Pan i ktoś - Pmm
Proza » Obyczajowe » Pan i ktoś
A A A

Pan i ktoś

 

Pewien pan mieszkał sam i tak mu się porobiło że oszalał z radości, dlatego tylko że znalazł głupią gęś, która mu spisywała wszystko co Pan pomyślał, a że rozum miał wypoczęty po całym dniu, więc wieczorkiem mógł pozwolić sobie na dłuższe pisanie. Taki kaprys miał Pan. Gdy zrobił przerwę, zaraz odezwały się duchy z zaświatów. Pan przestraszony wrócił do swojej izdebki puścił wodze fantazji. Pierwszy rozdział książki zatytułował: " My na rozdrożu".

Mądrze pomyślał, a wiedział że tytuł jest adekwatny, do tego co się porobiło w jego umyśle. Miał poza sobą wielkie przeżycia, wielkie odkrycia dotyczące zjawisk paranormalnych, ponieważ był sam, więc nie mógł oddać tego co czuł, dlatego postanowił sklecić coś, co nazywało się książką pewnej Pani. Początek był dobry, wyciągnął się na kozetce i wpadł w głęboki sen. Teraz się zacznie pomyślał - zasnął. Śnił książkę którą dyktował telepatycznie pewnej niewieście, która nieświadoma w swej świadomości pisała, a pan świadomy swej nieświadomości dyktował.

Obudziwszy się po godzinie podszedł do okna zerknął na skowronka i poszedł do pracy. Jakież zdziwienie go ogarnęło gdy wsiadając do samochodu usłyszał głos. " Jedź ostrożnie" Co to ma znaczyć przecież wokoło żywego ducha. No tak pewnie mam omamy słuchowe - pomyślał - ruszył. Ostrożnie proszę, a któż to znowu - zwariuję - Słyszę kobiecy głos jakiś dziecinny, ruszył dalej.

Po drodze nie spotkało go nic ciekawego z roztargnienia tylko pomylił ulicę, z zamysłu zajechał o przecznicę dalej. Pewnie coś mi jest pomyślał, prześladują mnie duchy. Jakieś tam przesądy czy opowieści o duchach nie robiły na nim większego wrażenia. Lubił duchy, a co tam przecież i tak nigdy nie miał z nimi do czynienia.

Pewne opowieści znajomych spowodowały te dziwne głosy, które słyszał przed chwilą, może to omamy z przemęczenia. Ostatnio trochę za dużo pracował to mogło być przyczyną tych dziwnych zjawisk. Po chwili był już na miejscu. Pracę miał spokojną dobrze płatną i sprawiała mu przyjemność. Pracy oddawał się całym sercem. Lubił swoją pracę chociaż czasami musiał sporo czasu zostawać po godzinach żeby zakończyć sprawy papierkowe, miał często sporo do zrobienia. Tym razem było inaczej. Trochę się nudził ale to nic pomyślał, trochę poleniuchujemy a wieczorem pojadę z chłopakami na piwo.

Nic mnie nie wytrąci z równowagi zajął się sprawą którą miał dawno do załatwienia. Godzina końca pracy zbliżała się szybko. Już koniec, pomyślał pora iść do domu. Po drodze masa aut, to nic jest tak zawsze kiedy wraca. Gdzie ci ludzie tak pędzą - chwila refleksji. Pewnie do domu. On z niechęcią wracał do domu ponieważ miał za sobą bagaż przeżytych niedawno sytuacji, które wywierały w nim niemiłe odczucia. Miał złe skojarzenia z domu, po ostatnich incydentach jakie przeżył. Jego dom musi być nawiedzony. Ostatnio działy się w nim dziwne rzeczy.

Po drodze wstąpię do kolegi pomyślał, zrobię zakupy. Czy aby on miał kontakt z diabłem. Boże! to nie możliwe zakrzyknął i sam się roześmiał do swoich myśli. Więc te rzeczy które się działy w jego domu. Co to mogło być? Nie wiedział.

Wracając do domu myślał o swoim życiu. Nie dawało mu spokoju to, że dawno temu będąc u kolegi, poprosił go o przysługę, której ten mu nie odmówił, były to czary, które rzucał na ludzi. Był ktoś na kim mu bardzo zależało, była to kobieta znał jej imię. Kolega rzucił na nią czary, aby go nigdy nie zapomniała. Na wieki! Stała się straszna rzecz. Ta kobieta wszystko odkryła a była to - "Baba Jaga"- z innej bajki.

Późnym wieczorem ktoś zapukał do jego drzwi. Szukał przyczyny, nie wiedział jakie skutki mogły nastąpić po tym co wcześniej wymyślili. Stało się coś, o czym nie mieli pojęcia.

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Pmm · dnia 12.04.2018 18:14 · Czytań: 83 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Komentarze
purpur dnia 16.04.2018 10:35
Kapelusik z głowy, i witam!

Odnoszę wrażenie, że wcześniej mnie u Ciebie nie było, nie to, żebym miał pamięć jak słoń, bliżej mi raczej do rybki akwariowej, ale widzę, że gustujesz bardziej w poezji, a ja od niej mam szorstkie palce ( :) ) i mało rozumiem, więc rzadko tam zaglądam...

Co innego słowo mniej szlachetne, ale za to z sensem :p

No właśnie, a jak było u szanownej/szanownego Pmm?

No troszkę chaosik, no troszkę po muldach, no troszkę tak nie do końca oszlifowane to było.
Zawsze sobie wynotowuję to co mi zgrzytnie, więc zapraszam do wspominek:

Cytat:
zaraz odezwały się duchy z zaświatów...
Miał poza sobą wielkie przeżycia, wielkie odkrycia dotyczące zjawisk paranormalnych,...
Lubił duchy, a co tam przecież i tak nigdy nie miał z nimi do czynienia.

No drogi autorze, czy nie wydaje się Tobie, że to ciuńkę bez sensu? Dwa akapity wyżej, mamy duchy, mam specjalistę od paranormalnych, a potem okazuje się, że nigdy nie miał z nimi do czynienia - nic! Końcówka też odrobinę przeczy temu zdaniu?

Cytat:
Pracę miał spokojną dobrze płatną i sprawiała mu przyjemność. Pracy oddawał się całym sercem. Lubił swoją pracę
- sporo tej pracy, jak na dwa zdania...

Cytat:
Nic mnie nie wytrąci z równowagi zajął się sprawą którą miał dawno do załatwienia
- coś tu chyba jest nie tak?

Cytat:
Godzina końca pracy zbliżała się szybko. Już koniec, pomyślał pora iść do domu.
- sugeruję jednak nie pisać takich oczywistości, a przynajmniej nie rozwlekać ich na dwa zdania.

Cytat:
bagaż przeżytych niedawno sytuacji, które wywierały w nim niemiłe odczucia.
- no to też troszkę jakieś takie... Przecież siedział w robocie, w której mu się podobało, mimo że się nudził. A tu jakiś bagaż, skąd on?

A więc...

No nic kompletnie nie zrozumiałęm z całego Twojego tekstu. Szczerze mówiąc, to jest to dla mnie sklejka wycinków z jakiejś innej pisaniny. Wątki są ze spobą sprzeczne, pojawiają się i znikają i nie wiadomo o co chodzi... Pojawiają się jakieś głosy... Ale już autor nie raczył zaserwować nam słowo dalej?

Niestety nie wiem, o co chodziło w tym tekście...

Proponowałbym mocno przysiąść i się zastanowić, co właściwie tutaj miało być. Przyznam się, że początek bardzo mnie zaciekawił, a fragment z gęsią bardzo pomysłowy. Dalej jednak utknąłem w gęstej atmosferze i ... no właśnie, nic.

Wiem, że nie za wesoła ta moja pożal-się-boże opinia, ale cóż...

Tym niemniej , broń-boże nie tym bardziej, życze miłego poniedziałku! A zresztą, niech stracę, wtorek też może być niezły, a co! :p

Pozdrawiam,
Pur
Pmm dnia 16.04.2018 10:52
Kapelusik z głowy i również witam!

Purpur dziękuję bardzo za obszerny komentarz.
Dobrze że jest krytyka. :)
Jeszcze raz dziękuję poniedziałkowo!

Pozdrawiam :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
kamyczek
22/07/2018 15:02
Witaj, Wiolinie, w życiu jak to w życiu, bywa różnie - są… »
kamyczek
22/07/2018 14:46
- to się cieszę :) - ja też, pod każdą postacią. -… »
Kazjuno
22/07/2018 14:10
Serdeczne dzięki Carvedilol za czytanie i wyrażenie opinii.… »
Ekszyn Dupacycki
22/07/2018 14:03
Zachęciłaś, a chyba o to chodzi w recenzji. Nabędę :) »
Blastovitch
22/07/2018 14:02
Witam. Wysyłając to opowiadanie, miałem świadomość, że… »
Gatsby
22/07/2018 13:21
Rozumiem Darconie! Oto dowód na to jak ciężko zmieniać… »
Miladora
22/07/2018 13:18
Bardzo dziękuję, Kamyczku i Lilah, za przypomnienie tego… »
ajw
22/07/2018 13:04
Jak zwykle inteligentnie i emocjonalnie :) »
ajw
22/07/2018 13:02
W takim razie cieszę się bardzo :) »
ajw
22/07/2018 13:00
Wszystko cacy, jedynie ta jedynka i dwójka trochę drażni.… »
AntoniGrycuk
22/07/2018 12:32
Dzięki wielkie za czytanie i opinię. Ten tekst miał być… »
Lilah
22/07/2018 12:02
Rosnę z dumy, ajw. Serdeczności :) »
Lilah
22/07/2018 12:00
Uwielbiam ogórki, a tym samym i Twój wiersz, kamyczku. Nie… »
Carvedilol
22/07/2018 11:54
Kazjuno Przeczytałem ten fragment bez znajomości całości.… »
Kazjuno
22/07/2018 11:43
Tekst znacznie bardziej logiczny od poprzedniego "Życie… »
ShoutBox
  • Fuksiarz
  • 19/07/2018 07:45
  • Hejka, jak widzicie mój nowy wiersz? Wprowadziłem poprawki, raczej wiedzę, którą nabyłem dzięki podzieleniu się komentatora przy wcześniejszym moim wierszu w komentarzu, dziękuję : )
  • mariaczekanska
  • 18/07/2018 23:26
  • Silvus - dokładnie tak, że przydatne dla czytelnika :)
  • allaska
  • 18/07/2018 22:01
  • dziś poczytałam o niepełnosprawnym dziecku pewnej znanej poetki. straszne myślę sobie... a poetka wysyła mi zdjęcie chorego synka i z uśmiechem pisze: zobacz jaki słodziak, no wzruszające kurka wodna
  • allaska
  • 18/07/2018 21:59
  • pada. i pada. dziś zabawa- dziecka stopa nadepnęła na kretowisko, z kolejnego kretowiska wytrysnęła woda. wzlatywały jeden za drugim w górę wodne wulkany. płonę. dzięki dziecku dotarłam do jądra :)
  • Silvus
  • 18/07/2018 21:53
  • Content-marketingowe? W sensie, przydatne? Będę pisać, jeśli coś mi przyjdzie do głowy. Dziękuję. :) :)
  • mariaczekanska
  • 18/07/2018 20:57
  • Ale fajnie, poradnikowe. Mocno content marketingowe Silvus. Good job. Pisz dalej.
  • Silvus
  • 18/07/2018 19:15
  • Mario, dziękuję. :) Nie nazywałbym tego blogiem, ot, luźne przemyślenia.
  • Silvus
  • 18/07/2018 16:54
  • Chciałbym pochwalić się, że wreszcie udało mi się stworzyć coś jak blog (całość po angielsku): [link] :) Tematyka: głównie programowanie. Zresztą nie wiem, czy jeszcze coś napiszę.
  • Silvus
  • 18/07/2018 02:48
  • @all, no mnie smaku narobiłaś, aczkolwiek nie lubię chyba cukinii, zresztą nie wiem. Co do oszukania, to trudno mi powiedzieć.
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:aspoerm
Wspierają nas