Uwięziony w Serze - rozdział IV - Podróż - MP642
Proza » Inne » Uwięziony w Serze - rozdział IV - Podróż
A A A

A gdyżeć już ówciż Porządki wszelakije zrobił, postanowił Pokoik swój opuścić, gdyż miał go już dosyć. Siedział w nim już bowiem tak ze lat 3 i pół tysiąca co się zdawały bez końca, bo nawet blask Słońca niczym głowa Gońca nie dochodził do tegoż pokoiku maleńkiego. Kupił więc bilet 777 klasy w pociągu pewnyim, co toć nie zwyczajnym pociągijem, leczeż innym, nowyim, wespaniałym, któryć wszędy mógł się dostać. Wsiadł więc do pociągu byle jakiego, tj. takiego w którym byle jak dowodził i kierował i kierunek jazdy ustalał… A mnisi, czyliż służący jego (boć przecież już w Tybecie dawno Rewolucyja zaszła i nowoczesność tam takać to dotarła, że władzę Zjednoczona Tybetańska Partia Wyzwolenia Jaków Przez Złych I Ciemnych Mnichów Ciemiężonych A Także Powszechnostworzennej Komuny Utworzenia objęła) gościom truneczki wszelakie rozdawali i pyszne pokarmy. Przede wszystkim sfermentowane nowocześnie jaczyne mleko, które posiada takoweć właściwości, że po nim wszędzie jino jaki widzisz, tj. widzisz jaki jest świat, że mianowicie jest jaki, tj. jaczyny. A jarzyny też widzisz oczywiście, te przez jaki uprawiane, ale o tym sza, bo przyjdzie CBA. Wszelakoż pociąg nie tylko do Tybetu jechał, ale również na Wyspy, to jest do Kraju Kwitnących Jabłuszek Pełnych Snu, tj. takich, po których, ktoćby je zeżarł, miał Sen Pełen Jabłuszek. Kraj Kwitnących Jabłuszek Pełnych Snu był wręcz wzorowym przykładem Wespaniałej Rewolucji i kraje wszelakie schować się jeno mogły przed nowoczesnemi Technyki postępami, jakież tam zaszły. Słynno było o tem na Świjat wszelkij, a więc Tamtoć przede wszystkijem nasz podróżnik wybrać się postanowił. Już na granicy dziwnyich Strażników zobaczył. Byli oni ludźmi, aleć wszelako jakoć dziwnie skundlonymi: na czworakach się czołgali, Ogon wielki z tyłu im sterczał i wachlował, wachlował, wachlował i to tak szybko, że ledwieć widać go było. Skomlenia jakieś dziwne ze siebie wydawali, jakoby o litość błagali, a jedyny jasny komunikat, który Głosem całkiem odmiennym na samym początku dali, to żeby Jabłuszek żadnych jeść nie próbować, bo to grozi Konsekwencyjami. Pociąg jechał dalej, a przede nami zaiste ciekawe Krajobrazy się rozciągały. Sadów żadnych nie było, grządek żadnych nie uwidzisz, zagród żadnych też ni… Jeno Mur, Wyjelki Mur (Wyjelki, bo się zdawało że zza niego jakieś Wycie i Jęki dochodziły, aleć dokładnie nikt nie wiedział, bo Pociąg dziwnieć głośno jakoć terkotać począł). Aż nagle stanęliśmy i wysiadać Mnich prosił. Toteż wysiedliśmy, lecz dokoła Mijasta żadnego nie uwidać, więc się pytamy Mnicha, a on mówi: kicha, my tu zostajem, wy se zwiedzajem, później wracajem, my nic nie wiedzajem. Szlimy więc, szli, szli, szli, szli, szli, szli, szli, ale nic Jino Mur. Bezsens nas więc wziął i Rozpacz i Głód, Głód przede wszystkijem, bo Prowijant mieliśmy skromnyj, boć przeż we Pociągu Jaczynym Mnisi dużo Żarcia dają. A teraz Pociąg daleko, za Górą i Rzeką, no ić co? Aż tu nagle zza krzaka, coś podobneć robaka wyskoczyło z Tacką Jabłuszek pełną… Wiedzieliśmy wprawdzie, że jeść ich to surowo zabronione jest, aleć Głód nam Kyszky wyrywał… I wszyscyśmy zeżarli ze smakiem i we Sen zapadli… Aleć jakiś taki realny… Widzieliśmy więc nasamprzód Pokój. Pokój Wyjelki, Wespaniały, we Wszelakije Sprzęty Wyposażon, w tym i Kanapę Wyjelką, naprzeciw której Telewizor Wyjelki i Nowoczesny… A na Kanapie, któż to tak Chrapie? To były Jabłuszka. Wyjelkie, Okrągłe Jabłuszka z Oczami z przodu i z Nosem i z Ustami… A w Telewizji były Walki… A walczyli Strażnicy, tj. ci skundleni Ludzie z początku, znad Granicy…Warczeli na siebie, a ślina ściekała im jakby wćieklizny dostali… I gryźli się bez litości… A obok Jabłuszek stała Miseczka, a w Miseczce Coś było… Nie widzieliśmy dokładnie, nachyliliśmy się… To były Ludzkie Głowy. Normalne, ludzkie głowy: z Oczami, z Nosami, z Ustami zamkniętymi, z Włosami, z Uszami. Leżały nieżywe. Obok poniewierały się resztki niedojedzonych Głów, na podstawie których można było wnioskować jak jedzą je Jabłuszka. Zaczynały od góry, od soczystego Mózgu, obgryzając wszystko dookoła Czaszki, których pełno pałętało się dokoła. A obok Kanapy, na Wyciągnięcie Ręki (bo Jabłuszka miały i Ręce) stało Drzewo. Był to Człowiek, a raczej to co z niego zostało: tułów bez głowy, za to z licznymi Rękami, a na Końcu Każdej wisiała Głowa. I na raz zobaczyliśmy to, co było za Murem: Sady, mnóstwo Sadów, a w nich mnóstwo Drzew w wielu gatunkach: Głowień (z licznymi podgatunkami), Noseń, Oczeń, Uszeń, Brzucheń, Palczeń, Nogień, Rękeń, Peniseń… I Ludzi – Skundlonych, uwijających się między Drzewami. I Wyjelkie, Utuczone Jabłuszka, Żrące Ludzkie Ciała i Pijące Krew Ludzką, Nicnierobiące, Oglądające Walki w Telewizji… A potem Siłę Nową na Granicy: Jaki, w Mrozie zahartowane, do Boju gotowe… Ale Sen miał wreszcie Koniec Wyjelki…

Taki jest KONIEC. To jest Wyjelkość Cywilizacyji Ich Ostateczna. Innej nie będzie, inna była Nasza, ale przyszedł Sasza na Znak Judasza.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
MP642 · dnia 16.08.2018 18:50 · Czytań: 61 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Ania_Basnik
14/11/2018 15:18
Ananke dziękuję za uwagę odnośnie "zakamarków… »
Marek Adam Grabowski
14/11/2018 14:39
Nazwanie lat 60-tych zamierzchłymi, to genialny zabieg i… »
Leniwiec2
14/11/2018 13:49
Podczas konkursu, dałem dobrą ocenę ale nie najlepszą. Na… »
Kazjuno
14/11/2018 13:03
Bardzo fajny tekst. Napisany z polotem, bogatym językiem.… »
Kazjuno
14/11/2018 12:51
Dzięki Carveditol. Bardzo się cieszę, że podobała Ci się -… »
pociengiel
14/11/2018 12:18
Zagwozdki i atomizer - dałbym tytuł. W arbitrażu piłki… »
Carvedilol
14/11/2018 10:26
Kazjuno Dobrze się to czytało, choć to taka obyczajowa… »
Kazjuno
14/11/2018 09:31
Jolu S i Darconie. Bardzo, bardzo Wam dziękuję. A w ogóle,… »
Marek Adam Grabowski
14/11/2018 09:17
Dzięki Darcon! Za błąd przeprasza, zmienię go na mym blogu.… »
JOLA S.
14/11/2018 08:43
Kazjuno, przeczytałam z przyjemnością i pożytkiem. I… »
allaska
14/11/2018 07:59
Świetny:) i treść przemawia i forma, po prostu ciekawie… »
allaska
14/11/2018 07:58
Myślę, że porwałam się z motyką na słońce. O mistrzach żeby… »
aintone
14/11/2018 01:15
Zapraszam do komentowania ? co jest nie tak , co poprawic… »
Leniwiec2
14/11/2018 00:25
Dzięki Gramofon, jak to wysyłałem to wiedziałem, że jest źle… »
Artur Dubis
13/11/2018 21:23
No, taki jesienny :) Pozdrawiam również! »
ShoutBox
  • pociengiel
  • 14/11/2018 12:22
  • Za starą panną - znowu wiosna a w krok nic.
  • pociengiel
  • 14/11/2018 12:21
  • Smichy chichy co dzień chodzę ulicą pełną nizradykalizowanych /póki co/ morderców i gwałcicieli.
  • Vanillivi
  • 13/11/2018 06:04
  • w wypowiedziach rządzących (czerpmy z poezji, a nie traktujmy poezję instrumentalnie)
  • Vanillivi
  • 13/11/2018 06:02
  • I chociaż uważam, że Palikot nie do końca sprawdził się jako polityk, to właśnie to podkreślenie roli poezji i właśnie kultury z jego strony bardzo mi się podobało, tego brakuje
  • Vanillivi
  • 13/11/2018 05:58
  • Slavek - miło mnie zaskoczyło, że zna ją naprawdę nieźle, chociaż mówił raczej o autorach dwudziestolecia międzywojennego i lat. 90 niż współczesnych.
  • Slavek
  • 12/11/2018 19:33
  • Palikot i poezja...buuuha ha haha litości :)
  • Ananke
  • 11/11/2018 21:17
  • no i bravo one :)
  • Gramofon
  • 11/11/2018 21:03
  • Widziałem dziś na ulicach stolicy Arabki z przepaskami biało czerwonymi <3
  • Ananke
  • 11/11/2018 20:36
  • bez względu na kolor skóry, wiek, przekonania, religię itd. Byle zachowywał się godnie, z szacunkiem wobec innych ludzi, bez wykrzykiwania obelg, z poszanowaniem wszelkich norm
Ostatnio widziani
Gości online:15
Najnowszy:qsmer
Wspierają nas