Symbol ' - Decand
Proza » Inne » Symbol '
A A A
Od autora: O, to jeszcze takie coś. Inspirowane. Bo złudzenia należy pielęgnować.
Klasyfikacja wiekowa: +18

To taki dziwny dzień i taka wolna droga. Rozprowadzam siebie do przodu ruchami znanymi tylko sobie. Jakby w tańcu przechodzę, omijając kałuże, spoglądając na chodnik i płytkę, wilgotną od niedawnej ulewy. Wzdycham, unosząc głowę ku górze. Przejaśnienie, mimo mojego oczekiwania na niego, wydaje się istnieć w sepii. Moje oczy prezentują świat w transie, zmuszając moje usta do ciszy. Żołądek wewnątrz wysyła istotne sygnały. Nadchodzą inni ludzie, przechodząc obok, równie istotnie zajmując się pogodą. Lecz jest tak, jakby ci, co mnie mijają, byli zadowoleni z tego, że są tu i teraz. Mój strach nie pozwala zaakceptować takiego faktu, niemożliwe wymuszając na mnie najgorsze scenariusze. Ochota, by ten dzień zakończył się, rośnie. Hałas ulic rozciąga się pośród widoku. Drobne krople upadają ze słupów elektronicznych, uciskając ziemię swoim ciężarem. Ten dźwięk przejmuje moje uszy, tak bardzo wybijając mnie z równowagi. Tak bardzo przypominają wszelkie kłamstwa, które dzisiaj usłyszałem. Być może jednak omamy dają o sobie znać i zaczynam podświadomie przekształcać moją przeszłość? Na widoku moich zmęczonych synaps postać dziwna, długa, wysoka, z długi, czarnymi włosami. Promieniuje dość mocno jakby światło nowo nadchodzącego dnia. Dwie idee przychodzą do głowy, lecz żadna nie wydaje się mieć uzasadnienia. Odchodzą więc szybko, pozostawiając wieczny odcisk na moim umyśle. Potem postać znika, zachwiana i rozerwana przez ironię oraz brak wiary w siły wyższe. I znów ta droga, dalsze ruchy, bliżej ciała składam swoje ręce. Próbuję nie dotykać dwóch pasów ludzi przechodzących obok. Czuję, że pewnego dnia ten dziwny, impulsywny wzrost i upadek emocji doprowadzi mnie do braków. Przede wszystkim braku odpowiedzi. Tak bardzo się tego obawiam, tej ciszy, tych chwil, w których oczekuję rozwiązania konfliktu, wytłumaczenia. Nic jednak takiego nie przychodzi, dlaczego by miało? Niby w swych snach wywyższam się nad innymi, a jestem tak samo chory, jak oni.


W odpowiednim czasie zostanę w domu. Tylko w tym momencie, nie później, nie wcześniej, zacznę śnić. Wiem, że tylko w takiej kwestii mogę czuć się pewnym. I w tym śnie myśleć będę, zapewne, o tym, co mam ku sobie, bo to, co daleko jest, będzie dla mnie martwym. Jeżeli pozwolą mi zostać samemu, będę wierzyć we wszystkie zmiany. Nie będę jednak wiedział, co spowoduje ostatnią akcję i o to także się martwię. Chciałbym teraz, byś uwierzyła we wszystko, co zrobiłem i co powiedziałem. Wkrótce będziesz miała ogrom czasu na narzekanie, ale teraz żyj w strachu, w wątpliwościach. Czasem, w tamtym momencie, będę prosił cię, byś zmierzyła mi tętno. Gdy poczuję w końcu zimno, powiem ci, byś przestała. Jeżeli nie będziesz chciała tego zrobić to mam przyjaciela, który mi potowarzyszy. Z jego linii dążącej od palca ku ziemi stworzę swoją nową drogę życia. I wtedy nawet łzy takiego kogoś jak ty będą jedynie płynem z oka nieznajomego. Odejdzie on na zawsze w momencie wielkiej mordęgi, krwawej rzezi mojego ciała. Pójdzie tam, gdzie wszystkie inne rzeczy podążają, by zostać pogrzebane. Zbiór ludzi, niewiele różny od tego, będzie patrzeć gdziekolwiek, ku miejscom, które mogą zdobyć swoją chorą charakterystyką i zachowaniem. Ich umysły nigdy jednak nie będą oddychały jak twoje, w momencie mojego snu, w odpowiednim czasie. Bo twój umysł będzie się wtedy krztusić.


Niby tak daleko, lecz jakby się zbliżam. Gdzieś na tych morderczych płytach znajdę w końcu swój koniec. Nie musi mieć to sensu, lecz musi mieć odpowiedź. Tego jedynie wymagam po tej ulicy, jej szybkim ruchu i wysokim moście, spoglądającym na samochody. Muszę chyba wytworzyć jakieś ostatnie prośby. Odejście z ziemi bez chęci dobija mnie zupełnie. Mówiono mi, że wszelkie rzeczy, które się rodzą, są wpierw myte niewinnymi dłońmi, by, wychodząc z brzucha matki, zakrwawić po raz pierwszy. Wtedy, biorąc pierwszy oddech, przebijasz się ponad chmury i wyższą sferę. Krzyczysz, bo wiesz, że jesteś zgubionym.


Kochana, nawet ty czasem marnujesz swoje życie. Wtedy również nie możesz znaleźć słów, dla których nadal istniejesz. Dlaczego więc posądzasz mnie o to samo? Ta zbrodnia, którą popełniłem, powinna posiadać podwójną karę. Lecz chyba słabnę na twój widok. Twoje oczy mają w sobie zbyt dużo z niebios. Wychodzi z nich wszelkie znaczenie, lecz żadne odpowiedzi. Wypełniam się tobą z nocy na noc, lecz nadal nic nie przychodzi. Twoje dłonie, które trzymają okazjonalnie moje, marzną. Ramiona, tak gładkie, zostają wyrwane wtedy ze wszelkiego sensu prawdy i racji. Pamiętam, wiesz? Zapytałem cię, czy kiedykolwiek całowałaś się z kimś w kościele. Na ich stopniach klęczał mały chłopiec, cicho szepcząc mantrę ku najwyższemu. Pocałowaliśmy się kilka metrów przed nim, niedaleko ołtarza. Wtedy uniósł swoje małe dłonie ku niebu, wykręcił nimi okręgi białe, czarne, przepełnione szarością. Jakby nowo narodzony stał się zmęczony życia i zapłakał. Nawet w tym miejscu, zauważyłem, pojawiają się wątpliwości dotyczące istnienia. Chyba i tutaj pozwalają dać nadziei ostatni przed śmiercią uścisk.


I wtedy wyjawiłaś mi, że już wiem wszystko i więcej mi już nie powiesz. Błagałem byś nie odchodziła, lecz tylko po ciszy. Słowa nie dałyby nam już nic. Wiedziałem, że już po tym nie będzie gdzie uciec. Ścigany przez nieskończoną liczę straconych lat, uginam się pod ciężarem własnej głupoty. Swym odejściem rozpoczęłaś kolejny stadium mojej martwicy. Wtedy pozostały jedynie wspomnienia – katalizator gorszego gnicia. Wszelkie moje czyny zostały zapomniane, gdy wypełnił cię inny. Odrzucałem, zaprzeczałem. Teraz jestem w domu pełnym drzwi, bez wyjść. Ten wspaniały dar, ten przeklęty kompan. Mój pokój stał się wnętrzem moim. Ale to tylko kolejna historia. Jedna z kolejnych, tych samych. Uwierz mi najdroższa – będąc tak blisko ziemi, spadając z zawrotną prędkością, dystans i twoje łzy przestają mieć znaczenie.


Najwyraźniej teraz nadszedł mój czas. W ten dziwny dzień.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Decand · dnia 19.04.2018 05:48 · Czytań: 74 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Komentarze
Darcon dnia 19.04.2018 18:45
Widzę nowy tekst, Decandzie. Jednak zanim przejdę do treści, zatrzymam się na chwilę przy uwagach warsztatowych.
Cytat:
Prze­ja­śnie­nie, mimo mo­je­go ocze­ki­wa­nia na niego, wy­da­je się ist­nieć w sepii.
Myślę, że podkreślony zwrot jest niepotrzebny. Poza tym, zdanie jest niezręczne gramatycznie. Słowo "mimo" naturalnie narzuca przeczenie po przecinku, a tego brak.
Cytat:
Drob­ne kro­ple upa­da­ją ze słu­pów elek­tro­nicz­nych,
Energetycznych.
Cytat:
Ten dźwięk przej­mu­je moje uszy,
Przejąć - zabrać, zatrzymać. Nie o to chyba chodziło. Przenika?
Cytat:
Być może jed­nak omamy dają o sobie znać i za­czy­nam pod­świa­do­mie prze­kształ­cać moją prze­szłość?
Niezręczność. "Być może" to nie to samo, co "jednak". Jedno drugie wyklucza w tym zdaniu.
Cytat:
I w tym śnie my­śleć będę, za­pew­ne, o tym, co mam ku sobie, bo to, co da­le­ko jest, bę­dzie dla mnie mar­twym.
Przyznam, że nie zrozumiałem, co masz na myśli w wytłuszczonym fragmencie.
Cytat:
Ra­mio­na, tak gład­kie, zo­sta­ją wy­rwa­ne wtedy ze wszel­kie­go sensu praw­dy i racji.
Z.
Cytat:
Jakby nowo na­ro­dzo­ny stał się zmę­czo­ny życia i za­pła­kał.
Życiem?
Cytat:
Ści­ga­ny przez nie­skoń­czo­ną liczbę stra­co­nych lat,


Zaś sama treść... jest Twoja, to muszę przyznać. Choć ubolewam, chyba po raz kolejny, że nie próbujesz jej bardziej okiełznać.
Miniatura jest przegada, tak, nawet formę można przegadać. Jest kilka naprawdę dobrych, głębokich i uczuciowych zdań, ale dokładasz do nich sporą porcję zdań zupełnie niezrozumiałych, na przykład:
Cytat:
I w tym śnie my­śleć będę, za­pew­ne, o tym, co mam ku sobie, bo to, co da­le­ko jest, bę­dzie dla mnie mar­twym.

Czy:
Cytat:
Nie będę jed­nak wie­dział, co spo­wo­du­je ostat­nią akcję i o to także się mar­twię.

Konia z rzędem temu, kto będzie wiedział, co miałeś na myśli.
Lubię Twoje pisanie, ale lubiłbym bardziej, gdybyś bardziej nad nim panował.
Pozdrawiam.
Decand dnia 19.04.2018 20:55
Konia z rzędem i rząd z konia.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
robert_augustyn
22/05/2018 22:55
Zaliczyłem już wpis w wikipedii o Austerze :) Ja czytałem… »
robert_augustyn
22/05/2018 22:36
Dziękuję. Z ortografią jest łatwo - mechanizacja. Czasami… »
Jaga
22/05/2018 20:44
Gorąco polecam. Ja zaczęłam od "Trylogii… »
Niczyja
22/05/2018 20:29
Jago, witaj:) Taką staroć mi przypomniałaś, kiedy to… »
Decand
22/05/2018 18:24
Niby miniatura, niby grafomaństwo, niby słówko podąża za… »
Decand
22/05/2018 18:14
Straszliwie niechlujna praca, może tak powiem. Epopei mi się… »
Zola111
22/05/2018 15:40
Tak, masz rację. Ale pepitą, proszę :) Dziękuję, Intro.… »
mike17
22/05/2018 13:33
Kaz, to nie miała być karkołomnie udziwniona opowiastka, a… »
introwerka
22/05/2018 11:31
Wiersz pięknie oddający odczucia sporej części… »
Carvedilol
22/05/2018 11:28
Galernik krótko, treściwie, dość przewidywalne zakończenie,… »
introwerka
22/05/2018 11:25
Zolu, dziękuję bardzo za czytanie i piękną „anatomię”… »
Galernik
22/05/2018 08:53
Dziękuję AntoniG. za wizytę i dobre słowo. Podsunąłeś mi… »
Kazjuno
22/05/2018 07:41
Mike, Receptę na szczęście Waldka zawarłeś w opowiadaniu.… »
Zola111
21/05/2018 23:33
Co raz mnie zaskakujesz pomysłowością wierszy, Intro, grą… »
Zola111
21/05/2018 23:14
Bardzo Ci się udał ten akrostych, Lilu. Jestem pod wielkim… »
ShoutBox
  • mike17
  • 21/05/2018 21:11
  • Aga, gorrrrąco pozdrawiam :)
  • akacjowa agnes
  • 21/05/2018 20:44
  • Głosujcie w Zaśrodkowaniu#28. Nawet ja już to zrobiłam ;) Pozdrawiam
  • Gramofon
  • 21/05/2018 11:19
  • Dzień dobry!
  • Zola111
  • 19/05/2018 22:59
  • Głosujcie na wiersze Zaśrodkowania#28, proszę.
  • Zola111
  • 17/05/2018 21:13
  • A tak, Gramofonie. Przyznam, że jestem bardzo zadowolona z frekwencji wierszy w Zaśrodkowaniu#28.
  • Carvedilol
  • 17/05/2018 19:07
  • Jakby co, dajcie znać na PW, prześlę mailem.
  • Carvedilol
  • 17/05/2018 19:05
  • Uwaga - kryptoreklama!napisałem opowiadanie kryminalne, które zamierzam zgłosić na konkurs, dlatego póki co, nie mogę go umieścić na PP Czy jest ktoś chętny na przeczytanie i wyrażenie opinii?
  • Gramofon
  • 16/05/2018 22:11
  • Tak się bałaś, a jest więcej wierszy niż w poprzedniej edycji :D
  • Zola111
  • 16/05/2018 21:41
  • Teksty Zaśrodkowania#28 są już w głosowaniu! :)
Ostatnio widziani
Gości online:11
Najnowszy:rfhegolni25
Wspierają nas