Supernowa - Wojtek Wonka
A A A

Tego nie było w planach. Nikt nie spodziewał się eksplozji, choć jej niewyraźną zapowiedź dało się dostrzec w tych krótkich chwilach mroku, które dzieliły kolejne, frenetyczne paroksyzmy codzienności. Wszyscy wypatrywali czegoś zgoła innego, przypominającego nieustający karnawał, bezkresny jarmark uciech, chillout room pełen wygodnych sof, podbitych bezużyteczną, bezrefleksyjną wszechwiedzą. Sami nie wiedzieliśmy dokładnie, wśród jakich konstelacji błądziły nasze oczekiwania, jednak były to konstelacje pełne błogości i światła.

Pierwszy podmuch fali uderzeniowej zmiótł tych najbardziej gorliwych. Pozostały po nich rozciągnięte do niemożliwości cienie, zeszklone w pół gestu rozbłyskiem niedowierzania. Do nas, kłębiących się tłumnie w ostatnich szeregach, kres dotarł znacznie później, spowolniony i syty, wybrzmiały echem miliona tweetów, zwielokrotniony miliardem obrazów. Zaakceptowany, a nawet w jakiś sposób wyczekiwany za sprawą swej wszechogarniającej nieuchronności. Potem, w następujących po sobie dniach, tygodniach i latach, kolejne aspekty codzienności gasły jeden po drugim, pozostawiając nas wreszcie unoszących się swobodnie między wschodami i zachodami jak meduzy w świetlistych wodach proterozoiku.

Gdy wreszcie wstał świt, nic się nie działo. Stojąc boso u wylotu ciemności, poczułem, że nie ma nic, zupełnie nic, co musiałbym zrobić.

Nieodległy ocean wypełzał leniwie na zapadnięte wybrzeża, zostawiając na brudnym piasku ławice martwych ryb. Poczerniałe mewy rozdziobywały ich pożywne wątroby. W ciszy.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Wojtek Wonka · dnia 05.04.2018 21:44 · Czytań: 174 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 1
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
Jesienny syn dnia 13.05.2018 19:03
Interesujący sposób opisania końca.

Niemniej zastanawiam się, czy obcojęzyczne zapożyczenia
Cytat:
chillout room, tweetów
na pewno nadają uroku temu tekstowi.

A także tak silnie naukowe słownictwo jak
Cytat:
paroksyzmy, proterozoiku


Poza tym jest to bardzo wyrazista proza, ale nie dostrzegam w niej osobiście za dużo środków poetyckich niestety.

Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Zola111
15/08/2018 00:32
Barbaro, dziękuję Ci bardzo. Pozdrawiam, z. »
Abi-syn
14/08/2018 21:32
co miał Autor na myśli a co czytelnik strawi - inna para… »
amaranta
14/08/2018 20:15
Esy Floresy, jestem wdzięczna za wnikliwy komentarz. Pustka… »
22227
14/08/2018 20:15
To chyba najlepszy twój tekst, można w nim coś poprawić, coś… »
Marian
14/08/2018 19:42
Jola, co za spotkanie! Dzięki za wizytę i pozdrawiam. »
amaranta
14/08/2018 19:27
Berele, dziękuję bardzo za komentarz. Powtórzenia słówka… »
Milena1
14/08/2018 19:02
Podobnie jak poprzednicy - uważam, ze świetnie piszesz. Aż… »
22227
14/08/2018 18:23
Trudno mi to oceniać, łapiesz się pierwszych lepszych słów.… »
22227
14/08/2018 17:45
Rozumiem, że chodzi tu trochę o grę słów, ale to jest bardzo… »
Esy Floresy
14/08/2018 16:34
Amaranto, w odpowiedzi na Twoją prośbę przychodzę ze słowem… »
Gramofon
14/08/2018 15:38
Worek z komentarzami się rozwiązał :D Dzięki. Na… »
JOLA S.
14/08/2018 15:31
Ten wiersz jest prosty, jego myśl bezbronna. Tylko jeden… »
Jacek Londyn
14/08/2018 15:08
Droga Julko, często to, co wydala niepiękna - skrywana… »
dodatek111
14/08/2018 14:51
Masz rację, że interpretacja wzbogaca wiersz. Chodziło mi… »
Barbara K.W.
14/08/2018 13:56
Kurcze, słucham słucham , ale co z tą Chinką zrobić? ma… »
ShoutBox
  • Gramofon
  • 14/08/2018 21:03
  • ano świetny cover
  • allaska
  • 14/08/2018 20:55
  • Pozdrawiam wszystkich gorąco :)
  • Darcon
  • 13/08/2018 08:53
  • Teksty w poczekalni ułożone są wg daty i godziny dodania. Czasami dodany jest jeden tekst, czasami kilka jednego dnia.
  • Carvedilol
  • 12/08/2018 18:10
  • Czy ilość tekstów w poczekalni obejmuje również dodane w danym dniu?
  • mike17
  • 10/08/2018 21:46
  • Na Mazurach.
Ostatnio widziani
Gości online:6
Najnowszy:hertysodowe
Wspierają nas