Czym jest przekaz myślowy w wierszu - elawalczak
Publicystyka » Artykuły » Czym jest przekaz myślowy w wierszu
A A A
Od autora: Elżbieta Walczak, autorka kilku tomików poetyckich zastanawia się, czym jest przekaz myślowy w wierszu.

Dobrze jest zacząć takie rozmyślania od Arystotelesa. Wszyscy wiemy kto to jest, ale niewielu z nas miało kontakt z jego dziełami…(przeczytajcie  Politykę, a zorientujecie się dlaczego w tych czasach powinno się czerpać z jego mądrości)

Słowo poietike – oznacza produktywna, przemysłowa. Jest to bardziej rzemieślniczy sens tego słowa. Homer czy Platon  nie wspominają w tym rzemiośle o natchnieniu. Byli techne poietike czyli rzemieślnikami wytwórczymi. Według nich poezja, to sposób na generalizowanie i lepsze rozumienie świata.

To tyle, w oparciu o Wikipedia.

Jako osoba pisząca poezję jestem zainteresowana wyłącznie takim tłumaczeniem. Tak, to jest rzemiosło i praca. Jako twórcę najpierw interesuje mnie sytuacja (podobnie jak Arystotelesa), dopiero potem uczucia, i nigdy nie czekam na natchnienie. Dlaczego prawda jest taka okrutna, skoro większość czytających wiersze upatruje w tym jedynie piękno? Ponieważ, podobnie jak każda umiejętność musi zostać wypracowana.

Przejdźmy zatem do duszy.

„Przyjemność życia jest przyjemnością płynącą z ćwiczenia duszy, to jest bowiem prawdziwe życie”. – Arystoteles

W zasadzie tylko Wikipedia dokładnie wie, czym jest dusza. Choć osobiście nie lubię o niej myśleć jak o części żelazka, to wierzę w to, że każdy człowiek jest osobnym bytem. Nie lubię się również mądrzyć na ten temat, ale dorastanie w sensie mentalnym czy umysłowym, to jest jednak wysiłek. Nie wiem jaki to ma związek ze mną, ale gdybym nie pisała codziennie, moja dusza powiedziałaby fuck- off, dziewczynko. Skoro nie jesteś zainteresowana  wysiłkiem w tej materii, to mówię adios. Brazyliada z duszą polega na tym, że dosyć trudno ją potem namówić na rozwój w tej samej dziedzinie. To jest właśnie prawdziwe życie.

Wróćmy do poezji. Na początku każdy pisze z pewnością z ciekawości. Kiedy widzisz, że to działa na odbiorcę, wtedy zaczyna się przyjemna praca nad rozwojem rzemiosła. Niestety, tych  którzy myślą, że pisze się pod wpływem emocji muszę rozczarować. Po napisaniu pięćsetnego wiersza, nie da się czerpać z tego samego źródła, czyli z jednej, czy nawet kilku przeżytych miłości. Poeci (w sensie mężczyźni mają łatwiej) lubią prowokować nowe miłości, żeby skrobnąć jakiś wiersz. Kończy się to różnie, ale przecież mają łatwiej, więc prowokują kolejną. Kiedy przestaje się pisać w oparciu o przeżyte miłostki (mówię już wyłącznie o sobie), zaczyna się widzieć dużo więcej. Ja zaczynam wyciągać wnioski. Dopiero wtedy rozpoczyna się prawdziwa twórczość, bo przestaję kłamać, imaginować, wymyślać, cudować. Jak mi brakuje weny, to proszę swoje dziecko, żeby dokleiło teatralne sztuczne łzy, i mówię; Płacz dziecino, żebym zobaczyła jak wygląda smutna twarz, bo dawnego tego nie widziałam, a muszę napisać niesamowicie smutny wiersz.(Mam nadzieję, że tego nie przeczyta)

Oczywiście, możesz teraz powiedź; Co ta kobieta mówi? A Federico Garcia Lorka? Przecież jego wiersze były przesiąknięte tęsknotą za miłością. No tak – odpowiem – bo cóż on mógł wiedzieć o starzeniu się i życiowej mądrości, skoro dożył tylko czterdziestki. Do tego wieku tylko się kocha. Gdyby żył dłużej z pewnością wysnułby jakieś konkretniejsze wnioski. Inni poeci być może żyli dłużej, ale umierali na suchoty. Bo z pewnością nie od nadmiaru miłości.

Moje wnioski na temat poezji.

Mimo, że się różnimy doświadczeniami, przeżyciami i nie czytamy tych samych książek, to reagujemy podobnie. Coś nas emocjonuje albo nie. I prawie zawsze wiemy dlaczego tak się dzieje. W grę wchodzą po prostu emocje, dobre albo złe. Chociaż wiem, że nie wszyscy mnie czytają, podobnie jak Woody Allen wie, że jego filmów nie oglądają mieszkańcy wsi, to po napisaniu kilkuset wierszy będę to robić dalej, chociażby po to, żeby zostawić po sobie ślad.

Dlatego „Non omnis moriar”. Żyjcie i pozostawiajcie po sobie ślady. Najlepiej na Wikipedii.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
elawalczak · dnia 07.07.2018 17:22 · Czytań: 300 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 1
Komentarze
Vanillivi dnia 08.07.2018 05:35
Temat ciekawy, szkoda, że nie pogłębiłaś go jeszcze ;). Zastanawiałam się czy umieścić na górnej, czy na dolnej półce. Ostatecznie uznałam, że piszesz językiem, który może być przyjemny w odbiorze, trafiać do ludzi. Widać w Twoich tekstów poczucie humoru i pewną błyskotliwość. Żałuję jednak, że nie pokusiłaś się bardziej rozwinąć tematu,

Sądzę, że miłości (czy miłostki) mogą być źródłem inspiracji nawet i przez całe życie - ale aby to mogło być interesujące dla czytelnika, konieczne jest ciekawe, nowatorskie spojrzenie (które jest sumą pewnych doświadczeń) i wyrobiony warsztat.

Szkoda jednak, że nie dopracowałaś bardziej tekstu. W kilku miejscach brakuje przecinków, wkradła się literówka ("Wikipedia" zamiast "Wikipedię" ), brakuje cudzysłowów przy tytułach i kursywy, gdy stosujesz wyrazy obcojęzyczne.

Pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
pociengiel
24/04/2019 08:33
Chyba tak mam czas do wieczora. »
al-szamanka
24/04/2019 08:23
Fajnie, że się podobało. Dziękuję za poczytanie i miły… »
al-szamanka
24/04/2019 08:21
Odjazdowy tytuł :D Najbardziej podoba mi się słońce… »
lew morski
24/04/2019 03:44
Wielkie dzięki za przeczytanie i komentarz – myślałem, że… »
Abi-syn
23/04/2019 21:28
Hejka Wiki to prawie jak ja, :) , też rzadko, też z… »
Elminster
23/04/2019 18:10
@Marek Adam Grabowski nie zmieniłem czcionki, ponieważ… »
cliffhanger
23/04/2019 16:47
Bardzo dobre. »
Marek Adam Grabowski
23/04/2019 16:16
Widzę, że powtarzasz błędy z poprzedniej części. Nawet… »
Marek Adam Grabowski
23/04/2019 16:08
Bardzo piękny wiersz. I piszę to mimo tego, że nie przepadam… »
al-szamanka
23/04/2019 14:55
Nie dziwię się, że próbowała utonąć. Doskonale pokazałaś… »
Madawydar
23/04/2019 12:09
Fabuła zapowiada się całkiem nieźle. Błędy są, ale nie… »
pociengiel
23/04/2019 10:01
Dzięki. Jest najlepsza. Aczkolwiek zaszalałem dodając cztery… »
allaska
23/04/2019 09:38
Popracowalabym nad ostatnia strofa:) »
AntoniGrycuk
22/04/2019 21:14
Marku, dzięki za nalot na tę mini-miniaturę. I za taką… »
Marek Adam Grabowski
22/04/2019 20:18
Świetne. Tylko tyle i aż tyle. Pozdrawiam »
ShoutBox
  • mike17
  • 23/04/2019 18:46
  • Głosujcie w MUZO WENACH 7 na swoich faworytów, oto konkursowe namiary : [link]
  • AntoniGrycuk
  • 23/04/2019 13:31
  • A kto inny mówi, że w Słowniku Poprawnej Polszczyzny z 2016 jest: winny wszystkiemu. I co tu sądzić? Ja mam tylko taką sugestię: być winny wypadku, zdarzeń (kogo, czego).
  • AntoniGrycuk
  • 23/04/2019 13:27
  • Otóż dzwoniłem do poradni językowej Uniwersytetu w Poznaniu. Podano mi, że w słowniku sprzed 40 lat obie formy są dopuszczane, a w nowym tylko w formie dopełniacza. Więc: winny wszystkiego.
  • Dobra Cobra
  • 23/04/2019 10:40
  • Jaka piękna wymiana celowników i dopelniaczy ! Lata cale czekałem na taką rozrywkę umysłową na Sb.
  • MitomanGej
  • 23/04/2019 04:30
  • "Wszystkiemu" to celownik, a "wszystkiego" - dopełniacz. Z logicznego punktu widzenia poprawna jest forma z końcówką -ego, gdyż jesteśmy winni kogo/czego, w celowniku to możesz być winny koledze 5 zł
  • AntoniGrycuk
  • 22/04/2019 18:12
  • Dzięki. Choć logicznie to brzmi, jakby chodziło o znaczenie słowa winny w sensie długu, a nie przyczyn wydarzeń.
  • al-szamanka
  • 22/04/2019 18:02
  • Jestem winny WSZYSTKIEMU... WSZYSTKIEMU jestem winny.
  • mike17
  • 22/04/2019 16:51
  • Nasza zabawa trwa. Głosujcie w MUZO WENACH 7, łatwo czytać miniatury, bo jest ich niewiele. Dlatego liczę na Wasz odbiór i cenne głosy. Czekają na nie też Autorzy, którzy zaszczycili konkurs :)
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:molatobiaszko
Wspierają nas