Przechodzień z blizną - Opheliac
Poezja » Wiersze » Przechodzień z blizną
A A A

 

I
 
Dojeżdżamy właśnie na tym samym wózku do
San Pedro. Oto dzielnica, miasto, rzeka – wulkan.
 
Podróż na ciągłym głodzie, urok wakacji w pigułce.
Byle wystarczyło, amigo. Inaczej skoczymy sobie równocześnie
do gardeł.   
 
II
 
Obmycia rąk i nóg dokonuję już w całkowitych
tropikach. Po głowie uparcie chodzi rak, krab, skorpion
–  jakby wyśnione
odnóża krańcowej drogi.  
 
Wszędzie dobrze, ale najlepiej pod słońcem.
Porywam motykę, podrzucam do góry,
ginę w promieniach. Oby dawne dziewczyny spaliły
za mną dzienniki i motocykle.
 
III
 
Czas, by na nowo dojrzeć. Poraziły mnie dwa różne światy,
idę ku Trzeciemu.
 
Nie jest łatwo. Po krótkiej wędrówce obumierają drzewa,
z zaułka wyskakuje zdziczały kot, rozciąga się
mur. Białe noce, białe graffiti. Nagle wyrasta gałąź, naprawdę
to ręka. Ożywione dziecko artysty zaraz dorwie
 
broni.  
 
IV
 
Ciemne oczy, skóra. Poznałbym cię przecież na końcu świata,
albo nawet tam, gdzie przeczekaliśmy całe lato świetlne przed Armstrongiem.
Na słońcu wciąż powiewa nasza bandera.
 
Amigo, ty jeden szczęśliwie przeszedłeś przez moje gardło.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Opheliac · dnia 17.04.2018 05:32 · Czytań: 152 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 7
Komentarze
allaska dnia 17.04.2018 07:36
Jest niebanalnie, poetycko :) podoba mi się:) jedno bym zmieniła, bo groteskowo nieco wyszło:

Cytat:
Na słoń­cu wciąż po­wie­wa nasza ban­de­ra. 
- czyżby na słońcu? :) rozumiem o co chodzi, ale bym dała : w promieniach słońca , słonecznych powiewa nasza bandera. Ciekawy tekst moim zdaniem, z przyjemnością się czytało :) jeszcze wrócę, bo warto do tych podróży peela.
introwerka dnia 17.04.2018 10:59
Pięknie południowe - jak to u Ciebie - klimaty, dopełnione wizją homoseksualnego romansu - jak sobie czytam pointę. Cały wiersz byłby godny zacytowania, mnie chyba najbardziej zauroczyła metafora „całe lato świetlne przed Armstrongiem” - taka, parafrazując Hermanna Hessego, „przemiana przestrzeni w czas za pomocą liryki” ;) Urzeka sensualność i nieoczywistość Twojej poezji :)

Serdeczności :)
allaska dnia 17.04.2018 13:01
ty jeden przeszedłeś(...) - zobaczyłam tutaj relację poety z poetą, miłość do wierszy, ale mogę się mylić, ta końcówka jest wieloznaczeniowa, i to dobrze dla wiersza, każdy coś dla siebie znajdzie, piękny tekst, brawo! :)
clockworklukis dnia 17.04.2018 16:36
Zastanawiam się, jakie jest znaczenie miasta San Pedro. Jak dla mnie chodzi o to, że jest to bardzo typowa nazwa miasta dla wielu krajów Ameryki łacińskiej i nie tylko, co wskazywałoby na bliżej nieokreślone miejsce akcji, chociaż mogę się mijać z zamiarami autora. Mimo to, ta interpretacja wpisywałaby się dobrze w negatywny wydźwięk pierwszego wiersza.

Mój ulubiony fragment to druga strofa drugiego wiersza. Jest w niej pewne uczucie szaleńczego upojenia się naturą, słońcem, dobrą pogodą. Motocykl przywodzi mi na myśl dalekie podróże motorem po autostradach w Stanach Zjednoczonych.

Trzeci wiersz mówi o rozczarowaniu wyidealizowaną wizją świata oraz o widzeniu go takim, jaki jest naprawdę.

Czwarty wiersz naprowadza nas na główną myśl w zbiorze. To nie świat zewnętrzny: liczba zwiedzonych miejsc, można by powiedzieć odhaczonych na liście: "San Pedro. Oto dzielnica, miasto, rzeka – wulkan." oraz nie zapomnienie i całkowite oddanie się naturze (drugi wiersz) są esencją podróżowania, gdyż rzeczywistość jest brzydka (trzeci wiersz), pełna podziałów "rozciąga się mur", śmierci "obumierają drzewa" i biedy. Czwarty wiersz pokazuje nam, że esencją podróżowania jest druga osoba, albo jako towarzysz w podróży, albo ludzie, których poznajemy po drodze - przyjaciele, gdyż hiszpańskie słowo amigo oznacza przyjaciela.

Oczywiście można tę całą metaforę podróży odnieść do życia i odnajdywania siebie. Łatwo jest mi się odnieść w tym kontekście do dwóch pierwszych wierszy, w których podmiot liryczny próbuje zaspokoić swój głód sensu ilością i intensywnością bodźców z zewnątrz. Trzeci wiersz gra na następnej fazie: zrozumieniu, że nie można znaleźć sensu w świecie zewnętrznym, należy go szukać w drugiej osobie (chociaż osobiście powiedziałbym, że należy go szukać w sobie). Czwarty wiersz jest pewnego rodzaju końcem podroży, który prawdopodobnie był również jej początkiem. Całe życie podróżujemy w poszukiwaniu naszej Itaki, która okazuje się być nie miejscem, lecz osobą, i w dodatku niepotrzebnie tyle się naszukaliśmy, bo ta osoba ciągle przy nas była. My jedynie nie wiedzieliśmy, że odpowiedź mamy pod naszym nosem. Ale, jak to mówią, najciemniej jest pod latarnią ;)
Opheliac dnia 18.04.2018 20:43
Allasko, dziękuję za komentarz i za ponowne przybycie. ;) Zostanę jednak przy słońcu, bo nie chodzi o promienie, tylko właśnie o samą kulę.
Werko, w pierwotnym zamiarze tekst miał dotykać jednie kwestii przyjaźni, ale myślę, że jednak świetnie trafiłaś, wyławiając ten homoseksualny romans :) Dziękuję Ci za obecność!
Clock, niezwykle miło Cię gościć po długiej przerwie! :) I to z tak obszerną analizą!
Cytat:
Zastanawiam się, jakie jest znaczenie miasta San Pedro. Jak dla mnie chodzi o to, że jest to bardzo typowa nazwa miasta dla wielu krajów Ameryki łacińskiej i nie tylko, co wskazywałoby na bliżej nieokreślone miejsce akcji, chociaż mogę się mijać z zamiarami autora.

Dokładnie tak. Nie chciałam osadzać wiersza jakby w jednym konkretnym miejscu, przypadku, tylko w czymś bardziej wieloznacznym. A San Pedro jest charakterystyczne przynajmniej dla pięciu krajów Ameryki Łacińskiej, i w USA się coś znajdzie, no i jest to w końcu nazwa nie tylko miasta.
W nawiasie mogę jeszcze dodać, że zainspirowała mnie tutaj piosenka kolumbijskiego Doble Porcion (raperzy, chociaż mało znani chyba nawet w samej Kolumbii ;)) ;)
alos dnia 20.04.2018 16:39
A mi się ten wiersz skojarzył z Che Guevarą i "Dziennikami motocyklowymi".
Pasuje mi jak ulał do tej historii. Dobre czytanie. :)
Opheliac dnia 23.04.2018 17:22
Alosie, nie zaprzeczę, bo trafiłeś w sedno ;) To nie jedyna inspiracja, ale jedna z głównych, ważniejszych. Fajnie, że ją zauważyłeś. Dziękuję za czytanie, obecność.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
kamyczek
16/12/2018 22:22
- najważniejsze, to nie dać się zwariować. A wiersz?… »
Marek Adam Grabowski
16/12/2018 22:19
Dzięki. U ciebie jest to indywidualna opowieść chaty. U mnie… »
kamyczek
16/12/2018 22:17
Zgadzam się z przedmówcami, tak, to bardzo dobry wiersz,… »
kamyczek
16/12/2018 22:12
Ciekawą treść osadziłeś w ramach ajw. I refleksja: czasu… »
faith
16/12/2018 22:02
Arkady, Ananke, dziękuję za te słowa pod adresem wiersza. To… »
MP642
16/12/2018 21:48
No przecież pisałem już, że to, że jest złudzenie… »
Zola111
16/12/2018 21:47
Kamysiu, tak. Wyłuskałaś moją myśl i pięknie ja… »
kamyczek
16/12/2018 21:43
Piękna liryka, Zolu, podoba mi się klimat, jaki stworzyłaś w… »
Zola111
16/12/2018 21:28
Czytelniku, dziękuję bardzo za "z… »
allaska
16/12/2018 21:23
Ananke dziękuję :) »
allaska
16/12/2018 21:22
Arkady, cieszy mnie Twoja obecność. Pozdrawiam »
Arkady
16/12/2018 20:51
Znakomicie poprowadzony wiersz. Tak, masz rację, każdy ma… »
Arkady
16/12/2018 20:46
Ciekawy pomysł. Może świat byłby wtedy lepszy... Podoba mi… »
Arkady
16/12/2018 20:39
Odebrałem ten wiersz jak zły sen, jak obraz o koszmarze co… »
czytelnik
16/12/2018 20:34
Z przyjemnością czytam. Chciałoby się powiedzieć: jak kocha… »
ShoutBox
  • Zola111
  • 17/12/2018 00:53
  • dodatek111: zgłoś się do ajw na pw.
  • Esy Floresy
  • 17/12/2018 00:19
  • No widzisz... dasz radę :)
  • Silvus
  • 16/12/2018 23:42
  • Z moich obliczeń wynika, że 3000 znaków bez spacji to – średnio – półtorej strony A4.
  • Esy Floresy
  • 16/12/2018 23:40
  • :) Mamy nadzieję, że przyciągnie rzeszę entuzjastów.
  • Vanillivi
  • 16/12/2018 23:28
  • Fajny temat, moje klimaty
  • Esy Floresy
  • 16/12/2018 23:17
  • Zmierz się, to się przekonasz, czy nie Twoja. ;)
  • Silvus
  • 16/12/2018 23:14
  • Baśń to jednak nie jest moja domena. Wolę chyba surrealizm.
  • Silvus
  • 16/12/2018 23:11
  • Hehe, lubię Cię za ten komentarz. :)
  • Silvus
  • 16/12/2018 23:08
  • 31 marca to odległa data zakończenia.
Ostatnio widziani
Gości online:7
Najnowszy:CQzyizyd
Wspierają nas