"Porwanie w zaułku" - madoka
Proza » Inne » "Porwanie w zaułku"
A A A
Od autora: Napisałam scenkę i ćwiczeniową i potrzebuje opinii. Nie jest to część żadnej dłuższej racy. Zadanie polegało na tym, aby za pomocą dźwięków oddać napięcie między bohaterami. Może to głupie pytanie, ale czy jest tu świat przedstawiony?Z góry dziękuję za każdy komentarz. :)

 

 

Kajtek otworzył okno i rozejrzał się dookoła. Wokół nie było nikogo. Po wąskiej, nie ładnie pachnącej ulicy szedł jedynie szary kot. Zwierzątko zdawało się nie zwracać uwagi na nieznajomego. Zamruczał tylko długo i przeciągnął się leniwie, dając chłopcu znak, że nie obchodzi go to, co ten chce zrobić. Z rynny starego budynku kapała woda po wcześniejszej ulewie.

Chłopiec odetchnął z ulgą. Otworzył rozbite okno na oścież. Powoli podniósł jedną nogę i spróbował przełożyć ją na drugą stronę. Kilka metrów dalej słyszał odgłosy wielkiego miasta. Każdy gnał gdzieś przed siebie. Nie daleko Kajtka rozlegał się dźwięk klaksonów i bluzgi zdenerwowanych kierowców stojących w korku. Towarzyszyły im głośne rozmowy przechodniów i krzyk reklam z megafonów. Jakaś kobieta z psem przeszła obok uliczki ale nawet nie zauważyła chłopca. Były godziny szczytu. Wszyscy chcieli, jak najszybciej wrócić po pracy do domu. Jedynie w tej małej uliczce nie było nikogo.

Po kilku chwilach Kajtek postanowił postawić nogę na ziemi. Nie sięgał. W pewnym momencie zahaczył nogawką od spodni o jakiś wystający drucik. Usłyszał charakterystyczny odgłos rozdzieranego materiału. Nie przejął się tym zbytnio. Stare dżinsy, które miał na sobie, już nadawały się tylko do wyrzucenia. Tak samo, jak jego koszulka i rozlatujące się już buty. Poruszał nogą. Odetchnął z ulgą, że nic jej się nie stało. Zerknął na okurzony, brudny parapet. Obecna budowla nie była nawet cieniem tego, co kiedyś sobą reprezentowała. Zniknęły piękne pastelowe kolory. Na ich miejscu pojawiła się brudna szarość i czerń. Piękne, duże okna wyglądały teraz, jak dziury, które wzięły się tam z przypadku. Ręcznie zdobione niegdyś drzwi zamieniły się w zbite z kilku desek wejście do obory. W niektórych miejscach nawet ich nie było. Na środku całej kamienicy umieszczono dużą tablicę z napisem: „Grozi zawaleniem”.

Dla Kajtka nie stanowiło to jednak większego problemu. Znowu rozejrzał się dookoła. Wzrokiem szukał czegoś, co pomogłoby mu się przedostać do środka. Nie daleko zauważył rozrzucony stos drewna. Przykucnął nad nim i szukał możliwie największego kawałka. Zatopiony w swoich myślach nie słyszał nadchodzących kroków. Dopiero głośne chlupanie zbudziły jego uwagę. Wylegujący się nie daleko kot miauknął na obcą osobę. Starsza kobieta śmiało zmierzała w kierunku chłopca. Kajtek zerwał się z szybko z podłogi i pobiegł w stronę wielkiego muru. Jednakże potknął się i mocno uderzył o ziemię. W ostatniej chwili podparł się rękoma.

Kobieta zaśmiała się szyderczo. Wyciągnęła telefon z dużej czerwonej torby. Kajtek pomału próbował się pozbierać. Nie mógł jednak się podnieść. Dłonie miał całe zdarte.

Także pochmurne niebo z wysokimi temperaturami nie zwiastowało nic dobrego. Gwar dużego miasta pomału cichł. W wąskiej uliczce słychać było jedynie przyspieszone bicie serca Kajtka i tupot butów nie znajomej. Gdzieś w oddali zaczęło grzmieć. Krople wody spadały na ziemię. Szum deszczu rozległ się po całej okolicy.

Kobieta szarpnęła chłopca za ramię. Nie bronił się. Nie wyrywał. Przymknął oczy i wsłuchał się w kojące odgłosy okolicy. Drżał z zimna i szczękał zębami. Nieznajoma wzięła go na ręce i wyniosła z obskurnego zaułka. Przy chodniku stał zaparkowany mały czerwony fiat 126. Otworzyła drzwi i wsadziła Kajtka do środka.

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
madoka · dnia 26.06.2018 13:57 · Czytań: 537 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 4
Komentarze
Darcon dnia 26.06.2018 14:09
Przyjemny i klimatyczny w odbiorze fragment. Rzeczywiście opisów dźwięków jest dużo, ale dobrze komponują się z resztą. Powiedziałbym, że dobrze wykonałaś zadania. :)
Sprawdź jednak jak zapisuje się "niedaleko" i "nieładnie".
Pozdrawiam.
AntoniGrycuk dnia 27.06.2018 02:53
Hej,

Potraktuj mój komentarz niezobowiązująco, bo nie jestem wielki fachura, ale postaram się napisać to, czego się dowiedziałem.
Generalnie ładnie to opisałaś, czytało się lekko, płynnie, z małymi zastrzeżeniami.
To po kolei.
Dźwięki są, ale po mojemu ciut za mało "zauważalne". Jakbyś użyła delikatnych metafor, to wzmocniłabyś je. (Łatwo mi mówić, bo sam tak nie potrafię pisać, jednak zauważyć jestem w stanie:)) Albo użyła "podwójnych słów" na wzmocnienie. Np piszesz:
Cytat:
Z rynny sta­re­go bu­dyn­ku ka­pa­ła woda po wcze­śniej­szej ule­wie.

Mówiąc "podwójnych słów", mam na myśli np. "z rynny starego budynku, rozbryzgując się z szumem i miarowymi stuknięciami, kapała woda po wcześniejszej ulewie". Podwójne, czyli: "woda kapała" i "rozbryzgiwała się...". To tylko mój autorski pomysł - ja bym tak napisał.
A jeśli zdecydujesz się na metafory, to obyś tylko nie przesadziła z nimi. Ktoś mi powiedział, że metafora powinna dawać kopa, a przy tym pozostać niezauważalną z punktu widzenia rytmu czytania.
A teraz o użytych słowach. Za często wg mnie stosujesz słowa określające czas. np.
Cytat:
Po kilku chwi­lach Kaj­tek po­sta­no­wił po­sta­wić nogę na ziemi. Nie się­gał. W pew­nym mo­men­cie za­ha­czył no­gaw­ką od spodni o jakiś wy­sta­ją­cy dru­cik.

Zobacz. W tych 3 zdaniach masz zarówno "po kilu chwilach", jak i "w pewnym momencie". Też mam kłopot ze stosowaniem takich wyrażeń i staram się to u siebie wyplenić. Ja użyłbym zamiast "w pewnym momencie" - "I", ale można to inaczej ogarnąć. Czytelnik wie, że coś się dzieje w czasie i nie trzeba mu tego przypominać, więc słowa określające czas powinny pojawiać się tylko w koniecznych sytuacjach.
Cytat:
Jakaś ko­bie­ta z psem prze­szła obok ulicz­ki ale nawet nie za­uwa­ży­ła chłop­ca.

Tu zgubiłaś przecinek przed "ale".

Mam nadzieję, że to nie za dużo uwag jak na jeden raz. Że Ci nie za bardzo namieszałem w głowie:)
To chyba tyle.

Pozdrawiam
madoka dnia 27.06.2018 14:07
Dziękuje za te komentarze! <3 Uwielbiam portale literackie bo nich zamiast hejtu dostaję rady.
retro dnia 04.07.2018 15:11
Czytałam kilka dni temu. Ciekawie operujesz barwami i dźwiękiem. Potrafisz nakreślić klimat, ale są dwa "ale":
- obcasy (zapewne chodziło Tobie o wydawany przez nie dźwięk, ale czy starsza kobieta w takim obuwiu dałaby radę unieść chłopca ważącego mniej więcej 30-50 kg?),
- samochód (może wstaw o nieco większych gabarytach i mocniejszym silniku? Będzie bardziej wiarygodne).

Niedaleko, nieznajomej - padła już sugestia, że piszemy łącznie. Możesz edytować i poprawić.

Pozdrawiam ciepło
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
JOLA S.
15/07/2018 23:12
Dzięki, Grzesiu. Bardzo mi miło. Macie rację, puszczam w… »
GregoryJ
15/07/2018 22:48
Ładny obrazek nam odmalowałaś, Jolu. Wejście z przytupem, że… »
allaska
15/07/2018 22:00
Bardzo mi się podoba ostatnia cząstka z puenta :) Pozdrawiam »
MP642
15/07/2018 19:37
Miało być szalone :) Dziękuję za ocenę i komentarz. »
Dobra Cobra
15/07/2018 16:07
Mimo wszystko nie poddawaj się smutkowi, ani nie stawaj się… »
JOLA S.
15/07/2018 15:59
Są piękniejsze słowa na tej pustej kartce. »
Dobra Cobra
15/07/2018 15:51
»
JOLA S.
15/07/2018 15:38
Nie wiem, ile tutaj zostanę, nie sposób przewidzieć i nie… »
Dobra Cobra
15/07/2018 15:29
Nie od dziś wiadomo, że największym przyjacielem kobiety… »
Dobra Cobra
15/07/2018 15:22
A ajawiem (!) :) - tak długo, jak starczy kasy, hihi.… »
JOLA S.
15/07/2018 13:50
Kamyczku, wielkie dzięki za wszystko. Serdeczności :) »
kamyczek
15/07/2018 13:02
Jolu S, wróciłaś że swoją prozą, no i świetnie! Podoba mi… »
Lilah
15/07/2018 12:42
Alu, sprawiłaś mi radość swoim komentarzem. Dziękuję Ci i… »
Florian Konrad
15/07/2018 12:37
Dzięki. nie popadnę, chyba :) »
Florian Konrad
15/07/2018 12:36
nie skończę, nie ma tabsów hahahahhaha rutinoscorbinem się… »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 15/07/2018 16:06
  • Piękna wakacyjna pjosenka na dobre popołudnie: [link]
  • allaska
  • 14/07/2018 22:23
  • Dziś marmolada z papierowek, kłótnie przy stole z synem, kto zrobił najładniejszą bułkę z marmolada, a kto najbrzydszą :) czyli samo życie:)
  • Niczyja
  • 10/07/2018 19:57
  • Po wysłuchaniu całości zgadzam się z Tobą. Pozdrawiam również.
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:BlueRiver
Wspierają nas