Drzwi - WhiteOwl
A A A

Czas zawęża się i rozszerza. Dygocze. Tyk, tyk, tyk. Wskazówki zegara uparcie zataczają krąg.

 

Drzwi pojawiły się znikąd w samym środku ściany. Są niewyraźne, niemal bezkształtne. Wyciągam dłoń, by ich dotknąć, ale ciało mnie nie słucha, porusza się ociężale w gęstym jak syrop powietrzu. Czuję, że drżę, a wraz ze mną drży cały dom, miasto, być może cały świat. Serce łomocze w klatce piersiowej, z trudem łapię kolejny oddech. Chyba jeszcze śpię – uświadamiam sobie, i w tym momencie coś ściąga mnie z powrotem głęboko w sen, w moje ciało, leżące bezwładnie, w ciepło łóżka. Otwieram oczy.

Budzę się w ciemności, zdezorientowana. Ostrożnie podchodzę do okna i zaglądam przez szczelinę żaluzji prosto w noc. Umysł powoli wybudza się ze snu, uspokaja, niewyraźne kształty nabierają ostrości. Dopiero po chwili czuję kiełkujący strach – to nie jest mój pokój. Nagle robi się okropnie zimno, mroźne powietrze wdziera się gwałtownie prosto do moich płuc, a stamtąd z krwią – do serca. Odwracam głowę i widzę je ponownie – drzwi, w tym samym miejscu, gdzie wcześniej, tym razem otwarte. Coś do mnie szepczą, nucą melodię. Próbuję krzyczeć, ale z mych ust nie wydobywa się żaden dźwięk.

***

Niemal świtało. Starowinka podwinęła długą do kostek koszulę i wstała z westchnieniem. Jej zwinne ruchy nie pasowały do starego wyglądu, do wieku i mądrości jej oczu, do pomarszczonych dłoni. Bez trudu wrzuciła kilka grubych konarów do dogasającego ogniska.

– Trzeba to zrobić w odpowiednim czasie – mówiła – nie za wcześnie, nie za późno. Gdy za wcześnie, ogień rozbucha się do zbyt dużych rozmiarów. Jeszcze się kto przypałęta, noc taka ciemna, różnych przybyszów przynosi – tych, co szukają przy ogniu schronienia i tych, co szukają okazji. Nie czas teraz na odwiedziny. – Staruszka odwróciła nagle głowę i zapatrzyła się w ciemność. Wydawało się, jakby była przez chwilę gdzieś indziej, jakby ta ciemność była otchłanią, która wciągnęła ją w siebie i nie chciała puścić. Twarz kobiety przybrała dziwny wyraz, zaczęła zmieniać się w świetle tańczącego ognia, przybierać kształty pysków zwierząt, młodnieć i starzeć naprzemiennie.

– A gdy dorzucisz za późno? – zapytałem szybko, nie tyle z ciekawości, co ze strachu, że staruszka zostanie w tej otchłani na zawsze, że mnie zostawi samego w taką noc jak ta, pełną demonów.

– Wtedy zmarzniesz – uśmiechnęła się, wyrwana z zamyślenia i usiadła przy ogniu, lecz jej oczy zdradzały niepokój. – Czas pomiędzy mrokiem a świtem, mój drogi, to najzimniejsza część nocy. Okryj się.

Popatrzyłem w stronę lasu i zobaczyłem to – rozmytą wyrwę w przestrzeni. Wstałem i zrobiłem kilka kroków w jej stronę, ale ostry głos staruszki zatrzymał mnie wpół drogi.

– Nie podchodź.

– Co to jest? – zbliżyłem się zaciekawiony, ignorując zakaz.

– To są... drzwi.

Szedłem jak zahipnotyzowany, zdawało mi się, że drzwi wołają mnie po imieniu, nucą jakąś dziwną melodię, przechodzącą w wyraźny kobiecy krzyk.

– Nie dotykaj! – usłyszałem jeszcze, ale było już za późno.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
WhiteOwl · dnia 05.04.2018 21:45 · Czytań: 562 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 13
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
Zola111 dnia 06.04.2018 15:12 Ocena: Świetne!
Gratuluję pierwszego miejsca.

Bardzo mi się podoba: intrygujący, ładnie skomponowany tekst z tajemnicą. Chyba konwencja oniryczna sama się tu zrealizowała przez temat. Dlatego jest tak ciekawie. Brawo, Biała Sowo.
skroplami dnia 07.04.2018 11:10 Ocena: Świetne!
Z tekstu choć to fantasmagoria, bije ogrom prawdopodobieństwa :). Dzięki ułożeniu słów, połączeniu zdarzeń, wielu niewiadomych w naszym, i wokoło naszego, świecie. I nie ma żadnych zastrzeżeń do bohaterów, których aż troje :), wszyscy z bijącym "na zewnątrz" sercem czyli czujemy je :). I jest w kącie gdzieś strach, wynurzający się powoli, powoli, i gryzie gdy też idziemy do drzwi na końcu, my, bezwiedni bo ulegający czarowi utworu :), czytający.
WhiteOwl dnia 07.04.2018 12:43
Dziękuję Zola111 i skroplami za te komentarze, jest mi bardzo miło :) Cieszę się, że się pododbało.
Niczyja dnia 07.04.2018 23:39
Bardzo podoba mi Twój tekst, Biała Sowo. Podobnie pseudonim:)
Tekst wciąga, zasysa jak odkurzacz. Może to nieliterackie porównanie, ale tylko takie mi przyszło teraz do głowy.
W każdym razie, czytając, odczuwałam silny niepokój. I nadal go czuję...
Strach też jest czymś, dla czego warto czytać, aczkolwiek ja tego nie lubię. Wolę spokojniejsze teksty. Twój jest podminowany, nasączony tajemnicą i niepokojem. Zewsząd czającym się złem.
Teraz idę poszukać dobra, czegoś spokojniejszego:)

Ale nie żałuję, warto było do Ciebie zajrzeć, bo tworzenie klimatu też jest sztuką.
Pozdrawiam,
Niczyja
Darcon dnia 08.04.2018 12:15
Bardzo klimatyczny utwór, WhiteOwl. :) Piękny debiut na PP. :) Muszę przyznać, że nie zrozumiałem finału, za to pozostało sporo pytań. :) Czy staruszka, czarownica, "wyciąga" młodość przez te drzwi? Czy mężczyzna przeszedł? Zamienił się miejscami z dziewczyną? Został tam z nią? Zginął on, czy ona też?:) Dużo tego, jak na krótką miniaturę, ale ja lubię niedopowiedzenia. :) Gratuluję zwycięstwa w konkursie. :)
Pozdrawiam.
retro dnia 08.04.2018 14:53 Ocena: Świetne!
Biała Sowo piękny debiut :) Zwycięski.

Magiczna opowieść. Ujrzałam w niej La Lobę, która mnie bardziej zaintrygowała niż motyw przewodni. Znalazłam adekwatny cytat, z jednej z moich ulubionych książek: "Ta stara kobieta stoi na pograniczu światów racjonalizmu i mitu. Jest osią, wokół której obracają się te dwa światy. Owa kraina między nimi jest tajemniczym miejscem, które wszyscy rozpoznajemy, kiedy go doświadczamy, choć jego niuanse wymykają się nam i zmieniają kształty, gdy próbujemy je uchwycić i nazwać, chyba że posługujemy się językiem poezji, muzyki, tańca, opowieści."

Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów.
Jaga dnia 09.04.2018 11:30
Gratuluję pomysłu! Rzadko to czynię, ale muszę podpisać się pod komentarzem Retro:)

Onirycznie jak na fantasmagorie przystało,więc nie martwię się, że interpretuję po swojemu. Jak można inaczej zinterpreować sen ;)

Cytat:
Twarz ko­bie­ty przy­bra­ła dziw­ne­go wy­ra­zu

A nie "dziwny wyraz" (biernik) ?

Pozdrawiam ciepło,
Jaga
WhiteOwl dnia 09.04.2018 19:45
Bardzo dziękuję wszystkim za odzew :)

Niczyja - cieszę się, że tekst ci się podobał, mam nadzieję, że nie "przestraszył" za bardzo.

Dracon - rozumiem, że nasuwa się wiele pytań ;) Poniekąd o to chodziło, ale też limit znaków nie pozwalał bardziej rozbudować.

retro - ciekawa interpretacja. Zdradzisz, skąd pochodzi ten cytat?

Jago - oczywiście masz rację! Powinnam zmienić na "dziwny wyraz", chociaż "dziwnego wyrazu" jakoś lepiej mi brzmi ;)
purpur dnia 09.04.2018 20:11
Witaj Sowo, znaczy biała, eee... no po prostu Witaj :)

Wiesz... to jest mój ulubiony "schemat" opowiadania. Coś co zaczyna się "tu", pobiegnie niewiadomogdzie, chociaż właściwie nie aż tak daleko, nie tak daleko, aby wrócić , na sam początek. Tak, moje zdanie jest jakoś szczególnie przekombinowane, zupełnie nie wiem czemu :)

Gratuluję pierwszego miejsca!

Pozdrawiam,
Purpur
retro dnia 09.04.2018 22:25 Ocena: Świetne!
Pewnie:)

"Biegnąca z wilkami. Archetyp Dzikiej Kobiety w mitach i legendach" autorstwa Clarissy Pinkoli Estes - polecam, jest niesamowita.

Pozdrawiam raz jeszcze:)
WhiteOwl dnia 10.04.2018 19:14
Dziękuję, zsłyszałam o tej książce :)

Witaj Purpurze :)
Jesienny syn dnia 10.05.2018 16:49
Serdecznie gratuluję pierwszego miejsca, WhiteOwl.

Bardzo podoba mi się ten tekst, trzyma w napięciu. Już mi się wydawało, że zaraz poznam tajemnicę, sekret, który trzymają w ukryciu szepty, ale nie poznałem - i to wielki plus tego tekstu.

Podobnie zachowany klimay - ni to snu, ni to jawy. Bardzo mi się podoba też postać staruszki, jest jakby połączeniem Guślarza i boga słońca Te, który miał trzy postacie - podobnie jak staruszka.

Bardzo podoba mi się też klimat ognia, takiego mistycznego i tajemniczego.

Podziwkam i pozdrawiam
WhiteOwl dnia 12.05.2018 16:58
Dziękuję za komentarz, Jesienny. Cieszę się, że się podoba :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Zola111
15/08/2018 00:32
Barbaro, dziękuję Ci bardzo. Pozdrawiam, z. »
Abi-syn
14/08/2018 21:32
co miał Autor na myśli a co czytelnik strawi - inna para… »
amaranta
14/08/2018 20:15
Esy Floresy, jestem wdzięczna za wnikliwy komentarz. Pustka… »
22227
14/08/2018 20:15
To chyba najlepszy twój tekst, można w nim coś poprawić, coś… »
Marian
14/08/2018 19:42
Jola, co za spotkanie! Dzięki za wizytę i pozdrawiam. »
amaranta
14/08/2018 19:27
Berele, dziękuję bardzo za komentarz. Powtórzenia słówka… »
Milena1
14/08/2018 19:02
Podobnie jak poprzednicy - uważam, ze świetnie piszesz. Aż… »
22227
14/08/2018 18:23
Trudno mi to oceniać, łapiesz się pierwszych lepszych słów.… »
22227
14/08/2018 17:45
Rozumiem, że chodzi tu trochę o grę słów, ale to jest bardzo… »
Esy Floresy
14/08/2018 16:34
Amaranto, w odpowiedzi na Twoją prośbę przychodzę ze słowem… »
Gramofon
14/08/2018 15:38
Worek z komentarzami się rozwiązał :D Dzięki. Na… »
JOLA S.
14/08/2018 15:31
Ten wiersz jest prosty, jego myśl bezbronna. Tylko jeden… »
Jacek Londyn
14/08/2018 15:08
Droga Julko, często to, co wydala niepiękna - skrywana… »
dodatek111
14/08/2018 14:51
Masz rację, że interpretacja wzbogaca wiersz. Chodziło mi… »
Barbara K.W.
14/08/2018 13:56
Kurcze, słucham słucham , ale co z tą Chinką zrobić? ma… »
ShoutBox
  • Gramofon
  • 14/08/2018 21:03
  • ano świetny cover
  • allaska
  • 14/08/2018 20:55
  • Pozdrawiam wszystkich gorąco :)
  • Darcon
  • 13/08/2018 08:53
  • Teksty w poczekalni ułożone są wg daty i godziny dodania. Czasami dodany jest jeden tekst, czasami kilka jednego dnia.
  • Carvedilol
  • 12/08/2018 18:10
  • Czy ilość tekstów w poczekalni obejmuje również dodane w danym dniu?
  • mike17
  • 10/08/2018 21:46
  • Na Mazurach.
Ostatnio widziani
Gości online:6
Najnowszy:hertysodowe
Wspierają nas