Miasteczko C, część II, rozdz 6, Kobieta o twarzy misia Puchatka - Gatsby
Proza » Obyczajowe » Miasteczko C, część II, rozdz 6, Kobieta o twarzy misia Puchatka
A A A

 Kobieta o twarzy misia Puchatka

 

 

 Na drugi dzień wybrałem się na miasto. Nie było ono rewelacyjne. Zaśmiecone i śmierdzące sfatygowanym lujem.  Był wczesny ranek, okolice dworca budziły się do życia, tramwaje jeździły niemrawo, beztwarzowe postaci wertowały kosze na śmieci w celu wygrzebania wartościowszych produktów nadających się do dalszego, bardziej całkowitego zużycia. Co lepiej ubrani ludzie mknęli w sobie tylko znanych kierunkach, mamrocząc coś pod nosem, paląc papierosy i chyba jeszcze nie do końca ogarniając poranną rzeczywistość.

   - Dzień dobry! – zagadała, wyrosła spod ziemi starsza kobieta. – Czy mogłabym prosić o pomoc? Dałby mi pan dwa złote?

   - Nie mam drobnych – odparłem, próbując wyminąć kobiecinę.

   - To szkoda, a bułkę by mi pan kupił?

   Była bardzo sympatycznie wyglądającą osobą o twarzy misia Puchatka.

   Żal mi się jej zrobiło, więc pchnięty sumieniem zgodziłem się i poszedłem z nią do Skarbka. Na parterze mieścił się schludny supermarket. Wśród regałów buszowały z wózeczkami starsze panie. Była środa, więc osoby w wieku przedemerytalnym, od dwudziestu paru lat wzwyż, spełniały szeroko rozumiane obowiązki pracownicze, a starszyzna wykupywała w ten czas wszelakie promocje i najlepsze kawały świeżego mięsa i serów.

   - Ja wezmę tylko te dwie kajzerki, dobrze proszę pana?

   - Tak, proszę. – Zgodziłem się.

   - A mogłabym jeszcze jednego małego pomidorka?

   - Proszę bardzo.

   Kobieta spakowała pomidorka wielkości pięści do woreczka jednorazowego i udaliśmy się do kasy, jednak zatrzymała się na dziale kawowym i za pozwoleniem dobrała jeszcze malutka paczuszkę kawy.

   - A jeszcze puszeczkę szprotek? Bardzo proszę, są niedrogie. – spytała, patrząc na mnie błagającym wzrokiem. – No pozwól panie…

   - Dobrze – zgodziłem się lekko poirytowany. – Idziemy do kasy.

   - Spokojnie kochany – rzekła stara, po czym dodała z przekąsem – Ale pan szorstki. Taki dobry a taki szorstki.

   Nie zareagowałem na jej uwagę. Stałem przy kasie i czekałem, by jak najszybciej wyjść ze sklepu i już nie widzieć tej starej baby. Kolejka zmniejszała się momentalnie, kasjerka ze współczuciem zmierzyła mnie wzrokiem, po czym zerknęła na kobietę z dozą nieukrywanej pogardy. – To wszystko? Trzydzieści siedem pięćdziesiąt. – wycedziła i czekając na pieniądze, zerknęła w dal, przed siebie.

   Ile? – Aż się zagotowałem. Z dwóch złotych zrobiło się trzydzieści siedem. W momencie musiałem zdecydować czy wydać tę sumę, czy odejść od kasy. Nie miałem pojęcia czy ona jest faktycznie potrzebująca, czy tylko w oryginalny sposób odciąża swój domowy budżet. Wejrzałem na ekspedientkę i wnioskują po jej minie, wpadłem jak mucha w pajęczynę. Zadecydowałem.

   - Odłóżmy tę kawę – powiedziałem do ekspedientki i spojrzałem na starą.

   Ta nie odpowiedziała nic. Opuściła głowę i czekała.

   Po wyjściu ze sklepu podziękowała.

   - Dobrze, że pan zrezygnował z tej kawy… – zaczęła łamiącym się głosem – Odkąd pamiętam, to nie piłam kawy, bo po prostu nie miałam za co… Ale dobrze, ważne, że panu zbytnio nie obciążyłam budżetu…

   Odwróciła się na pięcie i poszła. Zanim zrozumiałem, co powiedziała, już jej nie było. Zniknęła. Wsiadła do tramwaju i odjechała. Mnie się w oku łza zakręciła. Poszedłem przed siebie, zatapiając się w kolorową masę mknących dokoła ludzi. 

  Dalsza część dnia przeminęła niemrawo. Zainteresowałem swoją osobą jednego sklepikarza, właściciela sklepu mięsnego Rozbratel z którym nazajutrz miałem się spotkać i omówić warunki ewentualnego zatrudnienia. Ucieszyłem się, tym bardziej, że nie mogłem sobie pozwolić na dłuższy pobyt w Pogorii. Szybko musiałem coś wymyślić. Zafrasowany tą myślą wróciłem do hotelu.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Gatsby · dnia 01.08.2018 13:12 · Czytań: 128 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Komentarze
AntoniGrycuk dnia 01.08.2018 22:59
Jako fragment czegoś większego, byłoby to nawet dobre. Jako kontrapunkt akcji, czy czego tam. Jako samodzielny tekst jest nijaki. Nie ma tu za wiele - ot kilka zdań i tyle.
Osobiście "ubrałbym tę staruszkę" w nieco więcej szczegółów, ale takich, które by nadały jej osobowości, treści.
Poprzednie Twoje rzeczy podobały mi się o wiele bardziej, tyle że chyba właśnie jest to wyimkiem z większej całości, więc ciężko się wypowiadać.

Pozdrawiam
Gatsby dnia 02.08.2018 13:22
To jest dłuzszy tekst. Nie wszystkie części musza być super świetne.
Przeczytałem wiele książek i wszędzie są momenty mdłe.
Nie będę publikować kolejnych części tak jak leci a jedynie lepsze fragmenty.

Pozdrawiam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
AntoniGrycuk
20/08/2018 02:05
Zolu, Może faktycznie niepotrzebnie odniosłem się do tak… »
introwerka
20/08/2018 01:19
Kubo, myślę, że masz rację. Co do Twoich sugestii… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 01:07
Początek też jest dobry, ale mniej swobodny, takie mam… »
introwerka
20/08/2018 00:53
Kubo, dziękuję za opinię :) Cieszę się, że choć fragment… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:42
Ciekawa ostatnia strofa, wcześniej też jest dobrze, ale… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:40
Podoba mi się pierwsza strofa, fajna by z tego była… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:28
Ten fragment jest znakomity, wcześniej mam wrażenie, że… »
Zola111
20/08/2018 00:27
Antoni, mój tekst sprzed lat wywołał dość burzliwą… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:21
Ciekawy wiersz, w dobrym klimacie, zamiast… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:09
podoba mi się ten wiersz, szczególnie dwie strofy, ale… »
kubarozpruwacz
20/08/2018 00:05
życie to nie gra, tylko wojna :)dziękuję za ślad. »
hopeless
19/08/2018 23:51
Kushi - myślałem, że już nikt mnie nie czyta, a tu taka… »
Kushi
19/08/2018 23:15
Witaj:) Oj, tam, ja bym wcale nie powiedziała, że Taki tam… »
Prat Bart Pao
19/08/2018 23:11
Głęboko zostałem poruszony, co dla takiego nowicjusza jest… »
Prat Bart Pao
19/08/2018 22:56
Witaj. Mam cichą i szczerą nadzieję że to celowe działanie… »
ShoutBox
  • Kushi
  • 20/08/2018 00:01
  • Prat Bart Pro dobranoc i kolorowych snów :)
  • Esy Floresy
  • 20/08/2018 00:00
  • PBP, śnij o szczęściu :)
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:59
  • Nastała pora i na mnie :) Dobranoc Paniom, dobranoc wszystkim :) Witam tak w ogóle i witam ponownie :) Pa!
  • Kushi
  • 19/08/2018 23:58
  • jak dobrze wrócić w "stare kąty"... mam nadzieję, że pobędę tu dłużej :), aaa stęskniłam się za Wami :)
  • Kushi
  • 19/08/2018 23:56
  • Eska, oki dla Ciebie woda i wino :)
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:55
  • Hmm, może dla tego że gdy za dużo "lampek" to światło gaśnie? :D
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:53
  • właśnie te krótkie chwile, gdy zostaną dostrzeżone nabierają szczególnej subiektywnej wartości dla mnie, a czasem spotykam osoby u które potrafią docenić tak jak ja właśnie takie niepozorne momenty
  • Esy Floresy
  • 19/08/2018 23:51
  • I dlaczego, do diabła, na kieliszek wina mówi się lampka? Ktoś wie? Jakieś teorie? :)
  • Prat Bart Pao
  • 19/08/2018 23:51
  • Ja? Jestem szczęśliwy, że trwa taka wspaniała konwersacja; ze świeżej pościeli na łóżku do którego zaraz się położę, gdy wybija 14 i mogę udać się na fajrant. Może to nie jest nic wielkiego ale...
Ostatnio widziani
Gości online:10
Najnowszy:gaavinsoul184
Wspierają nas