Lampiony - MP642
Poezja » Wiersze » Lampiony
A A A

Nosiłem dzielnie lampiony

Na króla uczty biesiadne

Biłem odważnie też w dzwony

Na starej wieży szkaradnej.

 

Deszcz moczył zamku ruiny

Głazy, co prochem się stały

Pośrodku dzikiej gęstwiny

Gdzie ptaki niegdyś śpiewały.

 

Kiedyś stadko jeleni

Płochliwych, o gładkiej skórze

Przybyło szukać strumieni

W starym, spękanym już murze.

 

Czasami znów wilk samotny

Warczał, kły szczerzył z daleka

By w nocy jęk swój sromotny

Do podniebnego wznieść mleka.

 

A innym zaś razem dziki

Co mocą kłów błyszczą w kniei

Złapać się dały we wnyki

Stawiane w błotnistej brei.

 

Dzięcioły stukały pilnie

Mrówki wznosiły mrowisko

A król mój pragnął usilnie

By trwało w lesie to wszystko!

 

Nosiłem przeto lampiony

Na króla uczty biesiadne

Gdy siadał siwy, zmęczony

W starej jadalni szkaradnej.

 

I mówił: „Witam Was wszystkich

Mieszkańcy mojej ruiny

Ze stron dalekich i bliskich”

I zjadał garść jarzębiny.

 

Lampiony w próżni świeciły

Oświetlały pajęczyn puszcze

A on na tronie przegniłym

Zasypiał przykryty bluszczem.

 

Wtedy gasiłem lampiony

Zdmuchując świece ich wszystkie

Jakoby światła embriony

Przykryte figowym listkiem.

 

Rankiem uderzałem w dzwony

By czaszki zbudzić i kości

A król był zadowolony

Że martwych ma tylko gości.

 

I mówił: „Nie ożyjecie!

Choćby tysiąc dzwonów biło!

Skórą się nie nakryjecie

Gdyż ciało Wasze przegniło!”

 

Tak szydził z nich przez dzień cały

Ja zaś w dzwony biłem dzielnie

A kości zastygłe trwały

Choć kpiną trafiane celnie.

 

Aż raz po uczcie wieczorem

W jednym, jedynym lampionie

Błyskała świeca kolorem

A jam nie wiedział, że płonie.

 

Mych ust się wichrom oparła

Dać się zagasić nie chciała

Swój płomyk nocy wydarła

I ciemność wciąż oświetlała.

 

Aż król swe podniósł powieki

Popatrzył wokół zdziwiony

Szukając źródła tej rzeki

Blasku, co był nim pojony.

 

I znalazł świecę przekorną

Stojącą naprzeciw losu

Wobec burz jego oporną

Świecącą pośród chaosu.

 

I spojrzał na nią z uśmiechem

I rzekł: „To ja jestem Tobą”

A wraz z ostatnim oddechem

Zabrał jej płomień ze sobą.

 

Nosiłem dzielnie lampiony

Na króla uczty biesiadne

Aż go nie skryły zasłony

Komnaty śmierci wszechwładnej.

 

A teraz w dzwony uderzę

Bić będę aż się przemienię

W ruiny zamku i wieżę

I w na proch starte kamienie.

 

Bić będę aż nie ożyję

W czaszkach i w kościach, i w królu

Dopóki mnie nie przeszyje

Świeca słodyczą wśród bólu.

 

I nosić będę lampiony

Na własne uczty biesiadne

Uderzać też będę w dzwony

Na sobie – wieży szkaradnej.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
MP642 · dnia 20.06.2018 05:29 · Czytań: 62 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
pociengiel
23/07/2019 10:05
Dzięki za całość /trzy komentowane wiersze/. Zwłaszcza za… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:51
jakoś mnie nie rozbawiło »
Florian Konrad
23/07/2019 09:50
słabe... nawet puenta nie ratuje... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:49
ładny wiersz, ale przemyślałbym tytuł... za bardzo mi… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:47
wróbelek- szatan :) wywal skrzydła losu, bo to kicz »
Florian Konrad
23/07/2019 09:46
zgadzam się z Miladorą »
Florian Konrad
23/07/2019 09:26
co do licha????????????? przecież pomysł splagiatowany z… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:24
siakieś takie jakby dla dzieci... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:23
matuchno, ale tasiemiec! »
Florian Konrad
23/07/2019 09:21
dużo pokracznych metafor, stworzonych na siłę, kaszani tekst »
Florian Konrad
23/07/2019 09:20
bardziej zrozumiałe od poprzedniego, kt. komentowałem :) »
Florian Konrad
23/07/2019 09:13
zlepek czasowników... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:12
wariactewko jakieś szalone... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:04
trochę za duże nagromadzenie ciężkoty ... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:03
mi się zwyczajnie nie podoba i ma prawo :) »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 21/07/2019 22:15
  • Nie ma sprawy, Vinillivi :) Sprawa opóźnień wyjaśniona. Człekowi wypoczynek też należy się.
  • Vanillivi
  • 21/07/2019 15:21
  • Tak, zajmuję się prozą. Właśnie wróciłam. Odsapnę moment i wieczorem biorę się za Wasze teksty. Przepraszam za wszelkie opóźnienia.
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:Deroyse3r
Wspierają nas