tam, gdzie nie działają relacje - stawitzky
Publicystyka » Felietony » tam, gdzie nie działają relacje
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

O co chodzi z tymi nowymi cipkami? Dlaczego wszystkie są łyse?

Gdzieś w głowie krąży mi pomysł na nową powieść o tym zepsutym, wirtualnym świecie. Gdy to piszę – spacja w klawiaturze mojego laptopa dziwnie piszczy podczas naciskania i wybija mnie z rytmu. To jest dygresja, co? Od cipek przez wirtualny świat po problemy techniczne. Ale nie przypadkiem, może ma to jakiś wspólną część?

Nierealny świat, media społecznościowe – cały twój pierdolony życiorys zamyka się w małym, plastikowym komputerku. Nierealni znajomi wysyłają ci odrealnione pytania, byś pomógł im nosić ciężar swojej własnej beznadziei. To nowość. Cóż, jestem oldschool’owy – lubię rozmawiać patrząc w oczy i lubię jak cipki mają trochę włosów. I w dalszym ciągu wkurwia mnie klawisz odstępu w moim laptopie. Ale wracając do najważniejszego, podejrzewam, że większość mężczyzn z mojego pokolenia nie przytaknie w kwestii owłosienia. Nie jestem tu po to, by ich nawracać, skąd, piszę to, gdyż od dobrych paru lat nie spotkałem dorosłego, damskiego łona. Co jest złego w czesaniu na trójkącik? Na pasek? Jeśli nie jestem w stanie stwierdzić ile masz lat, te kilka włosków na dole powie mi, że jesteś dorosła. Ot tyle. Coś na znak dowodu osobistego.

*

Zrobiłem mały eksperyment. Usunąłem się z wirtualnych światów na trzy miesiące. Moje kontakty z ludźmi, które już były żadne, stały się żadne jeszcze bardziej. Nie jestem ascetą, potrzebuję ich, potrzebuję miasta, zgiełku, lubię słyszeć ten wir za oknem – nie muszę brać w tym udziału, mogę siedzieć w domu pierdolony miesiąc, ale gdzieś w tle musi wisieć możliwość. Moja dusza nie jest z małego miasta, nie jestem fanem gór, ciszy i harmonii rozkosznych, żółtych pól usłanych rzepakiem. Lubię jak wszędzie są rzygi, gówna, a miasto oddycha swoim zaszczanym rytmem. Czuję się wtedy jego odnogą. Jedną z żyłek, która pompuje wódę na cały organizm.

Co mają do tego media społecznościowe? Są pożywką. Jestem pod ręką, widzę cię, mogę cię jeszcze bardziej nienawidzić, i najgorsze, mogę się z tobą spotkać ugadując się w pięć sekund – by potem kilka godzin spędzić na pierdoleniu sam do siebie, jak bardzo nie lubię ciebie i tego wszystkiego. Jestem hipokrytą, i jestem z tego cholernie dumny!

Nie lubię twojej gołej broszki i ciszy, ale jak już jest pod ręką, to w zasadzie bez znaczenia. Lepsza łysa, niż brak owłosionej. A i dobrze raz na jakiś czas usłyszeć nic. 

Podobnie jest z resztą.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
stawitzky · dnia 09.10.2018 21:31 · Czytań: 254 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 6
Komentarze
JOLA S. dnia 10.10.2018 08:31
Stawizky, zamyśliłam się, czytając.
Sprawiasz wrażenie osoby, która wie o czym pisze. Ale za ten tekst, nie rzucę Ci się w objęcia w ataku serdeczności i podziwu. :(
Wydaje się, że wiesz o budowie kobiety wszystko. ;) Albo ściślej: prawie wszystko, bo wszystkiego nie wie nikt na żaden temat. To na marginesie.

Miało być o tekście, więc będzie. Co my tu mamy? Chyba tym razem niewiele. Zadbaj, żeby pokazywać więcej. Nie wymuszam na tobie, żeby Twoje pisanie było piękne, długie, wzniosłe czy wzruszające. Moje wymagania naprawdę nie są wygórowane. Może ono wzmacnia Twój system nerwowy, odciąga od jedzenia, co ułatwia utrzymywanie szczupłej sylwetki, rozwija mięśnie..., ale mnie zmusza do dania wyrazu jednemu marzeniu, abyś wreszcie wyskoczył z przyjętego przez siebie kanonu, wypiękniał, wygładził swoje guzy i grał jak umiesz najlepiej.
A tak, widzę Cię w poplamionej kapocie wałęsającego się po Twoim ogródku. Nie w takiej roli chcę cię oglądać. I nie ze względu na ten ogródek. Nieboraku, wybiel język i pisz, wykorzystując swój talent, bo to rzadki dar i należy go szanować.

Pozdrawiam serdecznie, odchodząc ze spuszczoną głową, ale i tak bywa. :|Skoro, zachciało mi się czytać i komentować...
Leniwiec2 dnia 10.10.2018 11:18
To musiało się stać, ale i tak boli. Po raz pierwszy zawiodłem się na Twoim tekście.

Oczywiście jest on jak najbardziej napisany w Twoim stylu - mamy, zwykle ciekawe, przemyślenia bohatera, które rysują nam jakiś portret psychologiczny.
Napisałem "zwykle", bo tym razem są miałkie - nie czuję ich, pewnie dlatego, że wszystko już było, a sposób ujęcia problemów jest mało odkrywczy(choć metafory to Twój konik).

Ojej media społecznościowe takie chujowe, hoho wolę jak kobieta ma nieogolone to i owo, inni nie zrozumieją. Ach kocham miasto, takie szare i są rzygi, ojej jak mi ciężko, nie lubię ludzi.

Dla mnie bohater nie tyle opisuje rzeczywistość, co pozuje, i rzeczywiście czyta się to jak post z mediów społecznościowych, a na co drugiej tablicy można podobne przemyślenia znaleźć.
Czytałem od zdania do zdania mając nadzieję, że zobaczę coś szczerego, ale nie, tylko poza, poza, poza jakby bohater jeszcze czekał na lajki.
Przez to, że to Twoja forma, nie możemy przełknąć tego wszystkiego - gdybyśmy widzieli miasto, a nie o nim słyszeli byłoby to do zaakceptowania, bo podane w sposób neutralny, tak już jest i tyle. Ale gdy słuchamy bohatera, rzeczywistość nabiera innych kolorów, tym razem zupełnie nietrafionych.

Krytykuję tak mocno, tylko dlatego, że przyzwyczaiłeś mnie do tekstów świetnych.
I jak zwykle, to tylko moje odczucia.
Pozdrawiam
Kazjuno dnia 10.10.2018 12:33
Dobrze Cię podsumował Leniwiec2.
Nędzne szpanerstwo w stylu: jestem degeneratem, chleję na umór, ale takiego kochają mnie dziwki, no i wolę ich pizdy jak są owłosione (szkoda, że zabrakło tego określenia kobiecego krocza";).
Brakowało mi jeszcze zdania: "A w ogóle, to sram na was, maluczcy, JA nieprzeciętny".

W sumie fekalia literackie.

Nie pozdrawiam, Kj
Jacek Londyn dnia 10.10.2018 15:18
Czasami też tak mam - mówię o zmęczeniu pisaniem. U Ciebie jest to teraz wyczuwalne. Odpoczynek robi dobrze, wraca świeżość.

pzdr
JL
Darcon dnia 11.10.2018 08:35
Muszę się zgodzić z przedmówcami, pisać można wszystko, tym bardziej jeśli ma to być formą autoterapii, ale nie wszystko nadaje się do publikacji. I nie chodzi tu o seksualizm czy zgorszenie. Nie wiem, jak jest w Twoim przypadku, ale frustracji raczej bym nie publikował, chyba że w większym zbiorze miniatur, które przedstawiałyby różne stany emocjonalne. To zapewne byłoby bardziej ciekawe.
Pozdrawiam.
stawitzky dnia 12.10.2018 14:26
Darcon

Dziękuję za komentarz, rzeczywiście, mogłem to zostawić dla siebie. Pozdrawiam!


JOLA S.

Twój komentarz dał mi dużo do myślenia, dziękuję.

Leniwiec2

Przykro mi, że się zawiodłeś. Dziękuję również za merytoryczną krytykę.

Dzieki wszystkim za przybycie i przytemperowanie.

Pozdrawiam!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
xolowr
22/07/2019 01:06
Do wielkich liter jestem przywiązana tak samo jak do małych… »
domofon
21/07/2019 23:34
Dzięki za wnikliwe potraktowanie tekstu. Temat znam niejako… »
JOLA S.
21/07/2019 19:44
Kocanko, ogólnie tekst mi się podoba, chociaż nie… »
Leopold Mysz
21/07/2019 19:40
Wow. Właśnie mi uświadomiłeś, że gość od lobotomii dostał… »
JOLA S.
21/07/2019 19:12
Kazjuno, przepięknie jest czytać Twój komentarz. Daje… »
22227
21/07/2019 17:20
Bardzo dobry wiersz, Pan Cogito, Sofista, Zosima. Jest… »
22227
21/07/2019 17:13
Podobało mi się i fajnie, że poruszasz takie tematy. Mam… »
Kazjuno
21/07/2019 16:49
JOLU.S Spodobało mi się to krótkie i treściwe opowiadanie.… »
Opheliac
21/07/2019 12:48
Powiem tak - ogólnie niezły - ale znając już jednak Twoje… »
AntoniGrycuk
21/07/2019 11:01
Zdzichu, cały sens, jaki chciałem zawrzeć w tym wierszu,… »
Zdzislaw
21/07/2019 10:21
Konstrukcyjnie wszystko utrzymane, rytmicznie i ze… »
Indyphar
21/07/2019 01:39
@Skuul, dzięki za opinię. Co do "wyjaśniania",… »
Skuul
21/07/2019 00:11
zamiast wyjaśnić działanie dajesz czytelnikowi opinie,… »
Skuul
20/07/2019 23:42
czy wieko trumny? mocno poetyckie opisy, w całym tekście… »
Marek Adam Grabowski
20/07/2019 19:45
Patrząc na kategorię spodziewałem się jakieś baśni. Napisane… »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 21/07/2019 22:15
  • Nie ma sprawy, Vinillivi :) Sprawa opóźnień wyjaśniona. Człekowi wypoczynek też należy się.
  • Vanillivi
  • 21/07/2019 15:21
  • Tak, zajmuję się prozą. Właśnie wróciłam. Odsapnę moment i wieczorem biorę się za Wasze teksty. Przepraszam za wszelkie opóźnienia.
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
Ostatnio widziani
Gości online:18
Najnowszy:bertygoforo
Wspierają nas