o drylowaniu i śmietankowych lodach - faith
Poezja » Wiersze » o drylowaniu i śmietankowych lodach
A A A

letnie dziewczęta są miękkie i soczyste jak śliwki
gdy wciągają słońce nosem i nocami tańczą na plaży
biel wślizguje im się pod sukienki 

znam ten kolor z własnych opowieści
ale potrafię jeszcze kłamać 
że nie czuję piasku pomiędzy udami 

jak ziarnko po ziarnku wchodzi do środka 
i zamienia się w pustynię
 
 
 
 
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
faith · dnia 17.04.2018 20:35 · Czytań: 306 · Średnia ocena: 4,75 · Komentarzy: 23
Komentarze
Gramofon dnia 17.04.2018 20:44
No w końcu coś nowego od Pani. I w końcu w pełni tak jak lubię, najpierw powolutku na paluszkach a na koniec bum cegła w ryj. :)


Tylko to "gdy" na początku drugiej linjki jakoś mi tak draźni oczy :p


P.S. Długo jeszcze ten tomik będzie się robił? Bo recenzja już napisana i czeka :p
allaska dnia 17.04.2018 20:58
Opuściłabym "jak"oraz "i", a tak bez dwóch zdań dla mnie świetny :)
Zola111 dnia 18.04.2018 00:39 Ocena: Świetne!
Świetny tekst, Faith. Mocny, wyrazisty. Bardzo piękna jest metafora pustyni.

Oczywiście cały wiersz jest świetny. Dodatkowo należy podkreślić kontrast między jego treścią i tytułem.

Serdeczności,

z.
faith dnia 18.04.2018 09:48
Gramofon napisał:
Tylko to "gdy" na początku drugiej linjki jakoś mi tak draźni oczy

Hmm... pomyślę nad jakimś małym liftingiem, niewykluczone, że skuszę się na wywalenie "gdy".
Fajnie, że wiersz się spodobał. ;)

A tomik... no ciągle jeszcze zbieram do niego wiersze, a że ostatnio brak czasu, to idzie jak idzie. Mogę Cię jednak zapewnić, że recenzja się nie zmarnuje. ;)

Allasko, pomyślę nad sugestiami, bo ciągle jeszcze się zastanawiam, jak upłynnić ten tekst. Cieszę się, że Ci się spodobał. :)

Zolu, zwróciłaś uwagę na dwa bardzo istotne elementy, które starałam się umieścić w wierszu. Dziękuję. I miło mi bardzo, że wciąż do mnie zaglądasz. :)

Kłaniam się i życzę miłego dnia!
pociengiel dnia 18.04.2018 10:41
letnie dziewczęta są miękkie
jak soczyste śliwki pękają
od wciągania nosem słońca
biel wyślizguje się z sukienek
tańczączym nocą na plaży

moja opowieść dotknęła tego koloru
potrafię jeszcze kłamać
bez czucia piasku pomiędzy udami
sepia odsypuje mnie ziarnko po ziarnku
i zamienia w pustynię



Naszło mnie na ten wiersz.
Pozdrawiam.
purpur dnia 18.04.2018 10:54
Naprawdę niesamowity wiersz! Nie pierwszy raz w taki sposób potrafisz mnie poruszyć i sprawić, że chociaż przez kilka chwil patrzę na świat inaczej.

Masz niesamowite wyczucie, co i kiedy, należy powiedzieć, aby osiągnąć efekt. Aby osiągnąć emocję.

Jeśli faktycznie uda się przelać to na papier - proszę pamiętaj, aby zarezerwować jedną sztukę dla mnie.

Naprawdę bardzo mi się podobało!

Daleki jestem od poprawiania kogokolwiek wierszy, ale tutaj zabrakło mi płynności ( być może... ) w przejściu pomiędzy:

Cytat:
gdy wciągają słońce nosem i nocami tańczą na plaży


a

Cytat:
biel wślizguje im się pod sukienki


Reszta jest wspaniała i nie waż się zmieniać nawet jednej literki!

No!

:)

Pozdrawiam,
Pur
clockworklukis dnia 18.04.2018 19:27
Bardzo brutalnie rzeczywisty jest Twój wiersz, faith. Szczególnie podoba mi się stopniowo zmieniający się ton wiersza, tak subtelnie, że prawie nie czuć, jak przechodzi ze słodyczy i szalonego szczęścia do rozgoryczenia i bólu. Chociaż teraz zaczynam zauważać, że te na pierwszy rzut oka pozytywne emocje skrywają również negatywne znaczenie. Miękkie śliwki to przecież siniaki, czyż nie?

Dla mnie ten wiersz ma wydźwięk feministyczny. Dziewczyny przedstawione są jako bierny obiekt agresji z zewnątrz, ale czyjej agresji - nigdy nie jest powiedziane. Możliwe że dlatego, że jest ona na tyle wszechobecna i powszechnie tolerowana w społeczeństwie, że zbędnym byłoby ją nazywać? Chyba rozumiesz, dokąd zmierzam.
Darcon dnia 19.04.2018 08:16
Ciężko jest oddać silny przekaz w miniaturze, jeszcze trudniej w wierszu. W dodatku tak krótkim.
Dojrzałe i błyskotliwe, nie wymaga rozbudowanego komentarza. Brawo!
faith dnia 19.04.2018 10:03
Pociengiel, dziękuję Ci za wiersz. Miło że dałeś się zainspirować. :)

Purpurku, jak fajnie, że wpadłeś. Dziękuję Ci za tak miłe słowa. Ostatnio miałam lekki przestój w pisaniu, dlatego z większą niż zwykle niepewnością publikowałam ten wiersz. Cieszę się więc, że udało mi się sprostać. Nad formą jeszcze wciąż myślę, więc może coś się zmieni i upłynni. A tomik, kiedy już się pojawi, masz u mnie jak w banku. ;)

Clock, rozumiem oczywiście i dziękuję Ci za tę interpretację. Wyłuskałeś to, z czego ja sama nie zdawałam sobie sprawy. Zawsze mnie cieszy, gdy ktoś traktuje wiersz nie jako gotowe dzieło, ale jako narzędzie, z którego dopiero można coś stworzyć.

Darconie, bardzo Ci dziękuję. Zawsze drżę o to, czy uda mi się zawrzeć w kilku słowach odpowiednią dawkę mocy. Miło, że tym razem jednak dałam radę. ;)

Kłaniam się i dziękuję, że zaglądacie i komentujecie. :)
Kazjuno dnia 19.04.2018 18:09
Więc spróbuję rozebrać wiersz na czynniki pierwsze i przyznam Ci się na wstępie, że obawiam się Twojej reakcji.

Bo jeśli to będzie śmiech typu: "Ha, ha, ha, ha, ale z tego Kazajuno to idiota", to pół biedy.

Gorzej jak pomyślisz: "Myślałam, że facio inteligentny, ale to jakiś pierdolony zboczeniec, jebany erotoman"...

Bo dla mnie to jakaś erotyczna abstrakcja typu kubistyczny obraz Pabla Picasso kobiety, która ma oko na łonie a usta z tyłu głowy.

Cytat:
let­nie dziew­czę­ta są mięk­kie i so­czy­ste jak śliw­kigdy wcią­ga­ją słoń­ce nosem i no­ca­mi tań­czą na plażybiel wśli­zgu­je im się pod su­kien­ki 


Soczyste dziewczęta w moim (być może tępawym) rozumieniu to takie, których wagina pod wpływem pieszczot robi się odpowiednio wilgotna.
Natomiast o jaką może chodzić biel wślizgującą się pod sukienki. Biel męskości? - coś tu znowu trudnego do zrozumienia.
W każdym razie się wślizguje. Więc, wślizgiwanie może mieć związek z mocnym zawilgoceniem wiadomo czego.

Potem piasek między udami? Do tego wchodzący do środka? I na dodatek zamieniający się w pustynię?
Na pewno akt płciowy odbywa się na plaży.
Ale zamieniający się piasek w pustynię? Orgazm do utraty przytomności?

Kompletnie zgłupiałem. Wybacz, że taki nędzny ze mnie interpretator. Mam nadzieję, że się nie obraziłaś. Wiem, że zrobiłem z siebie durnia.

Teraz chyba widzisz, dlaczego szerokim kołem omijam poezję.

Ale poza tym, to Cię polubiłem. Pięknie malujesz i piszesz świetne recenzje, no i jesteś wyjątkowo ładna.

pozdrawiam, Kj
faith dnia 20.04.2018 10:15
Kazjuno, bać się nie ma czego, bo gryzę tylko w wyjątkowych przypadkach. ;) A Twoja interpretacja, szczególnie ta wizualna, bardzo mi się spodobała i wywołała uśmiech (bynajmniej nie kpiący).

Kazjuno napisał:
Soczyste dziewczęta w moim (być może tępawym) rozumieniu to takie, których wagina pod wpływem pieszczot robi się odpowiednio wilgotna.

Chociaż to bardzo dosłowne tłumaczenie, myślę, że trafiłeś nim w dziesiątkę. Natomiast jeśli o zagadkę bieli chodzi, to można ją rozumieć różnie i coś z wślizgującej się męskości tu jest. Żeby lepiej to wytłumaczyć zdradzę co nieco z pierwotnego założenia. Otóż słońce, które wciągają dziewczęta i biel, która potem się w nie wślizguje i sprawia, że są tak przystępne, to nic innego jak narkotyki.

Kazjuno napisał:
Na pewno akt płciowy odbywa się na plaży.

I tu też masz rację. Chociaż cała ta opowieść, to tylko metafora szerszej sytuacji. Niekoniecznie opis jednego odbytego stosunku. Raczej historia o tym, jak łatwo można się zapomnieć, zacząć oddawać tylko przyjemnościom i jak wielką cenę może nam przyjść za to zapłacić. Pustynia, która pojawia się w peelce jest bowiem metaforą wewnętrznej pustki i nieurodzaju.

Ten wiersz to więc taka tam krótka historia o tym, że czysty hedonizm nie zawsze popłaca.
Znasz baśń o dziewczynce w czerwonych bucikach? Bidulka zapędziła się w tańcu i przez to skończyła dosyć marnie. Dzisiejsze "wesołe dziewczęta" to taka trochę jej współczesna wersja.

Jak więc widzisz, wcale nie trafiłeś swoją interpretacją jak kulą w płot. Poza tym ja jestem zdania, że nie ma czegoś takiego jak zła interpretacja. W moich wierszach nie istnieje złoty klucz, w który trzeba się wbić, bo inaczej zła autorka da po łapach i więcej nie wpuści. Dlatego bardzo się cieszę, że zajrzałeś i zostawiłeś słowo.

Mam nadzieję, że się jednak nie wystraszyłeś na śmierć, a poezja okazała się jednak nie taka straszna. ;)

Dziękuję za tak rozbudowany komentarz.

Pozdrawiam serdecznie i odwzajemniam sympatię. ;)
Kazjuno dnia 20.04.2018 11:38
Dzięki za obszerną odpowiedź. Przeczytałem inne komentarze i co widzę.
Nawet wytrawni znawcy poezji (a precyzyjniej mówiąc, ci uważający siebie za koneserów) interpretowali wiersz po omacku, dość jednak odlegle od rozumienia przesłania.
Nawet nie zauważyłem, by byli znacznie bliżej ode mnie, w wyczuciu Twoich intencji.

Może, gdyby wiersz był przeczytany w czasie odczytu na temat szkodliwości amfy, nie jeden, obdarzony bardziej ode mnie bystrą zdolnością analizy poezji, ogarnąłby zawartą w wierszu szlachetność przesłania.

Nie wykluczam, że mógłby pomóc recytujący wiersz dobry aktor/ka.

Wybacz, mimo że podoba mi się przesłanie, w moim odczuciu zapisane jest w formie szyfru. I to wcale nie łatwego do złamania. Na pewno nie jest tajemnicą enigmy, ale czy taką prostą zagadką? Sama widzisz, jedynie Ty sama i to wyróżniając mnie spośród innych interpetatorów (czym czuję się zaszczycony) zdecydowałaś się łopatologicznie wytłumaczyć przesłanie.

Jaka więc moja konkluzja? Poszłaś na całość tworząc kubistyczną i jednocześnie syntetyczną formę skrótową. Zrozumiałą najlepiej NIESTETY dla samej Siebie.

Brakuje mi tu łopatologicznych uzupełnień, chociaż pewnie popsułyby abstrakcyjną i syntetyczną konstrukcję.

Przepraszam za "gorzkie żale" i serdecznie pozdrawiam, Kj
Wiolin dnia 20.04.2018 12:23 Ocena: Bardzo dobre
Witaj Faith.

Jest niezmierna potrzeba takich wierszy. Idzie wiosna i nie tylko ona chce się odrodzić. Nie tylko jej w głowie zielone...b dobry wiersz - erotyk. Pozdrawiam.
faith dnia 20.04.2018 19:52
Kazjuno, masz oczywiście rację, że przesłanie wiersza jest dosyć mocno zaszyfrowane. Ale też nie było moim zamiarem, by wykładać kawę na ławę i każdemu narzucać swoją własną wizję na ten utwór. Jak już wspominałam nie mam z tym problemu i absolutnie nie czuję się tym sfrustrowana, że ktoś nie trafił w moje pierwotne założenia. Decydując się na publikację zdaję sobie sprawę, że tak właśnie może być i nie oczekuję, że ktoś odgadnie co autor miał na myśli. Swoje wiersze traktuję raczej jako czyste płótno, niż gotowe dzieło. Dlatego każdy możne sobie na nim namalować, co zechce. Cieszy nie tyle sama trafność interpretacji, ale zostawione emocje. Jeśli wierszowi udało się coś poruszyć, wywołać jakiś obraz, tzn. że już spełnił swoją funkcję. Stał się lustrem, w którym każdy może zobaczyć coś innego. Myślę, że jest tak głównie ze względu na to, że piszę dosyć osobistą lirykę, przez co jest ona nieco hermetyczna i ciężko komuś, kto nie jest mną dowiedzieć się o co dokładnie chodzi. Tym bardziej więc cieszy mnie, gdy ktoś wykorzystuje zapisane przeze mnie słowa na własny użytek.

Czasami nawet jestem zdania, że nie warto rozkładać ich na części pierwsze. Wręcz przeciwnie, lepiej zostawić je samemu sobie i nie starać się usilnie ująć w słowa każdej myśli, czy obrazu, który wywołały. Zwykle więc nie tłumaczę swoich założeń względem własnych tworów. Ale tym razem, być może wiedziona potrzebą polemiki, postanowiłam się ujawnić. ;)

A zresztą, co ja się tu będę rozpisywać nadaremno skoro ktoś już to zrobił kiedyś za mnie i to w sposób znacznie bardziej zgrabny.
Zachęcam Cię więc byś zajrzał i poczytał:

http://o-poezji.pl/ja-nie-rozumiem-cz-1/

Wiolinie, bardzo Ci dziękuję, że wciąż do mnie zaglądasz ze słowem. Oby więcej takiej wiosny jak dzisiaj.

Kłaniam się!
Darcon dnia 20.04.2018 20:18
Jako poetycki laik, nie znam się, ale się wypowiem. :)
Wiersz z perspektywy dziewczyny po przejściach, która jest lub była na krawędzi, która zakosztowała zabawy, narkotyków, łatwego życia i kilku ciemnych jego stron.
A teraz widzi dziewczyny podobne do niej, które wchodzą właśnie na tą samą (białą) ścieżkę.
Ona już wie, że się okłamuje, a luzik i zabawa przekształciły się w tragedię.
Kazjuno dnia 20.04.2018 22:11
Mam w Łodzi kuzynkę - jest wykładowcą na tamtejszej ASP i swego czasu tłumaczyła mi jak należy odbierać współczesne malarstwo. I powiem Ci, że jej wykład był podobny do Twojego.
Kuzynka zwyczajnie chciała mnie odburaczyć i widzę, że działasz podobnie.
Zajrzałem też do podanego linku i w niczym nie był lepszy od Twojej perswazji. A ta przemówiła do mnie.
Widzę, że moje próby analitycznego rozkniajenia wiersza na przetłumaczalne czynniki - właśnie stanowią istotę mojego buractwa.
To tak, jakbym chciał tłumaczyć słowo po słowie, nuty uworu muzycznego. Co kompozytor właśnie miał na myśli, grając na takim, czy innym dźwiękiem mogącym wywoływać jakieś tam wrażenia.

Chociaż współczsna poezja to nie muzyka. Tworzy się ją słowem.
Ech, zaczynam wpadać w mędrkowanie, chyba chcąc Cię przekonać, że Twoja akcja odburaczania Kazajuno zakończyła się pełnym sukcesem.
Ale rzeczywiście spróbuję na nowoczesną poezję spojrzeć inaczej, może rzeczywiście zostanę jej sensowniejszym odbiorcą?

Dzięki Faith za włożony trud w poszerzanie moich myślowych horyzontów.
Myślę, że wiele z tego co napisałaś w oświatowym komentarzu do mnie dotarło.

Pozdrawiam, Kj
faith dnia 21.04.2018 10:38
Darconie, nie ujęłabym tego trafniej i zwięźlej. Dzięki za powrót i świetną interpretację. :)

Kazjuno, bardzo się cieszę, że moje słowa na coś się przydały. Chociaż nie uważam akurat żebyś potrzebował "odburaczania". Chciałam po prostu zapewnić, że poezji nie ma się co bać. I jeśli udało mi się ten wyimaginowany strach nieco u Ciebie oswoić, to jest mi bardzo miło.

Porównaniem do muzyki zapewniłeś mnie, że zrozumieliśmy się doskonale.

Dziękuję za ciekawą wymianę zdań. ;)
Greg Malecha dnia 21.04.2018 15:44
rewelacyjny wiersz, dawno takiego dobrego nie czytałem, gratuluję
Jaga dnia 21.04.2018 21:48
Niech żałują ci, którzy nigdy nie kochali się na plaży... ;)
Erotycznie, "mięsiście", filozoficznie, może nawet moralizatorsko, ale bardzo delikatnie ;)
Mnie ta pustynia nie przekonuje. Może dlatego, że nie balansowałam na krawędzi... Za to przekonują mnie "let­nie dziew­czę­ta", które są "mięk­kie i so­czy­ste jak śliw­ki gdy wcią­ga­ją słoń­ce nosem i no­ca­mi tań­czą na plaży biel wśli­zgu­je im się pod su­kien­ki"
ŚWIETNE! Na miarę mojej ukochanej noblistki.
Gratuluję :yes:
Pozdrawiam ciepło,
Jaga
Ania_Basnik dnia 21.04.2018 22:03 Ocena: Świetne!
Piękne rozerotyzowanie w Twoim wierszu. Pełnokrwiście. I aż drży powietrze.
Cytat:
znam ten kolor z wła­snych opo­wie­ści


Ten fragment mnie zatrzymał. Fajne sformuowanie.
Jest tyle smakowitych powiązań w Twoim wierszu.
faith dnia 22.04.2018 16:56
Gregu, serdecznie Ci dziękuję za taki komplement.

Jago, lejesz mi miód na serce. A sezon na plażowanie już przecież tuż, tuż. Warto szukać inspiracji. ;)

Aniu, dziękuję za zatrzymanie się i smakowanie wiersza. Zawsze bardzo mi zależy na takiej reakcji odbiorcy.

Bardzo dziękuję za tyle pochlebnych słów pod tym wierszem. Jest mi ogromnie miło.

Słonecznej, ciepłej niedzieli! :)
ajw dnia 24.04.2018 23:14 Ocena: Świetne!
Bardzo sensualny :)
faith dnia 06.05.2018 19:25
Dziękuję, Ajw. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
jeden
17/08/2018 11:30
AntoniGrycuk "Studium seksualnego obłędu" - taki… »
jeden
17/08/2018 11:20
skroplami Dziękuję serdecznie za tak rozwinięty komentarz,… »
Wiktor Mazurkiewicz
17/08/2018 06:35
Nie wiem, czy zachwyt kierować do Pani Mariny, czy do Pani… »
Wiktor Mazurkiewicz
17/08/2018 06:07
Prat Bart Pao Również Witam, według życzenia:… »
SzalonaJulka
17/08/2018 00:38
Dziękuję Wam pięknie i kłaniam nisko. Będę jeszcze pracować… »
Prat Bart Pao
17/08/2018 00:03
Witaj, ps. ja bym go nazwał: udana noc poślubna,… »
Prat Bart Pao
16/08/2018 23:44
ot Idea, krótka lista od... »
liathia
16/08/2018 23:44
Dziękuję. »
liathia
16/08/2018 23:43
Introwerka, bardzo Ci dziękuję. Zmieniłam jedno słowo, pod… »
Gatsby
16/08/2018 23:31
Dobrze więc, zwracam honor za dra. Przygniótł mnie natłok… »
Zbigniew Szczypek
16/08/2018 23:22
Witaj (Dorotka?!) Dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że… »
MP642
16/08/2018 22:45
Po pierwsze, nie uważam tego za żadne dzieło, co napisałem… »
Prat Bart Pao
16/08/2018 22:22
Bo to jest tak. Leniwy chciał być samodzielny, spojrzał… »
Lilah
16/08/2018 22:09
Pięknie dziękuję, Niczyjko. :) »
Patsy
16/08/2018 20:55
Dziękuje bardzo za opinię, po części masz racje ;-) »
ShoutBox
  • Niczyja
  • 16/08/2018 22:39
  • Muzyka potrafi złagodzić najgorszą czynność... [link]
  • Zola111
  • 15/08/2018 22:12
  • Jakie ja mam zaległości w czytaniu Waszych wierszy! Przepraszam moich Ulubionych autorów. Powolutku nadrobię. Obiecuję.
  • JOLA S.
  • 15/08/2018 11:27
  • OK, bardzo dziękuję :)
  • JOLA S.
  • 15/08/2018 10:47
  • Szukam mojej ostatniej wirtajki, została opublikowana,:) ale gdzie? Znalazłam w wykazie moich tekstów i tyle.:) Może czegoś nie wiem?:)
  • Gramofon
  • 14/08/2018 21:03
  • ano świetny cover
  • allaska
  • 14/08/2018 20:55
  • Pozdrawiam wszystkich gorąco :)
Ostatnio widziani
Gości online:20
Najnowszy:yqujuwjlg67
Wspierają nas