jak przebiłam opony mózgowe albo o obrotach sfer bieskich - introwerka
Kategoria Konkursowa » Anamorfozy - 2018 » jak przebiłam opony mózgowe albo o obrotach sfer bieskich
A A A


wszystko błądzi po ugiętym kole
w wieku 40 lat zdecydowałam się zostać osobą aseksualną
co zapewne i tak mi grozi
przystawiając do głowy dwururki nie w pełni zogniskowanych spojrzeń choć
w tej kwadrze wciąż wyglądam młodo
(co brzmi niemal jak: umieram młodo)
ale nikt nie wróci mi moich dawnych ukochanych
samobójstw mojej wzruszenie nieuzasadnionej wiary w nicość
dość pojemną by ukryć późniejsze ślady morderstwa
jakiego próbowałam dokonać w afekcie na kole fortuny
wbijając weń ostatni kieł absurdalnie
wy(chill)outowanego księżyca


Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
introwerka · dnia 06.10.2018 14:34 · Czytań: 230 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 7
Komentarze
kamyczek dnia 08.10.2018 23:39
Introwerko, bardzo ładny wiersz, każda strofa przepełniona jest emocją, czytając go przechodziły mnie ciarki po plecach. Mocny, szczery do bólu. Tak sobie czytam, subiektywnie: Swoista spowiedź, oczyszczenie się podmiotu lirycznego i... wołanie o pomoc. Tak, o pomoc, bo moim zdaniem, próba samobójcza to takie wołanie o pomoc, prośba o dostrzeżenie przez innych nas i naszych problemów, które nas przerosły.

Człowiek jest w życiu tak bardzo samotny, że zadaje sobie pytanie, czy samotność agonii nie jest symbolem ludzkiej egzystencji. ( Emil Cioran, Na szczytach rozpaczy).


Pozdrawiam serdecznie.
Vanillivi dnia 13.10.2018 02:10
Ja zainspirowana wypowiedzią Kamyczka pozwolę sobie na komentarz odnośnie nie tylko tego konkretnego wiersza, ale całości Twojej twórczości ostatnio.

Istnieje taka tendencja wśród części komentatorów i recenzentów, by przeciwstawiać eksperymenty formalne jakiejś szczerości przekazu. Moim zdaniem, Twoje wiersze doskonale pokazują, że jest to zupełnie pozbawione sensu. Sprawnie wykorzystujesz środki formalne, wszelkiego rodzaju zabawy słowem, po to, by powiedzieć coś więcej o rzeczywistości, nie zagadać ją, ale dotrzeć do jakiejś takiej największej szczerości i prawdy, której nie da się wyrazić w inny sposób.

Pozdrawiam serdecznie
introwerka dnia 13.10.2018 20:36
Kamyczku, Vanillivi,

dziękuję Wam serdecznie za komentarze. Jednocześnie przepraszam za późną odpowiedź (w związku z powrotem na studia jestem niestety ostatnio w ciągłym niedoczasie).


Kamyczku,

dziękuję ogromnie za tak wrażliwe odczytanie - i, przy okazji, narobienie mi smaku na "Na szczytach rozpaczy" Ciorana :) (którego znałam dotąd z tylko jednej książki aforystycznej). Zgadzam się z przytoczonym przez Ciebie cytatem, myślę, że w niesamowicie przejmujący i wnikliwy sposób dotyka on granic i uwypukla znaczenie ludzkiego istnienia.


Vanillivi,

dziękuję bardzo za tak przychylną diagnozę mojej twórczości :) Faktem jest, że nie potrafię pisać inaczej, co może być odbiciem wewnętrznego powikłania. Ale podobnie jak Ty, myślę, że nadmierne dążenie do prostoty jest też zakłamywaniem obrazu świata, który jest złożony, niejednorodny i nie może zostać wyrażony per reductio.


Serdeczności dla Was :)
Zola111 dnia 15.10.2018 02:29 Ocena: Świetne!
Hej, Intro,

wiersz mocno sklejony z tytułem. Liryka psychologiczna, spowiedź pokolenia... Jakkolwiek by go nie zdefiniować - poruszający, nakłaniający do wniosków i pytań. Jak to się stało, że straciliśmy pokolenie czterdziestolatków, wrażliwych, drogocennych, wciąż młodych twórców?
Odpowiedzialność spada na moje pokolenie, które w trudzie budowało wrażenie koła fortuny, wylewając dziecko z kąpielą. Za mało się powtarzało "Posłanie do nadwrażliwych", za późno propagowało treści o tolerancji, przeciw homofobii. Być może zbyt pobieżnie omawiało się w szkołach twórczość takich poetów jak Rimbaud (Statek pijany). Oczywiście uogólniam.
Wiersz wywiera spore wrażenie.
O Twoim warsztacie twórczym wypowiadałam się już wielokrotnie, więc tylko powtórzę za Vaniliivi, że jest niezwykle oryginalna. Serdeczności i brawa,

z.
introwerka dnia 15.10.2018 22:07
Zolu,

dziękuję gorąco za ciepły odbiór tekstu i tak kompleksową interpretację :) Czytałam ostatnio fragmenty "Interpretacji i nadinterpretacji" Umberto Eco, w których autor przekonuje, że nieważne, co autor empiryczny chciał powiedzieć, ale ważna jest tzw. intencja tekstu, a wszystko, co napisałaś o tym wierszu, wpisuje się niesamowicie dobrze w jego - jako komunikatu odrębnego od nadawcy - treść :) Nie znaczy to, aby Twoja interpretacja była niezgodna z moim zamysłem twórczym, muszę natomiast przyznać, że często taki zamysł twórczy pozostaje u mnie na granicy świadomości, tym bardziej jestem Ci wdzięczna za jego uchwycenie :) Jedyne, co muszę sprostować, to fakt, że jestem daleka od przypisywania pokoleniom pewnych cech na podstawie zachowań poszczególnych osób - możliwe, że w tej konkretnej sytuacji lirycznej nie pomogły peelce pojedyncze osoby, ale wrażliwość wielu innych osób (w tym Twoja :) wskazuje na zupełną nieprawdziwość takich uogólnień :)

Gorące podziękowania i serdeczności :)
Zola111 dnia 15.10.2018 23:23 Ocena: Świetne!
Bo wiesz, Intro,

te moje refleksje znacznie wyszły poza pole treściowe wiersza. Życie (doświadczenie) nauczyło mnie szerszego spoglądania na problem. I tu mnie pognało w meandry myśli, rekapitulację, poszukiwanie przyczyn zjawiska.
Jak wiesz, nigdy nie utożsamiam autora wiersza z peelem. Jak się wściekam, kiedy pod własnym wierszem, który traktuje o konkretnej sytuacji psychologicznej, czytam "pocieszenia" dla autorki, która z peelką nie ma nic wspólnego :)
Równie dobrze wiesz, że jesteś w wieku moich dzieci, także moich uczniów (dziś absolwentów) i refleksje poszybowały... Powtarzam: Oczywiście uogólniam. :)

Serdeczności,

z.
introwerka dnia 15.10.2018 23:53
Zolu,

myślę, że doskonale uchwyciłaś to, przez co przechodziła peelka. Jeśli nawet jej przeżycia nie były typowe dla jej pokolenia, to nie znaczy, że nie stanowiły jego na swój sposób symbolicznego głosu, za wrażliwość na który jestem Ci bardzo wdzięczna :)

Zola111 napisała:
Życie (doświadczenie) nauczyło mnie szerszego spoglądania na problem.


I za to szersze spojrzenie uwielbiam Twoje opinie :)

Serdeczności :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
BasiaL
16/09/2019 12:31
Mroczne, klimatyczne, refleksyjne i co ważne nie za długie i… »
Kapelusznik
16/09/2019 12:26
... Cóż - piszę z moich odczuć - więc tak - widocznie… »
BasiaL
16/09/2019 12:14
Świetny, oryginalny tytuł i do tego fajne zakończenie :) »
Zola111
16/09/2019 12:01
I ja dziękuję, Retro. Tekst po korekcie.… »
Kazjuno
16/09/2019 09:48
Kapeluszniku. Na początku miałem dysonans poznawczy.… »
Wiktor Mazurkiewicz
16/09/2019 08:40
bruliben Serdeczne dzięki za słówko. »
retro
16/09/2019 06:58
Dziękuję za współpracę oraz miłe słowa, które zachęcają do… »
andro
15/09/2019 23:00
i nikt nie przystaje - w sensie, że za mało w nich… »
bruliben
15/09/2019 22:51
Sugestywnie napisane o muzyce i wspomnieniach. Te pocztówki… »
bruliben
15/09/2019 22:44
Rzeczywiście widać w tekście częste obcowanie za śmiercią.… »
Kapelusznik
15/09/2019 21:59
Oj... A myślałem że to ja piszę długie opisy... hooo...… »
Bartek Otremba
15/09/2019 21:29
Fakt, zdecydowanie do poprawy — też naszła mnie taka… »
voytek72
15/09/2019 19:08
Madawydar - podziękowania za wizytę i opinię :) »
AntoniGrycuk
15/09/2019 18:46
Tak, zaduma spowodowana śmiercią... Ja wiem jedno, co… »
mike17
15/09/2019 18:32
Bardzo mi się podoba, Edyto, naprawdę jest tu lekkość i… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/09/2019 14:25
  • Siemanko, Krzyśku :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:24
  • Chciałem tam napisać, że filmy są godne polecenia :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:21
  • A propos kina dzieci w Muranowie dobiega końca przegląd kina izraelskiego. Jutro ostatni dzień. Po tym co zobaczyłem do tej pory mogę z czystym sumieniem produkcje festiwalu.
  • leskos
  • 11/09/2019 12:09
  • Dzień dobry :)
  • mike17
  • 08/09/2019 20:36
  • Coca_monko, wiersz robi wielkie wrażenie. Jest głęboki i pełen treści. Nie pozostawia czytacza obojętnym. Jest bardzo treściwy i intymny. Uśmiecham się pod nosem, że ktoś umie pisać taką lirykę :)
Ostatnio widziani
Gości online:15
Najnowszy:etakap
Wspierają nas