Uwięziony w Serze - rozdział XXXI - MP642
Proza » Inne » Uwięziony w Serze - rozdział XXXI
A A A

I znowu powróciła do mnie ta myśl artystyczna o Nadczłowieku. O Nadczłowieku-Nieczłowieku, który to zimny jest jak lód, twardy jak skała, bez uczuć żadnych, a jedynie ze śmiechem szyderczym na ustach, jedynie z ironią i pogardą wobec marnych, pełzających u stóp jego robaków ludzkich, drżących przed nim, błagających go o litość, niemogących pojąć jego Wszechwiedzy, jego Przewidywania Zdarzeń, jego Rozumu i Umysłu, który tak inny jest niż ich marne rozumki i umysłki, ciągle zakłócane przez uczucia, emocje, pożądania, których on jest pozbawiony, gdyż w całości skupiony jest na Planie, w całości poświęcony Doskonałemu Planowi własnego Umysłu Psychopatycznego, zaś istotą Planu tego jest ciągła Destrukcja, ciągłe Zniszczenie, Zabijanie, Wybuchy, Rozwalanie Mocą Wszystkiego, Całego Świata. Lecz nie za szybko, o nie, lecz powoli, napawając się, ze świadomością, że ilość materiału do zniszczenia jest ograniczona i nie można na raz zbyt dużo, choć by się chciało. Gdyby jeszcze tworzyć mógł! Tworzyć, by niszczyć, rodzić, by zabijać, nagle, z zaskoczenia. Jednak bez okrucieństwa, bez obrzydliwości. Odrażające jest takie zło ludzkie, które jedynie z pożądliwości prostackich wynika, które we krwi się tapla, w spermie, moczu, w ciele i psychice, które chce tylko zagarniać, takie zło prostackie i wulgarne, zło świńskie i zdemoralizowane, zło nieeleganckie, zło motłosze. Odrażające, lecz i podniecające, ale jednak tylko jako obiekt obserwacji i też tylko w pewnych przypadkach. Zaś to zło, które pociąga jest to zło wysublimowane, zło eleganckie, zło zimne, stalowe, kamienne, pozbawione uczuć, pożądań, ciała i psychiki, lecz zło czysto nieludzkie, czysto umysłowe i duchowe, zło psychopatyczne, zło nadczłowiecze, zło inne niż inne, że tak zacytuję durną reklamę. Taki Nadczłowiek, który to po górach i lasach chodzi we fraku tudzież garniturze i bez mrugnięcia okiem zabija jednym strzałem przypadkowych ludzi, którzy nie rozumieją, którzy drżą i błagają o litość. A on wie, co zrobią, gdzie będą, co myślą. I jeszcze ich zaskakuje tą wiedzą zanim ich zastrzeli, jeszcze opowiada im historię ich życia, żeby się dziwili. I nie do uchwycenia jest, sprytny, bawi się marnymi robakami i świniami ludzkimi, śmieje się szyderczo i ironicznie, wyśmiewa ludzi cynicznie, bez uczuć, o tak – bez emocji. I mocą swoją cały świat rozwala, ogniem zalewa, wysadza w powietrze. I nawet złapać się daje, aby spektakularnie się uwolnić. Kpi sobie z ludzi, którzy myślą, że go złapali, że już-już go pochwycili. Nadczłowiek-Psychopata.

Lecz taki właśnie Nadczłowiek-Psychopata zawsze przegrywa we wszystkich filmach, książkach, wszędzie. Zawsze musi zwyciężyć zwykły człowiek, przeciętny, napełniony pożądliwościami, ruchomy, dynamiczny, z uczuciami, ach, taki ludzki, ach, taki wspaniały, sprawiedliwy, miłosierny, no i w końcu inteligentniejszy od Nadczłowieka, który okazuje się nie być do końca Nadczłowiekiem. No i taki społeczny, socjalny, a nie jakiś aspołeczny typ, co to tylko ma swoje manie nieludzkie, swoje pasje nieludzkie, który jest samym Umysłem i Rozumem, który od ludzi się odciął i gardzi nimi z góry patrząc. O nie, taki musi przegrać z marnymi, przeciętnymi, szarymi ludzikami, z motłochem, plebsem miłosiernym, zwyczajnym, ludzkim takim, ach, arcyludzkim. Nie może przecież wygrać okrutny psychopata, bo go nie rozumiemy, my marne świnie ludzkie, które filmy reżyserujemy i scenariusze piszemy. O nie, nie może taki Psychopata z Planem Doskonałym wygrać, hańba by to była i skandal nie do zniesienia. Mądry, inteligentny, ale przecież „zły”, musi przegrać z głupim, prostym, ale takim „ludzkim” i „bliskim nam”. Nie ma żadnej idei, żadnego pomysłu ani planu, umie tylko pokonać Psychopatę, którego nie rozumie. Nie umie zrozumieć swoim małym, ciemnym umysłkiem. Nie umie zrozumieć Kamienia i Stali, wyniosłej Góry, nie umie zrozumieć Pragnień Psychopaty. Właśnie dlatego cenny jest Psychopata, gdyż robi rzeczy pozornie bez powodu, gdyż jest Dziwny, Inny, Odmienny. Dlatego ja kocham Psychopatę, ja uwielbiam Psychopatę, lecz nie wariata i świra. Ja gardzę wariatem i świrem, gardzę złodziejem, mordercą zwykłym, gwałcicielem, zboczeńcem plebejskim. Dajcie mi Psychopatę ubranego we Frak, dajcie Psychopatkę w Gorsecie, dajcie Eleganta Zimnego i Ironicznego, dajcie Geniusza-Psychopatę, o tak, oderwanego od rzeczywistości, od świata, od codzienności podłej plebsu i motłochu i nawet porządnego ludu. Dajcie w sobie zatopionego i pogrążonego, dajcie aspołecznego i dziwaka, dajcie...takiego, którego dajecie wiele razy, lecz zawsze, ale to zawsze musi on przegrać.

Podobnie jak kosmici. Dlaczego w żadnym filmie kosmici nie wyrżną tych wszystkich świń ludzkich i Ziemi nie skolonizują? Dlaczego zawsze musi fabuła być tak prostacka, tak obleśnie ludzka, tak obrzydliwie arcyludzka? Dlaczego nigdy potwory nie zwyciężą? Dlaczego Godzilla zawsze musi zginąć, czemu nie mogła zniszczyć całego Nowego Jorku? A cóż to za film ostrzegający przed eksperymentami takimi czy innymi, skoro i tak zawsze dobrze dla ludzi się kończy? Niedoskonałe takie ostrzeżenie, obarczone tą wadą, że zawsze wygra w końcu człowiek i nie trzeba filmu oglądać, żeby to wiedzieć. A tak już by się chciało, żeby to w końcu Nadludzie-Psychopaci, żeby to w końcu Kosmici, żeby to w końcu Potwory i Mutanci (ale nie każdzi, że tak powiem czy napiszę...) wygrali! A żeby taka Godzilla, taki Magneto, a żeby taki Tyrex, a żeby takie co tam jeszcze innego! Lecz nigdy, nigdy, zawsze musi być propaganda podłego rodzaju ludzkiego, arcyludzkiego, który wszystko zwycięży, choćby i pyrrusowo. Nieliczne są filmy, gdzie jest inaczej, o i jak ja te filmy już za samo to zakończenie, głównie za to zakończenie, tylko za to zakończenie lubię niezmiernie. Ale i tak zawsze nie jest pokazane tak do końca, i tak zawsze jest wątpliwość. A już Psychopaci milczący to nigdy wygrać nie mogą, co to to nie. Tego by było zbyt wiele.

Dlatego żaden artysta nie jest Artystą do końca, gdyż zbyt mało nienawidzi ludzi, aby mógł ich w swoim dziele totalnie i całkowicie unicestwić. Aby mogli ich zmieść z powierzchni Ziemi Kosmici czy inne Potwory. Żadni to tacy artyści! Niedorobieńcy jacyś, bez Głębi Psychopackiej, bez tej Odrębności Wspaniałej, bez tego Nadczłowieczeństwa-Nieludzkości! Rzemieślnicy podli bez Pogardy! Bez Ironii i Nienawiści dostatecznej! A jednak przecież byli tacy, co ludzi szczerze nienawidzili. A jednak ludzi nigdy w żadnym dziele swym do końca nie zniszczyli. Dlaczego? Może dlatego, że oni człowieka w sobie zbytnio kochali, że oni nie umieli siebie jako człowieka, jako podłą i obrzydliwą świnię ludzką, jako cuchnące ścierwo ludzkie, jako oślizgłe robactwo człowiecze ze wszystkich swych sił nadludzkich wewnętrznie i artystycznie Znienawidzić Nienawiścią Trzewia Wypalającą, Nienawiścią Spać Niedającą, Nienawiścią Tworzyć Każącą! Tworzyć przez noce i dnie, bez wody i strawy, na pohybel całej ludzkości-świńskości-robaczywości tworzyć! Na pohybel części swych ludzkich-świńskich tworzyć! Jakaż to twórczość, która nie wypływa z Nienawiści do Rodu Ludzkiego? Toż to bajeczki dla grzecznych dzieci, toż to politgramota, toż to naiwne baśnie i wierszydła pochlebne, kadzące światu i ludzkości, pełne nadziei złotej, tfu, tfu! A gdzie Mroki Duszy Poety i Artysty, a gdzie Mroki Duszy Nadziei Pozbawionej, gdzież te Przepaście i Otchłanie Nienawiści, gdzież Góry Mroczne Wyższości Artystycznej, gdzież Pogardy Oceany, gdzież Ironii i Szyderstwa Morza, gdzież Nadczłowieczeństwa Świat Cały?! Gdzież Smutki i Zgryzoty Samotności, gdzież Pesymizm Starczy, gdzież Krytyka Miażdżąca?! Nie ma, nie ma, nie ma. Są młodzieńcze, ciągle i wciąż młodzieńcze i niedojrzałe ideały, dziecięce nadzieje, niemowlęce naiwności, noworodzkie zachwyty nad światem, ach, ciągle i ciągle i ciągle! I nawet gdy coś źle, to w końcu zawsze dobrze! I nawet gdy ludzi źli, to w końcu zawsze dobrzy! I utopie, i wizje nierealne, i w kółko to samo! I żadnej Nienawiści, żadnej Pogardy, żadnej, ale to żadnej Beznadziei i Goryczy. Żadnej Autoironii! Żadnej Autonienawiści, ha, to dopiero jest sztuka! Żadnego Psychopactwa, żadnej odważnej deklaracji podziwu dla Psychopaty, dla Schizofrenika, dla Geniusza Aspołecznego! Cóż to za artyści, cóż to za artyści...Ja wam jeszcze pokażę, co znaczy być Artystą.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
MP642 · dnia 30.11.2018 07:31 · Czytań: 68 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
AntoniGrycuk
21/02/2019 21:41
Dzięki za czytanie i opinię. »
Yaro
21/02/2019 20:48
Dziękuję za taką opinię , miło usłyszeć ciepłe słowa.… »
Marek Adam Grabowski
21/02/2019 20:45
Czytałem jakieś 3/4 roku temu. to też mogłem o czymś… »
amaranta
21/02/2019 20:14
Lubię Twoje wiersze za ich prostotę, wrażliwość w odbieraniu… »
mike17
21/02/2019 20:13
Oczywiście, ale na przyszłość czytaj regulamin. »
Marek Adam Grabowski
21/02/2019 20:10
Nie chciałem się urazić. Man nadzieję, że się nie gniewasz. »
mike17
21/02/2019 20:04
Grabowski, tu jest zakaz komentowania komentarzy. »
Marek Adam Grabowski
21/02/2019 19:57
Znakomite! Komentarz mike nieco dyletancki, ale każdy ma… »
mike17
21/02/2019 18:38
Antoś, podobało mi się, bo? Bo dałeś tu taki magiczny… »
Yaro
21/02/2019 17:35
Jestem łagodny mimo ,że byłem w wojsku spadochroniarzem i… »
AntoniGrycuk
21/02/2019 17:30
Bardzo Wam dziękuję za czytanie i dobre opinie. Może w… »
Dobra Cobra
21/02/2019 17:07
Mnie się bardzo podobało. Czyli jestem mlodzieżą. Trochę to… »
Zdzislaw
21/02/2019 15:56
Całość to "Czas dorosłości", kolejna pozycja z… »
mike17
21/02/2019 14:02
Niezwykły wiersz, Kasiu, pisany emocjami, instynktem i… »
Marek Adam Grabowski
21/02/2019 14:01
Czekamy na całość. Pozdrawiam! »
ShoutBox
  • mike17
  • 21/02/2019 19:28
  • Nad tym, co by tu znów napisać :)
  • czarnanna
  • 21/02/2019 19:24
  • A nad czym Michale tak dumasz?:)
  • mike17
  • 21/02/2019 19:12
  • Słychać szelest zwojów mózgowych :)
  • czarnanna
  • 21/02/2019 19:07
  • Cześć Ludziska :) co słychać?
  • Dobra Cobra
  • 19/02/2019 08:29
  • Nie, nie napisałem.:( Ale... Udało mi się popełnić wzorcowe opowiadanie dla młodzieży, gdzie jest przygoda, dramat, miłość, zagrożenie jak i elementy dla dorosłego, bardziej wyrobionego czytelnika.
  • Usunięty
  • 17/02/2019 11:43
  • Dzięki
  • Usunięty
  • 17/02/2019 11:37
  • Esy - do redaktora czyli do kogo?
  • Esy Floresy
  • 17/02/2019 11:36
  • Napisz prośbę do redaktora.
Ostatnio widziani
Gości online:8
Najnowszy:yqeqohe
Wspierają nas