Malarz i muza - mykinkyego
Proza » Obyczajowe » Malarz i muza
A A A

Był malarzem. Kochankiem bohemy. Na półkach miał ułożone tomiki Tetmajera i Micińskiego, a zaraz obok libertyńską ucztę sado-maso. Na ścianach wisiały pozłacane ramki okalające jego ego. Zauważał każdy cień i światło, bez problemu manipulując obrazem na płótnie. I nie tylko. Ręce zawsze w kolorach tęczy - nie potrzebował do tego burzy. Kobiety pożerały wzrokiem farby, zazdroszcząc im nieskończonych zbliżeń. Ona też.

“Będzie moją muzą” stwierdził, po czym zdobył. Nie było trudno. Zauroczyła się w jego delikatnych, a zarazem pewnych rękach. Nigdy nie przejmował się żadnym drżeniem. Drżenie - to pozwalało na przeskakiwanie wizji, które pojawiały się w głowie. Drżenie było instynktem. Pozwalał jej zatapiać się w jego oczach, które oceniła jako “przenikliwe”. Gdy spojrzała na jego obrazy, była pewna, że i ją ujrzał. Fascynowała się tym, jak nadawał sensu
rzeczom niejasnym, jak uchwycał dzień przemijany. “Skoro umie nadać egzystencjalnego sensu wazie, może kiedyś nada sensu i mnie?” pomyślała. Została.

Do sypialni nigdy nie wpadało światło. Pokój był wywieszony lustrami zakrzywiającymi rzeczywistość. Nie było zegara, nie było upływu czasu. Istniały tylko ich zapachy, ich słowa, ich dotyk. Na łóżku smugi po ciemnej maskarze, gdzie jeszcze przed chwilą wiły się dwie bestie. On zawsze malował, nigdy nie przestawał. Wśród pościeli tworzył pejzaże namiętnych dusz. Przechadzał się palcem wśród uniesień wszelkich wzgórz, zatapiając palce w jaskiniach, na które po drodze natrafił. A ona wiła się, jak kształty rysowane pędzlem na płótnie, zgodnie z jego ruchami.

I malował ją. Układał ją, wpasowując do swojej kompozycji. Wciąż zmieniał ułożenie jej giętkiego ciała tak, jak zmieniał ułożenie firanek. Nigdy jej nie ubierał - celebrował kult duszy i ciała. Przed jego oczyma zawsze miała być naga. Szkicował kontury, jednak nawet gdy leżał obok niej, nie umiał dostrzec pozy, jaką przybrała. Nigdy nie umiał zrozumieć jej spojrzenia. Dobierał swoją własną paletę barw, nigdy nie oddając rzeczywistości. Wszystkiego było za mało. Jej na płótnie było za mało. Wciąż darł kolejne obrazy, a ona zasypiała ułożona znów w zgodzie z kreacją z jego snów. “Za mało!” krzyczał, rzucając swoimi atrybutami: farbami,, ołówkiem i płótnem. Wciąż zadawał pytania. O wszystko. I o nic. Detali nie odnajdywał w świetle i cieniach - to nie starczyło już do tego, aby oddać jej świat. Znów rzucał swoimi atrybutami: tabakierą, winem i łzami.

Spojrzał się na nią, a ona na niego. “Jesteś za trudna do interpretacji” pomyślał. “Jesteś zbyt opętany” pomyślała. On odszedł. Ona odeszła.

Na ulicy wśród walających się odpadków szła ona. Wyszła na spacer, w pobliżu wysypiska. Na samej górze widziała sztos. Sztos podartych malunków - ją. Zaraz wjedzie do recyklingu, gdzie przerobią ją na kolejne płótno.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mykinkyego · dnia 07.06.2018 16:37 · Czytań: 301 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
Niczyja dnia 07.06.2018 17:55
Ciekawa historia.
Rzeklabym, ze porywajaca :)
22227 dnia 24.06.2018 15:43
Bardzo fajne opowiadanie, tylko dużo błędów Np. "Spojrzał się na nią" - Spojrzał na nią.
"Sztos podartych malunków - ją " Nie wiem o co ci tutaj chodziło, chyba o stos? a to - "ją"?
Trzeba to i nie tylko to zmienić, żeby było bardziej gramatycznie i sensownie. Natomiast pomysł jest bardzo dobry. Masz talent, tylko zanim wyślesz przeczytaj kilka razy.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
maga26
24/05/2019 23:41
d.urbanska - Witam. Orty srorty :) Dziękuje serdecznie… »
d.urbanska
24/05/2019 22:52
Piękny tekst, jeśli chodzi o treść. Jednak aż prosi się o… »
d.urbanska
24/05/2019 22:36
Niezłe, momentami przegadane i jeden błąd rzeczowy cytat… »
d.urbanska
24/05/2019 22:25
al-szamanka - "rozumiem" nie "rozumię"… »
ajw
24/05/2019 20:01
Lilah - no co Ty.. Uwaga była mądra :) »
maga26
24/05/2019 18:42
AntoniGrycuk :) Jest mi bardzo miło, że znalazłeś czas i… »
maga26
24/05/2019 18:24
Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :) »
maga26
24/05/2019 18:22
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :) »
Lilah
24/05/2019 13:13
Wybacz, ajw, długo mnie na pp nie było i nie mialam pojęcia,… »
ajw
24/05/2019 13:08
mede_o - po przeczytaniu Twojego komentarza poczułam… »
AntoniGrycuk
24/05/2019 12:58
Tekst byłby kiepski, ale... Ale dałeś otwarte zakończenie.… »
AntoniGrycuk
24/05/2019 12:48
Fakt, co już wspomniano, jest mnóstwo błędów. Do tego to… »
pociengiel
24/05/2019 12:31
fajny zmieniłbym konflikt interesów - chodzić z tobą… »
AntoniGrycuk
24/05/2019 12:24
Ja się nieźle ubawiłem, czytając to :) Dla mnie to humoreska… »
AntoniGrycuk
24/05/2019 12:15
No więc tak. Gdy przeczytałem kilka pierwszych zdań,… »
ShoutBox
  • mike17
  • 22/05/2019 15:36
  • Tych z Was, którzy jeszcze nie poznali wyników MUZO WEN 7, zapraszam tutaj : [link]
  • Kushi
  • 20/05/2019 23:14
  • Uwielbiam Zauche:):), Miłego wieczorku kochani:)
  • Dobra Cobra
  • 20/05/2019 19:24
  • @AntoniGrycuk- wydawało mi się, że przekaz jest nardzo uniwersalny:( jezykowo, bardziej w strone body language - jak śpiewali Queen.
  • AntoniGrycuk
  • 20/05/2019 17:36
  • DoCo, to nie dla mnie, za słabo znam angielski...
  • Dobra Cobra
  • 20/05/2019 12:43
  • Żadna proza nie wygra przecież z uniwersalnoscią tego przekazu: [link]
  • mike17
  • 19/05/2019 21:23
  • I tak kończy się nasz konkurs. Wyniki MUZO WEN 7 tutaj : [link]
  • akacjowa agnes
  • 19/05/2019 20:43
  • Hejka, Pisarki, Poetki, Pisarze i Poeci ;) Życzę Wam udanego zakończenia weekendu. A kto z Was czeka na wyniki MUZO-WEN 7? Bo ja czekam ;)
Ostatnio widziani
Gości online:9
Najnowszy:Kordiakse70
Wspierają nas