Odhalsowanie światła - Tomasz Kucina
Poezja » Wiersze » Odhalsowanie światła
A A A

 

 

Deficyt głębokiej ostrości ...

 

gdy odbijam od wysp uczynku

rozproszone światło załamane światło

zamilka - przybliżenie dyskretnych dipoli

ja swobodny elektron

do cienia duszy dopełnionej cumują

prześwietlone obiekty rentgenem metafory

a gdzie tkwi cel opisu użyty niedoświetlony

na peryferiach została optyka geometrii

albo z równań Maxwella rozproszona poświata

w jej ciała głuchej próżni - ma antrakt ...

 

błyska wiersz

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Tomasz Kucina · dnia 08.03.2018 20:46 · Czytań: 264 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 8
Komentarze
alos dnia 09.03.2018 15:17
zamilka? nie wiem, może to poprawnie
ale źle brzmi, lepiej chyba - milknie.

Wiersz średnio do mnie trafia,
puenta też nie przekonuje
wydaje mi się, że ciekawiej by się kończył
na - 'antrakt" i to bez wielokropka...

Pozdrawiam
Miladora dnia 09.03.2018 15:34
Przyznam uczciwie, że nie podoba mi się narracja Twojego wiersza, Tomaszu.
Jest niespójna, poplątana, na co w dużej mierze ma wpływ zastosowany w wierszu szyk przestawny. Jeżeli chodziło Ci o przenikanie znaczeń, to niestety trafiłeś kulą w płot.

No i nie ma słowa - zamilka.
Wprawdzie użył go Leśmian w pewnym wierszu:
A gdy wrzawa zamilka i cisza się dłuży,
Zdaje mi się, żem stanął u celu podróży…
- ale Leśmian to Leśmian, a u Ciebie nie ma żadnego uzasadnienia do użycia tego neologizmu.
Sugeruję, tak jak Alos - milknie.

Przy okazji - przed wielokropkami nie daje się spacji.
I w ogóle po co wielokropki?

Miłego. :)
Leszek Sobeczko dnia 09.03.2018 19:59
bez urazy, ale twój utwór żywcem przypomina dykcję, która miała wzięcie jakiś czas temu; jest patetycznie, koturnowato, emfatycznie; czasy, kiedy poeta umierał za miliony mamy za sobą

tak sobie szybciutko zerknąłem na inne twoje, i nie widzę spójnej linii, każdy utwór jest inaczej napisany, jakbyś szukał swojej dykcji, to dobrze i źle zarazem; wyczuwam inspirację w klasyce, co nie jest złe, jednak ta droga została przetarta przez poprzedników, a następcy wręcz wydeptali bity trakt

mam nadzieję, że nie żywisz urazy

pozdrawiam
Tomasz Kucina dnia 09.03.2018 22:39
~Do alos:

https://dobryslownik.pl/slowo/zamilknąć/65305/#znaczenie-106477

[zamilkać] - czasownik aspekt dokonany. Zamilka - w sensie na zawsze. Milknąć to czynność niedokonana, i kojarzy się raczej z chwilowym brakiem komunikacji, mogłoby być [zamilkło], na pewno - poprawniej, ale zamilka gruntowniej wyraża sens nieodwracalności tej czynności. Tak jakby ona dokonywała się jeszcze, lecz była w zasadzie przesądzona. Czasownik chyba istnieje, skoro występuje w słownikach? Mógłbym się zgodzić, że brzmi średnio.

Jaka puenta?, tu nie ma puenty, dlatego jest wielokropek, to wiersz rozpruty, udarty? ...ona ma przerwę (antrakt), a ja piszę wiersz, trudno o puentę w tak mobilnej sytuacji? Zabieg celowy. Nie ma obowiązku by wiersz trafiał do ciebie, tylko po co mnie o tym informujesz? Ludzi cechuje alternatywne poczucie wrażliwości, jakbym miał brać to pod uwagę, musiałbym zrezygnować z własnej? To przecież mój wiersz, zaliż nie dedykowałem go Tobie? No chyba, że po prostu zależy ci na destrukcji odmiennej wrażliwości... Kończę wielokropkiem.



~Do Miladora:
Skarbie, to Ty jesteś ekspertem na tym przeuroczym portalu, ja nie jestem idealny, masz prawo do własnej oceny, i zasługujesz na szacunek, bo wiele dobrego tu uczyniłaś. Przecież czytam. Twoje porady zazwyczaj są słuszne. Nie wiem, czy w ogóle wchodzić z Tobą w polemikę, bo można się tylko spocić, ja nie trawię konfliktów, bywam introwertyczny, mam nadzieje, że nie następny z typów osobowości z Karola Gustawa Junga, pewnie widzisz, nawet nie wdaję w komentowanie innych autorów, bo to mnie nie kręci. Piszę uczciwie. Natomiast troszkę chciałbym się wybronić. Otóż, szyk przestawny w moich wierszach często służy zachowaniu płynności utworu, wiem, można byłoby inaczej, lepiej, poprawniej językowo, współcześnie, a być może nawet udałoby się zachować powłóczystość wiersza, lecz ja maluję chwilą, to impresja, coś co uwalnia się nagle i wymaga, takiej a nie innej właśnie formy, czytaj: współczesnego speedu. No cóż poradzić. Taka natura. Ecce homo. Niespójność i poplątanie. Ja nie widzę tego. Wiersz przemawia każdą zgłoską. Narrator ogląda foto z przeszłości, stare analogowe zdjęcie, wracają wspomnienia i obraz ukochanej, [antrakt] (nie chciałem wdawać się w szczegółowe analizy u kolegi) - wyżej - ma szersze znaczenie, to retrospekcja "w poszukiwaniu straconego czasu", pamięć nie sformatowanego do końca ulotnego, fotonu, który zabłąkał w teraźniejszości, i szuka resetu.
Acha, wielokropek, w epilogu, tłumaczyłem, spójrz wyżej [alos]. [Zamilka], przyznam kontrowersyjne, lecz jest w słowniku, jak w linku, w odpowiedzi na komentarz u kolegi. Jeżeli bardzo - zniesmaczona, zmienię - na [milknie] - dla Ciebie, ok?

Skoro lubisz Mistrza Leśmiana, w prezencie mój wierszyk - for You, świeżutki, napisany 5ego marca 2018.

--

Leśmian urojony-


od autora:
… Jeżeli coś poruszyło się za jakimś drzewem, to uwierz nie jest to żaden poeta, już prędzej Mantykora, podobno można ją pomylić z brodatym facetem, albo Soucouyant’em. z Trynidadu czy Dominikany. Za dnia żyje na skraju wsi pod postacią staruchy, w nocy jest latającym wampirem. A ten akurat prolog nie ma nic wspólnego ani z tym wierszem, ani z Bolo Leśmianem



Kompleksy Leśmiana wyłażą z nicości
jak jego potwory. z wierszy
w mieszkach włosowych na skraju unerwienia
przez oczy nijakiego koloru. krogulczy nos
z niewidzialności zamierzonej aż do utraty przytomności
zanika kształt i owal wielkiej głowy poety
rozkojarzonej na dobre. i kostropatej
nieżywy Znikomek z kompleksem karzełka
z przydużymi stópkami w ogrodzie Sunderlandów
skrzeczy pośród malin na łonie swej Dory
to potwory czasu czerwie erotyzmu w malinowych chruśniakach
pomiędzy kokluszem i krwotokiem z płuc
mandala życia. Leśmian Czmur fanatyczny
z zaklętego ziela strażnik nieśmiertelny
Degial wyrodny co porzucił cielesność
nieludzki niemal astralny. zapadły w czarnej dziurze
z pulsarem czasu i własnego sumienia
drapieżny i obcy wszelkim formom życia
łypiący ślepiami w źródła potworności. z metafory trójkąta
kwadratury koła. z przestrzeni okręgów
w bezszumności ciszy w mikroświatach poezji
w bezmogilnym trwaniu. na granicy pustki

--
Istnieją pewne niewytłumaczalne parantele w sensie sprzężenia w pisaniu wierszy. Wiersz napisałem i opublikowałem pierwotnie w pewnym miejscu(co można sprawdzić) 5 marca 2018 roku, Twój komentarz z 9.03. Zahaczyłaś o temat Leśmiana, a w wierszu występuje DORA, jakby anagramat do słowa-nicku MilaDORA, neuroprzekaźnikowy sygnał, okoliczność - czy co? Tak jakby sam Leśmian próbował przemówić sensu stricto do treści poprzez Ciebie? Mamy Medium? Oczywiście DORA z mojego wiersza, to nie Ty, tylko Teodora Jadwiga Lebenthal, Dora Lebenthal – jego kontrowersyjna partnerka. Co ciebie nawiedziło? hahaha; Nie wiem czy wiesz, znane są fakty, otóż najbliższa rodzina poety, córki, żona (nie kochanka) często opowiadały o tym, że duch Leśmiana nawiedzał dom rodziny, aż do opuszczenia przez rodzinę mieszkania, otwierał zamykał drzwi, biegał po pokoju, wszyscy słyszęli jego kroki, a nawet unosił przedmioty, lewitowały w jego saloniku, gdzie pisał wiersze. To taka luźna dygresja na koniec.

Szacun. Pozdrawiam.



~Do Leszek Sobeczko:
Cóż mam odpisać? Nie widzę problemu w szacunku do klasyki. Utarte szlaki wymagają może nie przetarcia, raczej szacunku do Wieszczów, ale i do siebie samego, bo poprzeczka zawieszona wysoko. To, że moje wiersze są różne uważam jako walor, nie lubię pisać szablonowo. Moje kawałki są różne, białe i rymowane, klasyczne, ale i awangardowe, czasem nawiązują do nurtów w poezji lecz tematycznie, zawsze mają osobisty rys. Klasyczne wiersze uwielbiam być może w minimalnym zakresie ma to wpływ na styl, mnie nie przeszkadza. Nie szukam "swojej dykcji" [jak sugerujesz]. Bo [na Boga] jestem werbalny. używam wokalu, hehehe :) Dykcja to artykulacja, wymowa, mówienie, artykułowanie, werbalizacja. Stylu, oblicza, natury jeśli o to ci chodziło, nie poszukuję. Nie martw się o mnie, nie brnij w irytacje - ja bywam eklektyczny, bo kocham takim być. Podjadać wiecznie to samo to nudne. Poezja to smaczki ametodyczne, chimery szacunkowe, które mówią przez ciebie skokowo i rozmaicie.

Ten wiersz akurat, nie jest stricte klasyczny, pewnie chodzi Ci o inne, tu opublikowane, moje utwory są heterogeniczne, czasem bardzo nowoczesne, nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy, światło dzienne - obejrzało grubo ponad tysiąc.

Masz tu niżej, przykład mojego wiersza którego nie posądzisz o kodyfikowany - w sensie - typologiczny klasycyzm. Moją piętą Achillesa bywa interpunkcja. Nie każdy jest wzorcowy.



Zima w markecie-


Użyto fiaska w estetyce półmroku.
luminescencja w zaczarowanej zagrodzie zysku
klimat mało angielski. nos na kwintę. pogoda pod dogiem.
poczułem się jak old english terrier. w krainie lodu
przyszło mi szczekać na klienta w boksie monitorów
w dodatku podpisany. z małej litery
igloo miałem dopieszczone. z obłoków freonu
klekot ptaków północy wyzierał z lady chłodniczej.
w śniegowych kieszeniach powietrznych igloo wyhodowano bałwana
był poniekąd doskonałym izolatorem ciepła. a jednak
uczynny do polowań na otwartym lodzie.
dumałem. po co im bałwan w wiosce Eskimosa?
ma palto z jelenia karibu. i szetland subarktyczny
z reniferem Rudolfem. we wzorki
bezlotki chciały kopulować społecznie
choć przecież są monogamiczne. i tu ich nie ma
a ja. jak wół piżmowy. takin bez brody
w płatach fiszbinu. w białym fartuchu
w dziale rybnym grycanek

--

Pzdr. 3m_sie cieplutko.
Miladora dnia 10.03.2018 11:47
Tomasz Kucina napisał:
lecz jest w słowniku, jak w linku,

Niestety nie ma - pomyliłeś "zamilkać" ze słowem "zamilknąć". :)
Dobrysłownik.pl:
Cytat:
formy:
niezamilknięcia; niezamilknięcie; niezamilknięciem; niezamilknięciu; zamilkli; zamilkliby; zamilklibyście; zamilklibyśmy; zamilkliście; zamilkliśmy; zamilkł; zamilkła; zamilkłaby; zamilkłabym; zamilkłabyś; zamilkłam; zamilkłaś; zamilkłby; zamilkłbym; zamilkłbyś; zamilkłem; zamilkłeś; zamilkło; zamilkłoby; zamilkłszy; zamilkły; zamilkłyby; zamilkłybyście; zamilkłybyśmy; zamilkłyście; zamilkłyśmy; zamilkną; zamilknąć; zamilknął; zamilknąłby; zamilknąłbym; zamilknąłbyś; zamilknąłem; zamilknąłeś; zamilknąwszy; zamilknę; zamilknie; zamilkniecie; zamilkniemy; zamilkniesz; zamilknięcia; zamilknięciach; zamilknięciami; zamilknięcie; zamilknięciem; zamilknięciom; zamilknięciu; zamilknięć; zamilknięto; zamilknij; zamilknijcie; zamilknijcież; zamilknijmy; zamilknijmyż; zamilknijże


Tomasz Kucina napisał:
czy w ogóle wchodzić z Tobą w polemikę,

Ja to nazywam rozmową. :)
I nie mam zamiaru przekonywać Cię do czegokolwiek, bo wiersz to sprawa autora. Każdy może pisać jak chce. A to, że czasem robi to lepiej, a czasem gorzej, jest zupełnie normalne.
Trafiłam akurat, w mojej ocenie, na to "gorzej", bo na przykład inne bardziej mi się podobały.
Mówisz, że napisałeś ponad tysiąc wierszy. Szymborska nie dociągnęła nawet do czterystu.
Dlaczego? Bo jak powiedziała: Mam w domu kosz.
Ale nie chodzi mi o jakość, tylko o sposób podejścia do poezji. A poezja, jak wszystko, co chce się robić dobrze, wymaga pracy.
Pracujesz nad wierszami, czy tylko wylewasz je z siebie? :)
Nie musisz jednak odpowiadać, bo to również jest sprawą wyłącznie autora.

Dziękuję za wiersz i miłego. :)
Tomasz Kucina dnia 10.03.2018 17:13
~Do Miladora:
Miladorko, ja wyraźnie wyrażałem się w tonie pojednawczym, nie mam pretensji o jakiekolwiek komentarze pod moimi wierszami, mam na uwadze i te oceniane pozytywnie jak i negatywnie. Potwierdzam, napisałem ponad tysiąc wierszy, i -masz racje- u każdego autora są te gorsze i te lepsze, nie odbiegam od normy, jestem statystycznym przedstawicielem ludzi permanentnie omylnych. Wierszy nieudanych pewnie nie mało, lecz nie dokonuję na nich aborcji, mnóstwo ci we mnie "autotolerancji", co może niektórzy poczytują jako butę, lub co najmniej pychę, nic z tych rzeczy. Napisałem w odpowiedzi na Twój komentarz, że mogę zmienić czasownik "zamilka" na proponowany "milknie". No chyba, że uznamy go za "NEOLOGIZM", bo to w poezji często ma miejsce. PISZESZ, MNIE NIE WOLNO. BO LEŚMIAN MA PATENT.Poezja, to skomplikowany urząd interpersonalny, słów po prostu brakuje by oddać wrażenie. I myślę, że kto jak kto - ale TY, to na pewno rozumiesz. Oczywiście, że to rozmowa, "polemika" w charakterze swobodnej wymiany myśli, (to miałem na uwadze), nie "polemika" jako środek agresywnej metody zwalczania adwersarza, czy przepychania kolanem punktów widzenia, także wartościowania poezji. Skoro napisałem sporo wierszy, to pracuje nad sobą, uwierz, lecz nie chcę traktować tej pracy wycinkowo, fragmentować jej na siłę. Cytowanie Szymborskiej w okolicach mojego wiersza, uważam, jest jednak mocnym nadużyciem, to noblistka?, tego typu motywacja wywołuje często skutek odwrotny :) MOŻNA SPANIKOWAĆ; Co do wyrazów "zamilknąć" vel. "zamilkać". Nie jestem profesorem Miodkiem, Ty w tym "siedzisz" non stop, bo moderujesz sensownie. Wytłumacz mi w takim razie - skoro piszesz, że istnieje tylko słowo "zamilknąć" a "zamilkać" to błąd,- [zgadzam się] to dlaczego to słowo w ogóle istnieje skoro jest czasownik "milknąć"? Zresztą proponowany przez ciebie - jako alternatywny do mojego "zamilkać"- użytego w wierszu. Po co "zamilknąć" skoro można "milknąć", albo "umilknąć"? Ja uważam, o czym sugerowałem w poprzednim komentarzu, że "zamilknąć"", to forma czasownika dokonanego, "milknąć" to czasownik niedokonany. Po za tym twoje "zamilknąć" kojarzy mi się z nakazem, jakby było przypisane podświadomie do trybu rozkazującego. Mówi się "zamicz"!, rzadziej "umilknij", tu już łagodniej. Nie chciałem używać warstwy czasownika w formie nakazu. Nie korelowało mi to. Ale do rzeczy: JAK WIĘC MAM WYRAZIĆ TEN STAN CZYNNOŚCI, o którym sugerowałem, mianowicie: gdy [załamane światło] albo [przybliżenie dyskretnych dipoli] JESZCZE NIE USTAJE W CZYNNOŚCI, ale finał jest przesądzony tzn. ONO OSTATECZNIE "zamilknie", -ale- to się jeszcze nie dokonało, a czasownik "milknie" kojarzy się mnie ewidentnie Z CHWILOWYM, PRZEJŚCIOWYM STANEM WERBALIZACJI? Twierdzisz: poprawna forma to: "zamilknąć" - w wierszu należałoby użyć tak: [załamane światło zamilkło], ale to czas przeszły-dokonany. Odpowiedz mi proszę jak brzmi czas teraźniejszy niedokonany czasownika -zamilknąć? w 3 osobie l.p."bo "zamilkło" kojarzy mi się tylko z czasem przeszłym dokonanym. "zamilknie" - to czas przyszły niedokonany, a moje "zamilka" - to taki duży błąd? Bo "milknąć" to czynność odwracalna, "milknąć" można przez chwilę -nie pasuje mi ten wyraz. Hmm? Czy w tym wypadku użycie NEOLOGIZMU: "zamilkać" jest kardynalnym grzechem? Skoro Leśmian tak robił, NAM NIE WOLNO, bo budzimy absmak niepoprawności? Język jest permanentnie mobilny, to paralela do przeszłości przyszłości i nawet neologizmu. Przyznam, czuję się lekko ograniczony :) Lubisz ograniczenia w swojej twórczości. Dadaiści by nas wyśmiali, namolna poprawność kojarzyła im się z kiczem.
Miladora dnia 10.03.2018 18:26
Tomasz Kucina napisał:
PISZESZ, MNIE NIE WOLNO. BO LEŚMIAN MA PATENT.

Nic podobnego, Tomaszu. :)
Chodziło mi o to, że neologizmy powinny mieć uzasadnienie w tekście, a w Twoim go nie widziałam.
Masz ochotę zamieścić słowo "zamilka" - proszę bardzo, chociaż moim zdaniem nie pasuje do charakteru wiersza. Tylko w tym przypadku zalecam kursywę, by następni czytelnicy nie posądzali Cię o zrobienie błędu.
Nie wiem, dlaczego w języku polskim niektóre słowa występują w takich a nie innych formach, a niekiedy jakiejś formy brakuje. Zapytaj specjalistów z poradni językowej PWN.
Słowotwórstwa nigdy nie uważałam za grzech - sama stosuję neologizmy, gdy pasują do konwencji wiersza. I nie oburzam się, gdy ktoś inny to robi - ale weź pod uwagę, że nie wiedziałeś na początku, że takie słowo nie występuje w słowniku, więc w tym układzie było błędem, a nie neologizmem, który powinno się stosować w pełni świadomie. :)
Przywołanie Szymborskiej nie było kontrą w stosunku do Ciebie, jedynie pewnego rodzaju anegdotą, bo byłam ciekawa, czy po napisaniu dopracowujesz swoje wiersze.
Od dawna wiadomo, że są twórcy bardziej i mniej płodni. Niektórzy piszą wiersze przez całe życie, inni okresowo - Rimbaud, na przykład, tworzył tylko przez trzy lata.
Tu nie ma reguły - poezja to poezja, liczy się jej wartość. :)
Nie oceniam wartości Twojego wiersza - napisałam jedynie o tym, co mnie się w nim nie spodobało, a to wcale nie znaczy, że wymagam, żebyś cokolwiek zmieniał.
Sugestie są jedynie po to, by autor mógł się zastanowić - przyjąć coś lub odrzucić.
Ty też masz wybór - zamilka albo milknie. :)

Miłego. :)
Tomasz Kucina dnia 10.03.2018 18:42
~Do Miladora:
No właśnie, nie zmienię słowa "zamilka" tutaj, tylko dlatego, by nasza dyskusja była czytelna dla innych. Ale we własnej bibliotece to uczynię. I robię to tylko dla Ciebie. Bo Ciebie lubię.
A do czasownika "zamilknąć" trudno dopasować, odnaleźć formę w 3 os, L.P, czasu teraźniejszego niedokonanego, skoro "milknąć" to czynność odwracalna, i to jest "GWÓŹDŹ PROGRAMU", problem teoretyczny - którego nam napytałaś - JAK BIEDY. Przyznaję, nie wiedziałem, że "zamilkać" to błąd. Dyskusję chyba uważam za domkniętą. Nic innego nie wymyślimy.

Na koniec, dam dobrą radę, nigdy nie wiesz, co siedzi w umyśle drugiego człowieka, możesz przypuszczać, może to graniczyć niemal z pewnością, ale póki jej nie ma, i nie ma corpus delicti - nie należy przesądzać co ktoś miał na myśli. To odnośnie kwestii twojego twierdzenia, że popełniłem nieświadomy błąd w czasowniku "zamilka", a już na pewno nie użyłem go jako neologizmu w sposób zamierzony. Jestem szczery wobec Ciebie, więc się przyznałem, choć rasowy adwersarz tego by nie zrobił. Skoro tak, to wymagam od Ciebie tego samego.

Napisałem, nie podoba mnie się, że sądzisz iż [MNIE NIE WOLNO] używać neologizmów, a Leśmianowi już tak [BO LEŚMIAN MA] na nie [PATENT].

Kontestujesz, cytuję:

"Nic podobnego, Tomaszu.
Chodziło mi o to, że neologizmy powinny mieć uzasadnienie w tekście, a w Twoim go nie widziałam"

rozumiem, więc wg Ciebie powinienem, się przyznać, że popełniłem nieświadomy błąd, i że nie użyłem neologizmu w sposób zamierzony. - Uczyniłem to, przyznałem się.

A dlaczego Ty nie chcesz przyznać, że jednak charakter twojej wypowiedzi z pierwszego komentarza był formą ustawienia Leśmiana w pozycji uprzywilejowanej w stosunku do mnie?

Zacytuję Ciebie jeszcze raz:

"No i nie ma słowa - zamilka.
Wprawdzie użył go Leśmian w pewnym wierszu:
A gdy wrzawa zamilka i cisza się dłuży,
Zdaje mi się, żem stanął u celu podróży… - ale Leśmian to Leśmian, a u Ciebie nie ma żadnego uzasadnienia do użycia tego neologizmu".

Gdybyś, nie próbowała umniejszyć mojej i tak skromnej osoby względem WIESZCZA LEŚMIANA (którego notabene bardzo szanuję), w cytacie tym po prostu nie byłoby w ogóle fragmentu [-ale Leśmian to Leśmian], tak rasowy analityk tekstu, jak Ty, który potrafi nawet zauważyć brak spacji między słowem a wielokropkiem w wierszu, nie popełniłby tak banalnej gafy. Dowodów oczywiście nie mam, i tu powróciliśmy do początku mojej analizy, teraz cytuję siebie: [nie należy przesądzać co ktoś miał na myśli] i tym samym - dowodzę, że miałem rację.

To tyle -
Pozdrawiam Ciebie ślicznie.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
MP642
10/12/2018 19:39
Jak to bez przesady, skoro cały "Uwięziony" jest… »
AntoniGrycuk
10/12/2018 19:29
Tak. Ta część brzmi jak początek książki. I teraz powinny… »
Darcon
10/12/2018 18:36
Witaj, Marcinie. Tak, dolna półka jest "moją… »
MarcinD
10/12/2018 18:34
Małe kawałki wynikają z tego, że dzięki takiej długości,… »
StalowyKruk
10/12/2018 16:06
Szybko. Niestety znów krótko i znów dolna półka. No cóż, ja… »
Darcon
10/12/2018 14:57
Bez przesady, aż tak strasznie nie było, MP642. ;) Tekst… »
czarnanna
10/12/2018 14:38
Silvus dzięki, przecinki to jak wiesz - moja zmora :) Dzięki… »
Silvus
10/12/2018 14:13
Brak przecinka przed "by". Zacząłbym z… »
Marek Adam Grabowski
10/12/2018 14:02
Nawet zabawne ;) . To gra sów o odkupieniu win-… »
Silvus
10/12/2018 14:01
Brak przecinka przed "czyli". Czy ja wiem, czy… »
Darcon
10/12/2018 13:23
Ależ metafor tu zmieściłeś, Florianie. :) Nie wiem, czy jest… »
Zola111
09/12/2018 23:32
Niczyjko, na takie rozjechanie partii dialogowych jest… »
Jacek Londyn
09/12/2018 17:50
Poeci to mają klawe życie, nie muszą myśleć o… »
22227
09/12/2018 16:55
Dzięki za komentarz, fajnie, że się podobało. »
mike17
09/12/2018 16:11
Arkady, wielkie bravo za wrażliwość poetycką, którą bardzo… »
ShoutBox
  • Zola111
  • 09/12/2018 23:46
  • A możecie zagłosować na wiersze Zaśrodkownia#29!
  • BlueRiver
  • 09/12/2018 15:33
  • Esy Floresy - jestem ZA ;)
  • Esy Floresy
  • 09/12/2018 15:21
  • Jest niedziela, relaks, Ludziki ;)
  • BlueRiver
  • 09/12/2018 15:15
  • allaska - każdy pisze jak chce i ile chce i nic Ci do tego.
  • StalowyKruk
  • 09/12/2018 14:28
  • Nawet tutaj disco polo? Spadam stąd.
  • mike17
  • 09/12/2018 14:22
  • Zespół Bolter to akurat nie jest disco polo. A utwór zapodałem dlatego, że mam z nim wiele pięknych wspomnień. W tej edycji MUZO WEN jakoś Cię nie widziałem - strach przed konfrontacją z innymi?
Ostatnio widziani
Gości online:10
Najnowszy:qsmer
Wspierają nas