Jezioro - mariaczekanska
Proza » Inne » Jezioro
A A A
Od autora: Będę wdzięczna za wszelkie komentarze - co poprawić itp.! :)

– Opowiedz mi coś.
– Co?
– Coś ciekawego. Coś, czego jeszcze nikomu nie mówiłaś. Coś swojego, osobistego.
– Po co?
– Chcę cię ujrzeć.
– A jeśli Ci się nie spodoba to, co zobaczysz?
– Nie ma takiej opcji. Zaczynaj.

– W zeszły piątek byłam nad jeziorem. Pamiętasz, było wtedy wyjątkowo upalnie. Każdy     wyczekiwał końca pracy, na której i tak nikt się nie mógł skupić. W każdym obudziła         się natura ekshibicjonisty. Wszyscy zaczęli żałować, że nie żyją w społeczeństwie               nudystów. Gdyby tylko mogli…
– Wróć do tematu. Co było po pracy?
– Zadzwonił do mnie kolega.
– Znam tych twoich kolegów.
– W takim razie nie muszę ci tego tłumaczyć. Poznałam go na jednej imprezie u                      znajomego, po której zaczęliśmy się spotykać. Wiadomo w jakim celu.
– Wiadomo.
– Odebrałam, wymyślił sobie, że pojedziemy nad jezioro. Zgodziłam się. Wiesz, że lubię        spontaniczność. Było już późno wieczorem, zabrałam z sobą butelkę wina. On nie pił,        prowadził. A ja? Ja się zajebiście bawiłam. Dotarliśmy i długo szukaliśmy miejsca, gdzie   można by było usiądź. On szukał. Dla mnie każde miejsce było odpowiednie. Boże,             nawet nie wyobrażasz sobie, jak mi tego brakowało. Tej natury. Tak długo śpieszyłam       się po mieście, poddając się pędowi tłumu,asfaltowej parze i widokowi kiczowato               pomalowanych biurowców, że już zapomniałam, jak natura potrafi uspokoić ducha.           Wprowadzić harmonię. Cieszyłam się z każdego kroku na trawie, gołej ziemi i piachu.       Było mi cudownie. W końcu przystaneliśmy, rzuciliśmy swoje rzeczy na piach. Nie             zdążyliśmy usiądź, jak przysunął mnie mocniej do drzewa, tyłem do siebie i zaczął             całować po karku, powoli ściągając sukienkę. Zdjął koszulkę i obrócił mnie do siebie         przodem, aby poczuć moje nagie piersi na swojej skórze. By widzieć, jak bezbronnie i       zarazem rozkosznie się w niego wpatruję. Jak w tym momencie jestem tylko jego.               Potem…
– Możemy to pominąć?
– Co?
– Ten seksualny aspekt.
– Czemu?
– Wkurza mnie to.
– Zazdrosny?
– Może.
– Podnieca Cię to?
– Po prostu…kontynuuj.
– Byliśmy nadzy i zaczęliśmy wchodzić do wody. Tak jak dzień był upalny, tak jezioro           zdawało się w ogóle nie odczuwać tej temperatury. Woda była zimna, ponoć lodowata.     Mój kolega zaczął cały drżeć, zatrzymując się w połowie. Stwierdził, że dalej nie da rady.   Mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, czułam się cudownie.
– Dlaczego?
– Obojętnie jaki upał panowałby na dworze, jak bardzo moja skóra by się pociła,                    w środku drżałam. Miałam wrażenie, że cały czas dochodzi do wstrząsu termicznego        pomiędzy moim “na zewnątrz” i “wewnątrz”. Nigdzie nie było mi dobrze. Wszędzie           czułam, że coś jest nie w porządku. Potrafiłam drżeć w środku, mimo iż wciąż                     zdejmowałam  z siebie kolejne warstwy. Wtedy, w jeziorze, pierwszy raz od dawna             poczułam się dobrze. Pod gołym i gwieździstym niebem, w mroźnej wodzie odnalazłam   swoje otoczenie. To co “na zewnątrz” zaczęło odpowiadać temu, co “wewnątrz”.
– Nie drżałaś?
– Nie. Być może aż tak tego nie odczuwałam. Pomyślałam wtedy, że jak ktoś tak długo           odczuwa chłód, to w końcu się do niego przyzwyczaja. Mój kolega stał, a ja wchodziłam   coraz głębiej i głębiej. Chciałam poczuć to w pełni. Oddać się w całości i obmyć się ze         wszystkiego. W końcu zatopiłam się cała, tracąc grunt pod nogami.
– I co było potem?
– A potem…potem się wynurzyłam. Niczym pieprzona Afrodyta z piany morskiej.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mariaczekanska · dnia 26.07.2018 05:54 · Czytań: 202 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 5
Komentarze
Niczyja dnia 26.07.2018 22:25
Mozna by z tego zrobic calkiem ladne opowiadanie, gdybys scenerie i bohaterow uczynila bardziej romantycznymi.
Noc, jezioro, pelnia ksiezyca, moze jakas lodka kolyszaca sie na wodzie, a w niej oni...
Pozdrawiam,
Niczyja
Vanillivi dnia 29.07.2018 06:37
Nie do końca mnie przekonuje ten tekst. Nie bardzo wiem, po co to jest pisane i co z tego ma wynikać. Nie rozumiem, czemu zdecydowałaś się przedstawić tę scenkę tak, jakby kobieta opowiadała ją komuś (swojemu aktualnemu partnerowi?). Po co ona to opowiada? Czy coś z tego ma wynikać? Nie jest to jasne. Relacje między bohaterami są zbyt słabo zarysowane.

Poza tym, rozmowa wypada też sztucznie. O ile narrator opowiadania może powiedzieć, że kobieta bezbronnie i rozkosznie się wpatruje w mężczyznę, to ona sama tak raczej o sobie nie powie. To bardzo manieryczne.

Uważam mimo wszystko, że masz potencjał, by dobrze pisać. Samą scenę erotyczną opisujesz w sposób dosyć ładny, prosty, bez przerysowania, kiczu i zbędnych udziwnień. Mogłaby się bronić jako fragment większej całości. Końcówka wskazuje na pewien dystans do siebie i to też na plus. Całość bym jednak jeszcze przemyślała.

Pozdrawiam
mariaczekanska dnia 29.07.2018 15:08
Niczyja, dziękuję pięknie za komentarz i propozycję! :)

Vanillivi - Tobie też dziękuję. Wiem, że czeka mnie sporo pracy, ale mam nadzieję, że dam radę.
Barbara K.W. dnia 13.08.2018 10:49
Scena oczyszczenia katharsis - ciekawy pomysł. Przyznaję rację Vanilivi - dialog słabo się tu sprawdza. Niewyraźnie zarysowane postacie i ich sytuacja - czytelnik ma za mało punktów zaczepienia. Piszesz dobrze, warto kontynuowac.
Pozdrawiam
Berele dnia 13.08.2018 11:04 Ocena: Świetne!
A mnie się podoba dialog. Tekst jest wtedy bardziej dynamiczny; powstaje ciekawa równoległość akcji: tu i w opowiadanej historii. Pewne niedociągnięcia lub niedosyt wynikkają z prostego faktu, że tekst jest krótki. Jestem za dużym rozbudowaniem, ale nic na siłę.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
trolliusz
15/08/2018 22:44
Wielkie dzięki za uwagi! »
AntoniGrycuk
15/08/2018 22:32
Gatsby, Cieszę się, że Tobie się to podoba. I że… »
Zola111
15/08/2018 22:27
Szalonko, jest tak dobrze, że i mnie się udziela. Poza… »
Zola111
15/08/2018 22:09
Ożeż, wyrwałeś jej włos? Nieładnie! :) Świetnie jest.… »
Zola111
15/08/2018 22:02
Przyznam, Stepowiczu, że i ja się stęskniłam. Wiersz jest… »
przyszycguzik
15/08/2018 21:51
Ech, zmęczony już jestem. Masz rację - nie chodzi o… »
Gatsby
15/08/2018 21:34
Nie sądziłem, że dziś to przeczytam :D :D Nie czytam… »
Stefanowicz
15/08/2018 21:17
Mój drogi przyszycguzik. Co Ty bredzisz? Jaki tryb… »
przyszycguzik
15/08/2018 20:54
Do słów jest nawet ciekawie. Dalej tekst brzmi jak… »
Carvedilol
15/08/2018 20:47
Darcon, AntoniGrycuk dzięki za komentarze, cieszę się, że… »
JOLA S.
15/08/2018 20:09
Tak. Podobnie jak poprzednie. :) :) j. »
przyszycguzik
15/08/2018 20:06
Wers przez użycie trybu niedokonanego brzmi… »
Zola111
15/08/2018 20:02
I formalnie jest ok! Tekst będzie w kategorii "dla… »
JOLA S.
15/08/2018 19:54
Antoni, nie opowiadaj, że nie rozumiesz poezji. To mnie… »
JOLA S.
15/08/2018 19:31
Zolu, zapomniałam o deklaracji. ;) Zajawkę poprawię. Cieszę… »
ShoutBox
  • Zola111
  • 15/08/2018 22:12
  • Jakie ja mam zaległości w czytaniu Waszych wierszy! Przepraszam moich Ulubionych autorów. Powolutku nadrobię. Obiecuję.
  • JOLA S.
  • 15/08/2018 11:27
  • OK, bardzo dziękuję :)
  • JOLA S.
  • 15/08/2018 10:47
  • Szukam mojej ostatniej wirtajki, została opublikowana,:) ale gdzie? Znalazłam w wykazie moich tekstów i tyle.:) Może czegoś nie wiem?:)
  • Gramofon
  • 14/08/2018 21:03
  • ano świetny cover
  • allaska
  • 14/08/2018 20:55
  • Pozdrawiam wszystkich gorąco :)
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:Shoultaes4
Wspierają nas