Przypowieść o słowach - Zola111
Kategoria Konkursowa » Fantasmagorie - 2018 » Przypowieść o słowach
A A A
Od autora: Słowa potrafią rodzić i zabijać. Budować i niszczyć.

 – Kto z was nigdy nie mówił do siebie? Anno, opuść rękę. Ty akurat mówisz. Słyszałem.

– Owszem, jednak tylko wtedy, gdy dzień jest bardziej przejrzysty niż inne. Ptaki i kamienie rozumieją, co mówię. Kiedy przechodzę ogrodem, kwiaty odwracają głowy w moją stronę. Wystarczy, że powiem, jak bardzo mi dokucza skwar, rodzi się wiatr. Najpierw w szczytach drzew, po czym spada, rozwiewa włosy, chłodzi twarz. Wtedy pyta:  – Już dobrze, Anno? – dziękuję – odpowiadam, bo niestosownie byłoby przemilczeć odpowiedź.

    Myśl i słowa potrafią nadać sens istnieniu, zburzyć spokój lub zbudować. Skłamać i obnażyć prawdę, choćby była bardziej fioletowa, niż sińce na brzuchach sierpniowych śliwek. Sprawić narodziny nadziei albo zepchnąć z zielonej skarpy w przepaść. Schwycić za gardło i zdusić wyznanie każdego uczucia  lub nauczyć latania nad bzdurnymi problemami, wypchać przed szereg rozdrapującej rany miernoty.

    Kiedyś powiedział: Dzień dobry, wiosno! I przez wiele lat byłam wiosną. Nosiłam w sobie światło, sprowadzałam zza mórz kolorowe ptaki, rozkwitałam pąki liści, zieleniłam skwery, nabłyszczałam sierść dachów, budowałam nowe niagary, wypiętrzałam kolejne ośmiotysięczniki. Podnosiłam kąciki ust napotkanych ludzi. A gdy zmierzch majowych wieczorów składał do pary dłonie, zbliżał do siebie kochanków, zlepiał usta i myśli rozwiedzionych małżonków, to także było moje dzieło. Każda wiosenna rewolucja, zryw przeciwko tyranii chorych królów – byłam nimi.

    Później rzekł: Niczego nie umiesz. Odchodzę. Nie mów nic! I stałam się brakiem wyczucia, odchodzeniem, akuszerką każdej klęski. Bez dialogów,  monologów. Bez logos…

    Ktoś pytał o imię – milczałam, o godzinę – wskazywałam zegar wieży lub wybijałam palcami: Trzy, sześć, dziesięć… Ale gdy pytano: Dlaczego? – nie umiałam powtórzyć szczeliny ust. Rozerwać zrośniętych różową błoną warg, wskazać powodu.  Wokół panowało nic, wymierały miasta, ludzie  –  mięso świata na zimnym biegunie. Zamarzałam, pozbawiona skrzydeł, skrzeli, ramion.

    Gdy mówię do sprzętów, mówię do każdej cząsteczki, atomu, atmosfery, pamięci o zmarłych i żywych, którzy wyjechali, pozostawiając w lampach i lustrach ślad, zapach, pamięć gestu, odgarniającego kosmyk, poprawiającego krawat. Fali dłoni, kładzionej na klawiaturze pianina, trajektorii palca między naślinieniem a następną stroną powieści o zmyślonych ludziach. Łuku łyżki, prowadzonej od talerza do ust.

    Raz jak sępy czekają na ofiary kiepskiego losu, raz, żywiąc się okruchami desygnatów, ożywają. Cierpliwe wobec cieni. Przeczekują. Niczym kołysanki: Od uśnijże mi, uśnij, do: wieczne odpoczywanie.

    Wracam z podróży i mówię: Witaj, domku, co znaczy: Mamo, tato, kocham dom, który po latach stał się moim. Siedzibą plastrów na rany dzieci i zwierząt. Zaklęć o dzikich łabędziach i balladach Wertyńskiego, kruchych wyznań i awantur o ule w ogrodzie. Drzazg w drewutni, strachów na strychu.

 – Anno, ale…  już nie... Był wyp... Nie z tw… On prz…

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Zola111 · dnia 05.04.2018 21:42 · Czytań: 178 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 17
Komentarze
Amitiel dnia 06.04.2018 00:25
Gratuluję drugiego miejsca w konkursie. Słowa też mogą nic nie robić, kiedy nie mają znaczenia.
skroplami dnia 07.04.2018 12:16 Ocena: Świetne!
Tak, można się zaczytać, takie mnóstwo w takim "niewiele" :). Prozaicznie, poetycznie, sercowo :). I mądrość wynikająca ze spostrzeżeń, jeśli jest taka. Nie ma? Tylko szczęście lub ból? Niestety, każdy "widzi" dopiero gdy go to "coś" dotknie. Wcześniej, zachwyt tekstem, tylko :). Później, dźwięki które tekst budzi w nas i rozchodzą się wspomnieniami. I tekst płonie nami, my z nim, ziębi, ogrzewa, budzi wnętrze niezależnie od temperatury na zewnątrz :).
No więc zapłonąłem, może "niestety" :(. Nie, raczej na "tak" płomienie :).
Gratulacje za wrażliwość i umiejętność przelania, słowami :).
Wiem, przecież słowa to tu normalność i pędzel :). Ale maluje się dobrze lub źle. Autorze, no jesteś artystą ;).
WhiteOwl dnia 07.04.2018 12:51 Ocena: Świetne!
Piękne!
Zola111 dnia 07.04.2018 13:53
Amitiel,

dziękuję za gratulacje.

Skroplami,

jak mi miło. Dziękuję i wdzięcznie się kłaniam.

Biała Sowo,

wielkie dzięki.

Wszystkich serdecznie pozdrawiam,

z.
mike17 dnia 07.04.2018 19:33 Ocena: Świetne!
Piękna, klimatyczna proza, Zolu, podana wykwitnie i z wyczuciem.
Jako prozaik potrafię wyczuć dobry tekst od słabego, i dlatego wiem, że obcowałem z prozą co się zowie.
Jesteś nie tylko poetką, ale także pięknie Ci idzie pisanie miniatur.
To wielki talent, też bym tak chciał :)

No i oczywiście gratuluję!
Zasłużyłaś.
Tekst robi wrażenie i nie pozostawia obojętnym.
Ma w sobie coś wyrazistego, co sprawia, że się go będzie pamiętać.

Chłopak z Czerniakowa
Zola111 dnia 07.04.2018 21:04
Miku,

bardzo dziękuję za tak pozytywny odbiór i ciepłe słowa. Wdzięcznie się kłaniam, pozdrawiam,

z.
Zbigniew Szczypek dnia 07.04.2018 22:23
"Słowa to były - kropla atramentu,
pada na papier i coś tworzy,
co karze myśleć tysiącom,
milionom".
Pięknie Zolu, o życiu, praktycznie o każdym z nas. Niby prosto ale to nie takie proste - po prostu żyć.
Gratuluję i serdecznie pozdrawiam
Zbyś
Zola111 dnia 07.04.2018 22:47
Zbysiu,

dzięki Ci bardzo Cieszę się, że powróciłeś :) Z serca pozdrawiam,

z.
Zbigniew Szczypek dnia 07.04.2018 23:06
Ależ Zolu, cały czas jestem z Wami, czasem w cieniu ale jestem.
Tego, co naprawdę chciałbym przekazać, jakoś nie mogę skończyć, publikuję tylko okruchy.
Tak bardzo brakuje czasu, by myśli zamienić w "krople atramentu" i zmusić tysiące do myślenia o pozostałych milionach.
Dobrej nocy Zolu
Darcon dnia 08.04.2018 12:07
Gratuluję drugiego miejsca, Zolu. :) Utwór jest dla mnie trochę zbyt metaforyczny, ale z drugiej strony, czyż nie takie były wymogi konkursu? By utwór stał jedną nogą w prozie, a drugą w poezji? ;) Spełniłaś ten wymóg w 100%. :)
Pozdrawiam.
retro dnia 08.04.2018 14:59 Ocena: Świetne!
Utwór jest bardzo tajemniczy. Przepełniony uczuciem. Tekst o kobiecie (chociaż nie wiem, czy płciowość stanowi tu istotny element) pełnej pasji, życiodajnej mocy tworzenia, ale i niszczenia.

Jest niesamowity, wciągający, fascynujący.

Pozdrawiam serdecznie:)
Ania_Basnik dnia 08.04.2018 15:08 Ocena: Świetne!
Zolu wspaniały tekst!
Wykwintny i pełnokrwisty. Uczta duchowa!
Zola111 dnia 08.04.2018 16:26
Darconie, Retro, Aniu,

bardzo Wam dziękuję. Jestem pełna radości, ba, nawet dumy! Cieszę się, że zajrzeliście z dobrym słowem. Pozdrawiam Was,

z.
Jaga dnia 08.04.2018 22:30
Cytat:
    Myśl i słowa po­tra­fią nadać sens ist­nie­niu, zbu­rzyć spo­kój lub zbu­do­wać. Skła­mać i ob­na­żyć praw­dę, choć­by była bar­dziej fio­le­to­wa, niż sińce na brzu­chach sierp­nio­wych śli­wek. Spra­wić na­ro­dzi­ny na­dziei albo ze­pchnąć z zie­lo­nej skar­py w prze­paść. Schwy­cić za gar­dło i zdu­sić wy­zna­nie każ­de­go uczu­cia  lub na­uczyć la­ta­nia nad bzdur­ny­mi pro­ble­ma­mi, wy­pchać przed sze­reg roz­dra­pu­ją­cej rany mier­no­ty.

Pięknie napisane. Herbaciana esencja ;)
Zola111 dnia 08.04.2018 22:53
Jago,

dziękuję pięknie, kłaniam się. Jestem szczerze wzruszona Waszymi słowami. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale tak jest. Buziaki,

z.
Lilah dnia 13.04.2018 22:12
Gratuluję, Zolu. Bardzo dobry tekst. :)
Zola111 dnia 13.04.2018 23:19
Lilu,

dziękuję bardzo. Serdeczności i buziaki,

z.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
ajw
24/04/2018 23:04
Może zamiast "przychodzą", które jest w… »
ajw
24/04/2018 22:59
I ja oczy postawiłam w słup, bo zupełnie nie spodziewałam… »
Darcon
24/04/2018 22:42
Celna uwaga, Retro. :) Wprowadziłem małą zmianę. »
Gramofon
24/04/2018 21:34
Ja kompletnie tego by ona była silna w tekście nie… »
purpur
24/04/2018 21:24
Hmmm... A ja kompletnie nie zgadzam się z przedmówcami :p»
retro
24/04/2018 21:21
Decand, zmotywowałeś mnie. Uwzględnię Twoje sugestie.… »
retro
24/04/2018 21:13
Bardzo metafizyczny kawałek. Sielankowy. Czekamy na więcej… »
Decand
24/04/2018 21:13
Decnad twierdzi, że Darcon napisał wszystko co mógł odnośnie… »
retro
24/04/2018 21:07
Gramofon, to jest silna kobieta, a one nie targają się na… »
Gramofon
24/04/2018 21:05
Poprawne, płynne i takie tam, jako część większej całości… »
retro
24/04/2018 20:58
Decand, dziękuję. Na pewno skorzystam z Twoich uwag. Tylko… »
retro
24/04/2018 20:54
Ciekawie poprowadzony utwór. Chyba powinieneś wrzucić… »
Decand
24/04/2018 20:52
Zakończenie perfidnie zabiło ten twór literacki. Trochę jak… »
retro
24/04/2018 20:45
Czytałam jakiś czas temu. Zakręcony artystycznie kawałek. :)»
retro
24/04/2018 20:42
Bardzo ciekawie poprowadziłeś tekst, który jest spokojny,… »
ShoutBox
  • Decand
  • 24/04/2018 22:39
  • Solucja wydaje się bardzo prosta - nie bądź poetą, nie czytaj poezji z Internetu, nie miej raka.
  • jskslg
  • 24/04/2018 22:21
  • Ja wole sprawdzać te z góry, bo zazwyczaj są po prostu przyjemniejsze do czytania i nie dostaje raka od jakichś Mickiewiczow wannabe
  • mike17
  • 24/04/2018 21:27
  • Właśnie dlatego, że jest na górnej to ciągnie do komentowania. W dół raczej mnie nie ciągnie, acz jak wspomniałem dolna obfituje w dobre teksty. Jak widać nie ma reguł, półki raczą tym samym.
  • Decand
  • 24/04/2018 21:19
  • Ale upraszczanie tego tematu też nie ma sensu. Nie będzie nigdy skonkretyzowanej odpowiedzi na pytanie "Dlaczego?". Sprawa subiektywna, niestety. Ostatecznie trzeba brać się do roboty w komentowaniu.
  • Decand
  • 24/04/2018 21:18
  • Tendencja wydaje się prosta - skoro tekst jest na górnej półce to po co miałbym go komentować? Nas, z natury, ciągnie bardziej do rzeczy gorszych niż do lepszych. Podbicie ego i te sprawy.
  • mike17
  • 24/04/2018 21:16
  • To, dlaczego nie rozumiesz to już twoja sprawa, ale jest jak piszę. Zastanawia mnie fenomen dolnej półki. I czemu te utwory jakoś się bronią. Na górnej są "tuzy", których nikt nie nie czyta.
  • purpur
  • 24/04/2018 21:07
  • Nie do końca rozumiem dlaczego łączysz "półki" z ilością komentarzy? Nie za bardzo widzę związek...
  • mike17
  • 24/04/2018 19:09
  • Zawsze mnie zastanawia, dlaczego tak wiele utworów z górnej półki prozy ma ZERO komentarzy. A te z dolnej hulają w najlepsze :)
  • Zola111
  • 24/04/2018 18:41
  • Piszcie wiersze do Zaśrodkowania. Czekamy.
  • purpur
  • 24/04/2018 18:31
  • Nie powiedziałbym, że półki to fikcja. Szczere mówiąc uważam je za świetny pomysł! Natomiast to nie one decydują o ilości komentarzy, które otrzymujemy... Ale o tym już wspominałem...
Ostatnio widziani
Gości online:21
Najnowszy:Gioffrese9h
Wspierają nas