Bardziej ciebie niż siebie - Wiktor Mazurkiewicz
Poezja » Wiersze » Bardziej ciebie niż siebie
A A A

 

         Bardziej ciebie niż siebie

                    … bo miłość, mój miły, to ja.
                                          Julian Tuwim

 

jeszcze tu i ówdzie słychać — mój chłopak
coraz rzadziej — narzeczony
mąż — najczęściej nazwą formalną
 
na topie partner    
 
gdy płomienność dogasa między dwojgiem
w kącie
na środek wychodzi partnerstwo

                                  *

nieraz już sił brakło
a wciąż nosiłem ją na rękach

tysiące razy w nocy wstawałem do niej
częściej niż niejedna matka do dziecka

przy nieprzytomnej na OIOM-ie
codziennie warowałem do północy
na szpitalnym korytarzu
bliskość i modlitwa

tylko pies wierniejszy
leżałby obok cały czas  

                                  *

nie lubię zaśmiecania
tak pięknego skarbu  

niech partnerstwo pozostanie w biznesie
bo kochać to znaczy zapomnieć o sobie



22.04.2018
Wiktor Mazurkiewicz

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Wiktor Mazurkiewicz · dnia 22.04.2018 20:36 · Czytań: 178 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 13
Komentarze
allaska dnia 23.04.2018 07:46
Cytat:
bo ko­chać to zna­czy za­po­mnieć o sobie

"kochaj bliźniego swego jak siebie samego" :) kompletnie nie zgadzam się z treścią tekstu :)
pozdrawiam
Wiktor Mazurkiewicz dnia 23.04.2018 08:26
allaska napisała:
kompletnie nie zgadzam się z treścią tekstu :)


Nie Ty pierwsza i na pewno nie ostatnia; owszem milować bliźniego to na co dzień.
a słowa Seneki dotyczą miłości prawdziwej, a nie chutliwej.
Dziękuję z pozdrowieniem.
adam poeta dnia 23.04.2018 10:04
bardzo intrygujący tekst.
Wiktor Mazurkiewicz dnia 23.04.2018 10:49
adam poeta

ano miło mi. Znam życie trochę szerzej niż przeciętny Kowalski;
moim ulubionym aforyzmem jest wypowiedź Ericha Fromma:

"Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wtedy, gdy kochamy tych,
którzy nie mogą się nam na nic przydać".


Trochę brzydko brzmi to - nie mogą się nam na nic przydać,
ale w praktyce to może oznaczać osobę leżącą przez 40 lat z całkowitym
niedowładem kończyn, z rurką tracheotomijną, z sondą żołądkową i założonym cewnikiem.
i której ślubowało się - "..że Cię nie opuszczę aż do śmierci, mojej śmierci" - dla jasności.

A partnerstwo ??
Owszem zawsze mile widziane, nawet jak po miłości śladu już nie ma, ale wspólne dzieci, przedsiębiorstwo scala i trzyma "do kupy".
Pozdrawiam.
Ania_Basnik dnia 23.04.2018 19:02 Ocena: Bardzo dobre
Wiktorze bardzo wzruszający wiersz.
Nie każdy wytrwałby w takiej sytuacji i przez tyle lat, bez głębokiego uczucia na pewno nie.
Dałeś piękne świadectwo.
Ale by to zrozumieć, trzeba do pewnych spraw dojrzeć.
Usunięty dnia 24.04.2018 02:14
ja dziewczyne nazywam suką i sie cieszy :/
Vanillivi dnia 24.04.2018 04:18
Wiktorze,

komentując ten wiersz oddzielam dwie rzeczy: czy ja się z tym zgadzam i czy to jest dobrze (interesująco) napisane.

Czy się zgadzam? - nie do końca. Postawa bezwarunkowej miłości jest oczywiście godna podziwu, natomiast słowo "partnerstwo" moim zdaniem jej nie wyklucza. Wyraz partner stosowany jest najczęściej po to, by w danej sytuacji nie rozważać, czy para ma już ślub, czy nie i tyle.
Partnerskie zasady w związku dla mnie to takie, które opierają się na wzajemności, zaufaniu - uważam, że to podstawa.

Inną sprawą jest to, czy Twój tekst broni się jako wiersz. Moim zdaniem za dużo tu dosłowności, a za mało poezji. Tekst jest zbyt publicystyczny, na płaszczyźnie językowej specjalnie nie intryguje. Początek przypomina trochę narzekania ludzi starej daty. Może lepiej byłoby, gdybyś faktycznie napisał na ten temat felieton?

Pozdrawiam serdecznie!
Wiktor Mazurkiewicz dnia 24.04.2018 08:36
Ania_Basnik

Aniu, dziękuję Ci pięknie. Wiem, że odbierasz ten tekst po "lekturze" mojej www,
i dlatego tak, a nie inaczej.


jskslg dnia 24.04.2018 02:14
ja dziewczyne nazywam suką i sie cieszy :/

No ja niestety, takiej komunikacji słownej bym nie zastosował :)
Dzięks.

Vanillivi
cyt. Moim zdaniem za dużo tu dosłowności, a za mało poezji. Tekst jest zbyt publicystyczny.

Tak zgadzam się, ten zarzut juz usłyszałem od bliskiej mi osoby, która od strony filologicznej jest otrzaskana:)
Pisałem trochę pod wpływem emocji i chyba za wcześnie go tu wrzuciłem.

Natomiast co do meritum;
Rozpatrując pewne sporne kwestie lubię sięgać po sytuacje ekstremalne.
Znam z internetu wynurzenia dwojga, którzy partnerstwo mają usytuowane wysoko;
ona na spotkaniu integracyjnym zaliczyła skok w bok, w domu awantury, ale doszło do "porozumienia partnerskiego", skoro ty, to może i ja. I dziś żyją po partnersku.
Ale co to ma wspólnego w miłością.

Na drugim skraju stawiam miłość matczyną, najpiękniejszą, najczystszą prawie idealną, gdzie tu jest partnerstwo?
Tu kłania się zacytowany aforyzm autorstwa Seneki Mlodszego: - Kochać, to znaczy zapomnieć o sobie.
Ja nie neguję układów partnerskich, niech sobie będą.
W każdej miłości są cząsteczki parnerstwa, szacunku, wierności, seksu, oddania etc.
Miłość prawdziwa, to materia wyjątkowa, wrażliwa, niepowtarzalna, niemalże wysublimowana. Felieton?
Kochana,
tyle tego napisano, że tylko bym się ośmieszył :)
Apostoł Paweł duzo napisał o miłośći w Hymnie do miłości.
A Petrarka, chociasz u Owidiusza można znaleźć elementy partnerstwa, gdy pisał:
- Uniesiony namiętnością nie wyprzedzaj twojej pani, najmilej, gdy jednocześnie przybijecie do przystani.
Dziękuję za komentarze.
Pozdrawiam serdecznie.

PS. Tekst ten napisałem, gdy przeczytałem autorytatywne stwierdzenie:
-W prawdziwej miłości powinno dominować partnerstwo.
:((
ajw dnia 28.04.2018 21:53 Ocena: Świetne!
Miłość to uczucie, partnerstwo to układ. Nie chcę układów. Chcę wszystko albo nic, inaczej nie ma sensu. Ciekawy wiersz, który wiele uzmysławia..
Wiktor Mazurkiewicz dnia 29.04.2018 12:37
ajw napisała:
Miłość to uczucie, partnerstwo to układ. Nie chcę układów.



ajw

Bardzo, ale to BARDZO dziękuję za trafienie w sedno.

ajw napisała:
Chcę wszystko albo nic, inaczej nie ma sensu


a to, TO super - cecha zachłannej kobiecości :)
Dziękuję.
mozets dnia 30.04.2018 20:46
Przy próbie odbioru tego utworu pojawia się dylemat. Jedna strona odczuć prowadzi do zrozumienia treści, co jest dość łatwe. Przynajmniej tak się wydaje na pierwszy "rzut rozumu " (nie oka). Druga część naszej jaźni ulatuje ku uczuciom - które zawsze muszą towarzyszyć poezji. Gdy uczucia nie wchodzą w grę - wartość poetycka utworu jest wątpliwa.
W wierszu Wiktora obie te płaszczyzny są dość silnie wymieszane. Co stawia ten utwór w rzędzie poetyckiej prozy z przewagą jednak białej poetyki.
Wyróżnić należy dojrzałość wypowiedzi, podpartą spokojem doświadczenia - bez młodzieńczych wodotrysków poetyckich i hałaśliwego ekshibicjonizmu uczuciowego. U Wiktora jest to stonowane i przebiega niejako "obok" niego. Co jest plusem utworu. Moim zdaniem ( to nie ocena) Wiktor prowadził nas w miare płynnie za tokiem swojego wyrazu , z lekkim załamaniem dydaktycznym w puencie. Od słów "niech patrnerstwo" - do zmywarki włącznie. Te 3 wiersze chyba powinien Wiktor dopracować , by nie były tak "zwykłe" czy trochę płaskie. Wiktor na pewno potrafi zmienić tę końcówkę przypominajacą mądrości "Wujka Dobra Rada"w oszlifowany diament puenty. Bo da się to zrobić. Bez tej dość prostej uwagi o zmywarce. Sam spróbuję to zrobić w duchu utworu - na swój własny użytek. Spróbuję przynajmniej. Wtedy utwór zostanie pozbawiony tej kotwicy i poszybuje dużo wyżej. A może.
Marek Mozets
Wiktor Mazurkiewicz dnia 30.04.2018 21:19
Dziękuję mozets

Twój komentarz odnośnie do końcówki mojego tekstu pokrywa się z krótkim komentarzem,
który otrzymałem od przyjaciela, a który sugeruje usunięcie końcówki;
oto on:

- Ale raczej zrezygnuj z części trzeciej - trochę za dużo tam rezonerstwa, dydaktyzmu. Silniej zabrzmią - w kontraście wzajemnym części pierwsza i druga. Zwłaszcza ta druga świetnie argumentuje za tą prawdą, że partnerstwo a miłość to zupełnie różne rzeczy.

Dziękuję,
w tej sytuacji jednak przemyślę.
mozets dnia 05.05.2018 14:40
Czyli odbieram Twój utwór podobnie jak Twój przyjaciel - niejako pośrednio i bezwiednie zostając kandydatem na Twojego przyjaciela. Puenta mogła by być - po gruntownej zmianie - ale oczywiście nie musi. To "zbójeckie" prawo każdego autora.
Mozets.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
AntoniGrycuk
20/08/2018 02:05
Zolu, Może faktycznie niepotrzebnie odniosłem się do tak… »
introwerka
20/08/2018 01:19
Kubo, myślę, że masz rację. Co do Twoich sugestii… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 01:07
Początek też jest dobry, ale mniej swobodny, takie mam… »
introwerka
20/08/2018 00:53
Kubo, dziękuję za opinię :) Cieszę się, że choć fragment… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:42
Ciekawa ostatnia strofa, wcześniej też jest dobrze, ale… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:40
Podoba mi się pierwsza strofa, fajna by z tego była… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:28
Ten fragment jest znakomity, wcześniej mam wrażenie, że… »
Zola111
20/08/2018 00:27
Antoni, mój tekst sprzed lat wywołał dość burzliwą… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:21
Ciekawy wiersz, w dobrym klimacie, zamiast… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:09
podoba mi się ten wiersz, szczególnie dwie strofy, ale… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:05
życie to nie gra, tylko wojna :)dziękuję za ślad. »
hopeless
19/08/2018 23:51
Kushi - myślałem, że już nikt mnie nie czyta, a tu taka… »
Kushi
19/08/2018 23:15
Witaj:) Oj, tam, ja bym wcale nie powiedziała, że Taki tam… »
Prat Bart Pao
19/08/2018 23:11
Głęboko zostałem poruszony, co dla takiego nowicjusza jest… »
Prat Bart Pao
19/08/2018 22:56
Witaj. Mam cichą i szczerą nadzieję że to celowe działanie… »
ShoutBox
  • Kushi
  • 20/08/2018 00:01
  • Prat Bart Pro dobranoc i kolorowych snów :)
  • Esy Floresy
  • 20/08/2018 00:00
  • PBP, śnij o szczęściu :)
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:59
  • Nastała pora i na mnie :) Dobranoc Paniom, dobranoc wszystkim :) Witam tak w ogóle i witam ponownie :) Pa!
  • Kushi
  • 19/08/2018 23:58
  • jak dobrze wrócić w "stare kąty"... mam nadzieję, że pobędę tu dłużej :), aaa stęskniłam się za Wami :)
  • Kushi
  • 19/08/2018 23:56
  • Eska, oki dla Ciebie woda i wino :)
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:55
  • Hmm, może dla tego że gdy za dużo "lampek" to światło gaśnie? :D
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:53
  • właśnie te krótkie chwile, gdy zostaną dostrzeżone nabierają szczególnej subiektywnej wartości dla mnie, a czasem spotykam osoby u które potrafią docenić tak jak ja właśnie takie niepozorne momenty
  • Esy Floresy
  • 19/08/2018 23:51
  • I dlaczego, do diabła, na kieliszek wina mówi się lampka? Ktoś wie? Jakieś teorie? :)
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:51
  • Ja? Jestem szczęśliwy, że trwa taka wspaniała konwersacja; ze świeżej pościeli na łóżku do którego zaraz się położę, gdy wybija 14 i mogę udać się na fajrant. Może to nie jest nic wielkiego ale...
Ostatnio widziani
Gości online:10
Najnowszy:gaavinsoul184
Wspierają nas