dziewczyny chcą być tylko dziewczynami - stawitzky
Publicystyka » Eseje » dziewczyny chcą być tylko dziewczynami
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

To, że potrafisz skleić poprawnie kilka zdań nie czyni cię artystą. Pisarzem. Żadnym z nich. Nie sztuką jest napisać kolejny kryminał, thriller czy kolejne opowiadanie postapo. Nie sztuką jest namalować dzban pełen wrzosu, jak i wystawić w galerii pochlapane origami. Sztuką jest… (no właśnie, kto mi dał prawo by mówić co nią jest?)  iść tam gdzie nikt, nigdy, nawet jeśli przez większość czasu będziesz zupełnie sam.

Sztuka jeśli znaczy cokolwiek, bliżej jej do wciąż szukam niż odnalazłem.

*

Napisałem spory fragment o rozstaniu. O związkach. Dając ostatnią kropkę, bez mrugnięcia okiem wcisnąłem backspace, jakbym chciał wymazać nie tylko litery, ale i przeszłość. Patrzyłem jak klawisz zabiera mój tekst, najpierw litera po literze, później zdania, a na koniec całe akapity. Jadł jak leci, ochłapy, błędy, kurwy, pizdy, cipy, każdą cząstkę tych pretensjonalnych wymiocin. Nie czyniło mnie to weselszym; pół dnia siedziałem nad tym tekstem, dlaczegoż miałoby? Zacząłem  więc kolejny akapit – to właśnie ten, od słów napisałem spory fragment… i dalej jestem w tym samym miejscu.

W gruncie rzeczy, a właściwie we wcześniejszym tekście, było za dużo wszystkiego. Pragnąłem otworzyć głowę… ale to wszystko już było. Jest milion książek o wszystkim. I milion takich jak ja, którzy wierzą, że czas, który spędzisz na czytaniu tego, to najlepszy czas spędzony z nosem w komórce.

To teraz. Najwyższe teraz! Nie mam ochoty już nic mówić. Ani słowa. Właśnie dlatego zacząłem pisać.

Znowu klikam, ponieważ nie chcę wam nic powiedzieć.

A, no i dlatego, że was nie lubię.

Piszę, ponieważ to piękna podróż w głąb.

I o tym będzie moja kolejna książka.

O niczym.

 

A zacznę ją słowami:

     

”Mój żołądź jest obrzmiały. Jest czerwony i kulisty. Ma nawet swoją ksywę tu i tam, ale mniejsza o to, mój żołądź jest czuły i wiecznie gotowy, bez znaczenia jest jego ksywa, a nawet imię… jego obecność, to jak wieje na niego wiatr, jak pada na niego śnieg i deszcz, to wszystko jest bez znaczenia. Mój żołądź nie wygląda dobrze, nawet przy zachodzie słońca. Nawet gdybyś wzięła go i wcisnęła w szklankę, by postawić ją nad kominkiem. Mój żołądź nigdy nie będzie wyglądał dobrze, w żadnej scenerii. Nie zrobisz z niego obrazu, piosenki, koktajlu ani de volaille’a, nie będzie przez niego chmur, zimna ani katastrof. Mój żołądź jest obojętny dla świata. Ulice bez niego dalej są sobą, noc dalej jest nocą, dzień dniem, wszystko jest dalej takie samo. Mój żołądź jest okrągły. Jest sobą.

Dlatego łapię go w dłoń i biegnę. Ściskam co sił, i dalej, do gwiazd pokazać im jakie mój penis ma dziwne zakończenie, jaką ma dziwną główkę na samym czubku. Niech się patrzą. wszyscy, jak bardzo nieszkodliwy mam żołądź, jak bardzo jest międzyplanetarnie obojętny!” 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
stawitzky · dnia 31.08.2018 14:27 · Czytań: 236 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 6
Komentarze
Marek Adam Grabowski dnia 31.08.2018 19:26 Ocena: Dobre
Porno na finale nieco niesmaczne. Nie mniej jednak sam tekst jest w porządku. Nie tak łatwo tworzyć sztukę, zwłaszcza w czasach kiedy niemal wszystko próbuje się pod sztukę podpiąć (nieszczęsny postmodernizm). Twoja refleksja jest słuszna.
Niczyja dnia 01.09.2018 22:07
Co to ma być?!?
Powiem Ci szczerze, że ja wstydziłabym się zamieszczać takie coś na Portalu Pisarskim. Jakimkolwiek portalu literackim.
To jest obleśne i obrzydliwe. Nie powinno tutaj w ogóle zaistnieć.
Ale to oczywiście tylko moje zdanie i autor wcale nie musi się z nim zgadzać.
Niczyja
skroplami dnia 20.09.2018 19:42 Ocena: Świetne!
Obleśne i obrzydliwe :)?
Nie, to codzienność. Nie jeden z nas, nie jedna z nich <kobiet :)>, przyglądamy się sobie zastanawiając, porównując, marząc, próbując... inne :).
Ważna i ważniejsza część wcześniejsza. Etap tworzenia, próby, wymazywanie i "napoczynanie" kolejnej warstwy tekstu, który może oburzyć a przecież, bis <no jak papuga nieraz człowiek powtarza :( > to codzienność u każdego. Ok, mniejsza, lub większa, lub "najogromniejsza" ;).
Faktem autorze/mistrzu :), obrazy anatomiczne części intymnych pozostawiają "wrażenia" różne :).
Są także różni odbiorcy/czytelnicy, nie każdemu potrzebne coś nad czym normalnie robi krok jak nad kałużą. Jednak kałuża/kałuże istnieją. I potrafią pięknie zaiskrzyć odbitymi promieniami tego co przedstawiają. Twoje pisanie to nie kałuże, to wielokrotnie najczystsza woda i krystaliczne lustra <może być coś takiego :(? > doskonale oddające uczucia, odczucia, wrażenia nam nie dostępne a istniejące. W drugim człowieku czyli w Tobie autorze.
I ten język będący pędzlem dla obrazów powstających w głowie, sercu, na języku, lekko niezwykły mocno niezwykły. Czyli jaki? Właśnie taki, prosty a dwuznaczny, od niechcenia a parzący wrażeniami.
Oczywiście, wskazuję ponownie na wcześniejsze utwory w połączeniu do powyższego. Powyższy nosi odcienie poprzednich i własne barwy flagowe :). Tworzą całość niezwykłego świata bo twoja twórczość jest światem, to jedno. I drugie - światem będącym wszechświatem zawartym czasami na stronie, czasami na kilku. Nie napiszę u kogo i gdzie odbieram podobnie ale to znane nazwiska, niektóre od wieków :). Nie napiszę abyś nie "spuchł" autorze :). I tak za "dużo"...
nie no kur.., nie da się mniej :(.
Powtórzę co już kiedyś napisałem, wyznałem... chyba. "Kocham Cię" w znaczeniu kocham Twoje pisanie i "ch.." mnie obchodzi zdanie innych :). Wiem, nie można tak publicznie :(. A ch... mnie to ponownie :). Muszę skrótami, niektóre komentarze na skutek "brzydkich" słów bywają wycinane. Na szczęście nie w tekstach autorskich, wszyscy wiemy. Tylko użyć ich "ważąco" to kolejna sztuka. W twych utworach dodają ciemnej barwy całości i podkreślają prawdę, najzwyklejszą a często omijaną i ukrywaną :). No tak mężczyźni odbierają, też :). Ok, niektórzy. Tak :)?
Przed chwilą przeczytałem też Twoje dwa kolejne utwory. Jest w nich, pojawia się :), dojrzałość, mistrzowska niezmienność, i w tej niezmienności także zmienność :). Ledwo dostrzegalna ale wyraźna właśnie przez krople dojrzałości :). Komentarze do ww. w najbliższym, z możliwych :(, czasów. Brak go jest jak brak chleba, człowiek też chudnie :(.
Pozdrawiam i cieszę się że... nie piszesz wierszy :).
Tak, przeczytałem też Twa "poezję" autorze :).
Jest specyficzna a tam, w poezji, są naprawdę mistrzowie i... nie będę komentował Twojego wiersza :).
Ty jesteś prozaikiem z krwi, kości, serca, ducha, lekkości pióra i jego skrzydeł i właśnie w Twej prozie takiej jaka jest i nad nią i z niej, wbija się w czytelnika coś co szarpie, ściska, dusi, gryzie, zachwyca, zatyka... i to jest poezja :).
Oceniając powyższy utwór, chociaż wrażenia trochę niższe jak z niektórych innych tekstów i mini w treści choć pełnej jej jednak w określonym "wycinku" :), nie potrafię dać nic innego jak... :). Za styl i sztukę posługiwania się nim, chociażby.
stawitzky dnia 20.09.2018 19:57
skroplami


Odjęło mi mowę. Dziekuję. Aż się zarumieniłem.
Darcon dnia 20.09.2018 20:33
Bardzo dobry i mocny tekst, Stawitzky. I pisząc "mocny" nie mam na myśli ostatniego fragmentu. Ty jesteś literacka bestia, nawet jak ogarnia Cię frustracja, to nadal potrafisz błyskotliwe coś napisać i utrzymać to w ryzach, krótko i za mordę.
Cytat:
Jest mi­lion ksią­żek o wszyst­kim. I mi­lion ta­kich jak ja,

Święte słowa.
Napisałem kiedyś opowiadanie o miłości, gdzie w pierwszym komentarzu pojawiły się słowa: to wszystko już było. Odpowiedziałem - oczywiście, przez kilka tysięcy lat powiedziano już wszystko o miłości. Po Twojej miniaturze od razu przypomniała mi się tamta sytuacja.
Cytat:
Znowu kli­kam, po­nie­waż nie chcę wam nic po­wie­dzieć.

A, no i dla­te­go, że was nie lubię.

Piszę, po­nie­waż to pięk­na po­dróż w głąb.

I o tym bę­dzie moja ko­lej­na książ­ka.

O ni­czym.

To najlepszy fragment. To umiejętności napisania w kilku słowach tego, co inni przelewają w strumienie świadomości bohatera na setki, czasami tysiące słów.
Brawo.
stawitzky dnia 20.09.2018 20:43
Darcon

Redaktorze, bardzo mi miło, ślę uściski!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
20/09/2019 10:20
Ciekawy, choć niełatwy do przetrawienia tekst. Przynajmniej… »
Wiktor Mazurkiewicz
20/09/2019 09:16
Wiosenko niezawodna korektorko :) tak, rym wkradł się… »
Wiktor Mazurkiewicz
20/09/2019 08:56
Nuria 22227 bruliben Proszę nie mieć mi za złe,… »
domofon
20/09/2019 07:54
bruliben, dokładnie, dzięki za ocenę. Pozdrawiam »
Rafi
20/09/2019 02:33
mike17 Bardzo dziękuję za opinie :D są to moje początki,… »
mike17
19/09/2019 22:14
He he, miło mi to słyszeć :) Dobre słowo wszystkiego warte… »
Yaro
19/09/2019 21:44
Dzięki bruliben :) »
Yaro
19/09/2019 21:40
To od Mike Jagger https://youtu.be/K5_EBAzIPJM. Jakbym… »
bruliben
19/09/2019 21:40
Żonę skserować, hmmm? No pewnie, nikt nie jest doskonały.… »
bruliben
19/09/2019 21:21
Dziękuję Lilah. Miło gościć. »
bruliben
19/09/2019 21:19
Ciekawy wiersz, misternie zbudowany. Skomentuję go słowami… »
Kazjuno
19/09/2019 20:26
Droga Al Szamanko - panienko z dobrego domu. Na wstępie… »
wiosna
19/09/2019 20:02
Niejednemu się przytrafiło. I niejednemu nie udało się tak… »
mike17
19/09/2019 19:48
I miałaś w nim archaizm "shall" a nie… »
wiosna
19/09/2019 19:47
hmmm, hmmm aż się zaczęłam zastanawiać do jakiej grupy ja… »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Ostatnio widziani
Gości online:28
Najnowszy:Smithjes60
Wspierają nas