Grzałka - Zewediach
Poezja » Wiersze » Grzałka
A A A

Starość nie radość – tak głosi przysłowie.

Niestety większość z nas o tym kiedyś się dowie.

Mając dziesięć lat, przy babci asystowałem.

Jak wygląda umieranie się przekonałem.

Babcia miała dziewięćdziesiąt lat ukończone

Oraz wszystkie kończyny sparaliżowane.

Na co dzień pielęgniarka się nią zajmowała,

Acz absencją rodzinę zmobilizowała.

 

Spędziłem kilka godzin w domu staroświeckim

Zbudowanym dawno temu w stylu niemieckim.

Był ze mną ojciec; za to matka była w pracy.

Babcia coś ględziła o pieniądzach na tacy.

W końcu zażyczyła, by podać jej herbatę.

Zwykle nie musiałbym prosić o pomoc tatę,

Ale okazało się, że czajnik nie działa.

„Pilnuj cały czas by woda nie kipiała”

Rzekł ojciec i starą, prostą grzałkę mi wręczył;

Wyszedł po czajnik, by nikt się później nie męczył.

Nalałem wody do babcinego garnuszka,

Wsadziłem grzałkę i włączyłem obok łóżka.

Nic się nie działo, wtem do drzwi ktoś zadzwonił.

Na korytarzu ojciec z pasem dziecko gonił.

Poruszyła mnie ta scena, alkohol wyczułem

Oraz natychmiast w obronie dziecka stanąłem.

Przez kilka minut uspokajałem pijaka.

Nie myślałem, że dopiero czeka mnie draka.

Przypomniałem sobie wtem o nieszczęsnej grzałce.

Ze strachu zdrętwiały mi nagle wszystkie palce.

Czym prędzej popędziłem do babci mieszkania.

Zza drzwi usłyszałem rozpaczliwe wołania.

Gryzący dym uderzył mnie w oczy i w gardło.

Podmuch spowodował, że mleko z okna spadło.

Na babcinym łóżku kołdra się zapaliła,

A biedna staruszka charczała i się wiła.

Postanowiłem zacząć tłumić ogień kocem.

Nie dało się w ogóle wygrać z tym gorącem.

Wtem, grzałka gdzieś na podłodze eksplodowała.

Rozgrzana spirala na babci lądowała.

W panice, z krzykiem wybiegłem z tego pokoju,

A na klatce upadłem na jakimś wyboju.

Wtedy na szczęście wrócił mój ojciec z czajnikiem.

Gdy wyczuł pożar, rzucił z zakupem koszykiem

I popędził ratować nieszczęsną babinę.

Szybko dostrzeżono moją poważną winę.

Ojciec wyniósł starą kobietę pod pachy,

A mi zapowiedział, że czekają mnie pasy.

Prosto do ambulansu ją zapakowano

I z piskiem opon na sygnale odjechano.

 

Gdy mieszkanie już przewietrzyła straż pożarna,

A babcia w szpitalu była operowana,

Nawiedził mnie własny ojciec z kablem od grzałki.

Cała okolica słyszała moje wrzaski.

Kazał mi sobie przemyśleć odpowiedzialność.

Bez kolacji zasnąłem odczuwając marność.

Śniła mi się babcia w czarnej masce i stroju,

Tnąca ognistym mieczem wielkie kupy gnoju.

Dobre wieści przyszły ze szpitala już rano.

Jeszcze z wielu urodzin babci się cieszono.

Musiała jednak leżeć w specjalnym gorsecie.

Dałem jej później „Gwiezdne Wojny” na kasecie.

Tak mi się po prostu z tym filmem skojarzyła.

O dziwo też bardzo chętnie go obejrzała.

Jaki więc będzie morał tejże opowieści?

Bądź ostrożny, bo Cię prąd lub ogień popieści.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Zewediach · dnia 21.10.2018 07:57 · Czytań: 50 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Blanche
22/01/2019 07:50
Heh. Nie lubię odnosić się krytycznie do wierszy - chociaż… »
pociengiel
22/01/2019 07:46
Dzięki. Niech i tak będzie. »
Blanche
22/01/2019 07:44
Trzeba się ogarnąć, jak nie ta to inna. "Miłość to… »
Blanche
22/01/2019 07:42
Niestety... wirtualny ogród zapomnienia bywa baaardzo… »
Blanche
22/01/2019 07:40
Treść może i zacna, ale panuje tu taki chaos, że nie pozwala… »
Blanche
22/01/2019 07:38
Fajnie o uczuciach i relacjach - dziadek - wnuczka. A to… »
Blanche
22/01/2019 07:36
Świetny utwór o ... PIS-ie? :) »
Blanche
22/01/2019 07:12
Dzięki wielkie. »
OWSIANKO
22/01/2019 00:41
amaranta tekst bardzo dobry, więc pisz, bo warto. W prozie… »
natalia99
21/01/2019 23:53
@Vanillivi Jeśli Cię to interesuje to mam 20 lat. W życiu… »
Zola111
21/01/2019 23:47
Alosie, bo pani od polskiego była zawsze autorytetem,… »
Noescritura
21/01/2019 23:18
Szkoda, że elektronika wchodzi na salony poezji, ale co… »
Noescritura
21/01/2019 23:15
To pojechałeś, człowieku. Ale tak na serio to wiersz jest...… »
Noescritura
21/01/2019 23:11
Pozytywnie odbieram, bardzo naturalnie się czyta, ja wiem,… »
Skuul
21/01/2019 22:11
Ciężkie brzmienie też lubię, teraz na yt sporo można znaleźć… »
ShoutBox
  • czarnanna
  • 22/01/2019 07:29
  • Miłego przebudzenia. To się nazywa dobrze komuś życzyć : ) do zobaczenia pod tekstami!
  • mike17
  • 21/01/2019 22:34
  • Kolorowych snów i miłego przebudzenia :)
  • pociengiel
  • 21/01/2019 10:06
  • Moja babcia aż spod Krosna z teleranka coś wyrosła. Zamiast zbierać się do piachu, wchodzi na tych cienkich gachów, na każdego niemal posła.
  • Niczyja
  • 21/01/2019 00:03
  • I tym ciepłym gestem mówię dobranoc :) [link]
  • Esy Floresy
  • 20/01/2019 22:14
  • Dzięki, Kushi i wzajemnie :)
  • Kushi
  • 20/01/2019 22:12
  • Styczeń prawie się już kończy, ale wszystkiego dobrego w Nowym Roku kochani:), Weny i mnóstwa nowych, dobrych tekstów :):)
  • mike17
  • 20/01/2019 14:19
  • Nie tylko ducha, bo i w naturze dziś spokój, harmonia i nieśmiało wyglądające słoneczko. Miłej niedzieli wszystkim :)
  • czarnanna
  • 20/01/2019 13:53
  • Niejedna sobota zazdrości dziś niedzieli takiej pogody ducha : )
  • AntoniGrycuk
  • 20/01/2019 10:04
  • Tak, StalowyKruku. Źle się dzieje na PP. Prawie nie publikują nowej prozy, bezprawnie (niezgodnie z regulaminem) kasują teksty...
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:igadekif
Wspierają nas