skóra - faith
Poezja » Wiersze » skóra
A A A

jest sierpień
obserwuję w lustrze jak matka zaplata mi włosy
grzebieniem rozczesuje kołtuny aż boli
potem mówi obciągnij sukienkę 
załóż rajstopy
jakby pan jezus miał się obrazić 
gdyby ich zabrakło na niedzielnej mszy
przychodzą więc ze mną do kościoła
białe i czyste
sąsiadki chwalą że ładnie klęczą przy ołtarzu 
nic nie czuję
od chłodu posadzki odcina mnie biel
paznokciem wydrapuję w niej małą dziurę
okrągłą wyspę z włosów i różowej skóry
którą matka zaceruje gdy wrócimy

 

 
 
 
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
faith · dnia 14.12.2018 06:22 · Czytań: 534 · Średnia ocena: 4,56 · Komentarzy: 23
Komentarze
Wiktor Orzel dnia 14.12.2018 11:26 Ocena: Świetne!
Bardzo mi się podoba klimat tego wiersza. Niby sierpień, a powiało chłodem co najmniej listopadowym.

Cytat:
są­siad­ki chwa­lą że ład­nie klę­czą przy oł­ta­rzu


Rozumiem, że podmiotem tutaj są rajstopy i sukienka, które klęczą / sąsiadki same siebie chwalą? Bo jeśli nie, to powinno być - klęczę. ;)
Hubert Z dnia 14.12.2018 12:38 Ocena: Świetne!
Witaj Faith. :)
Podpisuję się pod tym co napisał Wiktor.
Dzięki klimatowi jaki stworzyłaś w tym wierszu, za każdym razem gdy czytam cztery ostatnie wersy, czuje lekki dreszcz.
Pozdrawiam ciepło ;)
JOLA S. dnia 14.12.2018 12:47 Ocena: Świetne!
Faith,

żeby tak wiersze pisać, wystarczy mieć bogate wnętrze i Twoją wrażliwość. :)
Język nie jest wyrafinowany, nie ma w nim pychy.
W Twoich wierszach nie ma czegoś takiego jak " zwykły" świat.
Jak nikt inny ubierasz emocje w słowa, a słowa w emocje.

Serdeczności :)
faith dnia 14.12.2018 13:26
Wiktorze, dziękuję przede wszystkim za wyróżnienie wiersza. Miło jest powracać ze swoją poezją po półrocznej przerwie i wiedzieć, że ona wciąż się komuś podoba, że ma klimat, który chciałam uchwycić. :)
Podmiotem tu wciąż jest dziewczynka, która nieco ożywia nieożywione. Chciałam tym zaznaczyć jej oderwanie od całej tej sceny, w której jednak sama uczestniczy. Dlatego właśnie:
Cytat:
sąsiadki chwalą (je/rajstopy) że ładnie klęczą przy ołtarzu


Hubercie, serdecznie dziękuję za wczucie się w klimat wiersza. Jak mówię, dobre słowa są dla mnie tym ważniejsze, że pisząc ten wiersz po tak długiej przerwie, ciągle zastanawiałam się, czy umiem to jeszcze robić. ;)

Jolu, od wyrafinowanego języka odeszłam już dawno. Teraz staram się szukać poezji w prostocie i mam nadzieję, że jakoś mi się udaje. Cieszę się, że wciąż odwiedzasz moje wiersze i zostawiasz po sobie dobre słowo. To motywujące.

Dziękuję Wam za każdy ślad. :)
Prat Bart Pao dnia 15.12.2018 04:25 Ocena: Bardzo dobre
No przecież nie wieżę!
Napisałem komentarz. Błyskotliwy i Ciężki
tak go najłatwiej określić. I znikł
Czy ja go napisałem w przeglądarce, a ta się odświeżyła?
Chcę w to wątpić ale chyba właśnie tak było. Szlag!
Noo to błysnął *je**niutki

Szkoda strasznie, ale ten płomień; jeśli się już rozpalił tak łatwo nie ugaśnie. I ona - ta młoda dziewczyna, pierwszy raz przeżywająca ten moment doświadczania niemal intymnego odczucia,
pierwsza iskra młodzieńczego buntu. Od razu stłamszona, ale sam fakt pojawienia się owej rozpoczyna proces w którym zostanie podważone wszystko określane mianem reguł i zasad od złamania szlabanu po kwestionowanie istnienia kwarków.

Bo przecież to tylko dziurka w rajstopach. Może i tak, ale to jednocześnie wrota za którymi rozpoczyna się odpowiedzialność. Nie będę tłumaczył. Jest 4:20`
Wiesz napiłem się. Z tego względu że zdałem egzamin teoretyczny na prawko. <ironia co>
Jest koniec nocy/jeszcze chwila do jutrzenki, i piszę komentarz do komentarza który pamietam tylko ja. A był dobry cholera. Wiesz... Naprawdę dobra robota :rol:

-Kochanie co robisz? - MILCZ!
patrzyli sobie w oczy
- Nie przeszkadzaj mi gdy rozmyślam o teorii Wszystkiego.
faith dnia 15.12.2018 13:26
Prat, nie wiem, kto bardziej żałuje tego skasowanego komentarza. Ty czy ja, bo jestem ciekawa, co w nim było.

Dziękuję Ci jednak, że mimo wszystko napisałeś od nowa i bardzo dobrze ująłeś to, o czym chciałam napisać w wierszu. M.in.
Prat Bart Pao napisał:
Bo przecież to tylko dziurka w rajstopach. Może i tak, ale to jednocześnie wrota za którymi rozpoczyna się odpowiedzialność.


Serdecznie Ci gratuluję zdanego egzaminu i mam nadzieję, że praktyka też pójdzie podobnie.
Tymczasem udanego odpoczynku i jeszcze raz dziękuję za oba komentarze.

Pozdrawiam.
Zola111 dnia 15.12.2018 14:30 Ocena: Świetne!
O tak, Faith,

bardzo dobry tekst. Doskonale wpisuje się w aktualną dyskusję o zaawansowaniu naszej "gorliwości" religijnej, ale jest uniwersalny. Przypomina mi obrazki z mojego bywania na wsi u babuni w latach 60 - tych. Ładnie, obrazowo, i z tajemnicą. I to właśnie chwyt z tajemnicą rozrywania białych rajstopek stanowi clou wiersza. Bardzo brawo! Serdeczności i ukłony,

z.
Wiktor Orzel dnia 15.12.2018 14:58 Ocena: Świetne!
faith napisała:
Wiktorze, dziękuję przede wszystkim za wyróżnienie wiersza. Miło jest powracać ze swoją poezją po półrocznej przerwie i wiedzieć, że ona wciąż się komuś podoba, że ma klimat, który chciałam uchwycić.


Pisz więcej! Dzięki za rozwianie wątpliwości, nie było tematu. ;)
allaska dnia 15.12.2018 15:46
Chyba nie do końca zrozumiałam, nasuwają się pytania:) kto ważniejszy córka czy matka, która zaceruje. Mamusia to tak na pokaz religijna osóbka, już same słowa jej wiele świadczą: obciągnij sukienkę, załóż rajstopy. Dziewczynka zdaje się buntować, dalej mamy że dla Jezusa to żadna ujma nie mieć tych rajstop. I moje zasadnicze pytanie: skąd tam wzięły się włosy? :) bo skóra rozumiem, ale że włosy? że ma raka? że ma owłosione nogi? tak pytam z czystej ciekawości... a może matka wcale nie jest taka zła, dba o córkę, żeby jakoś wyglądała wśród ludzi, i to ona zaceruje, przyłoży opatrunek. Jednym słowem, dziwny dla mnie tekst.
Vanillivi dnia 16.12.2018 00:36
I ja przyłączę się do pochwał. Co prawda, taka stylistyka jest mi dobrze znana - dość często pojawia się u autorek urodzonych w latach 80. i 90. jednak myślę, że tu jak najbardziej się sprawdza.

Udało Ci się sprawnie uchwycić klimat dorastania w latach 90. Podoba mi się, że Twój wiersz nie odnosi się wprost do żadnego światopoglądu, lecz jest ciekawą ilustracją z życia codziennego rodziny, stanowi interesujący punkt wyjścia do rozważań na tematy religijne i socjologiczne.

Chyba nie ma sensu się rozpisywać, bo moi poprzednicy już powiedzieli wszystko,

pozdrawiam serdecznie.
faith dnia 16.12.2018 13:59
Bardzo Wam dziękuję za zostawione pod wierszem komentarze. Każdy z nich wnosi do mojego postrzegania tekstu coś nowego. Wasze skojarzenia, wspomnienia, interpretacje i to dzięki nim ma on sen.

Allasko, to może nieco przybliżę Ci mój zamysł wiersza i postaram się go troszkę rozszyfrować.
allaska napisała:
kto ważniejszy córka czy matka, która zaceruje.

Zdecydowanie najważniejszą postacią w wierszu jest córka, a właściwie to, co dzieje się w niej samej. Konflikt między byciem konformistką, a ciekawością doświadczania świata na własną rękę. Przez zmysły, uczucia i pozbycie się konwenansów.

allaska napisała:
Mamusia to tak na pokaz religijna osóbka

Nie do końca o tak radykalny pogląd na jej temat mi tutaj chodziło. Zresztą matka jest tutaj tylko symbolem. Nie żadną dosłowną dewotą, raczej czymś w rodzaju prawa opartego na twardych zasadach, które kiedyś (choć myślę, że i dzisiaj niestety jeszcze w dużej mierze) rządzą światem kobiet i tego, jak są wychowywane i na kogo mają być wychowane.

allaska napisała:
skąd tam wzięły się włosy?

Proste pytanie, prosta odpowiedź - na nogach człowieka, także u dzieci, rosną włosy. :)

allaska napisała:
a może matka wcale nie jest taka zła, dba o córkę, żeby jakoś wyglądała wśród ludzi, i to ona zaceruje, przyłoży opatrunek.

Jak już pisałam, nie chciałam ukazać matki jako złej istoty, ani nad wyraz troskliwej. Jest ona tutaj raczej bezosobowa. Nie krzyczy z powodu dziury, ale cierpliwie zaceruje tę małą oznakę buntu i ciekawości, bo tak powinna postąpić. Bo to nie wypada chodzić z dziurą.

Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłam to, co chciałam tu oddać. Resztę interpretacji zostawiam czytającym.

Dziękuję bardzo jeszcze raz. :)
Arkady dnia 16.12.2018 18:48 Ocena: Świetne!
Bardzo realistycznie napisane, ładnie się czyta, płynnie, a resztę napisali już lepsi ode mnie. Pozostawię tylko ocenę. Pozdrawiam CS :)
Ananke dnia 16.12.2018 18:52 Ocena: Świetne!
nie wiem dlaczego skojarzył mi się ten tekst z polskim filmem "Cześć Tereska" z Z.Zamachowskim, pewnie wszyscy widzieli ten film, a jak nie gorąco polecam. Jest tam coś z klimatu tego wiersza. Świetny tekst, pozdrawiam.
faith dnia 16.12.2018 22:02
Arkady, Ananke, dziękuję za te słowa pod adresem wiersza. To zawsze dla mnie motywacja do dalszego pisania.

Pozdrawiam zimowo i dobrej nocy. :)
kamyczek dnia 16.12.2018 22:17
Zgadzam się z przedmówcami, tak, to bardzo dobry wiersz, faith. Podoba mi się i treść i forma.
Gratuluję wyróżnienia w polecanych.
Pozdrawiam.
pociengiel dnia 17.12.2018 06:44 Ocena: Przeciętne
NIe wiem jakim zlepkiem jest inspirowany tekst. Masters of Sex, Zmorami, Klerem?

Rodząca się sexualność i jej pobocza to wyzwanie - szczególnie dla autora.

Wyobrażam sobie dramatyczne wiązanie rąk dziecka w celu wyeliminowania masturbacji jako grzesznej, niezdrowej.

Ale nie tę scenę w kościele. Dziewczynki siedziały razem w ławkach /a więc drewniany klęcznik odcinał od posadzki/, a jeżeli już poza ławką to pod obstrzałem i peelka by się powstrzymała od opisywanej czynności, bo sądząc z narracji to nie było dziecko autystyczne. Pewnie załapałaby dyscyplinującego szturchanca i nie doszłoby do defloracji rajstop. A dziewczyńskie były raczej solidne, nie ma jednorazowe potratowanie paznokciem.

Wyszło nieprzekonywująco, przerysowane, nawet nie śmiszne - a szkoda tematu.
faith dnia 17.12.2018 09:39
Kamyczku, miło mi bardzo, że do mnie zaglądasz.

Dziękuję.

Pociengiel, rozśmieszył mnie nieco Twój komentarz i odbiór wiersza. Może więc zacznę od tego, że nie inspirowałam się żadnym z poniższych źródeł. Jeśli interesują Cię moje inspiracje, poczytaj odpowiedzi na komentarze powyżej.
Za skojarzenia i wyobrażenia innych osób na szczęście nie odpowiadam. ;)
A wiersz nie powstał z myślą o tym, by tłumaczyć, że są takie momenty w Kościele Katolickim, kiedy wierni jednak przy ołtarzu klękają. Nie powie Ci też tego, pod jakim kątem były ustawione ławki i z jakiego materiału zrobione były rajstopy.
pociengiel napisała:
A dziewczyńskie były raczej solidne

Ja nie napisałam, że to był sierpień '33. Więcej, nie wspomniałam nic na temat czasu, w którym to się rozgrywa. Widzę więc, że miałeś własną, konkretną wizję na opisane wydarzenia i być może dlatego treść wiersza się z nimi nie pokrywa, ale to jeszcze nie znaczy, że jest przerysowany.

W każdym razie dziękuję Ci za opinię. Pozostawiam ją sobie na przyszłość.

Kłaniam się.
pociengiel dnia 17.12.2018 10:14 Ocena: Przeciętne
Ja również jestem rozśmieszony.
Może bardziej.
ajw dnia 18.12.2018 18:06 Ocena: Świetne!
I ja się dołączę do pochwał, bo wiersz ich warty jak nie wiem co :) Fantastyczny klimat i kompozycja. Wszystko to doskonale pobudza wyobraźnię..
faith dnia 19.12.2018 16:17
Ajw, dziękuję Ci bardzo, że zostawiłaś tak miły ślad.

Pozdrawiam. :)
Jan dnia 29.12.2018 18:01
Bardzo ciekawy wiersz. Podoba mi się. Mogę dodać i powtórzyć, że inspiruje i pobudza wyobraźnię.
Myślę, że czytelnik ma prawo w swojej interpretacji pójść trochę dalej. To „trochę dalej” nie będzie wcale nadinterpretacją. Podzielam część komentarza pociengiela. Nie da się zablokować czytelnikowi skojarzeń, szczególnie, że słowa wiersza ewidentnie takie skojarzenia wzbudzają. Mam na myśli dorastanie, bunt i inicjację. Zrobienie dziurki w bieli, skóra i włosy – ten zestaw rekwizytów coś mówi. :)
Przy pierwszym czytaniu „włosy” (na nogach) dziewczynki trochę mnie rozproszyły. Jakoś nie mogłem sobie uzasadnić ich pojawienia się w wierszu. Pojawiały się skojarzenia prowadzące w miejsca intymne, w stronę inicjacji itp. Pojawiło się pytanie o wiek…
Pozdrawiam. :)
kubarozpruwacz dnia 31.12.2018 18:54
wiersz jest napisany z pazurem,ma potencjał, jednak mam wrażenie nieuporządkowania natłoku myśli i zbytniego przekoloryzowania zagęszczoną metaforyką. W innej kolejności ułożyłbym wersy, a niektórych momentów się pozbył .


jakby jezus miał się obrazić bez tego "Pan " brzmi lepiej i mniej patetycznie

gdyby ich zabrakło na niedzielnej mszy
przychodzą ze mną do kościoła
sąsiadki białe i czyste

powyższy szyk brzmi płynniej i klarowniej

"nic nie czuję " do kosza wyklucza się z treścią i przesłaniem wiersza i nota bene kolejnym wersem, sens powinien być zachowany.

od chłodu posadzki odcina mnie biel
paznokciem wydrapuję w niej małą dziurę
okrągłą wyspę z różowej skóry
którą matka zaceruje w domu/po powrocie do domu

koniec jest zbyt dosłowny , brakuje metafory, dziwnie brzmi pointa zakończona po
tocznyzną, jest taka zawieszona, "gdy wrócimy" , ja widzę to w ten sposób, lakonicznie, ale to mój indywidualny odbiór , wiersz zastanawia.
faith dnia 03.01.2019 16:51
Janie, bardzo Ci dziękuję za komentarz. Absolutnie nikomu nie bronię własnych, nawet zupełnie różnych od moich, interpretacji wiersza. Więcej, zawsze jestem ich ciekawa i chętnie konfrontuję z nimi treść. Ciągle mnie to zadziwia, jak wiele obrazów można wyłuskać w zależności od punktu widzenia. Ogromnie dziękuję Ci za Twój i za to, że się nim podzieliłeś. :)

Kubo, miło, że zatrzymałeś się nad wierszem i dałeś wskazówki. Teraz z nich nie skorzystam, bo nie czuję takiej potrzeby. Dla mnie wiersz jest właśnie tak ułożony, jak być powinien i nie chcę nic w nim zmieniać. Niemniej, nigdy nie twierdzę, że kiedyś nie dojdę do innych wniosków. Zdarza mi się wprowadzać zmiany nawet w tekstach, które mają już parę lat i wtedy często sięgam po wskazówki innych. Serdecznie dziękuję, że podzieliłeś się swoimi.

Wszystkiego dobrego dla was w zaczynającym się roku! :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
maga26
20/06/2019 22:54
Kazjuno - dzięki za odwiedziny i komentarz :) Pozdrawiam :) »
StalowyKruk
20/06/2019 20:41
Zgodnie z moją wiedzą, Maja spełnia warunki bycia… »
MarcinD
20/06/2019 19:31
Aż trochę mi głupio, że dopiero teraz odpisuję na komentarz,… »
MarcinD
20/06/2019 19:23
Cóż, może faktycznie część poprzednia była nieco… »
StalowyKruk
20/06/2019 16:51
Chyba trochę za bardzo nakręciłem się na tę zemstę :/ Jasne,… »
Kazjuno
20/06/2019 11:58
Dzięki Antosiu za wyjaśnienia i propozycję pogłębiania… »
Kazjuno
20/06/2019 11:46
Nie twierdzę, że wszystko było czarno-białe. Kalejdoskop… »
Zdzislaw
20/06/2019 11:20
Kazjuno, PRL nie był tylko czarno-biały. Miał odcienie… »
AntoniGrycuk
20/06/2019 10:50
Z drugim przykładem masz rację. A co do interpunkcji to Ci… »
Kazjuno
20/06/2019 10:37
Dzięki Antosiu za przeczytanie. To jest bardzo długie… »
AntoniGrycuk
20/06/2019 10:29
Klimacik jest, czuć, że to się działo w czasie komuny.… »
AntoniGrycuk
20/06/2019 10:02
Jeśli to ma być część książki, to się obroni ta ilość… »
Kazjuno
20/06/2019 09:38
No i mamy kawałek peerelowskiej historii. Kamyczek do… »
Kazjuno
20/06/2019 08:44
Maga 26 W przeciwieństwie do "Latającego" Yanko… »
Kazjuno
20/06/2019 08:27
Też czytałem dwa razy, wysilając szare komórki, o co chodzi?… »
ShoutBox
  • mike17
  • 20/06/2019 18:17
  • Elvis podobno żyje - niedawno widziano go w barze mlecznym w alejach Jerozolimskich, Ciekawe co zamawiał :) : [link]
  • AntoniGrycuk
  • 20/06/2019 17:12
  • StalowyKruku, wyczuwam w Twoich słowach swego rodzaju szantaż emocjonalny. Jak możesz? ;)
  • StalowyKruk
  • 20/06/2019 16:55
  • Skoro w regulaminie w dalszym ciągu jest napisane "tydzień", czuję się upoważniony do narzekania.
  • Kushi
  • 19/06/2019 19:41
  • Również pozdrawiam serdecznie Berele :), a to ode mnie dla Was :):) [link]
  • mike17
  • 19/06/2019 15:48
  • Pozdrawiam serdecznie, Berele :)
  • Berele
  • 19/06/2019 08:02
  • Cześć Michał i Kasia :) Dla Was słoneczne rytmy na dziś [link] Antoni, Ty też cześć :)
  • mike17
  • 18/06/2019 19:41
  • Miłego, Kasiu :)
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:sermoVento
Wspierają nas