest… »
Zola111
09/12/2018 23:32
Niczyjko, na takie rozjechanie partii dialogowych jest… »
Jacek Londyn
09/12/2018 17:50
Poeci to mają klawe życie, nie muszą myśleć o… »
22227
09/12/2018 16:55
Dzięki za komentarz, fajnie, że się podobało. »
mike17
09/12/2018 16:11
Arkady, wielkie bravo za wrażliwość poetycką, którą bardzo… »
ShoutBox
  • Zola111
  • 09/12/2018 23:46
  • A możecie zagłosować na wiersze Zaśrodkownia#29!
  • BlueRiver
  • 09/12/2018 15:33
  • Esy Floresy - jestem ZA ;)
  • Esy Floresy
  • 09/12/2018 15:21
  • Jest niedziela, relaks, Ludziki ;)
  • BlueRiver
  • 09/12/2018 15:15
  • allaska - każdy pisze jak chce i ile chce i nic Ci do tego.
  • StalowyKruk
  • 09/12/2018 14:28
  • Nawet tutaj disco polo? Spadam stąd.
  • mike17
  • 09/12/2018 14:22
  • Zespół Bolter to akurat nie jest disco polo. A utwór zapodałem dlatego, że mam z nim wiele pięknych wspomnień. W tej edycji MUZO WEN jakoś Cię nie widziałem - strach przed konfrontacją z innymi?
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:qsmer
Wspierają nas