Miód i Oliwa - Wierszybajka
Proza » Miniatura » Miód i Oliwa
A A A
Od autora: Tekst wystąpił w konkursie Muzo-weny 6 zorganizowanym przez mike17, pisany pod utwór "Of Monsters And Men - Dirty Paws".

Miód i Oliwa

 

Rozpoczął się wrzesień. W tym waszym kraju ledwie skończy się lato, a już zaczyna lać. Dokładnie pierwszego Matka Natura spogląda na Zegarek Pór Roku i popluwszy się gorącą kawą, krzyczy: „Co? W Polsce już od dwóch miesięcy słońce?”

Było tuż po północy. Musiałem dotrzeć tylko z samochodu do drzwi bloku. Wystarczyło, żebym przemókł do suchej nitki.

Przechodząc przez próg zastanawiam się kiedy przestałem wierzyć w siebie.

Trwa to nie dłużej niż sekundę... Oczywiście nie mam na myśli wiary w istnienie i tym podobnych dylematów.

Myślę o chwili, w której stwierdziłem, że przekroczyłem granicę, osiągnąłem limit możliwości. Czy zatoczyłem już koło? Czy ta dziewczyna ze spuszczonymi nabożnie oczami, była tylko moją wyobraźnią? Czasem wspomnienia mieszają mi się i zmieniają w wielką breję. Wypływają w dziwnych chwilach i miejscach. Na powierzchnię „czegoś” nieco poniżej stanu skupienia i nie dają spać po nocach. Trwa we mnie walka, a jej wynik to mnóstwo poległych zachcianek i pragnień.

Oszczędzaj, nie, nie stać... nie w tym miesiącu, nie wcale nikt na ciebie nie patrzył, gdy wyciągałeś prawie pełną paczkę papierosów z kosza.

Odłożyłem torbę z zakupami i znów myśl o tamtej dziewczynie nie mogła opuścić pierwszego planu w teatrze pod sklepieniem mojego czoła. Widziałem już jak się uśmiecha i tańczy w żółtej sukni pośród kwiatów. Potem wszystko zalała szarość i szum deszczu bijącego o szyby. Ja bestia, ona wolny ptak. Napuściłem wody do wanny.

Co zrobię, gdy już będzie mnie stać na bilet? Gdy spotkam się z rodziną? Czym się pochwalę?

„Hej, nauczyłem się prawie perfekcyjnie polskiego!”

Potem oni zapytają: „I co ci to dało?”

A ja nie będę wiedział co im odpowiedzieć, może tyle, że „przeżyłem”. Przeżyłem piętnaście lat w tym dziwacznym kraju, tocząc wojnę by nie wrócić siebie z pustymi rękami. Straciłem to co wydawało mi się cenne, bo życiem rządzi przypadek i złośliwy los.

Siedząc w wannie już o tym nie myślałem. Gorąca woda dawała ukojenie zmęczonym mięśniom. Była pustka i wrona kracząca, gdzieś za oknem. Trwała za krótko, przed snem wróciło.

Wszyscy mówili, że to moja wina, że mam brudne łapy, nie ręce „łapy”. Prawda. Nie powiedziałem: „dość”. Nie powiedziałem: „przestań”. Godziłem się na wszystko. Ona pięła się ku górze ja tkwiłem u jej stóp. Starałem się ruszyć, podążyć za nią, ale miałem za wielkie ciało, zbyt odstawałem... byłem dla niej, a potem, i to było już za mało. Przez mgnienie walczyliśmy razem, wydawało mi się, że osiągnąłem pełnie szczęścia.

Czy tamta dziewczyna naprawdę się do mnie uśmiechnęła? Boże, dlaczego była do niej tak podobna? Gdyby moja mała jeszcze żyła... tak jakieś czternaście lat. Ta myśl nie da mi teraz spać. Może gdy skończy się bitwa, spadnie śnieg, zrozumiem, a może znowu będę miał... brudne łapy.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Wierszybajka · dnia 06.11.2018 12:00 · Czytań: 79 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 1
Komentarze
Marek Adam Grabowski dnia 16.11.2018 13:54
Personalizacja natury to ciekawy zabieg. Nie wiem czy dobry, ale ciekawy.

Pozdrawiam
Marek Adam Grabowski
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Darcon
19/11/2018 19:20
Dobry pomysł, rzeczywiście nie rzuca się jakoś specjalnie w… »
pociengiel
19/11/2018 19:16
Wiem, wiem, wielu to tutaj zgrzyta, a mi pogrywa - tak jak… »
Opheliac
19/11/2018 18:38
W tym miejscu mi czegoś brakuje - "cześć nieutracone… »
wodniczka
19/11/2018 18:12
Witajcie 22227 - Jesień nie działa na mnie dobrze:).… »
kamyczek
19/11/2018 17:58
Bardzo ładny wiersz, Wodniczko, podoba mi się, a zwłaszcza… »
22227
19/11/2018 17:24
Bardzo dobry wiersz szczególnie to zdanie mi się podoba… »
kamyczek
19/11/2018 17:20
Marku, dziękuję za słowa uznania dla wiersza. Pozdrawiam. »
Zola111
19/11/2018 17:00
Marku, dziękuję bardzo. Pozdrawiam, z. »
allaska
19/11/2018 15:02
Marku, dziękuję za odwiedziny:) pozdrawiam »
Marek Adam Grabowski
19/11/2018 14:44
Wiersz ładny, chociaż temat oklepany. Pozdrawiam Marek… »
Marek Adam Grabowski
19/11/2018 14:41
Przesłanie tego wiersza genialne. Onomatopeje tylko dodają… »
Marek Adam Grabowski
19/11/2018 14:37
Pierwszej (ponoć nieudanej) wersji nie znam; to też nie będę… »
Marek Adam Grabowski
19/11/2018 14:30
Dla mnie jest to nieco chamskie. Wiem w w swojej twórczości… »
Marek Adam Grabowski
19/11/2018 14:10
Myślę że ten biały wiersz (chyba tak to można nazwać)… »
Marek Adam Grabowski
19/11/2018 14:08
Zolu, Jak zwykle dobra recenzja. Pozdrawiam Marek… »
ShoutBox
  • Materazzone
  • 19/11/2018 20:35
  • Uwaga, gorzkie żale. Mój tekst utknął w poczekalni. Potrzebuję ślusarza :D
  • dodatek111
  • 19/11/2018 11:03
  • Głos oddany, dzień udany #zaśrodkowanie :)
  • Zola111
  • 19/11/2018 00:14
  • Wyobraźcie sobie, że dziś nikt nie zagłosował w Zaśrodkowaniu#29. Cóż...
  • Niczyja
  • 18/11/2018 22:20
  • Moje dzisiejsze odkrycie. Piękne... [link]
  • Berele
  • 17/11/2018 01:49
  • To był nocny nalot na poezję :)
  • Zola111
  • 16/11/2018 23:49
  • Tak, ajw już zagłosowała. Czekam na Wasze głosy :)
  • Prat Bart Pao
  • 16/11/2018 23:09
  • Siema! Wpadłem na chwilę zostać dłużej.
  • ajw
  • 16/11/2018 22:39
  • Dzięki :) No to już zagłosowałam :)
  • ajw
  • 16/11/2018 20:40
  • Nie mogę znaleźć miejsca z wierszami do głosowania :( Zaśrodkowania #29
Ostatnio widziani
Gości online:20
Najnowszy:qsmer
Wspierają nas