Lecz nie było już świata - D. F. Schwarzenbach
Proza » Inne » Lecz nie było już świata
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

 

AKT PIERWSZY

 

Jest mur. W tym murze utknął człowiek. Miał zdolność przechodzenia przez ciała stałe, ale nagle coś się wydarzyło, pomiędzy jedną ścianą a drugą. Ciała się stopiły. Jest mur i człowiek w murze, na zawsze razem.

- Czytać dalej? - Tak.

Jest kobieta. Jest naraz tu, i gdzie indziej. Bilokacji jej mało, roztraja się i roztwarza bez strat i bez trwogi. Każdy jest jej kochankiem, choć każdemu jest wierna. Mnoży się jak wszy i zalęga. Wszędzie.

-Czytać dalej? - Tak.

 

Jest kobieta, która czyta. Jest koc na trawie, jest mężczyzna na kocu, jest francuski surrealizm i angielski tytoń w zgrabnie skręconym papierosie. Jest dym i sucha letnia trawa, i mokry letni wiatr. Jest koc mokry od rozlanej kawy, jest pół koca suche dla dwóch obcych ciał. Jest głos coraz miększy. Kobieta patrzy na mężczyznę, w pół zdania. Jest myśl: że może to jest początek.

 

Jest woda. Są dłonie w wodzie. Z wody rodzi się życie. Po drodze miłość. Jest droga z nadmorskiego miasteczka na piaszczysty półwysep. Jest jarzębina. Są dłonie w piasku i burza piaskowa nad jego brzuchem, w jej włosach. Jest morze, jak znak zapytania. Gdzie pójdziemy, gdzie jest miejsce dla nas. Czy jest. Jest sól na jej stopach, i biodrach, i piersiach. Jest pragnienie i niepewność. Jest sól na jego łydkach, i szyi, i ustach. Jest czas wracać. Jest jej głowa na jego ramieniu, jest jej głowa na jego kolanach, jego dłoń zgarnia sól, jej usta łakną soli, jest im powrót solą w oku.

 

Jest burza. Jest zgaszone światło. Jest dym ze zgrabnie skręconych papierosów. Jest dźwięk grzmotu. Jest strach sprzymierzeniec. Jest dźwięk tłuczonego szkła. Jest dłoń w dłoni. Jest pokaz błyskawic. Jest awaria prądu. Są dłonie zwarte.

 

Jest siano. Jest czas kosić w sierpniu, jest czas kostuchy. Nie wiedzą. Jest jego młodość przypomniana i jej przebudzona. Jest przestrzeń przed nimi, jest upał, jest cisza, jest czas. Jest smak siana w pocałunku. Jest komar, jest słodka krew. Jest pewność. Jest ich krew zmieszana w komarze, jak w barokowym wierszu.

 

Jest noc. Są drzwi, które oddzielają. Jest pragnienie by przechodzić przez ściany. Jest francuski surrealizm. Jest polska poezja. On tam stoi za drzwiami, za klonowymi – są jej dłoni strwożone cienie – jest obietnica – że już nigdy – że mimo wszystko – że na zawsze. Jest księżyc za oknem. Jest światło odbite to samo dla nich. Jest myśl i słowem się staje: podejdź do okna, spójrz na moje gwiazdy. Są dwa łóżka suche, są dwa ciała oddzielone, są dwa ciała nieoddzielne.

 

Jest siano. Jest im łożem. Jest siano we włosach i pod paznokciami, jest pod paznokciami skóra i są wargi we włosach. Jest bielizna pełna siana. Są dłonie – garście siana. Są usta, co jedzą chleb.

Jest mu chlebem.

Jest jej chlebem.

 

AKT DRUGI

 

Jest łoże. Jest jego ciało poznane. Jest jej ciało odkryte. Jest nagość, jest srebrna obrączka. Jest myśl: to jest początek. Jest dzień. Jest noc. Jest droga do pracy. Jest powrót wytęskniony. Jest kolacja. Jest kłótnia. Jest: przepraszam. Jest trawa ich wspólna, ich własna, nie jak siano. Jest czas koszenia traw. Jest czas kostuchy, nie wiedzą. Jest śpiew kosiarki, jest para nad kubkiem kawy, jest smak jego ust w kawie, jest w trawie smak jej skóry. Jest świat wystarczający. Jest jakby tu byli zawsze. Jest Wielki Wybuch, jest śmierć jakiejś gwiazdy, jest dzień narodzin Buddy, jest spotkanie pierwszych ludzi, jest pierwsze słowo, jest pierwsze znaczenie, jest bukiet polnych kwiatów, jest zło w człowieku i niewiedza. Jest smutek ginących pszczół, jest radość wygranych wyborów, jest niedosyt.

 

 

AKT TRZECI

 

Jest ciało obce, w tym znajomym ciele. Jest ciało obce w ciele obcym. Jest część ciała obcego w próbówce. Jest zdjęcie, jest papier, są słowa.

- Czytać dalej? Tak.

Jest więcej ciał obcych. Jest wiele ciał obcych widzianych, i są te nieodkryte. Jest mikrokosmos w tobie. Niezbadany. Jest na to nazwa łacińska. Jest na to nazwa w wielu językach.

- Czytać dalej? Tak.

Jest kobieta, która czyta. Jest łóżko szpitalne. Jest mężczyzna na łóżku. Jest głos coraz twardszy.

Jest czas. Jest czas kostuchy. Wiedzą.

Jest czas miłości. Jest ciała mniej. Jest ciało delikatne i blade. Jest dotyk łagodny. Są słowa. Jest światło lampek choinkowych. Jest głos w radiu. Jest jej głos – że kocha

jest jego głos – że przy niej

że czuje się bezpiecznie -

Jest dzień, jest noc, jest sen przerywany, jest snu mniej, jest ciało obok ciała,

jest ciało na wyciągnięcie ręki, jest przestrzeń tylko ich, są kłótnie nieistotne, jest dotyk coraz lżejszy, jest – przepraszam – jest – kocham cię – zawsze będę.

Jest ciało żółte – jak słoneczniki Van Gogha. Są igły. Są tabletki różowe jak usta, i białe jak dłonie, i błękitne jak oczy. Jest kawa, jest ostatni papieros. Jest czas obietnic. Jest zawsze – jest nigdy – jest już.


Jest czas miłości.

Jest łoże. Jest ciało mężczyzny. Tak samo znajome. Tak samo bliskie. Jest dłoń w dłoni. Są wargi przyciśnięte do dłoni. Jest czas zanim zabiorą to ciało. Jest czas.

 

 

AKT CZWARTY


Jest kobieta.

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
D. F. Schwarzenbach · dnia 31.05.2018 09:34 · Czytań: 136 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Komentarze
Darcon dnia 31.05.2018 09:39
Ciekawa forma, muszę przyznać. Treść adekwatna do użytej stylistyki. Skrótowość buduje pojedyncze obrazy, jak album zdjęć z życia człowieka. Sugestywne.
Choć pomysł raczej na jeden raz.
D. F. Schwarzenbach dnia 03.06.2018 22:11
Darconie, dziękuję za wizytę i komentarz. Zgadzam się z 'jednorazowością' pomysłu - wszak pierwszy album ze zdjęciami ogląda się z przyjemnością, ale przy piątym można dostać białej gorączki.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Hubert Z
21/01/2019 15:43
:) :) :) »
22227
21/01/2019 15:20
Dzięki za komentarz, wiesz... to jest wiersz z przed kilku… »
viktoria12
21/01/2019 15:17
jak to pięknie brzmi: tak delikatnie i jednocześnie z… »
puszczyk
21/01/2019 14:38
A po kiego wafla chcesz ocalać głupie, naiwne i bufonowate… »
Hubert Z
21/01/2019 14:06
Puszczyk miło mi Cię widzieć pod tym tworem. Dzięki za… »
BeNeK
21/01/2019 13:49
A dlaczego interpunkcja żyje własnym życiem? Jeśli… »
BeNeK
21/01/2019 13:46
Temat jest cieżki nie tylko ze względu na tematykę, ale też… »
BeNeK
21/01/2019 13:35
Dziękuję za wizytę :) cieszę się, że wiersz się podoba. »
puszczyk
21/01/2019 12:39
No to dawaj! Na moją szczerą i brutalną krytykę zawsze… »
Nuria
21/01/2019 12:28
czarnanna- czytać taki komentarz jak Twój, to wręcz poezja.… »
Pedro1234
21/01/2019 12:25
Vanillivi, dziękuję za komentarz i uzasadniona krytykę.… »
Wiktor Mazurkiewicz
21/01/2019 12:11
Dziękuję Wiojaw i Blanche komentarze przyjmuję.:) Co do -… »
Vanillivi
21/01/2019 11:59
Witaj Natalio, to Twój pierwszy tekst na Portalu, więc… »
puszczyk
21/01/2019 11:42
Sympatyczna rzecz. A zgrzytać powinien Ci drugi wers,… »
Hubert Z
21/01/2019 11:03
Blanche, dzięki za wizytę. „Pędzel w dłoń” - powiadasz.… »
ShoutBox
  • pociengiel
  • 21/01/2019 10:06
  • Moja babcia aż spod Krosna z teleranka coś wyrosła. Zamiast zbierać się do piachu, wchodzi na tych cienkich gachów, na każdego niemal posła.
  • Niczyja
  • 21/01/2019 00:03
  • I tym ciepłym gestem mówię dobranoc :) [link]
  • Esy Floresy
  • 20/01/2019 22:14
  • Dzięki, Kushi i wzajemnie :)
  • Kushi
  • 20/01/2019 22:12
  • Styczeń prawie się już kończy, ale wszystkiego dobrego w Nowym Roku kochani:), Weny i mnóstwa nowych, dobrych tekstów :):)
  • mike17
  • 20/01/2019 14:19
  • Nie tylko ducha, bo i w naturze dziś spokój, harmonia i nieśmiało wyglądające słoneczko. Miłej niedzieli wszystkim :)
  • czarnanna
  • 20/01/2019 13:53
  • Niejedna sobota zazdrości dziś niedzieli takiej pogody ducha : )
  • AntoniGrycuk
  • 20/01/2019 10:04
  • Tak, StalowyKruku. Źle się dzieje na PP. Prawie nie publikują nowej prozy, bezprawnie (niezgodnie z regulaminem) kasują teksty...
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:ovunih
Wspierają nas