Przypowieść o oknie i supermocach - Ten_Smiertelny
Proza » Miniatura » Przypowieść o oknie i supermocach
A A A

Bezdomny podszedł do chrześcijanina

i poprosił go o trzy złote.

Ten dał mu je myśląc: „Trzeba wspomóc potrzebujących,

a przecież trzy złote i tak mnie nie zbawi”.

Niestety autentyczna historia…

 

 

 

TEN ŚMIERTELNY

 

Przypowieść o oknie i supermocach

 

Gdy historia jest fantastyczna, trzeba zawsze sobie coś wyobrazić, ponieważ zaś i ta jest zmyślona, wymaga wyobraźni. Wyobraźmy sobie zatem: oto Bóg powiedział ludziom: „Ktokolwiek skoczy z okna, z siódmego piętra na ulicy Lipowej dziesięć, dostanie supermoce.”.

 

Minął czas jakiś: dni, lata, miesiące – czy też lat tysiące. Roman codziennie z rodziną wdrapywał się na siódme piętro bloku, na ulicy Lipowej dziesięć i uroczyście składał swe wyznanie wiary: „Wierzę, że ktokolwiek, czy też celowo, czy przez nieuwagę, świadomie, czy też nie świadomie, skoczyłby z okna na Lipowej dziesięć, zgodnie ze Słowem Boga, które mylić się nie może, dostanie supermoce!”.

 

Po złożeniu tego oświadczenia, Roman zjeżdżał windą na dół i odchodził do domu. A ponieważ robił to codziennie, mówił sobie: „Będę zbawiony, bo przecież z godnie z tradycją i Pismem, zachowuję wiarę przodków i wierzę Bogu.”.

 

Prot jednak śmiał się z Romana i mówił: „Nie będzie taki zbawiony, bo też nic nie rozumie,a jedynie jak papuga powtarza po innych”. Sam zaś zbadał wszystko dokładnie; nie ufał tradycji, nie wierzył katechezie, lecz badał wszystko.

 

Prześledził więc najpierw, dzieje zapisu, by przekonać się czy jest prawdziwy i czy też nie jest czasem jakimś fałszywym, późniejszym dodatkiem. Odkrył zatem, że dany fragment zachował się w stu siedemdziesięciu rożnych rękopisach starożytnych, z których najstarsze datowane są na trzeci wiek naszej ery i są ogólnie zgodne co do treści. Przekonał się przy tym, że ich datowanie jest słuszne, naukowe i nie podlega wątpliwości. Nadto prześledził i wykazał wiarygodność, licznych starożytnych światków objawienia. Odwiedził osobiście stanowisko archeologiczne i zobaczył, częściowo zatarty, napis na pomniku, na którym wszystko zostało upamiętnione.

 

Kiedy zaś, zgromadziwszy pokaźną ilość dowodów i logicznych przesłanek, uznał wreszcie fragment za autentycznie natchniony, przystąpił do rozszyfrowania jego sensu, ze szczególnym uwzględnieniem kontekstu literackiego i języka w jakim został on spisany.

 

Opanowawszy język hebrajski, śledząc różne wersje i uwzględniając historyczną metamorfozę znaczenia wyrazów, odkrył, że napis który zwykło się przekładać jako „okno” – ‘ythis’ – w czasach starożytnych służył do określenia okien południowych, przez które wpadały ciepłe promienie słoneczne, ogrzewające pomieszczenie. Doszedł zatem do wniosku, że użycie ‘ythis’ – zamiast pospolitego ‘thathis’ oznaczającego jakikolwiek otwór w murze lub ścianie – służyło nauce, iż tylko skacząc przez okna południowe, dostanie się supermoce.

 

Przy tym wszystkim doszedł do wniosku, że użyty w tekście wyraz „skoczył” ma znaczenie czynu dokonanego, świadomego i nieprzymuszonego, użyte zatem sformowanie w wyznaniu wiary Romana mówiące o nieświadomym czy nieuważnym, „skoczeniu” jest nieprawidłowe. Gdyż fragment dotyczył świadomego czynu, zwanego skokiem, nie zaś nieuważnego wypadnięcia przez oko, albo wypadku.

 

Tak przeanalizowawszy sprawę, Prot myślał: „Teraz będę zbawiony, bo prawdziwie badałem wszystko i szukałem prawdy; tak że nawet przekonałem się, że wyznanie wiary Romana jest błędne. Moja wiara wynika zaś z długoletnich rozważań i oparta jest na logicznych dowodach, zamiast mglistej tradycji. Dlatego też moja wiara jest prawdziwa i będę zbawiony.”.

 

Nie czuł zaś Prot potrzeby codziennie wyznawać wiarę swoją, jak to czynił Roman. Sądził bowiem, że nie z uczynków, lecz z wiary, jest zbawienie człowieka.

 

A gdy tak myśleli Roman i Prot, nadszedł inny człowiek, który nigdy nie słyszał o tym wszystkim, ani nic nie wiedział wcześniej o tym Słowie. A przeczytawszy w Piśmie, uwierzył i wjechawszy windą na siódme piętro, na ulicy Lipowej dziesięć, skoczył z okna… po czym dostał supermoce.

 

Który zatem z tych trzech, prawdziwie wierzył Bogu i jego Słowu?

[KONIEC]

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Ten_Smiertelny · dnia 25.05.2018 08:16 · Czytań: 100 · Średnia ocena: 2 · Komentarzy: 4
Komentarze
Decand dnia 25.05.2018 09:17 Ocena: Przeciętne
Trochę mnie ten tekst boli, ale nie do końca z tego powodu, co bym chciał. Znaczy, ja osobiście mam do "przypowieści" taki zarzut, że to takie moralizatorstwo trochę na siłę. Bo, jakby tak spojrzeć, zupełnie odcinając się od konotacji chrześcijańskich, to fakt czy ten Bóg rzeczywiście jest potrzebny i czy mógłby zostać zastąpiony Latającym Potworem Spaghetti? No ale tak, to przypowieść, nie ma co się czepiać.

Do tego co warto:
Cytat:
Gdy historia jest fantastyczna, trzeba zawsze sobie coś wyobrazić, ponieważ zaś i ta jest zmyślona, wymaga wyobraźni.

Powiem wprost - to zdanie zabija ten utwór na starcie. Jakieś dziwne "ponieważ zaś", fakt, że dwa razy mamy "wyobrażenie", jakby synonim nie mógłby zostać zastosowany. Nie wiem, źle się zaczyna, po prostu.

Cytat:
Wyobraźmy sobie zatem: oto Bóg powiedział ludziom: „Ktokolwiek skoczy z okna, z siódmego piętra na ulicy Lipowej dziesięć, dostanie supermoce.”.

Nie wiem czy można "dostać" supermoce. Dodatkowo, ta formuła z podwójnie zagnieżdżonymi dwukropkami - potworność. I jeszcze jedno - kropka przed cudzysłowem jest błędna. To się powtarza w przeciągu tekstu więc warto zwrócić na to uwagę przy następnym podejściu do tego tematu.

Cytat:
Minął czas jakiś: dni, lata, miesiące – czy też lat tysiące.

Dni, po nich lata, a po tych latach miesiące? Przedziwna konstrukcja.

Cytat:
Będę zbawiony, bo przecież z godnie z tradycją i Pismem

zgodnie

Cytat:
„Nie będzie taki zbawiony, bo też nic nie rozumie,a jedynie

, a

Cytat:
Prześledził więc najpierw, dzieje zapisu, by przekonać się czy jest prawdziwy i czy też nie jest czasem jakimś fałszywym

Po pierwsze - przekonać się, czy. Po drugie - nie, redundancja nie jest stylistyczna. To, że sprawdzał czy jest prawdziwa od razu zakłada, że coś może być nie fałszywym.

Cytat:
Odkrył zatem, że dany fragment zachował się w stu siedemdziesięciu rożnych rękopisach starożytnych

róznych

Cytat:
ze szczególnym uwzględnieniem kontekstu literackiego i języka w jakim został on spisany.

języka, w jakim

I tam coś później jest, przede wszystkim, z "dostawaniem" supermocy. Dla mnie to błąd bo takich rzeczy raczej nie da się otrzymać, a z nimi urodzić. Nie wiem też czy nie przypadkiem "super mocy", chociaż nie znalazłem jeszcze opinii na temat poprawnego zastosowania tego słowa gramatycznie. Uogólniając uwagi powyżej - trochę dokładniejszy proofread by się nam obu przydał (bo też miałem za to wczoraj ochrzan). No i sam fakt zaznaczenia końca tekstu jest dla mnie bezsensowny.

Ale problem ogólnie mam z tym problemem formy ponad treścią. Niby wszystko ładnie, fajnie, przypowieść przypowieściowa. Ale, jak dla mnie, ta forma nigdy nie była atrakcyjna i adekwatna do współczesnego stanu. Wykorzystanie jej natomiast może stanowić o jakimś tam snobizmie, chęci przeciętnego moralizatorstwa, niestety, w imię wiary, a nie zdrowego rozsądku. No i sam fakt, że, moim zdaniem, ten tekst mógłby równie dobrze być napisany normalną prozą i nic by sobą nie stracił w przekazie.

Śmiertelnie przeciętny. A wiem, że możesz lepiej i swoim własnym, naturalnym głosem. No, ale ja się tutaj tylko czepiam.
Carvedilol dnia 25.05.2018 17:47
Mi się w zasadzie przekaz podobał, ale ja z kolei lubię przypowieści, przypowiastki, chociaż może ciut za długi, jak na konkluzję na temat wiary (o ile w tej kwestii coś może być za długie lub za krótkie).
Fakt, parę technicznych potknięć, literówek, o czym przedmówca. Najśmieszniejsze jest (i nie jest to komentowanie komentującego mam nadzieję) taka sprawa

Cytat:

Odkrył zatem, że dany fragment zachował się w stu siedemdziesięciu rożnych rękopisach starożytnych

róznych

chyba trzecia opcja - różnych najlepsza, ale sam tu śmieję się z siebie, bo pomimo starań, żeby takich baboli nie wpuszczać na PP, też mi się zdarzało...

Sam tekst - dobry zamysł, mądry przekaz, ale trochę bym skompresował długość tekstu.
Generalnie dobre opowiadanie.
Carvedilol
robert_augustyn dnia 25.05.2018 19:13
Sympatyczne refleksje na temat wiary. Aż się łezka w oku kręci, przypomina młodość. Niestety błędy przeszkadzały w płynnym czytaniu. A już zupełnie wypadłem z treści po poniższym zdaniu.
Cytat:
Nadto prze­śle­dził i wy­ka­zał wia­ry­god­ność, licz­nych sta­ro­żyt­nych świat­ków ob­ja­wie­nia.

Zamiast czytać dalej zobaczyłem w głowie własny wtręt: W starożytności, podobnie jak bogów, światów też było więcej. Każde plemię mogło mieć swój własny objawiony światek. Mały świat wielkiego plemienia. Wielu wiarygodnych świaDków o tym pisało :)
Bardzo też jestem ciekaw, jakie te supermoce dostał? Takie raczej marvelowskie niż mojżeszowe? Bóg taki trochę komiksowy, to możę i supermoce młodzieżowe ;)
Ten_Smiertelny dnia 08.06.2018 13:01
Postanowiłem, że – z różnych względów – nie będę już więcej czytał komentarzy i reagował na nie. Ta odpowiedź będzie więc pewnie ostatnią.

Tak ogólnie, to trochę szkoda, że nie pokusiliście się o jakąś interpretacje. Czym jest przypowieść? W starszych tłumaczeniach Pisma, zamiast tego słowa mamy „podobieństwo”. Nauka przez podobieństwa, czyli przenośnie – tym właśnie jest przypowieść! Tekst miał jasną i dokładną symbolikę.

Dziękuje za komentarze, chociaż więcej ich nie dawajcie. ;)

///////// Decand

Decand napisał:
Znaczy, ja osobiście mam do "przypowieści" taki zarzut, że to takie moralizatorstwo trochę na siłę. (…)Niby wszystko ładnie, fajnie, przypowieść przypowieściowa. Ale, jak dla mnie, ta forma nigdy nie była atrakcyjna i adekwatna do współczesnego stanu. Wykorzystanie jej natomiast może stanowić o jakimś tam snobizmie, chęci przeciętnego moralizatorstwa, niestety, w imię wiary

Dobrze powiedziane! Jestem przekonany, że (jak sam poniekąd piszesz) na przypowieści Chrystusa reagowałbyś podobną niechęcią. Cóż, nie wyrzyscy mogą być zbawieni, ktoś do tego piekła musi przecież w końcu trafić. Jednak jako chrześcijanin czuję się w obowiązku cię ostrzec: jeśli się nie nawrócisz – zginiesz. .

Ktoś inny powiedziałby ci, że jeśli nie lubisz przypowieści, to ich zwyczajnie nie czytaj. To byłoby logiczne. Ja jednak w nosie mam logikę i każę ci czytać przypowieści, aż je w końcu polubisz i zmądrzejesz. Choć może być już za późno… (Adekwatne do stanu???)

Dziwna sprawa, ale moralizatorstwa najbardziej nie lubią ci, którzy są niemoralni – a więc i ci którzy go najbardziej potrzebują…

Decand napisał:
Powiem wprost - to zdanie zabija ten utwór na starcie. Jakieś dziwne "ponieważ zaś", fakt, że dwa razy mamy "wyobrażenie", jakby synonim nie mógłby zostać zastosowany. Nie wiem, źle się zaczyna, po prostu.

Gdybyś lubił staropolski tak jak ja, pewnie pewne rzeczy nie wydawałby ci się dziwne. Sens fragmentu jest prosty: „fanatyczny” chrześcijanin (czyli ja), nie jest wstanie powiedzieć, że Bóg coś mówił, czego Bóg nie mówił, bez zaznaczania dwa razy, że to jedynie fikcyjny przykład. Zaczyna się jak najbardziej dobrze, gdyż na starcie świadczy o wierze i bogobojności autora. :)

Decand napisał:
Dodatkowo, ta formuła z podwójnie zagnieżdżonymi dwukropkami - potworność.

A w Biblii zdarza się nie raz i nie dwa… Powinieneś ją kiedyś poczytać. Dlaczego masz ginąć? – nawróć się!

Decand napisał:
I jeszcze jedno - kropka przed cudzysłowem jest błędna. To się powtarza w przeciągu tekstu więc warto zwrócić na to uwagę przy następnym podejściu do tego tematu.

Tutaj dzięki. Jako programista lubię mieć wszystko dokładnie pozapinane i nie bardzo wiem jak przedstawiać takie rzeczy. Dla mnie gdybym usunął kropkę przed cudzysłowem, byłaby to sugestia, że cytat jest niepełny.

Decand napisał:
Dni, po nich lata, a po tych latach miesiące? Przedziwna konstrukcja.

Wspaniała, miałeś na myśli? :p
Ja takie konstrukcje uwielbiam, czy ona naprawdę aż tak przeszkadza w czytaniu? Ludzie! trochę luzu i poezji!

Decand napisał:
, a

To akurat nie moja wina! Edytor PP robi nam takie psikusy sam z siebie. Wiem, że można to poprawić, ale nie mam stałego dostępu do Internetu i będąc przez chwile na kawiarence Internetowej, zwyczajnie fizycznie nie jestem wstanie dopilnować takich rzeczy. Trudno: czasem brakować będzie jakiejś spacji, albo będzie jej za dużo – bynajmniej nie z mojej winy.

[Nawiasem mówiąc ten błąd występuje gdy kopiuję z formatu ODT, gdy zaś robię z RTF nie zachowuje się wielkość czcionki, ani kursywa… Nie wiem co gorsze.]

Decand napisał:
Po pierwsze - przekonać się, czy. Po drugie - nie, redundancja nie jest stylistyczna. To, że sprawdzał czy jest prawdziwa od razu zakłada, że coś może być nie fałszywym.

Litości! To co ja napisałem jest przynajmniej zrozumiałe, a tego co ty napisałeś nijak zrozumieć się nie da. Myślę, że we wszystkim najważniejsza jest czytelność, w twoim komentarzu jej niestety brakuje – w przeciwieństwie do mojego tekstu.

Ktoś mówi na przykład: „Poszedłem pieszo do banku” i nie jest to błąd, choć już samo to, że napisał „poszedłem” znaczy, że zrobił to pieszo, nie można bowiem pójść inaczej jak pieszo, nie można pójść pieszo samochodem, albo rowerem. Podobnie i ja pisząc to zdanie w ten sposób, chciałem nawiązać do sformowań i sposobu myślenia osób zajmujących się analizą Biblii.

Decand napisał:
Nie wiem czy można "dostać" supermoce. (…) I tam coś później jest, przede wszystkim, z "dostawaniem" supermocy. Dla mnie to błąd bo takich rzeczy raczej nie da się otrzymać, a z nimi urodzić.

Jakże wielce się na tym znasz! Rozumiem, że ukończyłeś studia z dziedziny superbohaterstwa i przez trzydzieści lat pracy zawodowej, badałeś superbohaterów, dzięki czemu wiesz, że z pewnością źródło ich mocy znajduje się jedynie na płaszczyźnie dziedzicznej! Ciekawy jestem czy twa wiedza sięga szerzej w granice fantastycznego świata. Co powiesz zatem o elfach, jednorożcach i czupakabrze?

Jeśli więc ktoś napisałby opowieść fantazy, w której ktoś za pomocą czarów, zamienia się w elfa, zaprotestowałbyś natychmiast, wiedząc doskonale, że elfem można się jedynie urodzić. Być może miałeś też wielce za złe Kafce, że przemienił swego bohatera w karalucha, bo jak bez wątpienia wiemy, karaluchem się człowiek rodzi – tfu!

Decand nie gadaj nonsensów! A jeśli chcesz przykład jakiejś bardzo popularnej twórczości, w której ktoś DOSTAJE supermoce, sławny na cały świat: „Boku no Hero Academia” się kłania. Nie jesteś na bieżąco! ;)

Poza tym, to byłą przenośnia.
Jeśli jednak chciałbyś jakiegoś przykładu w Biblii, bez wątpienia prorocy dostawali moc, by móc czynić różne cuda i dziwy.

Mojżesz nie urodził się z mocą zsyłania plag egipskich i rozdzielania morza. Eliasz nie urodził się z mocą spuszczania ognia z nieba i wstrzymywania deszczu. Elizeusz zaś prosił i dostał część mocy Eliasza. Gdybyś posiadał wystarczająco plastyczny umysł, mógłbyś nazwać te nadnaturalne moce, „supermocami”.

Apostołowie zaś przecież dawali moc czynienia cudów, komu chcieli, przez przekazywanie jej, przez wkładanie na tą osobę rąk. Chciał nawet kupić ją jeden z czarnoksiężników, skąd wzięło się słowo: „symonia”.

Decand napisał:
No i sam fakt zaznaczenia końca tekstu jest dla mnie bezsensowny.

Czepiasz się już naprawdę najmniejszych błahostek. Przeciwnie, mi bardzo brakuje napisu: „Koniec” w tekstach na portal; jakoś jednak nikomu nie zawracałem tym głowy. Chociaż naprawdę wolałbym by taki napis, zawsze się pojawiał.

Decand napisał:
niestety, w imię wiary, a nie zdrowego rozsądku.

Wiesz, czytając twoje teksty, miałem właśnie wrażenie, że zdrowy rozsądek rzeczywiście bardzo by się ludziom przydał… Wiara zaś jest podstawą zdrowego rozsądku, jak bojaźń Boża, podstawą mądrości.

Nie ma większego zdrowego rozsądku, niż zaufać Wszechmocnemu Stwórcy wszechświata.

Decand napisał:
A wiem, że możesz lepiej i swoim własnym, naturalnym głosem.

Pewnie mógłbym powiedzieć to bezpośrednio, lecz właśnie po to są przypowieści, aby słysząc wprawdzie słyszeli, ale nie rozumieli. Bo mają uczy które nie mogą słyszeć i oczy które widzieć nie potrafią. Błogosławione zaś uszy które słyszą i oczy które widzą, takich jest Królestwo Niebieskie.

///////// Carvedilol
Bardzo dziękuję za komentarz. Na twoim zdaniu najbardziej mi zależy, bo twoje teksty są świetne.

Stronnictwa chrześcijańskie od wieków kłócą się, czy do zbawienia potrzebna jest sama wiara, czy też wiara połączona z czynem, mimo iż Pismo jawnie mówi, iż jedno wynika z drugiego i jedno o drugim świadczy. Kontynuując przenośnię, można bez wątpienia powiedzieć, że w Biblii Bóg wiele razy namawia nas do jakby „skoku przez okno”, twierdząc, że nic nam się nie stanie, a nawet zyskamy na tym.

Wielu jest takich, którzy zarzekają się, że wierzą we wszystko, a jednak „przezornie”, trzymają się z daleka, aby czasem nie spaść.

Tu jednak chodzi o zaufanie i wiarę. Dlatego też Słowo Boże mówi, że czasem należy stać się głupim, aby stać się mądrym.

Pozdrawiam serdecznie

///////// robert_augustyn

Przepraszam za błędy, nie mam pojęcia dlaczego LibreOfice „światków” nie podkreśla i nie traktuje jako omyłki. Należę do tej elity piśmiennictwa, która normalnie nie jest wstanie napisać dwóch zdań, bez jakiegoś błędu ortograficznego. <lol>

Zresztą lubię czytać staropolskie teksty, w których ortografia jest czasem diametralnie inna i pisze się choćby: „niebespieczeństwie”, „ztąd”, czy „snadźby”. [Trochę taka lektura miesza potem w głowie...]

Mi nic takiego nigdy nie przeszkadzało w czytaniu. Jestem słuchowcem i dla mnie takie rzeczy nie mają znaczenia. Sądzę, że naczelną zasadą zapisu, powinna być zasada fonetyczna, konwencjonalna nie ma żadnego uzasadnienia i jako taka powinna być zaniechana.

Choć, tu oczywiście zawiodłem przez zasadę morfologiczną. Zdarza się…

No i oczywiście: Nie powstał człowiek Śmiertelny dla ortografii, lecz to ortografia, powstała dla człowieka Śmiertelnego. Jest więc Ten Śmiertelny panem i ortografii.

robert_augustyn napisał:
Bardzo też jestem ciekaw, jakie te supermoce dostał? Takie raczej marvelowskie niż mojżeszowe? Bóg taki trochę komiksowy, to możę i supermoce młodzieżowe ;)

A któż to może wiedzieć? Marvela nie znam, nie czytam i nie lubię. Jeśli komiksy to tylko manga! sam nawet jedną rysuję… <lol>
Kontekst wskazywał jasno, że o takie supermoce co najmniej chodzi, by dzięki nim nie zginął spadając z wysokości.

robert_augustyn napisał:
zobaczyłem w głowie własny wtręt: W starożytności, podobnie jak bogów, światów też było więcej. Każde plemię mogło mieć swój własny objawiony światek. Mały świat wielkiego plemienia. Wielu wiarygodnych świaDków o tym pisało :)

Pozwolisz, że wyrażę inne zdanie. Lepiej było w średniowieczu, w którym bluźnierców gadających bzdury, spalało się na stosie. Szkoda, że się wtedy nie urodziłeś, być może mógłbyś już za życia doświadczyć tego, co najpewniej czeka cię po śmierci. :)

Pokutuj i szukaj Boga, a może będzie dla ciebie nadzieja.

////
Pozdrawiam i bez odbioru.
Ten Śmiertelny
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
viktoria12
20/08/2018 14:33
Jak nazywa się ten facet? Albo posługuje się… »
Barbara K.W.
20/08/2018 14:27
Czytelnik wrzucony zostaje bezpardonowo w… »
dodatek111
20/08/2018 14:01
Dziękuję. Wszystko może się zdarzyć, to tylko kwestia... :)»
Marek Adam Grabowski
20/08/2018 13:58
Opowiadanie jest ciekawe (ma klimat brudnej komuny) i… »
dodatek111
20/08/2018 13:54
Zolu, Jesienny, bardzo dziękuję za tak pochlebne komentarze. »
Barbara K.W.
20/08/2018 13:50
Piękne! Czuć drgające od upału powietrze. Żal, że od dawna… »
Gatsby
20/08/2018 13:47
Zabralizamku! Jeżeli jest to Twój pierwszy życiowy tekst… »
Barbara K.W.
20/08/2018 13:39
Pomalutku i trochę "na paluszkach" zapoznaję się z… »
Barbara K.W.
20/08/2018 13:19
Przewrotny interesujący pomysł. Wzruszyłam się: bo lubię… »
Barbara K.W.
20/08/2018 13:13
Celnie uderzasz. Zadajesz trafne pytania:Nieskalane umysły… »
BrunoKadyna
20/08/2018 13:01
Dzięki. Zgadza się, cukierkowo, aż mdli. Dziś pewnie… »
Gramofon
20/08/2018 12:42
Fajny, gdyby nie na enteroza. Inaczej ułożone wersy i byłoby… »
wodniczka
20/08/2018 12:29
zakołysałam się :D. ładne, ciekawe obrazowanie.… »
Gramofon
20/08/2018 12:17
Nie znajduję w tym wierszu nic wartościowego. Takie pisanie… »
Gramofon
20/08/2018 12:03
Bardzo mądry wiersz, bez niepotrzebnego zadęcia jak często… »
ShoutBox
  • Kushi
  • 20/08/2018 14:05
  • Witam i ja :):)
  • Gatsby
  • 20/08/2018 13:50
  • Dzień dobry, może mógłby ktoś z Was pochylic się nad moją prozą i wypowiedzieć się na jej temat? Będę wdzięczny ;)
  • akacjowa agnes
  • 20/08/2018 13:29
  • Hejka, czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta? ;) Pozdrawiam wszystkich Portalowiczów :)
  • Kushi
  • 20/08/2018 00:01
  • Prat Bart Pro dobranoc i kolorowych snów :)
  • Esy Floresy
  • 20/08/2018 00:00
  • PBP, śnij o szczęściu :)
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:59
  • Nastała pora i na mnie :) Dobranoc Paniom, dobranoc wszystkim :) Witam tak w ogóle i witam ponownie :) Pa!
  • Kushi
  • 19/08/2018 23:58
  • jak dobrze wrócić w "stare kąty"... mam nadzieję, że pobędę tu dłużej :), aaa stęskniłam się za Wami :)
  • Kushi
  • 19/08/2018 23:56
  • Eska, oki dla Ciebie woda i wino :)
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:55
  • Hmm, może dla tego że gdy za dużo "lampek" to światło gaśnie? :D
Ostatnio widziani
Gości online:16
Najnowszy:Villartase4
Wspierają nas