W drogerii - robert_augustyn
Proza » Humoreska » W drogerii
A A A

Ona, On i didaskalia w roli narratora, czasem chóru rodem z klasycznych dramatów greckich (jaka scena, taki chór).

- I czego tam zaglądasz? To kobiece rzeczy, ty się i tak nie rozumiesz.
- Nudzę się.
- To pomyśl może w końcu.
Aż się wyprostował z zaskoczenia, a to niełatwe w jego wieku i po codziennym wielogodzinnym garbieniu się nad biurkiem. Pomyśl?! To tak, jakby ktoś mu przypomniał, aby oddychał. Choć to miałoby nawet więcej sensu.
- O czym pomyśleć?
- O mnie, wiadomo, że o mnie. Przecież nie o swojej nudzie.
- Myślę o tobie.
- I nudzisz się? To co? Może nudna jestem!?
- Nie, skąd. Popatrz jakie fajne błoto.
Szczerze chciał się podzielić swoim odkryciem. Sklep ze specyfikami mającymi podkreślać, poprawiać, maskować, tworzyć (niepotrzebne skreślić) taką czy inną formę urody. A tu ni stąd ni zowąd puszka z błotem. Żart, obrazoburcza kpina, jak puszki Mazoniego, kontrowersyjny geniusz, jak zupy Warhola?
- Nie zmieniaj tematu. Ja rozumie, że nie mam doktoratów, jak ty, ale żeby tak mi wykształcenie wytykać?
- Chyba brak?
- Jaki brak?
- Wytykać brak wykształcenia.
- Brak wykształcenia też chcesz mi wytykać?
- Nie, tak tylko głupoty gadam, jak zwykle, przecież wiesz.
Odpuścił, bo nie potrzebował więcej niż kilku sekund prób wprawiania dziewczyny w konsternację. Psota taka. Jednostronna, bo konsternacja ani jako słowo, ani jako odczucie nie było jej znane. Pokolenie: jestem ignorantem i jestem z tego dumny.
- Daj bliżej ten koszyk.
Mogłaby po prostu zrobić dwa kroki w jego stronę, ale uznała, że zasłużył na karę. Nie zobaczy tego seksownego ruchu bioder, lekkiego zakołysania piersi, odchylenia głowy uwydatniającego długą, smukłą szyję, stylowego wygięcia dłoni z pachnącym, złaknionym pieszczot wnętrzem nadgarstka. Niech ma. Znaczy się – niech nie ma.

Chór: 2-3 sekundowa pauza. Chór też musi odpocząć. Złapać oddech, bo być może to chór męski.

Mijają kolejne sekundy. Oczy uważnie lustrują rząd cieni do powiek, a drapieżnie karmazynowe tipsy zaczynają stukać o rączkę koszyka. W każdym z fikcyjnych paznokci przez chwilę odbija się łysina nachylonego nad zawartością koszyka mężczyzny. Placek na czubku głowy złowieszczo błyska w największym - kciuku. Dobrze, że to tylko jedna dłoń.

- I czego tam grzebiesz w tym koszyku?
Skąd ona to wie?! Przecież nawet kątem oka nie raczy go omieść. Duma ją hamuje.
- Oglądam. Te kolczyki to są dokładnie takie same, jak te, które masz w domu.

Chór: Ignorant!

- Nie takie same, w domu są dłuższe.
- Po co ci dwa komplety takich samych kolczyków?
- Z tych w domu wyrosłam.
- Przecież te w domu są dłuższe.

Chór: Ignorant!

- No właśnie.
- Wyrosłaś z dłuższych kolczyków, chyba odwrotnie?
- Nie słyszałeś, że człowiekowi uszy rosną całe życie?

Chór: Ignorant!

- Słyszałem. Dwie dziesiąte milimetra na rok.

Chór: Jak zwykle czepia się szczegółów.

Chór jest chyba jednak żeński albo przynajmniej zniewieściały. Metroseksualny?

- Chyba twoje, takiego starego dziada. Moje rosną o wiele szybciej.
- Skąd wiesz?
- Czuję.
- Do czego ten krem z inteligentnymi molekułami?
- To korektor pod oczy.
Zaczyna przewracać oczami, powoli tracąc cierpliwość dla starego capa.
- Czyli co to robi?
- Ale ty jesteś męczący. Podejdź tu, do lustra. Patrz.
- No widzę. Już się urodziłem z taką gębą. Co rano przy goleniu ją widzę.
- Widzisz te sino-czarne pod oczami?
- Widzę. - nawet nie spojrzał, bo i po co?
- Chcesz, żebym takie miała?
- Ale ty nie masz podkrążonych oczu. Nie raz widziałem rano, zanim wstałaś i się umalowałaś.
- Stary niedźwiedź mocno śpi. A nie przyszło ci do głowy, że mogę wstać wcześniej i się umalować, żebyś mnie bez makijażu nie widział, jak wstaniesz?
- Nie. Takie coś nie przyszło mi to do głowy.
Nie za wiele zaskakujących informacji na jedno popołudnie? Swoje przeżył, uważał, że widział już wystarczająco dużo, aby nie dać się zaskoczyć, a tu szok za szokiem. Przeżył okupację (sali kolumnowej), przeżyje i to.
- Bo tylko ja się staram w tym związku! Przesuń się. Tam w stronę kasy się przesuń.
- Ale wiesz, że molekuły nie mogą mieć inteligencji? Że to cecha bardziej złożonych organizmów?
- Co ty tam wiesz? Z czego ty jesteś ten doktor?
- Fizyki molekularnej.
- No, a nie z kosmetyków. Bo one mają inteligencję emocjonalną?
Ten młody pytajnik na końcu zawsze go prowokuje do werbalnych figli.
- Pytasz, czy stwierdzasz?
- Mówię. Co? Jeszcze głuchy jesteś?
- Te molekuły mają inteligencję emocjonalną?
- No mówię przecież. Jakiś ograniczony jesteś, czy co?
- Czyli te molekuły czują?
- E tam, chcesz, żebym była piękna, czy nie chcesz? Chcesz, żebym dobrze wyglądała w klubie?
- Nie.
I tu cię mam! Wreszcie zaskakuję, a nie jestem zaskakiwany.
- Jak nie?
- Do klubu chodzisz sama.
- Bo ty ciągle nie masz czasu albo muzyka ci nie odpowiada.
- To nie muzyka, to hałas.

Chór: Setny raz to mówi. Nudziarz.

- Gdzie polazłeś? Tu chodź. No Jasiek! - zirytowała się na dobre.
- Heniek. - przypomniał.
- Kim pani jest? - zauważył właśnie, że dziewczyna jest jeszcze wyższa niż zwykle.
- Ja?! A kim ty jesteś dziadu?! Ja jestem Paula. Nie znasz Pauli?! Wszyscy znają Paulę!

Chór: Dobrze, że nie ma na imię Mamba, bo Mambę znam i ja.

On. Mrukliwie, do siebie.

- I po co mi było zmieniać żonę na lalkę 30 lat młodszą ode mnie? One wszystkie takie same, teraz odróżnić nie mogę…
- Andżeeelaaaa! - drze się i w tym momencie pojawia się pomysł. Może jej podarować taką bransoletkę z „biperem”, żeby mógł pilotem ją zlokalizować, przywołać? Muszą takie być. Skoro są dla psów...

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
robert_augustyn · dnia 07.05.2018 20:06 · Czytań: 179 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 6
Komentarze
oldakowski2013 dnia 08.05.2018 19:59
Może to i porządne jest, ale dla mnie nie do przetrawienia. Pozdrawiam.
robert_augustyn dnia 09.05.2018 00:15
Nie do przetrawienia z jakiego powodu? Powtórzenia On, Ona, czy coś innego?
retro dnia 09.05.2018 10:44
Dobrze, że rozszerzasz repertuar pisarski poza przygody Joszko (świetny pomysł z matą smakową – podrzucę go znajomej, która też ma czworonoga). Przede wszystkim zastanowiłabym się nad udoskonaleniem, chociażby poprzez wprowadzenie narracji do dialogu, np.
– I czego tam zaglądasz? To kobiece rzeczy, ty się i tak nie rozumiesz – obruszyła się filigranowa blondynka, kokieteryjnie puszczając oczko do ochroniarza.
– Nudzę się. – Udał, że nie zauważył jej zalotów.
– To pomyśl może w końcu.
– O czym? – zapytał skonfundowany.

To tylko pomysł. Tekst jest ciekawy, zabawny. Jest pointa. Ale jednak można byłoby popracować nad całością. Opisać otoczenie. Może właśnie od tego warto zacząć, np. Półki drogerii uginały się pod nowoczesnymi specyfikami mającymi zachować młodość dłużej, niż pozwala na to matka natura. Mężczyzna spoglądał na swoją wybrankę wzrokiem…

To tylko przykłady. Absolutnie nie musisz brać pod uwagę moich sugestii (ale możesz). To Twoje dzieło.

Pozdrawiam
robert_augustyn dnia 10.05.2018 19:05
Zamysł był taki, aby tekst miął dużą dynamikę. Krótka forma zahaczająca o słuchowisko, skecz, tekst kabaretowy. Po Twoich uwagach zdaje mi się jednak suchy, a cała dynamika się ulotniła.

Mam taki pomysł, aby przeredagować, a właściwie rozbudować didaskalia. Dać im faktyczną obecność i głos. Może nie będą już one prawdziwymi didaskaliami lecz narratorem, ale co tam, każdy chce się rozwijać ;) Taki mam teraz pomysł - nadzieję na to, że to złoty środek pomiędzy pierwotnym pomysłem, a Twoimi sugestiami.

Dziękuję. Bardzo pomocne uwagi.

Odnośnie poszerzania repertuaru: joszkowy blog to tak właściwie powrót do pisania. Sprawia mi mnóstwo frajdy, o której zapomniałem. Pisałem odkąd pamiętam, z wieloletnią przerwą ostatnimi czasy. W poczekalni jest mój tekścik sprzed mniej więcej 25 lat. A potencjalne nowe na razie tylko kłębią mi się w głowie.

Aneks do komentarza: rewolucja w tekście stała się faktem. Głowy nie poleciały, ale rząd nowy.
retro dnia 14.05.2018 13:33
Chórek rządzi! :) Dzięki Tobie przypomniałam sobie, że też mam teksty sprzed hen czasu i może warto do nich zaglądnąć. Poczytać. Przeredagować.

Pozdrawiam
robert_augustyn dnia 14.05.2018 19:49
Cieszę sie, że mogłem pomóc ;) Miłej podróży w przeszłość.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Hubert Z
21/01/2019 15:43
:) :) :) »
22227
21/01/2019 15:20
Dzięki za komentarz, wiesz... to jest wiersz z przed kilku… »
viktoria12
21/01/2019 15:17
jak to pięknie brzmi: tak delikatnie i jednocześnie z… »
puszczyk
21/01/2019 14:38
A po kiego wafla chcesz ocalać głupie, naiwne i bufonowate… »
Hubert Z
21/01/2019 14:06
Puszczyk miło mi Cię widzieć pod tym tworem. Dzięki za… »
BeNeK
21/01/2019 13:49
A dlaczego interpunkcja żyje własnym życiem? Jeśli… »
BeNeK
21/01/2019 13:46
Temat jest cieżki nie tylko ze względu na tematykę, ale też… »
BeNeK
21/01/2019 13:35
Dziękuję za wizytę :) cieszę się, że wiersz się podoba. »
puszczyk
21/01/2019 12:39
No to dawaj! Na moją szczerą i brutalną krytykę zawsze… »
Nuria
21/01/2019 12:28
czarnanna- czytać taki komentarz jak Twój, to wręcz poezja.… »
Pedro1234
21/01/2019 12:25
Vanillivi, dziękuję za komentarz i uzasadniona krytykę.… »
Wiktor Mazurkiewicz
21/01/2019 12:11
Dziękuję Wiojaw i Blanche komentarze przyjmuję.:) Co do -… »
Vanillivi
21/01/2019 11:59
Witaj Natalio, to Twój pierwszy tekst na Portalu, więc… »
puszczyk
21/01/2019 11:42
Sympatyczna rzecz. A zgrzytać powinien Ci drugi wers,… »
Hubert Z
21/01/2019 11:03
Blanche, dzięki za wizytę. „Pędzel w dłoń” - powiadasz.… »
ShoutBox
  • pociengiel
  • 21/01/2019 10:06
  • Moja babcia aż spod Krosna z teleranka coś wyrosła. Zamiast zbierać się do piachu, wchodzi na tych cienkich gachów, na każdego niemal posła.
  • Niczyja
  • 21/01/2019 00:03
  • I tym ciepłym gestem mówię dobranoc :) [link]
  • Esy Floresy
  • 20/01/2019 22:14
  • Dzięki, Kushi i wzajemnie :)
  • Kushi
  • 20/01/2019 22:12
  • Styczeń prawie się już kończy, ale wszystkiego dobrego w Nowym Roku kochani:), Weny i mnóstwa nowych, dobrych tekstów :):)
  • mike17
  • 20/01/2019 14:19
  • Nie tylko ducha, bo i w naturze dziś spokój, harmonia i nieśmiało wyglądające słoneczko. Miłej niedzieli wszystkim :)
  • czarnanna
  • 20/01/2019 13:53
  • Niejedna sobota zazdrości dziś niedzieli takiej pogody ducha : )
  • AntoniGrycuk
  • 20/01/2019 10:04
  • Tak, StalowyKruku. Źle się dzieje na PP. Prawie nie publikują nowej prozy, bezprawnie (niezgodnie z regulaminem) kasują teksty...
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:Kika89
Wspierają nas